oddam "podopiecznych" w dobre ręce

10.02.09, 16:39
Sprawa wygląda tak:
Przez jakiś czas pomagałam pewnej rodzinie z woj.
pomorskiego.Obecnie moja syt. materialna pogorszyła się, o tyle że
przybyła nam nowa buzia(słodka) do wykarmienia, a ja zaraz muszę iść
na wychowawczy więc pieniędzy też będzie mniej.Chciałabym prosić
kogoś żeby zaopiekował się tą rodziną na stałe.Pani prosi o pomoc
dla dzieci nie dla siebie(chyba ze o buty)- ubrania, przybory
szkolne, podręczniki.Czasem wysyłałam drobne sumy na jedzenie
lub "Mikołaja".
Myślę że nie ma tu mowy o naciąganiu,bo rzeczy które wysyłałam nie
były jakieś nadzwyczajne.Kiedyś dałam też adres gazety "Metro" i jej
ogłoszenie zostało wydrukowane(ale to była tylko jednorazowa pomoc)a
po jakimś czasie ta gazeta wydrukowała artykuł o ludziach z terenów
byłych pegeerów i ta pani była w nim wymieniona z nazwiska.
Rodzina utrzymuje się z zasiłków oraz prac dorywczych.Mają 3
dzieci:11 lat( V kl) chłopiec, dziewczynki 9 lat(III kl) i 5 lat-
dziewczynki jak i mama są dosyć wysokie.

Drogie emamy czy mogę na Was liczyć?
    • cariokaa Re: oddam "podopiecznych" w dobre ręce 10.02.09, 17:55
      nom.ika napisała:

      > Myślę że nie ma tu mowy o naciąganiu,bo rzeczy które wysyłałam nie
      > były jakieś nadzwyczajne.

      Ja już pisałam, że szukam takich osób, które właśnie potrzebują rzeczy dla
      dzieci. Jednak nie wiem czy teraz byłabym w stanie zająć się na stałe jedną
      rodziną, ponieważ chcę najpierw wysłać przybory do kilku potrzebujących rodzin.
      Jednak zastanawia mnie ta wiarygodność - czy masz pewność, że tak jest ? Nie
      mówię tu, że ktoś kłamie czy naciąga, tylko jeśli znasz tak długo tę rodzinę
      zapewne musisz wiedzieć o nich coś więcej.
      • slonko1335 Re: oddam "podopiecznych" w dobre ręce 10.02.09, 18:02
        Nim.ika przybliż bardziej okolice z których pochodzi ta rodzina, nie musi być
        nazwa wsi ale chociaż jakieś większe miasto z pobliża, może znajdzie się ktoś
        kto mógłby tam pojechać osobiście i uwiarygodnić sytuacje.
        • nom.ika Re: oddam "podopiecznych" w dobre ręce 10.02.09, 19:15
          poczta:76-220 Główczyce
    • edunia73 Na stałe??? 10.02.09, 19:36
      Nie mogłam sie oprzeć ...ja rozumie pomóc i ciuszkami i żywnoscia
      czy zabawkami,ale na stałe to chyba przegiecie.Nikt nie moze za nich
      zyc i sie starac .Utrzymywac i dbać o kogos na stałe...nie
      wiem ,nierozumie tego.Powinni wziąć sie w garść a nie liczyc ze
      ciągle ktos za nich będzie wszystko załatwiał.Nie twierdzę ze nie
      jest im ciężko,ale oboje pracują ,3 dzieci...jest tu mnóstwo matek
      gdzie tylko jedno pracuje i jakos sobie radza ,pomoze
      opieka...jesssu nie wiem to słowo na STAŁE tak mnie odraziło. sad
      • nom.ika Re: Na stałe??? 12.02.09, 09:33
        edunia poczytałam sobie r ó ż n e Twoje wypowiedzi i muszę przyznac
        że są dosyć trafne... merytorycznie.Myslę jednak, że gdybyś
        zrezygnowała z tego autorytatywnego tonu wielu osobom czytałoby się
        lepiej wink
        No dobrze: nie NA STAŁE, tylko na dłużej.Nie wysłac jedną
        paczkę ,ale sprawdzić czy dzieci mają podręczniki - na pocz. roku
        szk. a kurtki gdy zaczyna się zima.Pamiętać o urodzinach
        i "Mikołaju",bo mamy raczej nie stac na prezenty.
        Ja w końcu nie wysyłałam co miesiąc paczek z podstawowymi
        atrykułami...
        Tak wyczytałam "między wierszami" że dla tej osoby ważne jest zwykłe
        ludzkie zainteresowanie i odrobina życzliwości.
        Małe sprostowanie- oni nie mają stałej pracy- na tych terenach
        trudno o taką.
        Małe uzupełnienie-pani M dobrze wie na jaką pomoc może liczyć z
        Opieki,a na jaką ze szkoły czy Caritasu.Od kiedy córka trochę
        podrosła-mama aktywnie szuka pracy:
        > a nie liczy ze
        > ciągle ktos za nich będzie wszystko załatwiał.
        Ale to wsztstko mało.Jednak myslę, że jak uporają się z długami(za
        prąd) to można ich będzie spokojnie "zostawić", niech zaczną "żyć
        samodzielnie".
        A ciuszki i żywność mają to do siebie ,że dość szybko się
        kończą...

