Relacja z wizyty u Pani Marioli

21.12.08, 21:58
Tak jak już pisałam wcześniej mój mąż pojechal dzisiaj do Pani
Marioli zawieźć jej to wszystko co przygotowaliśmy i oto jego
wnioski:
1. Pani Mariola byla bardzo zaskoczona (mile) ponieważ nie
spodziewała się nikogo z pomocą
2. Mieszkają u jej rodziców lub teściów (tego mąż nie zrozumial) w
jednym nieużym pokoiku w 6 osób!!! Pani Mariola, jej mąż, 10-letnia
Daria, 5- letnia Karolinka, 19-miesięczny Hubert i 2-miesięczna
Lenka.
3. W domu było czysto, dzieci zadbane i czyste, nie widać żadnej
patologii czy pijaństwa.
4. Mąż Pani Marioli nieawno stracil pracę i jak na razie utrzymują
się jedynie z 400 zł rodzinnego. Po nowym roku ma zgłosić się do
jakiegoś stolarza to może praca dla niego będzie ale to nic pewnego.
Na pytania mojego męża czego najbardziej potrzebują Pani Mriola
niechętnie odpowiadała. Widać bylo że się krępuje. Ale tak myślę ze
najbardziej to przydadzą się rzeczy typu pampersy bo Hubert też
jeszcze w pieluszkach biega. Ja teraz dałam paczkę w rozmiarze 2 ale
mąż mówił że mogą być już 3, a dla Huberta 5. Poza tym jeżeli chodzi
o odzież to pani Mariola twierdzi że jakoś stara się każdego
miesiąca coś któremuś dziecku kupić więc tu żadnych potrzeb nie
zgłaszala. W ogóle tak jak już pisalam niechętnie mówiła co potrzba.
Z tego co zauważyl mąż to nie bylo tam prawie wógóle zabawek no i że
najbardziej przydałaby się żywność. Pani Mariola karmi piersią więc
żadne mleko nie jest potrzebne.
To chyba tyle. I tak pewnie o czymś zapomnialam, ale jakbyście mialy
jakieś konkretne pytania to piszcie.
Ogólne wrażenie mojego męża - rodzina której naprawdę warto pomóc.
    • iwongia Re: Relacja z wizyty u Pani Marioli 21.12.08, 22:01
      no i zapomnialam dopisać że Lenka - namlodsza córka ma jakieś
      problemy zdrowotne , dokladnie nie wiem bo mąż nie umiał mi
      powtórzyć. Pradopodobnie coś z krwią bo mala miala robioną
      transfuzję i dopiero w styczniu mają robickolejne wyniki. Jak będę
      wiedziała coś konkretnego to dam znać.
      • foretka Re: Relacja z wizyty u Pani Marioli 21.12.08, 22:06
        Iwongia,
        bardzo sie ciesze, ze wizyta sie udalasmile Ta kobieta z pomocy
        spolecznej tez mowila, ze malutka jest bardzo chora ale nie
        powiedziala na co. Czy maz widzial tez meza?

        Co do pieluch - to nie ma sensu wysylac - lepiej sie zrzucic i kupic
        na stronie: www.pieluchy.net - oni wtedy gratis dostarczaja
        pod wskazany adres a jakosc i ceny bardzo ok.

        Pozdrawiam ~ foretka ~ mama Natalki (30.11.2008) i Paulinki (13.09.2004)
        Zakątek Szczecińskich MaM!
        Zajrzyj do Mateusza!
        • iwongia Re: Relacja z wizyty u Pani Marioli 21.12.08, 22:19
          Tak mąż P. Marioli też był w domu. Z relacji mojego M wynika że nie
          jest to na pewno żaden alkoholik, może tak i czasem wypije jak to na
          wsi ale na pewno nie jest to patologią w tej rodzinie. To on wlaśnie
          mówil mojemu M o tej pracy u stolarza.
    • magdmaz Re: Relacja z wizyty u Pani Marioli 22.12.08, 08:33
      Czy mogłabym tym dzieciom wysłać używane zabawki?
      Mam pluszaki w dobrym stanie i jakieś tam laleczki / kucyki. A dla Huberta
      klocki. Nie bardzo mam komu przekazać, bo wiadomo, jak to jest z używanymi
      zabawkami. Nie wiem, czy ta rodzina jest objęta akcją mikołajową, zresztą
      używane zabawki to nie bardzo dobry prezent z tej okazji, ale jeszcze przed
      nowym rokiem mogłabym wysłać te drobiazgi, które mi tylko sprawiają kłopot w
      domu, a komuś mogłyby sprawić jeszcze sporo radości.
      • bj32 Re: Relacja z wizyty u Pani Marioli 22.12.08, 10:42
        Super, że mamy wieści. I że nie wyszła nam kolejna chryjawink

