Nowe wiadomości o Panu Edwardzie!!!!!!!

25.10.08, 17:21
Witajcie dziewczyny!
Jestem "związana" z p. Edwardem niemal od samego początku i jak Wy wszystkie też wysyłałam mu paczki, pieniądze, pisaliśmy listy, wymienialiśmy zdjęcia dzieci. I faktycznie trwało to kilka lat. Jednak w październiku 2007 roku zadzwoniła do mnie sąsiadka z naprzeciwka. Dużo o tej pani mi p. Edward opowiadał. Sporo mu pomagała finansowo i pilnowała Rafałka, gdy On zaprowadzał Sarę do żłobka. Ze słyszenia pewnie też znacie tę panią. Rozmawiałam z nią bardzo długo i im dłużej to trwało, to nogi uginały mi się coraz bardziej. Wami zapewne też te wiadomości wstrząsną. Mój numer pani sąsiadka miała z telefonu p. Edwarda. Weszła do niego do mieszkania i zastała go nieprzytomnego z upicia się wódką. Pan Edward jest alkoholikiem! Nie pił przez 8 lat, gdy był związany z Henią (konkubiną, która zmarła po porodzie Sary). Jednak potem regularnie popijał. Gdy nie mógł sobie poradzić finansowo po przeprowadzce do nowego mieszkania, to się prawdopodobnie załamał. Też mi go żal, ale nie pozwolę się dalej zwodzić. Od roku dzieci są w rodzinie zastępczej (siostra Heni). Od tego czasu odwiedził je kilka razy. Faktycznie jest chory, ma raka (ale podobno niegroźnego). Teraz ma rentę socjalną, ale po kilku dniach nie ma już pieniędzy i chodzi po jedzenie do sąsiadki. Do mieszkania sprowadza różne towarzystwo i razem piją. Popatrzcie na co idą Wasze pieniądze. Nie na leki i jedzenie, tylko na wódkę.
Pewnie zastanawiacie się dlaczego dopiero teraz się odzywam i czy można wierzyć sąsiadce?
Na początku nie mogłam w to uwierzyć, albo nie chciałam, bo czułam się oszukana i wręcz zraniona. Ale jeden raz pan Edward do mnie zadzwonił pod wpływem alkoholu, bo nawet przeklinał i krzyczał na dzieci i niezbyt rozmowa się kleiła, była niespójna i sprzeczna. I dopiero po rozmowie z jego sąsiadką zaczęłam sobie analizować co On mówił. Ale jak już znałam prawdę, to zadzwoniłam do p. Edwarda i wypytywałam o dzieci, o zdrowie. I nic się nie zdradził, trwał w tym kłamstwie. Poczułam wściekłość. Minęło kilka miesięcy i zadzwonił do mnie. Rozmawiał najpierw normalnie, użalał się, że nikt mu nic nie przysyła, że nie ma za co żyć, że dzieci wciąż rosną i potrzebują jedzenia, a on pieniędzy na leki. Spytałam co z dziećmi. Odpowiedział, że patrzy jak bawią się na podwórku, a po kilku sekundach powiedział, że są teraz u cioci. Jak mu wytknęłam to kłamstwo to się zdenerwował, powiedział żebym przysłała mu 50 złotych i tylko usłyszałam w słuchawce "ku..., przecież to ja do niej dzwonię" i się rozłączył. Od tego czasu jak widzę w komórce, że to p. Edward, to nie odbieram. A dziś dzwoniła znów do mnie jego sąsiadka i mówiła, że jej żal patrzeć, jak naiwni ludzie mu przysyłają paczki i pieniądze (podała mi nawet kilka nazwisk, ale nie zapisałam), a on wszystko przepija, od ok. 3 miesięcy nie widział się z dziećmi, ma zresztą odebrane prawa rodzicielskie.
No cóż, wygodniej byłoby mi milczeć, ale proszę uwierzcie, lub znajdźcie sposób, by się samemu przekonać. A tak swoją drogą, to nikt nie pomyślał, że on kupuje sobie często nowe telefony, że wziął kredyt na umeblowanie tamtego mieszkania i jak widziałam ze zdjęć, to miał naprawdę ślicznie, nowy telewizor, meble. Skąd na to kasa? Od nas! Może na początek spójrzcie bardziej krytycznie, albo zadzwoncie do neigo i wypytujcie o dzieci, o szczegóły. Sama nie wiem, ja po prostu urwałam kontakt i nie tłumaczyłam się mu dlaczego. On teraz już nie trzeźwieje i pije ciągle. Jak ktoś sam nie chce sobie pomóc, to nikomu się nie uda. Tylko, że my mamy dobre serca i dajemy się wykorzystywać złym ludziom.
Oczywiście każdy z Was zrobi co zechce z tymi informacjami. Nadal możecie mu wysyłać paczki i pieniądze, gdyż część z Was mi zapewne nie uwierzy - liczę się z tym. Ale może chociaż ktoś sobie to przemyśli i 5 razy się zastanowi, nim wypisze sumę i adres na Lwówek Śląski.
Pani sąsiadka nie chce, by on wiedział, żę ona maczała w tym ręce - i nawet się nie dziwię, gdyż ona styka się z nim na codzień. A złośliwy pijak, to gorzej niż tylko pijak.
Trzymajcie się Dziewczyny i miejcie zdrowy rozsąek. Pozdrawiam!!!
    • hratli Re: Nowe wiadomości o Panu Edwardzie!!!!!!! 25.10.08, 18:15
      o masakra ;/
      • alexsc Re: Nowe wiadomości o Panu Edwardzie!!!!!!! 25.10.08, 18:21
        ale czegoś tu nie rozumiem. wątek o pomocy dla tego pana ma ponad
        400 wpisów, wnioskuję z niektórych że dziewczyny znają osobiście tą
        rodzinę. to jak to w koncu jest?
        komu wierzyć?
        • w_miare_normalna Re: Nowe wiadomości o Panu Edwardzie!!!!!!! 23.12.08, 15:25
          Jak rak może być nie grozny?bosz..
    • mama_amelii Re: Nowe wiadomości o Panu Edwardzie!!!!!!! 25.10.08, 18:37
      Współczułam p.Edwardowi,ale napisałam mu też,że nie uznaję pomocy finansowej na odleglośc osobom obcym.Ze względu na to,że szkoda mi było dzieci wyslałam mu paczkę żywnościową(nie żałuję,bo robiłam w dobrej wierze,poza tym jedzenie to nie problem.przynajmniej zjadłsmile).W pewnym momencie niestety coś mnie tknęło i zastanawiałam się skąd ten pan sie wziął i kto zna go osobiście i u niego był?Dziewczyny strasznie zapewniały o jego uczciwości,biedzie itp(nie chcę tu wymieniać nicków).
      Przykre to niestetysad
      Nie wiem komu wierzyć(może sąsiadka się obraziła i nie mówi prawdy,może jednak mówi).W każdym razie przykro mi jest z powodu tak wielu dziewczyn na forum,które mu tak długo i szczerze pomagałysad(
      • asiaiwona_1 Re: Nowe wiadomości o Panu Edwardzie!!!!!!! 25.10.08, 19:28
        Jeśli to prawda, to nieźle nas wszystkie okręcił wokół siebie...
        Chyba pójdę za mamą_amelii i też przestanę pomagać finansowo obcym.
        Paczka z jedzeniem czy ubraniem to co innego....
        Pozostaje nam tylko mieć nadzieję, że choć część z pieniędzy, które
        mu wysyłałyśmy została przeznaczona na dzieci...
    • anetakor Re: Nowe wiadomości o Panu Edwardzie!!!!!!! 25.10.08, 21:52
      cicha_1978 napisała:

      > Witajcie dziewczyny!
      > Jestem "związana" z p. Edwardem niemal od samego początku i jak Wy wszystkie te
      > ż wysyłałam mu paczki, pieniądze, pisaliśmy listy, wymienialiśmy zdjęcia dzieci
      > . I faktycznie trwało to kilka lat. Jednak w październiku 2007 roku zadzwoniła
      > do mnie sąsiadka z naprzeciwka.

      dlaczego piszesz to po roku czasu, czy wiesz ile w tym czasie p. Edward
      otrzymał? Jak wiele dziewczyn odejmowało sobie czasem od ust, żeby posłać mu
      paczkę czy wspomóc finansowo?
      Jeśli to prawda to nie omieszkam powiedzieć niestety, że jesteś współwinna
      zaistniałej sytuacji, mogłaś tak ze spokojem patrzeć jak się tutaj dziewczyny
      dwoją i troją?
      Jestem bardzo niemile zaskoczona, posyłałam temu panu pieniądze oraz wspomagałam
      go w innych formach wysyłając paczki z ubraniami, telefon etc...
      Nie wiem teraz co o tym myśleć, zatkało mnie.
    • gosiapal Re: Nowe wiadomości o Panu Edwardzie!!!!!!! 25.10.08, 22:43
      przykre to co napisałaś.
      posyłałam mu pieniądze wierząc, ze dzieki nim lepiej żyje sie jemu i
      przede wszystkim jego dzieciom.
      mogłam je przeznaczyc na cos innego, chociażby kupować cos swoim
      maluchom.
      tak niestety konczy sie pomaganie obcym. kolejny raz pomagałam nie
      tym co potrzeba.myslam, ze sytacja jest sprawdzona, wiele osób o tym
      zapewniało.
      chyba przestanę w ogole przejmowac sie sytuacja innych ludzi. jak
      widać nawet "pewne" osoby nie sa godne pomocy.

      szkoda tez, ze wiedząc o sytuacji juz tak długo dopiero teraz o tym
      napisałaś.
      ja pomagalam mu przez ostatni rok własnie. nawet jesli nie bylas
      pewna na 100 % trzeba bylo chociaz zasugerować, ze moze byc inaczej.
      ze nie masz zupełnej pewności ale , ze doszły cie słuchy. moze ktos
      by to sprawdził.
      • pitahaya1 Re: Nowe wiadomości o Panu Edwardzie!!!!!!! 25.10.08, 23:05
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=74855684&a=84794542
        Pomijając p.Edwarda, po takich rozmowach i reakcjach rzadko kto ma ochotę cokolwiek podważać.

        Mnie tamta rozmowa, wymiana zdań, dała nieco do myślenia.

        Swego czasu również sparzyłam się na pomocy jednej z osób. Powiedzmy, że nie podobał mi się jej sposób na życie.. Od osoby pośredniczącej usłyszałam parę przykrych słów,...dałam sobie spokój z pomocą. Niech inni pomagają, jeśli nie przeszkadza im taka sytuacja.

        Co do p.Edwarda...przecież ktoś tam w końcu bywał, chyba częściej niż raz na dwa lata.

        • bystra2000 Re: Nowe wiadomości o Panu Edwardzie!!!!!!! 26.10.08, 08:35
          Nioma ,zorka - przeproście boonieczkę !!!!
          z tego co pamiętam ,to nioma była kołem napędowym w pomaganiu
          Edziowi ???
          • arwena_11 Re: Nowe wiadomości o Panu Edwardzie!!!!!!! 26.10.08, 08:49
            Bystra, myślę, ze nie ma na razie za co przepraszać. A taka
            wypowiedź wywoła tylko burzę na forum
            • bystra2000 Re: Nowe wiadomości o Panu Edwardzie!!!!!!! 26.10.08, 09:09
              Arwena ,możesz wykasować moją wypowiedż .
              Ale czy nie sądzisz ,że dość już zamiatania pod dywan ??
              Grzeczne ,poprawne posty ,zero krytyki a po drugiej
              stronie nabite w butelkę filantropki ,osoby wielkiego serca .
              Ktoś napisze ;nie pomagałaś ,to się nie odzywaj ..
              nie pomagałam Edziowi ,bo mój niezawodny nos znów mnie nie zawiódł smile)

              ps. przypomina mi się sytuacja sprzed ok.roku .Ogromne zaangażowanie
              wielu dziewczyn stąd dla rodziny B.G. z Łodzi .
              I co ?
              wyszła kicha ,kaszana ,bagno sad
              • zonazona doskonale rozumiem nioma 27.10.08, 09:48
                Bo to ja z Sylwią potwierdzałyśmy złą sytuację Beaty G. Do dziś
                jestem ogłupiała i zdezorientowana, bo wygląda na to, że B. miała
                nie 2 a wiele twarzy.
                I coż z tego, że mieszkamy w jednym mieście i wiele, wiele razy B.
                odwiedzałam? Mogłam potwierdzić złą sytuację mieszkaniową, ilość i
                wiek dzieci oraz ich stan zdrowia "na oko". Nigdy nie widziałam u B.
                śladu używek ani nie wyczułam, a jestem na tym punkcie b. wyczulona.
                Ale czy to gwarantuje, że pomoc materialna i finansowa dla niej nie
                szła na marne?
                Do dziś nie mogę pojąć wszystkich sprzecznych informacji, czuje sie
                oszukana i w dodatku mam wyrzuty sumienia, że rozdawałam adres i
                cieszyłam się z pomocy dla B.. Tylko dlaczego to JA muszę mieć
                wyrzuty???
                • mari40 nioma 27.10.08, 10:16
                  nioma,może nie powinnam zabierac głosu,bo nie pomagałam temu panu nawet ubrankami gdyz dzieci mam juz większe,ani tez finansowo,bo sytuacje mam taką jaką mam,
                  ale nie ma tu żadnej twojej winy,chciałaś dobrze,otworzyłaś swoje serce dla człowieka i jego maleńkich dzieci,które los tak okrutnie doświadczył i to wszystko!!!
                  Takich ludzi jak pan Edzio jest pewnie więcej,ale nie wszyscy sa oszustami.
                  Poprostu sa ludzie i taborety,które żyją i zerują na dobroci, dobrych ludzi.
                  Głowa do góry!
          • jancze Re: Nowe wiadomości o Panu Edwardzie!!!!!!! 26.10.08, 16:41
            Miałaś dziewczyno rację! Trzeba zawsze sprawdzać - pamietam, że to
            zrobiłaś w OPS i zostałaś za to zakrzyczana. Dziwne to było i
            szkoda, że zamiast zastanowienia wprowadziło tylko złe emocje i złe
            słowa. A mi pomogło, bo dowiedziałam się, że co prawda Pan Edward na
            złocie nie śpi, i że ma trudną sytuację, ale wiedziałam, ile ma
            dochodu i że przekroczył limit pomocy społecznej (że niski to inna
            sprawa).
            ZAWSZE trzeba sprawdzić, na wzelkie możliwe sposoby. I jeśli już
            ktoś poświęca na to swój czas, to trzeba to wykorzystać, a nie
            przeklinać.
        • nioma Re: Nowe wiadomości o Panu Edwardzie!!!!!!! 26.10.08, 19:22
          cytat:

          nie dostaje nic z opieki, bo zwyczajnie przekracza kryterium
          dochodowe wynoszące obecnie 351 zł/osobę w rodzinie. Jak to
          możliwe? - proszę bardzo, oto zestawienie dochodów pana Edzia:
          renta rodzinna po matce dzieci - 1200 zł
          zasiłek rodzinny na syna - 64 zł
          zasiłek rodzinny na córkę - 48 zł
          dodatek do rodzinnego z tyt. samotnego wychowywania na syna - 250 zł
          dodatek do rodzinnego z tyt. samotnego wychowywania na córkę - 170

          dodatek do rodzinnego z tyt. kształcenia i rehabilitacji dziecka
          niepełnosprawnego na syna - 80 zł
          zasiłek pielęgnacyjny na syna - 153 zł
          Razem - 1965 zł - całkiem pokaźna sumka się uzbiera, więcej niż
          pensja niektórych Polaków.
          Pięknie panie Edziu - co pan robi z tą kasą????
          Zamiast czekać na zasilenie konta i tony paczek lepiej proszę iść do
          uczciwej pracy albo starać się o rentę inwalidzką!!!!


          mozna z mopsu to wszystko dostawac jak dzieci sa odebrane i w
          rodzinie zastepczej?
          bo ja juz zglupialam do reszty
          • bj32 Re: Nowe wiadomości o Panu Edwardzie!!!!!!! 30.10.08, 11:08
            O ile wiem, to nie mozna nawet jak są w placówce wychowawczej. W
            rodzinie zastepczej to rodzina zastepcza dostaje. Chyba, że dzieci
            prywatnie zostały dane pod opiekę cioci, a forsa dalej napływa do
            tego pana.
    • foretka Re: Nowe wiadomości o Panu Edwardzie!!!!!!! 26.10.08, 11:11
      Fakt, ze dosc pozno piszesz ale wlasciwie to sie nie dziwie. Nie
      wiem czy wszystko jest prawda, czy czesc, czy nic. Nie zmienia to
      faktu, ze pomoc nie byla skoordynowana, nie wiadomo bylo ile
      dokladnie p. Edward dostaje od forumek i na co to wydaje.
      Kazda proba zwrocenia uwagi, ze cos jednak z ta pomoca jest nie tak -
      byla od razu zakrzyczana.

      Nie pomagalam finansowo bo dziwne mi sie wydawalo ile kasy jest tam
      ladowane i ciagle jest malo. Natomiast zaproponowalam inna pomoc,
      odezwu nie bylo.

      Mysle, ze osoby najbardziej zaangazowane powinny sytuacje teraz
      dokladnie sprawdzic. Jesli dzieci sa w rodzinie zastepczej oznacza
      to, ze p. Edward jest cholernym klamca i wyludzaczem. Mysle, ze
      powinien to od osob pomagajacych mu uslyszec - jasno i dobitnie.

      Wszystko to cholernie przykre, tym bardziej, ze jesli to prawda, p.
      Edward oszukal tylu dobrych ludzi.

      Pozdrawiam ~ foretka ~ mama Paulinki
      Zakątek Szczecińskich MaMsmile
      Zajrzyj do Mateusza!
    • alexsc Re: Nowe wiadomości o Panu Edwardzie!!!!!!! 26.10.08, 13:51
      czy są tu dziewczyny, które znają osobiscie tego pana Edwarda? czy
      ktoś moze to zferyfikować?
      poza tym zastanawiam sie dlaczego cicha_1978 dopiero teraz odezwała
      się. bardzo to dziwne.
    • agunai Re: Nowe wiadomości o Panu Edwardzie!!!!!!! 26.10.08, 17:11
      Pochodzę ze Lwówka[obecnie tam nie mieszkam ]-mam tam rodzinę i
      znajomych -może uda mi się coś dowiedzieć.
      Pozdrawiam
      • babcia_marysia Re: Nowe wiadomości o Panu Edwardzie!!!!!!! 26.10.08, 18:49
        a mnie zastanawia jedno.....
        jeżeli dzieci są od kilku miesięcy w rodzinie zastępczej,
        to czy opieka społeczna o tym nie wie?????
        dane finansowe pana Edwarda nie były podane z czerwca czy lipca
        tylko na poczatku października.....nie bronie pana Edwarda,
        bo keżeli to prawda to wszystkich nas nabił w buteleczke od alkoholu
        • babcia_marysia Re: Nowe wiadomości o Panu Edwardzie!!!!!!! 26.10.08, 18:56
          wyżej zrobiłam pomyłke----
          dane finansowe podane były w połowie września,
          to mimo tego to dzieci już gdzieś od lipca-sierpnia są w rodzinie zastepczej
          ,wiec pan Edward automatycznie traci wszystkie dodatki na dzieci ,a opieka
          podała bardzo dokładnie ile on pobiera
          • nioma Re: Nowe wiadomości o Panu Edwardzie!!!!!!! 26.10.08, 19:15
            dziewczyny
            ja bylam jednym z kol napedowych pomocy dla pana Edwarda
            dla mnie najbardziej wiarygodna byla mama ktora widziala sie z nim w
            Kowarach i ktora od dlugiego czasu mu pomagala, mie cala historia
            zlapala za serce i postanowilam pomagac, aktywizujac w to inne mamy,
            znajomych, rodzine, nawet moja szefowa w pracy.
            napisalyscie ze mam przeprosic boonieczke, ok, nie ma sprawy, ale
            mam jedno pytanie: jesli boonieczka miala wiesci z mopsu to dlaczego
            nie powiedziano jej o rodzinie zastepczej? dlaczego tego nie
            napisala?

            wiecie, jestem zkolowana
            a najbardziej to jestem zla na sama siebie bo z zasady nigdy nie
            pomagalam ludziom tylko koncentrowalam sie na pomocy zwierzetom, dla
            pana Edwarda zrobilam wyjatek, zaangazowalam sie bardzo,
            wyslalam kilkadziesiat paczek, ubrania dla dzieci, ubrania dla
            niego, buty, do tego gotowke
            w sumie pewnie ok 2 tysiace zlotych
            mam dosc
            dosc ludzi i pomagania, nawet nie chce mi sie pisac na ten temat bo
            nie wiem co moglabym napisac, ze czuje sie jak idiotka? tak, tak sie
            czuje. czuje sie jak skonczona kretynka.
            i tym samym definitywnie koncze jakakolwiek pomoc dla innych.
            kilka kartonow ubran po dziecku jakie mam wyrzucam na smietnik.
            wypisuje sie z dobroczynnosci.
            mam dosc.
            zaraz sie chyba porycze...
            • de_la_hoya Re: Nowe wiadomości o Panu Edwardzie!!!!!!! 26.10.08, 19:29
              zrobisz co zechcesz

              swoją drogą sama chciałam pomóc, miałam jakieś ubranka, trochę kupiłam w
              lumpexie i czekałam na adres... czekałam i czekałam...
              i olałam po 2 tygodniach
              ubranka poszły w sprawdzone miejsce

              mnie dziwiło jedno
              rozumiem, że trzeba pomóc aby ktoś odbił się od dna ale jak przebrnęłam przez
              wszystkie posty zobaczyłam, że to sponsoring a nie pomoc

              pomagacie tyle czasu, poszła tam tona ubrań i tona kasy i nikomu nie przyszło do
              głowy, że coś jest nie tak? że facet dalej jęczy, że ciężko?
              dlaczego nikt go nie sprawdził? i nie chodzi o MOPS a o to, żeby wsiąść w
              samochód czy pociąg i wpaść bez zapowiedzi
              2-3 naloty i byłoby wiadomo o co chodzi

              facet jest biedy a ma komórkę... ok, niby kontakt ze światem trzeba mieć ale
              jeżeli stać go na dzwonienie do kogoś i jęczenie to chyba nie jest aż tak źle...
              • nioma Re: Nowe wiadomości o Panu Edwardzie!!!!!!! 26.10.08, 19:34
                odpowiadam:
                - mnie nigdy nie prosil o pomoc ani nie jeczal, ja sama pytalam czy
                potrzebne sa np ubranka albo buty
                - aparat telefoniczny dostal od jednej z mam z naszego forum, ja np
                regularnie ten telefon doladowywalam
                - jak dla mnie wsiac w samochod i pojechac z warszawy do Lwowka to
                wyprawa na dwa dni.
                - dla mnie nie byl to sponsoring tylko regularna pomoc dla kogos kto
                nie moze isc do pracy ze wzgledu na chorobe, dzieci itp i kto
                potrzebuje pomocy.

                moze jestem naiwna. uwierzylam, ze ludzie sa uczciwi? moze dlatego,
                ze sama jestem osoba uczciwa i nie wykorzystuje innych.

                to tyle.
                watek sie pewnie bedzie teraz ciagnalw nieskonczonosc, ale bez
                wzgledu na to co jeszcze zostanie napisane ja wiem, ze nigdy wiecej
                do nikogo nie wyciagne pomocnej reki.
                jest mi cholernie przykro.
                gdzies tam w glebi mam nawet nadzieje, ze to wszystko okaze sie
                pomylka. chyba po to, zebym odzyskala wiare w ludzi
              • bystra2000 Re: Nowe wiadomości o Panu Edwardzie!!!!!!! 26.10.08, 19:39
                Nioma - nie będe Cię już dołowała ,ale to Ty i zorka
                nakręcałyście spiralę .
                Miałam wrażenie ,że to Twój sąsiad zza ściany . Wiedziałaś o nim
                wszystko ... no może poza tym ,że hultaj ,oszust ,pijaczyna
                i bezduszny tatuś sad
                Edzio opanował sztukę wyłudzania do perfekcji i dam rękę obciąć
                że opiekę też wyprowadził w pole .Bo z tego ,co mi wiadomo to sąd
                ustanawiając rodzinę zastępczą dla jego dzieci ,nie miał obowiązku
                informowania o tym fakcie kogokolwiek ,a już na pewno nie OPS .
                • nioma Re: Nowe wiadomości o Panu Edwardzie!!!!!!! 26.10.08, 19:45
                  regularne rozmowy telefoniczne, listy, relacje osob ktore sie z nim
                  widzialy,
                  rozmowa o tym, ze sasiadka odebrala paczke i ukradla pieniadze ktore
                  wlozylam do koperty, fakt, ze nigdy mnie o nic nie prosil, ze to ja
                  wystepowalam z propozycja pomocy - to wszystko utwierdzilo mnie w
                  przekonaniu, ze to uczciwy czlowiek.
                  jak juz napisalam wczesniej: mam nauczke.
                  cholera, jak moglam byc taka glupia i zlamac swoje zasady?
                  przez cale zycie nigdy nie pomagalam ludziom wychodzac ze slusznego
                  zalozenia, ze ludzie na pomoc nie zasluguja. Pomagalam tylko
                  zwierzetom i widzialam efekty swojej dzialalnosci. Raz, po raz
                  pierwszy sie zlamalam, podeptalam zasady i zaangazowalam sie po
                  czubki uszu w pomoc czlowiekowi, z sercem, z wiara ze mozna zmienic
                  cos na lepsze.
                  Jak sobie pomysle ile za to byloby karmy dla schroniska...
                  • foretka Nioma... 26.10.08, 20:17
                    Tu nie chodzi o to co juz sie stalo. Stalo sie. Ja bylam w Twojej
                    sytuacji w sprawie vikiko - tez nakrecilam spirale pomocy dla
                    wyludzaczki.
                    Teraz chodzi o to abys wyjasnila sytuacje. Twoja sprawa czy bedziesz
                    pomagac ludziom czy zwierzetom ale dziewczynom nalezy sie klarowna
                    odpowiedz - co jest grane.

                    Poza tym - glowa do gory, naprawde sa jeszcze ludzie godni zaufania
                    na swieciesmile A ciuchow po dziecku nie wyrzucaj - zawiez do biednej
                    dzielnicy i postaw kolo smietnika, zostaw w swietlicy TPD.

                    Pozdrawiam ~ foretka ~ mama Paulinki
                    Zakątek Szczecińskich MaM!
                    Paulina w Zielonym Zakątku!
                    • nioma Re: Nioma... 26.10.08, 20:48
                      ale co ja mam wyjasniac? Wiadomosc o panu Edwardzie i jego sytuacji
                      znalazlam na tym forum, jedyne co zrobilam i w czym zawinilam to to,
                      ze uwierzylam.
                      ja wlaczylam sie w watek pomocy dla pana edwarda, uaktualnialam
                      wiadomosci przekazywane przez niego w listach i rozmowach
                      telefonicznych. nigdy nie pisalam, ze bylam czy widzialam.
                      mam wsiasc w pociag i jechac do Lwówka?

                      a w to, ze sa ludzie godni zaufania to juz nie wierze, rzeczy
                      nigdzie nie bede zawozic bo szczerze mowiac, mam to juz gdzies.
                      wywale, a wczesniej potne i podre zeby nikt tego nie wyjal z
                      kontenera i nie sprzedal, rzeczy sa w wiekszosci nowe, z metkami, bo
                      kupione z mysla o wyslaniu paczki
                      • babcia_marysia Re: Nioma... 26.10.08, 21:21
                        a nie lepiej tu przesłać
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=84438110
                        • arwena_11 Re: Nioma... 26.10.08, 22:17
                          Nioma jak jestes z warszawy ( swoja drogą jakoś wcześniej mi to
                          umknęło ) to odezwij się na priva. Moze się spotkamy, pogadamy,
                          emocje opadną. Ja też z Wawki. Każda z nas długoletnich uczestniczek
                          forum, miała "swojego Edzia".
                          My z papużką chyba nawet "dwie Edzie". Słynną vikiko, o której
                          wspomniała Foretka i Imelde ( ciekawe, czy ktoś to jeszcze
                          pamiętasmile ).

                          Swoją drogą jako ciekawostkę moge wam podać tekst, jaki dostałam z
                          prokuratury o umożeniu śledztwa w sprawie vikiko.

                          Ponieważ, z konta, na które wpływały pieniądze, mogła korzystać,
                          zarówno vikkiko, jak jej córka i mąż, nie są wstanie stwierdzić kto
                          konkretnie korzystał z wyłudzonych pieniędzy, dlatego umarzają
                          śledztwo. Zawsze mnie zastanawiało, czy jak otworzymy konto w trzy
                          osoby, wyłudzimy kase od różnych osób, to bedziemy bezkarni? Ciekawy
                          sposób na wzbogaceniesad
                          • mama_amelii arwena 26.10.08, 22:26
                            nie podsuwaj pomysłów potencjalnym oszustomsmile
                            • arwena_11 Re: arwena 26.10.08, 22:36
                              Nie podsuwam, mam nadzieję. Kiedyś całe orzeczenie o umorzeniu było
                              w całości przytoczone na forum, jeśli mnie pamięc nie zwodzi, bo
                              oszukanych było wiele osób,
                              • papuzka_gda Re: arwena 26.10.08, 23:00
                                oj, a pamietacie matke spod Radomia...ktorej mama_gucia slala cale
                                wagony jedzenia i srodkow czystosciowych? Ba, tam nawet jezdzili
                                mamy_gucia rodzice, zaprzegajac (jak teraz Nioma) cale rzesze
                                znajomych i znajomych znajomych...rzeczywistosc okazala sie
                                szokująca niestety.
                                • anetakor przede wszystkim 27.10.08, 11:34
                                  to trzeba to rzetelnie sprawdzić, czy faktycznie tak jest, a potem można
                                  postanowić co dalej, jest tu dziewczyna, która ma kogoś w Lwówku niech
                                  poobserwują, podpytają i sprawa myślę szybko się wyjaśni w tą czy w drugą
                                  stronę, sama wolałabym, żeby to nie była prawda, ale oszuści byli i będą i z tym
                                  trzeba się liczyć niestety sad((
    • malgog Re: Nowe wiadomości o Panu Edwardzie!!!!!!! 27.10.08, 11:40

      ...też pomagałam ale jeszcze nie czuję się nabita w butelkę
      na chwilę obecną to widzę wyłącznie zamieszanie, informacje
      dotyczące p. Edwarda są sprzeczne
      informacja i zasiłkach jakie dostaje z OPS na dzieci i że
      jednoczesnie ma odebrane prawa rodzicielskie
      nie wierze, że OPS wypłaca tyle kasy i nie wie o odebraniu praw

      sąsiadka znalazła numer telefonu do dziewczyny (założycielki wątku)
      grzebiąc w cudzym telefonie !!! nawet jeśli jego posiadacz był
      aktualnie w stanie zamroczenia (jeśli wogóle był)
      no i tak znienacka zadzwoniła i oczywiście jak to usłużna sąsiadka
      poinformowała że to pijak ....i od razu trafiła na kogoś kto wysyłam
      paczki ???? !!!

      coś śmierdzi ale nie przesądzajmy
      może ktoś z Lwówka Śl. się znajdzie i coś rozjaśni





      • bystra2000 Re: Nowe wiadomości o Panu Edwardzie!!!!!!! 27.10.08, 14:20
        Podzwoniłam tu i tam i wiem ,że dzieci zostały
        zabrane Edziowi w pażdzierniku 2007 roku a wyrokiem sądu
        z dnia 06.11 .2007 już oficjalnie znalazły prawdziwy dom
        w rodzinie zastępczej . Nawet znam nazwisko nowej rodziny
        Sary i Rafała .
        A Edzio ? zagorzały alkoholik ,chory na nowotwór wykorzystał
        dobroć serc wielu osób .
        Dzieci swoich nie odwiedza zbyt często ( był 3 razy ) z pustymi rękami .
        Ma od groma długów ( kredyty za meble i sprzęty do mieszkania )
        odmówił przyjęcia używanych mebli !!!
        Kiedy dzieci z nim mieszkały ,dostawał ogromną pomoc z Urzędu Gminy ,Pomocy
        Społecznej ,ze Zboru Zielonoświątkowców ;opał ,żywność ,opłaty za przedszkole
        ,opłaty za czynsz .
        Jego sąsiadka ,która ponoć okradała paczki i koperty z kasą pomagała mu ,płacąc
        rachunki ,kupując jedzenie !!!
        to tyle ... i aż tyle .
        • nioma Re: Nowe wiadomości o Panu Edwardzie!!!!!!! 27.10.08, 14:39
          nie mam słow zeby opisac jak sie czuje
          • anetakor Re: Nowe wiadomości o Panu Edwardzie!!!!!!! 27.10.08, 14:47
            czy któraś z dziewczyn z mojej okolicy (Pszczyna/Tychy/Bielsko-Biała) chciałaby
            się ze mną przejechać do Lwówka?
            • asiaiwona_1 Re: Nowe wiadomości o Panu Edwardzie!!!!!!! 27.10.08, 15:29
              Im dalej czytam ten wątek tym brdziej mam chęć powiedzieć o kur...
              Ja co prawda tylko raz wysłałam p. Edwardowi 100 zł i raz wysłałam
              paczkę (za ok. 200zł) ale wychodzi na to, że było to akurat w
              okresie, kiedy dzieci był juz dawno w rodzinie zastępczej. Przed
              chwilą próbowałam się dodzwonić do tego pana, choć tak naprawdę nie
              wiem po co, ale nie odebrał. Może i dobrze. Chciałam się go spytać
              jak mógł tak nas wszystkie oszukać i brać na litość przez dzieci.
              Boże, jaka ja głupia byłam.
              Powiem szczerze, że chętnie wypisałabym się też z akcji Mikołajowej,
              ale juz chyba nie będę taka. Jednak paczka świąteczna to będzie
              chyba moja ostatnia taka pomoc przez internet. Faktycznie chyba
              lepiej pomagać schroniskom dla zwierząt.
              Ale ta historia wydawała się być taka prawdziwa. Wstyd przyznać, ale
              sama krytykowałam osoby, które ośmielały się powiedzieć cokolwiek
              złego na p. Edwarda.
              Brak mi słów... I jest mi cholernie przykro.
              • nioma Re: Nowe wiadomości o Panu Edwardzie!!!!!!! 27.10.08, 15:41
                ja przed chwila podliczalam ile w tym roku wyslalam pieniedzy,
                wszystko przelewy na konto, zeby bylo za co wodke kupic
                doladowania telefonu
                buty dla niego na zime, na jesien, pieniadze do kolezanki z
                przeznaczeniem na leki.
                brzuch mnie juz boli z nerwow, siedzi mi kula w gardle i nie moge
                uwierzyc, ze moglam byc taka glupia i jeszcze innych wciagac w ta
                akcje pomocy

                jakim aktorem trzeba byc?
                przeciez on sie widzial z jedna z mam w Kowarachw szpitalu, ja
                regularnie dzwonilam, nic mnie nigdy nie zaniepokoilo w glosie, nic
                takiego sie nie zdarzylo co mogloby mi zasugerowac cokolwiek, ze cos
                jest nie tak
                pan Edward zawsze byl przesympatyczny, nigdy, naprawde NIGDY mnie o
                nic nie prosil, to ja pytalam czy ma to albo tamto. Ale ja glupia
                bylam. Naiwna.
                W domu sie nie przyznalam, wstyd mi, w zeszlym roku moj partner ze
                mna jezdzil na poczte bo mialam ponad 40kg rzeczy, sama nie dalabym
                rady tego dowiezc...
                jak sobie pomysle jak ten czlowiek musial sie smiac, pil z kolegami
                i pewnie nawet toast wznosil "za zdrowie tych glupich pind co kase
                wsysylaja"
                • asiaiwona_1 Re: Nowe wiadomości o Panu Edwardzie!!!!!!! 27.10.08, 15:46
                  Słuchajcie, ja nie wiem czy to dobry pomysł, ale czy ta sprawa nie
                  nadaje się do wyjaśnienia przez sąd? Jakby nie było to on ans
                  oszukał, tylko nie wiem jak mu udowodnić to, że nas oszukiwał co do
                  dzieci o ogólnej sytuacji. Chyba, że po prostu sobie odpuścić i po
                  prostu więcej nie pomagać...
                  • nioma Re: Nowe wiadomości o Panu Edwardzie!!!!!!! 27.10.08, 15:52
                    ale ktos nam kazal pomagac? ktos o cos prosil?
                    przeciez pomoc byla dobrowolna.
                    co mozna powiedziec przed sadem?
                    bez sensu.
                    lepiej juz zwyczajnie nie pomagac zeby nie wyjsc kolejny raz na
                    idiotke.
                    • asiaiwona_1 Re: Nowe wiadomości o Panu Edwardzie!!!!!!! 27.10.08, 15:58
                      Dlatego właśnie napisałam, że nie wiem czy to dobry pomysł. Ale
                      chyba można by to było pod wyłudzenie podciągnąć.
                      Choć pewnie najlepszym rozwiązaniem jest zapomnieć i więcej nie
                      pomagać.
                      • de_la_hoya Re: Nowe wiadomości o Panu Edwardzie!!!!!!! 27.10.08, 21:39
                        asiaiwona_1 napisała:

                        > Dlatego właśnie napisałam, że nie wiem czy to dobry pomysł. Ale
                        > chyba można by to było pod wyłudzenie podciągnąć.
                        > Choć pewnie najlepszym rozwiązaniem jest zapomnieć i więcej nie
                        > pomagać.

                        bezpodstawne wzbogacenie
                    • bystra2000 Re: Nowe wiadomości o Panu Edwardzie!!!!!!! 27.10.08, 16:06
                      Dziewczyny .
                      Teraz próżne żale . Szkoda ,że Wasze zaangażowanie
                      poszło w procenty ...
                      Jednak wierzę ,że są ludzie ,którzy tej pomocy
                      potrzebują i jeżeli Wy się odwrócicie to tylko biedne
                      dzieci ucierpią .
                      Trzeba pomagać dalej ,sprawdzając sytuację rodziny u żródła .

                      Co do Edzia - można by zgłosić na policję ,że wyłudzał ,choćby na podstawie
                      listów czy smsów ,tylko po co ? jemu już chyba niewiele
                      życia zostało .Sam fakt odcięcia od żródełka ,będzie dotkliwą karą .
                      • bystra2000 Re: Nowe wiadomości o Panu Edwardzie!!!!!!! 27.10.08, 16:08
                        Gwoli wyjaśnienia - on nie jest pozbawiony praw rodzicielskich .
                        Te prawa ma jedynie ograniczone a dzieci może widywać w obecności
                        opiekunów prawnych .
                        • cicha_1978 Re: Nowe wiadomości o Panu Edwardzie!!!!!!! 27.10.08, 18:52
                          Przepraszam Dziewczyny, że się nie odzywałam, ale zwyczajnie nie miałam jak wejść do neta.
                          Tak właśnie myślałam, że to wywoła taką burzę. Sama czułam się podobnie, gdy o tym się dowiedziałam. Bardzo nie lubię plotek i po jednym telefonie, nie chciałam wówczas nic pisać. Na tym forum też już strasznie dawno nie byłam i szczerze mówiąc nawet od razu nie pomyślałam w ogóle, że można tu się odezwać. Wybaczcie, bo faktycznie mogłam wcześniej na to wpaść i tę wiadomość posłać. Ale trudno, mogę przeprosić, choć czasu nie cofnę.
                          Sądzę, że jak ktoś ma możliwość jechać do Lwówka lub podowiadywać się przez znajomych, to chyba będzie najpewniejsze źródło informacji.
                          Uważam, że do sądu, to jednak nie za bardzo to wszystko dawać. Jak już ktoś napisał, odcięcie od źródła, to będzie super kara.
                          Ja napisałam to, co sama wiedziałam, więc jak coś się mija z prawdą, to proszę mnie o to nie winić. Sama mu w końcu pomagałam, tylko szybciej skończyłam. Edziu sam to tylko raz mnie poprosił o te 50 zł (pisałam w pierwszej wiadomości), pewnie dlatego, ze był napity. Wcześniej też nigdy, zawsze super kulturalny, miły. Odbierałam go pozytywnie - tak jak Wy.
                          Niestety nie mam tyle czasu, by na bieżąco śledzić, co tu się pisze, ale nie zrażajcie się do innych ludzi. Nie można generalizować, bo wielu naprawdę potrzebujących i uczciwych ludzi możnaby w ten sposób zranić.
                          Żeby ten żal i ból zniknął, to musi upłynąć wiele czasu.
                          Pozdrawiam - Ania (Jasiu 17.01.2004 i Jarek 23.09.2006)
      • justinka_27 Re: Nowe wiadomości o Panu Edwardzie!!!!!!! 27.10.08, 16:02
        Malgog, OPS mógł nie wiedzieć o odebraniu praw. Zasiłki są
        przyznawane na rok i w tym czasie w zasadzie nikt nie przychodzi i
        nie sprawdza czy coś się nie zmieniło, o wszelkich zmianach ma
        powiadamiać osoba pobierająca świadczenia. Z własnego doświadczenia
        wiem, że sądy nie informują o przebiegu ani finale sprawy, a i
        pracownicy socjalni nie biegają i nie dopytują o to. Sama dzięki
        mojemu eks konkubentowi - alkoholikowi i jego agresywnym zachowaniom
        miałam sprawę w sądzie rodzinnym i mimo, że MOPS wiedział o
        wniesieniu sprawy, to o toczącym się postępowaniu i zakończeniu nie
        mieli pojęcia. Ponieważ praw rodzicielskich mi nie odebrano ani nie
        ograniczono uznałam, że nie muszę biec z tymi informacjami
        natychmiast do pracownika socjalnego. Dowiedzieli się dopiero po
        kilku miesiącach kiedy poszłam zgłosić zmianę w sytuacji rodzinnej i
        finansowej, więc jakby przy okazji.
        • babcia_marysia 4 lata manipulował ludźmi!!!!!!! 27.10.08, 19:34
          tak dla przypomnienia

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=16987163&v=2&s=0
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=17972637&v=2&s=0
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=20915319
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=21144379&v=2&s=0
          • payuta Re: 4 lata manipulował ludźmi!!!!!!! 27.10.08, 20:22
            Ja w szoku jestem.Caly czas myslalam ze pomagam dobremu niezaradnemu
            zyciowo czlowiekowi.I pewnie tak na poczatku bylo.Pewnie po smierci
            zony byl i niezaradny i zalamany i w szoku....Nie wierze ze 4 lata
            nami manipulowal,raczej jestem pewna ze po dobrych poczatkach zlapal
            smak na latwe zycie.Trudno.Sama pomagalam mu duzo i przez Malgog i
            przez Niome..przez Niome wyslalam mu pieniadze,ktore ta niby
            sasiadka mu ukradla sad Szkoda,bo moglam je przeznaczyc na innego
            potrzebujacego.Ale stalo sie i nie odstanie.Szkoda tylko ze czekano
            rok by nas o calej sytuacji poinformowac.Mozna bylo chociaz jednej z
            moderatorek na priv,doniesc o podejrzeniach,niepewnoscich.Zawsze
            znalazl by sie ktos kto by to sprawdzil.
            Ja tez na priv,poinformowalam o rodzinie Sremskich.Nie chcialam
            jeszcze roznosic na forum o ich sytuacji,bo wiele dziewczat
            wciagnelam w pomoc dla nich.Teraz skorzystam z okazji i informuje ze
            dzieci nadal przebywaja w domu dziecka w Wiselce i juz chyba tam
            zostana.Ostatnio bylam u nich lecie i pani dyrektorka powiedziala mi
            ze raczej dzieci do mamy nie wroca,wiec jesli jeszcze ktos bedzie
            chcial zrobic dzieciakom Mikolaja ,to paczki slijcie do
            Wiselki.Tylko jedna z dziewczynek jest u swojej cioci.Ale i Dominika
            bedzie szczesliwa z prezentu i cioci bedzie milo..Ja nadal pomagam i
            pomagac bede,bo z tego nie da sie wyleczyc.Ale pomagam tylko
            rodzinie,bo tam znalazlam taka biede...sad W lecie jezdze do Wiselki
            i zawsze cos dzieciakom zawioze.Kurcze,nigdy chyba nie zrozumie
            czemu sa ludzie ktorzy oszukuja i klamia.MAm jednak cicha nadzieje
            ze sytuacja z panem Edwardam jakos sie wyjasni.POzdrowienia dla
            Malgog,Foretki i Babci Marysi i extra uklon dla wszystkich mam :-
            D.P.P.
            • babcia_marysia Re: 4 lata manipulował ludźmi!!!!!!! 27.10.08, 20:54
              Payutko...ja też tak myśle że z początku pan Edward był zagubiony ,przerażony,
              nie wiedział co robić, gdzie szukac pomocy, ale z biegiem czasu przyzwyczaił sie
              tak mocno do tego że ludzie mu pomagają,że paczki idą na okragło i zagubił się w
              tym wszystkim i nie wiedział kiedy przestać...bał się powiadomic o tym,że popadł
              w alkoholizm i odebrali mu dzieci, bał sie że nie będzie miał co
              jeść..................albo jest naprawde cwany i dobrze się maskował wzbudzając
              litość
              • de_la_hoya Re: 4 lata manipulował ludźmi!!!!!!! 27.10.08, 21:12
                babcia_marysia napisała:

                > ....albo jest naprawde cwany i dobrze się maskował wzbudzając
                > litość

                moim zdaniem jest cwany...

                "Wiem, że teraz już mało kto do niego pisze - p. Edward utrzymuje w miarę
                regularny kontakt listowny z trzema osobami.
                ...Na święta do was, kochani, wysłał... 40 kartek! "

                To cytat z jednego wątku do którego linki podałaś.
                Jak ktoś nie ma co jeść to wysłanie 40 kartek wydaje mi się strasznie luksusowym
                posunięciem. Kartka - 1zł, znaczek - 1zł czyli w sumie 2 złote na jedne życzenia
                co daję 80zł!!!
                Przecież mógł wysłać tylko do tych 3 osób i poprosić je o przekazanie życzeń
                oraz podziękowań innym pomagającym. On zrobił czysto marketingowy chwyt,
                zainwestował 2zł w swoje dobre imię, bo wiedział, że poruszy czyjeś serce, jakaś
                osoba poczuje się wyjątkowo i znowu prześle jedzenie, kosmetyki, pieniądze.
                Czysty zysk...
                Sama znam w swoim otoczeniu taką osobę i tylko czekam aż zacznie tu jęczeć o
                wszystko...
                • malgog Re: 4 lata manipulował ludźmi!!!!!!! 28.10.08, 09:10

                  czuję się...jakby mi ktoś napluł w twarz

                  odechciewa mi się wszystkiego
                  na dodatek mam chore dziecko i zadręczam się myślami jak poważnie
                  jest chory i tylko czarne myśli w głowie

                  te wiadomości o p. Edwardzie ...
                  znowu dostałam po dupie sad
                  • katrem Re: 4 lata manipulował ludźmi!!!!!!! 29.10.08, 23:00
                    czuje sie podobnie
                    a wlasnie zastanawialam sie, aby na swieta co nieco przeslac... ech, zycie...
    • foretka A ja sie dziwie... 30.10.08, 18:38
      ze zadna z zaangazowanych w to osob nie chce nic wiecej zrobic. Samo
      odciecie od kasy ma byc kara???? To jest wspanialy przyklad dla
      innych osob - pewnie i na tym forum obecnych - ze nawet jak okradna
      ludzi z grubej kasy to nic im sie nie stanie... To takie ciche
      przyzwolenie.

      Takich ludzi trzeba pietnowac.

      Pozdrawiam ~ foretka ~ mama Paulinki
      Zakątek Szczecińskich MaM!
      Paulina w Zielonym Zakątku!
    • boonieczka Wizyta w Lwówku 30.10.08, 18:50
      Wiiiitam całe szanowne Grono Pomagających smile smile smile
      Moja osobista wizyta w Lwówku Śląskim w słoneczne poniedziałkowe popołudnie zaowocowała pewnymi wiadomościami.
      Edzia nie zastałam pod adresem zamieszkania, a wielka szkoda, uprzejmi i poinformowani sąsiedzi udzielili mi informacji, że Edziu właśnie dostał kasę z renty socjalnej i poszedł w tango, a z nim pół ulicy okolicznych nierobów, meneli i innej podejrzanej żulii. Co z resztą miało miejsce zawsze, kiedy na konto przychodził kolejny przelew od dobrych ludzi. Natomiast Edziu i kompania miała niezłą wyżerkę, kiedy od tych dobrych ludzi przychodziła paczka pełna smakowitych kąsków, wędlin, pasztetów itd. W sam raz na zagrychę do wódy i tanich win!!!!
      Bardzo rozmowne sąsiadki zdradziły mi też w największej tajemnicy wink, że ubranka, buty i zabawki dla dzieci, a także to co dało się spieniężyć Edzio nie raz upłynnił po okolicznych melinach i powciskał gdzie się dało!
      Natomiast w M-GOPS Lwówka Śląskiego poinformowano mnie, o czym już pisałam wcześniej, że Edzio nie współpracował z pracownikami socjalnymi. OPS informację, że dzieci nie są z Edziem, otrzymał dopiero niedawno. W związku z tym Edziu będzie musiał zwrócić CAŁĄ kwotę nienależnie pobranych świadczeń za ostatni rok. Postępowanie w tej sprawie niedługo się rozpocznie.

