jamapi
02.09.08, 10:41
jestem mama 7-mio miesiecznego mateuszka; od wczoraj jestem na wychowawczym i przeraza mnie mysl, ze bedziemy z mezem musieli sobie poradzic bez mojej ponsji

chcialam wrocic do pracy na pol etetu, ale niedosc, ze znalezienie opiekunki graniczy z cudem, to jeszcze jak sie jakas zglosi (dokładnie jedna) to wymagala kwoty, na ktora nie byloby mnie zwyczajnie stac (zatrudniona jestem w budzetowce, gdzie wynagrodzenia sa poprostu smieszne - niecale 1300zł na caly etat, co daje na pol etatu 650zl

); wiec musialam z tej opcji zrezygnowac, pracowalabym wlasciwie za darmo (wszystko poszloby na opiekunke), wiec wole nie miec dochodu, ale byc z synkiem;
jednak rzeczywistosc jest przystaczajaca: kredyt mieszkaniowy, oplaty (ktore po urodzeniu matiego wzrosly, bo wiecej pradu sie zuzywa, wody, w okresie zimowym trzeba dobrze ogrzac mieszkanie), pampersy, mleko, kaszki, alimenty meza 600zł miesiecznie .... kwoty pietrza sie i pietrza;
dotychczas cala moja pensja szla wlasnie na rachunki (moim rodzice pomagaja nam co miesiac placac polowe raty za kredyt i bog im zaplac za to);
ale tu nagle tej pensji nie bedzie
musze wiec jakos dorobic;
macie moze jakies sprawdzone pomysly??
jestem konsultantka avon co daje male zarobki; ale musze szukac czegos jeszcze;
prosze poradzcie!!