        Rodzina nie była objęta Gwiazdką, bo informację o nich dostałyśmy za
        późno. Zabawki w dobrym stanie, mimo, że trochę używane, zazwyczaj
        nawet jako prezent pod choinkę czy na Dzień Dziecka nie bolą, o ile
        rzecz nie polega na pozbyciu sie rupieci, a z tym się jeszcze nie
        spotkałamsmile

        Napisz najlepiej do Iwony i może sie jakoś dogadacie w kwestii
        adresu i ewentualnego przekazania zabawek.

        Mam nadzieję, że Mariola z czasem, kiedy zobaczy, że zwyczajnie
        pomagamy - zacznie mniej opornie mówić o potrzebach dzieci...
    • agniesia331 iwongia: proszę o adres p.marioli 22.12.08, 11:56
      jeśli tam nie ma zabawek, to moze podeslemy? Dzieczyny nic nie bede
      miała dla 10-ciolatki (mam chłopca) -pomożecie?
      • iwongia dziewczyny 22.12.08, 13:54
        Dziewczyny (magdmaz i agniesia331)wysłalam wam adres p. Marioli na
        priv. Bardzo dziękuję za pomoc w imieniu p. Marioli i jej dzieci.
        Mam nadzieję że dzięki naszej pomocy te święta będą dla nich
        weselsze. Jeżeli chodzi o pieluszki to rzeczywiście najlepiej zrobić
        tak jak pisala foretka tylko że ja jestem tu nowa więc może
        pieniążki niech zbiera ktoś z dłuższym stazem forumowym.
        • magdmaz Re: dziewczyny 22.12.08, 14:20
          Dzięki za adres smile
        • foretka Re: dziewczyny 22.12.08, 14:24
          Ja sie moge podjac zbierania pieniedzy na pieluchy i koordynowania
          wysylki. Jesli bedzie potrzeba kupienia czegos na allegro - tez
          moge. Nie mam jedynie mozliwosci kupowania w sklepach i wysylania bo
          na razie siedze z malutka corka w domu.

          Dziewczyny - mysle, ze rozsadnie byloby nie wysylac pieniedzy w
          paczkach. Skupmy sie na pomocy rzeczowej. Jesli okaze sie, ze cos
          jest niezbedne i trzeba to kupic - zrobimy na forum jawna zrzutke i
          wyslemy.