      Tak więc gratuluję wszystkim pomagającym Filantropkom tego forum w nabijaniu kabzy "biednemu choremu Edziowi", gratuluję przenikliwości umysłu i nie zazdroszczę wyrzutów sumienia, które będą Was teraz dręczyć!!
      Szczególnie dla Niomy, która obrzuciła mnie wtedy wyzwiskami. Widzisz Szlachetna Niomo na kogo wyszłaś? Głupią łatwowierną babę, która pewnie nie raz nie kupiła swojemu dziecku słodycza albo owoców!! Oby Cię sumienie zeżarło do reszty!!

      Życzę dalszego "owocnego" pomagania nierobom, leniom, "ciężko chorym" i skrzywdzonym przez los ludziom takim jak Edziu Kombinator.
      smile
      • anetakor boonieczka 30.10.08, 19:05
        może dasz namiary do tych sąsiadek i do osoby odpowiedzialnej, z którą rzekomo
        rozmawiałaś w OPS w tej sprawie? smile
        jak na razie wnosisz tyle co nic swoją gołosłownością, więcej taktu życzę, bo
        chamstwo bije z każdego Twojego szyderstwa smile
        pozdrawiam wszystkie pomagające mamy
      • nioma Re: Wizyta w Lwówku 30.10.08, 20:14
        droga wredna boonieczko
        nie musze sobie niczeg odmawiac ani tym bardziej mojemu dziecku.
        niczego, bo mnie stac na to zeby wydawac pieniadze na co chce. owoce
        to nie jest dla mnie rarytas. moze, jak mlody zazyczy sobie gadżet
        za wiecej niz tysiac zlotych to sie zastanowie, ale nie narzekam na
        brak pieniedzy. pracuje i mam.
        bardzo sie ciesze, ze masz satysfakcje z zaistnialego faktu.
        niestety, takie zera jak ty moga miec satysfakcje tylko z takich
        rzeczy.

        sumienie by mnie moglo zzerac gdybym zrobila cos zlego, a ja nic
        takiego nie zrobilam wiec Twoje slowa sa pozbawione sensu.
        co do glupiej latwowiernej babay - zgoda. Tu masz racje, ale powiem
        Ci, ze bardziej by mi szkoda bylo moich pieniedzy gdyby trafily do
        takiego indywidua jak Ty.
        dziwie sie, skad sie w ludziach bierze tyle jadu, wrednosci, takiej
        parszywej zawisci jak u Ciebie, jakim czlowiekiem trzeba byc zeby
        czerpac radosc z faktu, ze pomoc organizowana na forum trafila do
        niewlasciwej osoby?
        wiesz, powiem Ci szczerze, ze brzydze sie Toba i tym co piszesz.
        nie mam dla Ciebie krzty szacunku.
        jestes dla mnie totalnym ZEREM
      • arwena_11 Bonieczka 30.10.08, 20:19
        Wiesz co twój post w tej chwili niczego nie wnosi nowego.
        Nie masz prawa oskarżać Niomy o nic. Czy chociaż raz pomogłaś? Jak
        nie to się nie wypowiadaj i nie obrażaj ludzi.

        Uważam, że jedynymi osobami, które mają prawo ( chociaż jak widać z
        tego nie korzystają ), mieć jakąkolwiek pretensje do NIomy, są te
        dziewczyny, które zostały przez nią w pomoc wciągnięte.

        Inna rzecz, że każdy decyduje za siebie. Każdy moze sam wszystko
        sprwdzić.

        Ja też wielu osobom pomagałam, wciągałam w to innych. I często
        robiam to jako Moderator, bo pisały do mnie osoby zupełnie obce, że
        chcą pomóc i komu powinny.

        Czasami niestety potem wychodziło różnie, ale nikt nie miał do mnie
        pretensji. Każdy jest dorosły i podejmuje ryzyko.

        A kolejny post w tym tonie zostanie usuniety
        • anetakor Re: Bonieczka 30.10.08, 20:53
          ja nie mam do Niomy tudzież innej osoby "nakręcającej" wątek pretensji, ponieważ
          jestem dorosła i sama podejmuję decyzje o tym co zrobię z moimi pieniędzmi, nie
          mam zamiaru przestać pomagać i dobrze mi z tym smile
        • payuta Re: Bonieczka 30.10.08, 21:15
          Bonieczka,to nie Edziowi trzeba kopa w tylek zasadzic,ale
          tobie,zastanow sie czlowieku najpierw a pozniej pisz te swoje pol
          smieszne posty.I przestan sie w koncu Niomy czepiac.Wez se chalupe
          sprzatnij,okna pomyj,wyjdz na spacer,albo sie wez i upij.Rob co
          chcesz ale od Niomy i od nas wszystkich sie po prostu
          odpierwiastuj,bo naprawde nie masz prawa sie tu nas czepiac!!
          Dziewczyny,jesli ktoras z was bedzie chciala i mogla pojechac do
          Lwowka,a nie bardzo moze finansowo,to ja dam pieniadze na podroz.
          Ja mam taka adrenaline ze na piechote bym tam poszla,by sprawdzic na
          miejscu jak to zeczywiscie wyglada,ale mieszkam za daleko....zebym
          na poczatku pazdziernika sie o tym dowiedziala to pewnie do Lwowka
          by mie ponioslo,teraz nie mam juz mozliwosci przyjazdu do polski.
          Ja teraz mysle o jego dzieciach,ktore w tej chwili sa tylko i
          wylacznie ofiarami.Jak im tam ?U kogo sa?Moze ta rodzina zastepcza
          potrzebuje czegos dla nich?Skoro "tatus"wszystko wyniosl to pewnie z
          domu niewiele im pozostalo.Da sie to jakos sprawdzic??? P.P.
          • bystra2000 Payuta :) 30.10.08, 21:38
            Nie martw się , dzieci są bezpieczne i pod bardzo
            troskliwą opieką . Rodzina zastępcza to bardzo dobrzy
            i szanowani ludzie w Lwówku .
            Jeśli chcesz ,podam Ci na priwa dane tych państwa (chociaż nie wiem
            czy mogę ? )
            Dla Ciebie ,dobra duszo zrobię wyjątek (po starej znajomości ) smile
            • payuta Re: Bystra :) 30.10.08, 21:43
              Diable rogaty smile Teraz juz padam,jutro o 4 pobudka,ale poslij mi
              adres,moze jesli masz taka mozliwosc to spytaj czy mozesz mi ten adres
              podac,zebys pozniej nie miala nieprzyjemnosci.Ja jutro na gniazdo
              wpadne i se z Toba pokonwersuje.Uciekam spacsmileP.P.
            • anetakor boonieczka 30.10.08, 21:46
              jesteś chyba ograniczona umysłowo smile
              lubię takie UFA, zawsze dają mi dużo powodów do śmiechu, koniecznie napisz imię
              i nazwisko osoby z MOPS-u, z którą rzekomo rozmawiałaś, chętnie zadzwonię smile
              I przejadę się w swoim czasie też smile
          • ll66 Re: Bonieczka 30.10.08, 21:48
            Witam,
            Przygladam sie zupelnie z boku calej sprawie pane Edzia i na poczatku zadziwilo
            mnie to co napisala bonieczka w tym watku. Dlatego jeszcze raz przejrzalem
            glowny watek dotyczacy pomocy temu gosciowi.
            Mysle ze zupelnie obiektywnie moge stwierdzic ze:

            1. postawa pomocy ludzia, nawet naiwna, pomimo tego ze czasem trafia sie takie
            Edki ktore na dobrych ludzia zeruja, jest bardziej chwalebna niz szukanie dziur
            w calym, szydzenie itp.

            ale
            2. bonieczce naleza sie od was przeprosiny. nie za to ze miala racje, ale za to
            ze kiedy rzeczowo poddala w watpliwosc uczciwosc Edka to pojechalyscie po niej
            jak po burej suce z inwektywami wlacznie. naleza jej sie pomimo ze moze i jest
            wredna a co do chamstwa to poczytajcie sobie i wasze teksty
            • payuta Re: Droga ll66 31.10.08, 17:24
              Zasada 1: kopie,poniza i napietnuje sie oszustow,klamcow i
              naciagaczy a nie pomocne mamy
              Zasada 2tongue_outrzygladamy sie zupelnie z boku calej sprawie pana Edzia od
              POCZATKU DO KONCA .A komentarze to przy kawie z kolezankami.P.P.
              • bj32 Re: Droga ll66 31.10.08, 20:24
                "kopie,poniza i napietnuje sie oszustow,klamcow i naciagaczy"
                Na forum nikogo się nie kopie i nie poniża. Można zdemaskować
                i poniekąd napiętnować.
                Kopanie i poniżanie będę cenzurować.
                Rozumiemy się?

                bj32
      • malgog bonieczka 31.10.08, 10:01

        dziękujemy bonieczko za szczere, płynące z serca życzenia
        ale pewnie zmartwi cię , że nasze sumienia nie zostaną przeżarte
        wyrzutami wyłącznie w powodu pomocy nierobowi...nie będą nas dręczyć
        do śmierci...uwierz mi...
        obyśmy miały tylko takie problemy.....

        na marginesie...jakim trzeba być wyzutym z wszelkich uczuć
        człowiekiem aby w sytuacji jaka miała miejsce dokopywać w ten sposób
        pomagającym i pisać takie niewybredne życzenia
        człowieczeństwo w całej krasie

      • bj32 Drogie Panie: 31.10.08, 10:42
        "Głupią łatwowierną babę, która pewnie nie raz nie kupiła swojemu
        dziecku słodycza albo owoców!! Oby Cię sumienie zeżarło do reszty!!"
        Kolejne tego rodzaju wpisy będą cenzurowane bez względu na
        racje osoby piszącej.

        Wyszło z Edziem jak wyszło, nie ma co skakać sobie do gardeł.

        bj32
        • maja_sara Re: Drogie Panie: 02.11.08, 23:50
          cyt: "wiesz, powiem Ci szczerze, ze brzydze sie Toba i tym co
          piszesz.
          nie mam dla Ciebie krzty szacunku.
          jestes dla mnie totalnym ZEREM "

          bez komentarza...
          ręce i szczęka opada...
    • sylka22 ojj kurcze 30.10.08, 21:03
      w sumie to nie wiem co mam napisać...jestem w szoku, i najgorsze
      jest to że po raz kolejny sad

      nie powiem, jakoś ograniczyłam pomoc nawet panu Edziowi po sprawie z
      Beatą z łodzi - zresztą o tym wspominała zonazona - sporo mnie ta
      sprawa kosztowała, zreszta też swój finał miała w wyższych
      instancjach. Ale jakiś czas temu dzwoniłam do niego, nawet umawiałam
      się z nim na paczkę tyle tylko że rozmowa było nieco a właściwie
      zupełnie inna niż te wszystkie które z nim przez kilka lat
      prowadziłam. Wtedy nawet przez myśl mi nie przeszło że to może
      alkohol - był zdenerwowany, bluźnił, nawet wyrwało mu się"k...a
      obiecują że przyslą i nic nie przysyłają" - zrzucałam to wszystko na
      barki ciężkich chwil które przeżywa (choroba, ciężka sytuacja, brak
      dzieci). Zapierdziel miałam w pracy więc nawet nie miałam kiedy
      skompletować całej paczki - gdzieś tam już powolutku tworzonej - i
      no cóż...już jej nie wyślę...

      brak mi słów - tym bardziej że spotyka mnie to po raz kolejny i znów
      w sytuacji gdzie trwało to jakiś długi czas sad głupio mi i przykro
      zarazem.

      zonazona dzięki za smsa - bo mam taki sajgon w robocie że pewnie za
      miesiąc bym tu weszła. Nic bym nie wiedziała i paczka by poszła sad
      ehh
      • bronka29 Re: ojj kurcze 01.11.08, 21:54
        czuje się strasznie. Chryste kiedy ja się wreszcie nauczę, skończyłam 30 lat i
        jak widać wciaż jestem taka głupia i naiwna. Żeby się dziad udławił
        • jancze Re: ojj kurcze 01.11.08, 22:20
          A ja wzruszona jego stanem bardzo złym zdrowia, brakiem pieniędzy na
          leki wysłałam mu przelew. A w tytule przeleeu wpisałam "NA
          ZDROWIE"...
          Nieźle co?
    • janetat do niomy 01.11.08, 22:22
      czytam to drugi raz i przepełnia mnie smutek jak myślę o Tobie

      dzięki takim ludziom jak Ty świat pięknieje i nabiera kolorów, bo umiesz patrzec
      dalej niż na czubek własnego nosa-tak jak wiele osób z tego forum
      więc, proszę Cię-bądź silna
      ściskam Cię serdecznie
      Aneta
      • nioma Re: do niomy 01.11.08, 23:38
        dziekuje Ci bardzo za tak mile slowa, ale nie sadze, zebym sobie na
        nie zasluzyla
        nie zrobilam bowiem nic co by wykraczalo poza granice przywoitosci
        ludzkiej. chcialam pomoc a wyszlo jak wyszlo. nie mam sobie nic do
        zarzucenia poza nadmierna naiwnoscia ale poniewaz wychodze z
        zalozenia, ze wszystko jest po cos to moze i to doswiadczenie da mi
        cos na przyszlosc

        a tak przy okazji...
        jakis czas temu ubolewajac nad ciezkim zyciem pana Edzia myslalam
        sobie, jaki los jest niesprawiedliy, ze tyle zlego go juz spotkalao
        a teraz jeszcze choroba... A teraz sobie mysle, ze moze ta choroba
        to za kare?
        • janetat Re: do niomy 02.11.08, 21:16
          wiesz, że bym się z Tobą zgodziła?
          mam taki przykład w swoim życiu: od mojej szefowej w pracy doświadczyłam tak
          złych rzeczy, a inni ludzie-podobnie, że teraz uwierzyłam w sens słów, które
          ktoś powiedział po śmierci jej jedynego syna, który to syn był dla niej
          wszystkim: wróciło do niej zło, które ludziom zrobiła i dostała taką straszną karę
          tylko... że jeśli to była kara to ona tego nie załapała i zrobiła się jeszcze
          gorsza...
          a idąc tym myśleniem to i ja nieźle coś musiałam przeskrobac, bo trudny los mi
          się trafił do życia sad
          chyba, że mam w ten niezwykle bolesny sposób zrozumiec słowa 'moje jarzmo jest
          słodkie, a brzemię lekkie"?
    • sion2 wyciaganie info od pracownikow MOPSu 02.11.08, 16:19
      Dziewczyny
      dawno sie nie odzywalam na tym forum. W calym zamieszaniu z
      p.Edawrdem nie rozumiem jednego. Ja od 4,5 roku orhanizuje pomoc dla
      rodziny wielodzietnej z mojej okolicy, zakladalam tu wątki, pomoc
      kwitła, teraz juz jest ograniczona bo ja tak chce. Zaczyna mi sie
      wydawac ze moja akcja ostala sie jako jedna z nielicznych i NIGDY
      nie bylo wątpliwosci ani wpadek. Bo robilam to i robie z glową.
      Przede wszystkim od samego poczatku bylam w stalym kontakcie z
      MOPSem, pedagog szkolna i pediatra dzieci ktorym pomoc
      organizowalam. ale...
      Jakim cudem boonieczka z forum wydobyla z MOPSu tyle informacji o p.
      Edwardzie, jakim cudem zdobyla adres rodziny zastepczej dla dzieci,
      skoro wszlekie info w MOPSie jest POUFNE i pracownikom grozi kara
      wiezienia za ujawnianie jakichkolwiek danych o podopiecznych????
      Żebym ja mogla dzwonic i odwiedzac MOPS, wypytac o moja podopieczna
      ktorej organizowalam pomoc, ona sama musiala wyrazic pisemna zgode
      na udzielanie mnie konkretnie informacji o sobie!
      Jakim cudem wiec zupelnie obca osoba zadzwonila do MOPSu w
      miejscowosci p. Edwarda i ot tak sobie otrzymala tyle informacji?
      nie rozumiem.
      • lizka76 Re: wyciaganie info od pracownikow MOPSu 02.11.08, 17:27
        Jeśli chodzi o Mops to niestety czasem bez zgody 2 osoby udzielają informacji,bo
        osoby dzwoniące przedstawiają się,że chcą pomóc lub coś w tym sensie. Co do
        Niomy to jesteś wspaniała kobietą i nie musisz się czuć winna. Zrobiłaś bardzo
        dużo,żeby pomóc a nie zawsze idzie wszystko sprawdzić. Co do Pana Edwarda to
        źle,że wykorzystał dzieci,żeby mieć na alkohol.Nie tędy Droga,ale chyba tak ta
        choroba to kara. Pozdrawiam Wszystkie Mamy
      • foretka Re: wyciaganie info od pracownikow MOPSu 02.11.08, 18:15
        Sion,
        moglo byc tak, ze pracownicy socjalni wiedzieli badz podejrzewali ze
        ten cwaniak w jakis sposob wykorzystuje ludzi. Moze sasiedzi
        opowiadali, ze sprzedaje ubranka dla dzieci, ze odbiera paczki, ze
        sa momenty kiedy ma wiecej pieniedzy na picie itp. To sa tez ludzie -
        moze chcieli ostrzec.

        Przepraszam ale nie moze mi przejsc przez klawiaure p.E.

        Pozdrawiam ~ foretka ~ mama Paulinki
        Zakątek Szczecińskich MaM!
        Paulina w Zielonym Zakątku!
        • de_la_hoya Re: wyciaganie info od pracownikow MOPSu 02.11.08, 18:39
          Z MOPSu można wyciągnąć wszystko przy odrobinie dobrej woli.
          Tyle plotkar co tam to ja nigdy nie spotkałam.
          Sama nie korzystam z ich pomocy, nie znam ludzi tam pracujących ale jak chciałam
          się czegoś o jednej osobie a la pan Edward dowiedzieć to dowiedziałam się bez
          problemu. Nie wiem czy wszędzie ale w MOPSie w którym ja się dowiadywałam to jak
          na bazarze. Dowiedziałam się o tamtej osobie wszystkiego co chciałam, w promocji
          dowalili info które mnie nie interesowało a gratis dostałam garść newsów o kilku
          swoich sąsiadkach...
          • maja_sara Re: wyciaganie info od pracownikow MOPSu 02.11.08, 23:57
            O, to podobnie jak w urzędzie miejskim i na policji. Przynajmniej w
            moim mieście. Informacje przelatują z ust do uszu, jak na bazarze,
            niestety sad To tylko nam się wydaje, że info o naszym
            zatrudnieniu, meldunku, stanie konta itp. to takie poufne
            wiadomości. Bzdura!
            • anetakor konkretne info 03.11.08, 07:25
              pisała tu jedna e-mama, że ma kogoś w Lwówku, ale chyba nic nie udało jej się
              sprawdzić, nie wiem kto byłby tak niepełnosprawny umysłowo, żeby podać pełne
              dane rodziny zastępczej, w której są dzieci, natomiast w poprzednim wątku już
              było, że E. się zgodził aby MOPS podawał jego dochody osobom trzecim, chyba, że
              coś źle przeczytałam..
              Ja mam do Lwówka ponad 200km i jeśli nic się nie wyjaśni nie wiem w ciągu
              następnego tygodnia, to chętnie bym tam z jakąś e-mamą podjechała zobaczyć jak
              to się ma do prawdy co tu nam nasza "cudotwórczyni" wypisała używając tych
              szyderczych uwag. Pewnie d..ę jej z żalu ściska, że to nie do niej trafiła ta kasa.
              • foretka Re: konkretne info 03.11.08, 08:41
                Anetakor,
                tutaj wypowiedziala sie Bystra:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=86401709&a=86467219
                Sadze, ze to wiarygodna osoba. Bo rozumiem, ze nie wierzysz
                Boonieczce. Moze Bystra na priva Ci napisze skad ma te info?

                Pozdrawiam ~ foretka ~ mama Paulinki
                Zakątek Szczecińskich MaMsmile
                Zajrzyj do Mateusza!
                • anetakor Re: konkretne info 03.11.08, 14:39
                  ech to tyle dobrze, bo się rozpędziłam z tego wszystkiego, liczę, że mama, która
                  się tu oferowała da nam znać co się "wywiedziała" kurde blade
              • de_la_hoya Re: konkretne info 03.11.08, 10:27
                anetakor napisała:

                > nie wiem kto byłby tak niepełnosprawny umysłowo, żeby podać pełne
                > dane rodziny zastępczej, w której są dzieci,

                wiesz, może tak wprost to nikt nie powie ale...
                idziesz do sądu, mówisz, że jesteś jedną z osób pomagającą rodzinie, pytasz o
                dzieci, mówisz, że chcesz wiedzieć kiedy poszły do rodziny zastępczej i takie
                tam... pani w sekretariacie poruszona twoją dobrocią i wrażliwością na drugiego
                człowieka idzie po akta sprawy i zaczyna szukać... sekretariaty mają to do
                siebie, że jest w nich kolejka więc pani daje ci akta do rąk ze słowami: pani
                sobie sprawdzi
                i sobie sprawdzasz plus zapamiętujesz dane rodziny zastępczej...

                wierz mi, trudno nie jest...
    • lukasia1 Re: Nowe wiadomości o Panu Edwardzie!!!!!!! 03.11.08, 18:28
      No cóż. Mogę tylko napisać, że i mnie jest bardzo przykro.
      Pomagałam Panu Edwardowi od bardzo dawna. Mam jego listy, w których
      ciepło i z troską pisał o rozwoju swoich dzieci. Zawsze przesyłał
      pozdrowienia, podziękowania, pytał o zdrowie moich dzieci. Nigdy o
      nic nie prosił.
      Czuję się zawiedziona. Jak wiele z Was po raz kolejny.

      Ale nie mam wyrzutów sumienia. Bo niby z jakiego powodu ? Moja pomoc
      była dobrowolna i bezinteresowna. Że jestem naiwna ? Jestem. Mam
      prawie 40 lat, taka się urodziłam i taka umrę. Z wiarą w ludzką
      uczciwość. I dobrze mi z tym. Niepotrzebne mi szydercze współczucie.

      Nie podoba mi się Boonieczko sposób, w jaki wypowiadasz się o
      osobach pomagających Panu Edwardowi. Nieuzasadniona jest ta
      satysfakcja, niepotrzebny sarkazm.
      Niepotrzebnie też, Niomo dałaś się wciągnąć w dyskusję na takim
      poziomie. Masz absolutne prawo do tego, by czuć się rozżalona. I
      masz sygnały od wielu dziewczyn, w tym niniejszym ode mnie, że nie
      powinnaś czuć się winna. Stało się. Kolejna osoba zawiodła nasze
      zaufanie. Taki świat, tacy ludzie.

      Podpiszę się także pod głosami, że moim zdaniem warto pomagać innym.
      Mimo wszystko.
      Serdeczne pozdrowienia dla wszystkich Pań smile
      Szczególne dla Cichej - dobrze zrobiłaś.
    • agunai Re: Nowe wiadomości o Panu Edwardzie!!!!!!! 03.11.08, 22:24
      Lwówek to małe miasteczko -wszyscy o wszystkich wiedzą.Moja teściowa
      [zrobiwszy "wywiad środowiskowy"], niestety ,potwierdza informacje
      podane przez cicha-1978.Dzieci są w rodzinie zastępczej już od dawna
      [dokładnie od kiedy tego nie wie],p.Edward problem alkoholowy ma
      [chociaż od jakiegoś czasu jest widywany trzezwy ].Kto stanowi
      rodzinę zastępczą też powszechnie wiadomo-to siostra p.Heni.Nie
      napisalam nic nowego -potwierdzić jedynie mogę informacje podane
      przez cicha-1978.
      Mam nadzieję,że to doświadczenie nie zniechęci Was do pomagania
      innym[mimo wszystko].
      Pozdrawiam
      • zorka7 od zorki 13.11.08, 09:34
        Z różnych przyczyn dawno nie zaglądałam na forum.
        Dopiero dziś znalazłam owe "najnowsze" informacje o panu Edwardzie...
        Próbuję po przeczytaniu całego wątku pozbierać myśli, co jest
        zadaniem nad wyraz trudnym - ze względu na emocje.

        Jestem wstrząśnięta, bardzo - to po pierwsze.

        Po drugie - chcę zdjąć z niomy odpowiedzialność za "wciagnięcie do
        pomocy" innych mam.
        Przecież to ja napisałam pierwszy wątek o panu Edwardzie kilka lat
        temu na tym forum (nazywało się jeszcze "Oddam/przyjmę").
        Wcześniej przeczytałam o nim na forum "Wcześniaki".

        Wysłałam panu Edwardowi w przeciągu ok.4 lat niezliczoną ilość
        paczek, telefon komórkowy, doładowania do niego i sporo pieniędzy na
        konto.
        W przeciągu tego czasu nigdy nie zostałam przez niego poproszona o
        pomoc.
        Zawsze, gdy rozmawialiśy przez telefon, brzmiał trzeźwo, serdecznie
        i życzliwie. Często w tle słyszałam dzieci, do których ciepło się
        zwracał.
        Listownie dostawałam relacje w wizyt lekarskich we Wrocławiu, gdzie -
        jako troskliwy ojciec, jeździł z chorym Rafałkiem.
        Jako, że mam syna wcześniaka, z którym miałam spore problemy, mogłam
        mu w wielu kwestiach związanych z prowadzeniem Rafała pomóc.
        Wiedziałam też, że ze względu na gruźlicę i - później - chorobę
        nowotworową dzieci pozostają od pewnego czasu u ciotki.

        W ostatnim roku miałam z nim nieczęsty kontakt - wiedziałam, że
        pomaga mu wiele osób, więc nie dzwoniłam do niego - raz po raz śląc
        po prostu paczkę z rzeczami po synku, jedzeniem i zabawkami.
        Pieniądze planowałam przesłać mu na święta.

        Rozumiem, że osoby mające tak porażające informacje, musiały się
        nimi podzielić na forum.
        Prosiłabym je jednak ze swej strony by na priv przesłały mi wszelkie
        numery telefonów (MOPS, sąsiadki, siostra pani Heni,) pod które
        mogłabym zadzwonić i sprawdzić całą tę sprawę.
        Pamiętam, że nawet zgodziłam się parę lat temu na artykuł w gazecie
        opisujący sytuację pomocy panu Edwardowi.
        Jeśli sprawa wygląda rzeczywiście tak, jak piszecie - zastanawiam
        się, czy nie uruchomić do tego mediów...

        Bardzo mi przykro.

        Lekcja? Pomagać tym, których ma się na wyciągnięcie ręki.
        • aniulka8503 Re: od zorki 13.11.08, 12:09
          Nie wiem co o tym myśleć...nie potrafię nawet przyjąć tego do
          wiadomości...niby taki dobry człowiek...aż trudno w to uwierzyć...
        • annall Re: od zorki 13.11.08, 13:05
          zoruś...
          kochana przebrnęłam z ledwością przez to wszystkosad
          pamiętam początki naszej pomocy dla P. Edzia; te listy itp. Z czasem gdy Mateusz
          bardziej się "sypał" zdrowotnie a my finansowo wysyłałam tylko czasem ubranka po
          nim od kiedy mamy jeszcze Olę to jest od 19 miesięcy nie wysłałam nic po za
          listem na święta i kartką...Napisałam, ze nie mogę już pomagać,bo nam trudno...
          odpisał jak zawsze ciepło i życzył dzieciom zdrowia...

          trudne to dla mnie- ale myślę, ze na początku nasza pomoc była potrzebna, tylko
          ze z czasem to się jakoś tak zmieniłosad
          kochane dziewczyny- trudno, stało się nie ma co się złościć- życie nigdy nie
          było sprawiedliwe i tyle...
          • mama.dzieci Re: od zorki 13.11.08, 20:07
            Pamiętam, jak jeszcze chyba z rok temu czytałam historię Pana Edwarda.. kto by
            pomyślał wtedy, że coś takiego może się zdarzyć. No cóż, życie sprawia nam różne
            "niespodzianki"...sad/smile
            • borowinka Re: od zorki 14.11.08, 11:40
              Czytając ten rozciągający się wątek powiem tylko tyle ze przykro mi ze tak się
              stało.
              Niemniej dziwi mnie że karciłyście wszystkie dziewczyny które miały sprzeciw
              odnośnie papierosów czy tez jedzenia dla tego pana jako diabetyka, i naprawdę w
              tym jestem zdziwiona że nie miałyście cienia wątpliwości.
              Niemniej chciałyście dobrze a wyszło jak wyszło pozdrawiam.
              I mam nadzieje ze ta porażka nie zniecheci Was do pomocy naprawdę potrzebującym.
    • jowita771 Re: Nowe wiadomości o Panu Edwardzie!!!!!!! 26.11.08, 11:18
      Weszłam wczoraj na to forum i pierwsze czego poszukałam, to wiadomości o panu
      Edwardzie. Byłam ciekawa, jak u niego ze zdrowiem. Nie byłam zaangażowana w
      pomoc temu panu, tylko raz wysłałam mu pieniądze. Przykro, że okazał się takim
      człowiekiem. Rozumiem rozgoryczenie dziewczyn pomagających temu człowiekowi, ale
      rozumiem też, że odczuwają pewną satysfakcję te, które za wątpliwości w
      uczciwość tego pana były zaraz wyzywane od kretynek.
      Trochę przesadzałyście, dziewczyny z obroną tego pana. Pamiętam, jak któraś
      usprawiedliwiała pana Edwarda, jeśli chodzi o papierosy, że jakaś przyjemność mu
      się od życia należy. Jak dzieci nie mają co jeść, to się taka przyjemność nie
      należy.
      Przykro, że facet okazał się ludzką świnią. Przyznam, że zaszokowały mnie wieści
      od niego. Dziewczyny, nie czujcie się winne za bardzo, bo ludzie tacy, jak pan
      Edward, świetnie manipulują, miałyście małe szanse się zorientować.
Pełna wersja