kasiaijulia
14.01.08, 23:35
Proszę o pomoc dla mojej koleżanki a raczej dla jej dziecka,
sytuacja wygląda następująco:
mała Wiktoria ma 17 miesięcy, koleżanka tj jej mama nie pracuje bo
nie moze znaleźc pracy. Mieszkają niedaleko mnie tj w Gdańsku, z jej
rodzicami i siostrą , jedynie mama pracuje (sprząta klatki takze
wiadomo jak niskie ma zarobki), tata czasami popracuje ale i tak
większą częśc wypłaty przepije

siostra niedawno straciła pracę
takze też jest na garnuszku mamy. jedynym jej dochodem jest pomoc z
opieki społecznej i jest to różna kwota od 250 zł do 400 zł, ale te
pieniądze musi dac mamie (albo jakąś częśc) bo do opłat też sie musi
dorzucic. Do tego od niedawna znalazła niewielką pracę sprząta
godzinę dziennie , za taką godzinę ma 6 zł takze dziennie 6 zł ma.
Kwota śmieszna ale ona się cieszy bo za 6 zł już ma kaszkę. facet z
którym ma dziecko zostawił ją jak dowiedział sie ze jest w ciąży ,
po narodzinach trochę zaczął się interesowac mała ale co z tego jak
finansowo jej praktycznie nie pomaga. Od 3 miesięcy nie dał jej ani
złotówki tłumacząc się że nie ma

wcześniej dawał jej po 50, 100
zł miesięcznie , jak dał ponad 150 zł to było już super
JA jej pomagam ile mogę tzn czasami coś kupię albo dam ciuszki po
mojej Oliwce, niestety więcej nie mogę. Zawsze mi mówi że z
jedzeniem jest ciężko zdarza sie że ona nie je byle tylko mała
zjadła , na pieluchy i mleko często nie ma pieniędzy , o kupnie
jakiegoś ubranka dla małej (a tym bardziej dla siebie) albo jakiejś
zabawki moze tylko pomarzyc
Do tego jej mama zaczęła się wkurzac i jej wyrzuty robi ze jak ona
wychodzi sprzątac to ona musi z mała siedziec
Ostatnio jak z nią rozmawiałam okazało się że ten miesiąc jest
wyjątkowo trudny bo w opiece nie mają pieniędzy i dopiero ma
przyjechac pod koniec miesiąca wtedy coś dostanie, ale jeżeli nawet
jej coś dadzą to pieniądze dostanie dopiero w lutym.
Powiedziała mi ze często mała nie je nawet obiadów bo w domu nie ma
jedzenia

a jak juz coś jest to najczęściej są to ziemniaki i
jajko sadzone.
Tydzień temu taki sam wątek założyłam na forum do ktorego przynależę
(jeżeli tak to mozna nazwac

) i tam kilka dziewczyn zdeklarowało
się przysłac ciuszki dla małej, do tego kilka dziewczyn wpłaciło mi
na konto po 5 zł i ja za uzyskaną kwotę kupiłam małej paczkę
pieluch, 3 mleka, 3 kaszki, chusteczki i danonki

zaniosłam jej
wszystko to aż się prawie popłakała ze szczęścia bo akurat już się
wszystko kończyło a pieniędzy nie ma.
Najbardziej potrzebne byłoby: mleko Bebiko 3R ewentualnie bebiko 3
wtedy tylko doda kleik, innego mleka nie chce pic. Pieluchy, mała
waży 10 kilo takze jakieś pieluszki w tym przedziale wagowym, kaszki
bobo vita (nestle nie bardzo jej podchodzą) najlepiej te mleczno
ryżowe bo wtedy mleka nie trzeba już dawac. Kosmetyki typu
chusteczki do pupci, kremy. Gdyby ktoś miał zbedne ubranka to takze
by się przydały mała nosi rozmiar 80-86. jakieś zabawki ale to nie
najważniejsze.
Mam nadzieję że wszystko dokładnie opisałam jeżeli nie to chętnie
odpowiem na pytania.