          Pozdrawiam ~ foretka ~ mama Natalki (30.11.2008) i Paulinki (13.09.2004)
          Zakątek Szczecińskich MaM!
          1% dla Mateusza!
          • stefania292 Iwongia 22.12.08, 18:34
            Dowiedział się twój mąż jaki rozmiar i nr buta noszą dzieci i
            rodzice tych dzieci.
            Czytałam że p.Mariola stara się coś kupować z ubrań ale może i my
            mogłybyśmy podesłać z ubrań co kto może oddać.
    • magdmaz Re: Relacja z wizyty u Pani Marioli 23.12.08, 07:48
      Mam prośbę - czy mogę prosić o linka do wcześniejszych postów o pani Marioli?
      Nie potrafię sama znaleźć.
      • foretka Re: Relacja z wizyty u Pani Marioli 23.12.08, 08:44
        Prosze:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=88568110
        Pozdrawiam ~ foretka ~ mama Natalki (30.11.2008) i Paulinki (13.09.2004)
        Zakątek Szczecińskich MaM!
        1% dla Mateusza!
        • magdmaz Re: Relacja z wizyty u Pani Marioli 23.12.08, 09:02
          Dzięki smile
    • szamamama Re: Relacja z wizyty u Pani Marioli 24.12.08, 01:09
      cześc
      normalnie nie mam czasu czytac tego forum ale obecnie jestem w
      szpitalu z dzieckiem (nic takiego tylko wirus rota dużo wymiotował i
      się odwodnił) czekam aż skończy się kroplówka i nudzę się.
      To co przeczytałam jest wstrzasające nie miałam pojecia że ludzie
      mają takie problemy. Moze i miałam ale zawsze to było gdzieś bardzo
      daleko. Doceniam wszystko co robicie. Widzę ze uczycie się na
      błędach (czytałam wątek Pati) i dzwonicie do Gminy by dowiedziec się
      co to za rodzina itp. To co bym zasugerowała w pomocy tej rodzinie i
      proszę żeby to potraktowac spokojnie bez emocji to umówienie Pani
      Marioli na wizyte u ginekologa w celu informacji o metodach
      antykoncepcji. Z całym szacunkiem ale przy takiej kondycji
      materialnej zakładanie tak licznej rodziny trzeba jakoś rozłozyc w
      czasie, zaplanowac. Nie chcę w to wnikac bo to ich intymne sprawy,
      ale mam wrażenie że wiele problemów wynika tu z braku informacji
      i ... (nawet nie wiem jak to napisac by nikt się nie obraził) braku
      rozsądku. Piszecie tu o kimś kto ma siedmioro dzieci (watek Mari)i
      prosi o pomoc. Czemu ktoś jest na tyle nierozsądny aby miec tyle
      dzieci nie mając na to środków. Nie mówie tu a jakiś dramatach bo
      wiadomo nie wszystko zawsze można zaplanowac. Zdarzy się
      nieplanowana ciąża to dobrze ale nie mówcie mi że tzw. wpadki
      zdarzają sie tej samej osobie co kilka lat albo co roku. To oznacza
      iż taka osoba nigdy nie zadała sobie trudu aby udac się do apteki po
      antykoncepcję. Nie wiem czemu może nie wiedziała, nie miała
      pieniędzy nie będę oceniac nie o to chodzi. Chodzi o to że jeśli
      macie kontakt z taką rodziną moim zdaniem od tego trzeba zacząc aby
      w przyszłości mogli oni bardziej zapanowac nad swoim życiem.
      • bj32 Re: Relacja z wizyty u Pani Marioli 24.12.08, 02:30
        Rozumiem Twoje dobre intencje. Tyle, ze nie wszystko wynika z braku
        wiedzy.
        Owszem, sama znam rodziny, które się mnożą jak króliki [przepraszam
        za określenie], bo albo nie wiedzą o antykoncepcji, albo [częściej]
        ksiadz im tego zabronił. Przyznam szczerze, ze takich to sama bym
        karała, a kobiety podwiązywała ustawowo.
        [Leżałam na porodówce z 21latką, która rodziła piąte dziecko. Troje
        było w sierocińcu, a ona stwierdziła, że jak bedzie kolejny chłopak,
        to też do bidula, a jak dziewczynka - to sobie ją zostawi. O niej
        nic nie napiszę, bo mi się wyrażać nie chce...]
        Ale nie zawsze tak jest. Mari nie miałaby problemów finansowych w
        takim stopniu, gdyby nie fakt, ze Mateusz jest ciężko chory. Jego
        leki i rehabilitacja pochłaniają lwią część pieniędzy.
        Znam inną rodzinę, która ma siódemkę dzieci z 4 ciąż: dwoje
        pojedynczych, bliźnięta i trojaczki. Czyli raczej przypadek, niż
        niewiedza.
        W dodatku pomagamy zazwyczaj rodzinom, które już są wielodzietne...
        I to nie mają dzieci "od noworodka do siedmiolatka", tylko
        nastolatki. Kto mógł przewidzieć osiem lat temu, że teraz wyleci z
        roboty, skoro wszysko podobno szło ku lepszemu?
        Bez względu na przyczyny stanu rzeczy - jest jak jest. Czyż można
        ich zostawić samym sobie, skoro polityka prorodzinna rządu jest
        taka, że niektórzy się zastanawiają, czy chociaż na jedno albo dwoje
        dzieci będzie ich stać?

        A co do problemów ludzi... Wiesz, jak już mały wyzdrowieje, przejdź
        się kiedyś na oddział nerologiczny szpitala dziecięcego. Moze
        zobaczysz tam problemy, o jakich nawet tutaj ciężko poczytać. Tamtym
        zazwyczaj nie mamy możliwości pomóc... Wiec staramy się tutaj, jak
        możemy.
        Miło nam będzie powitać Cię w naszym gronie. Każda pomoc się przyda.
        • edytataraszkiewicz Re: Relacja z wizyty u Pani Marioli 27.12.08, 23:00
          Chetnie pomoge.Mam corke,po ktorej jest sporo porzadnych ubran i
          synka rok i 10 mies.
          Moglabym wyslac paczke.Nie mieszkam w PL ,ale dla mnie to nie
          problem.Jak pomysle,ze tyle jest naprawde potrzebujacych,a u nas na
          strychu tyle rzeczy (niektore nie uzywane),mam tez bardzo duzo
          zabawek w stanie idealnym.
          Prosze o adres na poczte.
          • edytataraszkiewicz czekam na odpowiedz, 28.12.08, 20:21
            jesli to jeszcze aktualne.
            • iwongia Re: czekam na odpowiedz, 28.12.08, 21:27
              adres wyslany i przepraszam ze tak późno ale przez święta nie mialam
              za bardzo czasu.
              • iwongia foretka 08.01.09, 23:22
                czy mogę przeslać ci pieniążki na pieluchy dla p.Marioli i czy to
                ten sam nr konta z którego wysylałaś do mnie? Może inne dziewczyny
                też się przyłączą bo nie wiem ile trzeba zamówić tych pieluch żeby
                mogli je dowieżć.
    • zocha16 Re: Relacja z wizyty u Pani Marioli 09.01.09, 15:06
      Czy moge prosic o dokładny adres rodziny Pani Marioli. Chciałabym
      wysłac im paczkę. Byłabym również wdzięczna za informację, czy
      znacie moze jakies dokładniejsze wymiary tych starszych dzieci. Ja
      mam 9 letnia córke, ale spodnie kupuje jej na 6/7 lat bo jest
      bardzo szczupła.
      Mam też sporo zabawek.
      Bardzo chetnie pomogę tej rodzinie w miare swoich możliwości.
    • iwongia Re: Relacja z wizyty u Pani Marioli 10.01.09, 22:15
      Rozmawiałam dzisiaj z p. Mariolą i podała mi rozmiary swoich dzieci
      i tak:
      Daria 10 lat - 140 cm
      Karolina 5 lat - 120 cm
      Hubert niecałe 2 latka - 90 cm
      Lenka 2 miesiące - 62
      Kurtki i buty zimowe dzieci już mają. Prośba jest o ubranka
      codzienne typu spodnie, spódniczki, bluzeczki itp. No i w dalszym
      ciągu niezbędne są pieluszki (dla Huberta 5, i dla Leny 2 ew. 3).
      Wcześniej już był poruszany problem pieluszek. Foretka pisala że
      można je zamówić przez internet i tu trzeba zebrać pieniążki
      (mialybyśmy je wplacać do foretki) chyba że któraś chce wysłać od
      siebie to też może. Jak na razie mój mąż zawiózł im pieluszki więc
      na jakiś czas wystarczy.
      I jeszcze jedno. Mąż p. Marioli na razie nie dostal pracy ale
      prawdopodobnie zalapie się na zasilek dla bezrobotnych tylko że
      jeszcze nie zlożył wszystkich dokumentów (ma to zrobić w
      poniedzialek). Wszystkim mamom dziękuję w imieniu p. Marioli za
      pomoc.
      • foretka Pieniadze na pieluchy - zbiorka 12.01.09, 10:08
        Iwona,
        oczywiscie mozesz przeslac na to konto pieniadze na pieluchy. Skoro
        sytuacja jest sprawdzona - moze inne mamy tez pomoga? Chodzi o te
        pieluchy:
        www.pieluchy.net
        Wysylane sa one kurierem gratis, jakosc jest podobno bardzo dobra,
        cena super.

        Pozdrawiam ~ foretka ~ mama Natalki (30.11.2008) i Paulinki (13.09.2004)
        Zakątek Szczecińskich MaM!
        1% dla Mateusza!
        • mamcia809 Re: Pieniadze na pieluchy - zbiorka 12.01.09, 15:11
          jesli chodzi ote pieluszki sa super ja je uzywampolecam te we wzorek
          kaczuszki mozna zamowic wybierajac wzor pieluszek
      • jancze Re: Relacja z wizyty u Pani Marioli 12.01.09, 16:36
        Proszę o adres na maila j.agata@op.pl
        • malgosia.w Re: Relacja z wizyty u Pani Marioli 17.01.09, 11:35
          Jesli to aktualne to proszę o adres tej Pani. Mogłabym wysłać dwie
          ledwo napoczętę paczki pieluch, trochę ubranek i zabawek.
          • iwongia Re: Relacja z wizyty u Pani Marioli 18.01.09, 22:50
            adres wyslany
Pełna wersja