        >nierozumie tego.
        no w zasadzie nie musisz smile
        • papuzka_gda Re: Na stałe??? 12.02.09, 09:40
          Dobra, woj,. pomorskie to moj rejon ale podajcie choc nazwe
          miejscowosci-zobacze jak mam daleko i odezwe sie.
          • slonko1335 Re: Na stałe??? 12.02.09, 09:46
            Papuzka nom_ika podała wyżej:
            76-220 Główczyce

            Jeśli chodzi o Mikołaja, dzień dziecka i Wyprawki to nom.iko zgłaszaj dzieci do
            "naszych" Akcji, zawsze to spore odciążenie dla rodziny a póki co nasi Darczyńcy
            spisują się na medalsmile
            • nom.ika dziekuję 12.02.09, 10:13

              za informację o Waszych Akcjach (jestem tu nowa, więc nie
              wiedziałam...)
              Slonko to napisz mi jeszcze o co chodzi z tym sprawdzaniem,np. czy
              wiesz kto jest sprawdzającym i czy każdy może nim zostać?

              Papuzko: rodzina chodzi do kościoła w Będziechowie lub Damnie(to
              drugie dalej ale to ich parafia- o ile dobrze pamiętam...)

              Coś mi się zablokowała prywatna poczta...muszę poczekać aż mąż
              wróci z pracy,więc chyba nie mogę wysyłać prywatnych wiadomości
              (dokładnej nazwy miejscowości)-sorki, ale jeszcze trochę zielona
              jestem jeśli chodzi o internet wink
              • papuzka_gda Re: dziekuję 12.02.09, 10:19
                Niestety, na chwile obecna nie podejmuje sie wizji lokalnej-za
                daleko ode mnie, bo to az pod Slupskiem.
                Byc moze jak bedzie blizej lata-ale to za dlugi okres do deklaracji.
              • bj32 Re: dziekuję 12.02.09, 17:37
                Sprawdzającym może zostać każda dobra dusza, która zechce pójść pod
                wskazany adres w swojej okolicy, a jednocześnie jest na tyle znana
                na forum, że można jej zaufać. Jeśli sie pojawi ktoś całkiem
                nieznany i napisze, że był u Zosi i ona faktycznie jest biedna, to o
                niczym nie świadczy...
                • nom.ika Re: dziękuję 13.02.09, 08:20
                  Dziękuję za wyjaśnienie.
                  Bo tak się zastanawiałam czy ew. ja mogłabym byc taką sprawdzającą.
                  Czy jestem wystarczająco znana na forum?Jak pisałam tu-na pomocnych-
                  jestem nowa, dłużej jestem na sąsiednich forach.
                  Pytam troszkę na wyrost, bo w mojej okolicy prężnie działa Caritas i
                  może z jego pomocy skorzystać każdy potrzebujący(nie tylko wierzący-
                  katolik).
                  • slonko1335 Nom.iko 13.02.09, 08:40
                    Napisz na pocztę gazetową do bj32 lub do mnie skąd jesteś i czy w okolicznych
                    miejscowościach tez takie "sprawdzanie" wchodziłoby w grę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja