Błagam pomóżcie, bo jestem u kresu sił

18.02.09, 22:00
Pisałam już, że mam problemy z mężem, z remontem.
Stan mojego chorego na astmę dziecka pogarsza się, remont stoi.
Bo mąż jest zmęczony, a w weekendy to on chce odpocząć.
Mąż pracuje umysłowo.
Moje dziecko jest coraz bardziej chore, a ja nie wiem co zrobić, sprzątam
kilka razy dzienie, ale i tak jest coraz gorzej.
Mąż nie łączy pogorszenia się stanu synka z remontem.
Obcy ludzie straszą mnie opieką społeczną, że mi dziecko odbiorą, bo je
zaniedbuję.
Błagam pomóżcie mi skończyć ten remont, zapłacę w ratach, sprzętem AGD.
Jestem z Częstochowy.
Nie mam gdzie iść, nie wiem co robić!
    • drugi-pingu35 Re: Błagam pomóżcie, bo jestem u kresu sił 18.02.09, 23:38
      spokojnie smile
      po pierwsze nikt tak latwo ci dziecka nie odbierze.
      po drugie w jakim stanie jest dziecko bo z tego co napisalas
      wywnioskowalam ze jest zle.
      po trzecie ( nie gniewaj sie ) ale co z twojego meza za ojciec i
      glowa rodziny.
      jak jest zmeczony to urlop niech wezmie smile
      a moze przerawij ten remont jesli jest niebezpieczny dla dziecka.
      przynajmniej do tego stopnia zeby mozna bylo normalnie funkcjonowac..

      moze to niestetosowne z mojej strony ale ja bym mezowi przylala
      normalnie. chyba wazniejsze jest dziecko niz to ze jest zmeczony.
      zreszta twojej pracy przy wychowaniu dziecka ( i remoncie ) raczej
      nie da sie porownac do pracy umyslowej wink
      robisz wiecej niz on.
      • edunia73 Re: Błagam pomóżcie, bo jestem u kresu sił 19.02.09, 05:42
        Mój wraca z pracy i robi,trzeba drzewa narąbać ,wegiel przynieść,w
        piecu napalic ,ciągle ktos przychodzi prosi o pomoc a to przy aucie
        a to przy czyms w domu.W domu w miedzy czasie kładzie gładz,idzie
        jak krew z nosa bo juz od tygodnia jeden pokój,też z braku
        czasu.Przede wszystkim zrób porządek z mężem,bo on chyba nie zdaje
        sobie sprawy co oznacza mieć rodzine.I niech nie płacze bo inni
        pracują FIZYCZNIE po 12 h dziennie i wiedza ze w domu też muszą .
        • najszczesliwsza Re: Błagam pomóżcie, bo jestem u kresu sił 19.02.09, 08:07
          Edyta, ale mi się agrumenty skończyły już. Nic nie dociera, nawet jak
          powiedziałam, że przyjdzie babka z MOPSu lada dzień wywiad zrobić, bo pobieram
          stamtąd zasiłki. Podawałam przykłady wśród naszych znajomych... mówiłam, że nie
          robi tego dla mnie, tylko dla dziecka, dla rodziny, że co z niego za mąż i
          ojciec... To mi kazał znaleźć sobie nowego...
      • najszczesliwsza Re: Błagam pomóżcie, bo jestem u kresu sił 19.02.09, 07:58
        Mój synek w wieku 10 i pół miesiąca miał zdiagnozowaną astmę wczesnodziecięcą...
        Odkąd rozgrzebaliśmy przedpokój mały kaszle częściej.
        Ma straszną wysypkę.
        Remontu nie da się przerwać w tej chwili, niebezpieczne jest to co na ścianach i
        kurz i ja sprzątająca do 22 cały ten syf bo mąż powiedział, że po co to
        sprzątać, jak i tak znów się nabrudzi...
        Z mojego męża jest ci... a nie głowa rodziny, jest ode mnie 10 lat starszy,a
        obecnie jego głównym problemem numer jeden jest zalany telefon...
        Moim znalezienie okulisty bo mały ma zeza strasznego.
        Ja od rana do wieczoraj zapierdzielam, sprzątam, myję podłogi i ściany kilka
        razy dziennie a i tak jest kurz.
        A i ja całymi dniami w domu jak jestem to nic nie robię...
        Bo cały dzień komputer włączony.
        Sprząta się samo, obiad się sam gotuje, dziecko się samo sobą zajmuje...
        Jak zostawiłam męża na cały dzień z dzieckiem to palcem nie ruszył, tylko się z
        małym bawił. Nawet z nim na dwór nie wyszedł...
        Z rodziny nie mamy na kogo liczyć.
        Dziś rano zapowiedział mi, że weźmie wolne poniedziałek i wtorek a ja mam się z
        domu wynieść z dzieckiem. Tylko gdzie?
        • ala.81 Re: Błagam pomóżcie, bo jestem u kresu sił 19.02.09, 08:20
          ja już pisałam w poprzednim wątku, jestem z Częstochowy, przyjedz pogadamy
          mogę zająć się Twoim maluchem
          • ala.81 Re: Błagam pomóżcie, bo jestem u kresu sił 19.02.09, 08:22
            o teraz doczytałam, ze macie sie oboje wynosić smile no to moze przyjdziesz do
            mnie, pospacerujemy, w domu posiedzimy, dzieci sie pobawią
            • najszczesliwsza Re: Błagam pomóżcie, bo jestem u kresu sił 19.02.09, 08:34
              Jak możesz odezwij się do mnie na GG 4612773
        • foretka Re: Błagam pomóżcie, bo jestem u kresu sił 19.02.09, 09:28
          Mam nadzieje, ze szanowny mezulek w poniedzialek/wtorek skonczy ten
          przedpokoj. Jedna z dziewczyn podala Ci gg - pogadajcie i moze choc
          na pol dnia wychodzcie z domu - pyl remontowy naprawde moze BARDZO
          zaszkodzic. Czy dziecko dostaje leki? Idz koniecznie do lekarza -
          moze trzeba bedzie zmienic, no i na wysypke cos dostaniecie.

          Co do meza - skoro on tak sie meczy praca umyslowa i nie wykazuje
          przejawow zaangazowania w zycie rodzinne to przestac go obslugiwac -
          nie gotuj dla niego, nie pierz itp. Moze oprzytomnieje. Oczywiscie -
          jesli dalej bedzie olewal i nie skonczy tego remontu.

          Nie rozumiem jeszcze jednego - dziecko ma "strasznego" zeza a Ty
          szukasz okulisty. Nagle dostal zeza? No i ile mozna szukac okulisty?

          Pozdrawiam ~ foretka ~ mama Natalki (30.11.2008) i Paulinki (13.09.2004)
          Zakątek Szczecińskich MaM!
          1% dla Mateusza!
          • najszczesliwsza Re: Błagam pomóżcie, bo jestem u kresu sił 19.02.09, 10:05
            Mały zezuje 2 tydzień, miałam się zapisać do Przychodni Matki i Dziecka, dodam,
            że miałam stac od 6.30 rano, oczywiście z dzieckiem... ale... mały dostał 3
            dniówkę i zapisów na marzec i kwiecień już nie ma. Więc muszę szukać gdzieś
            indziej, chyba prywatnie. tylko jak mam szukać, jak co chwilę coś, teraz
            zasypało nas i z wózkiem ciężko gdziekolwiek dotrzeć? A zez wygląda strasznie,
            jedno oko mu do nosa ucieka jak coś ogląda. A ja się boję, bo ja mam zeza i
            niedowidzenie.
    • drugi-pingu35 Re: Błagam pomóżcie, bo jestem u kresu sił 19.02.09, 09:57
      nie wiem jaka masz sytuacje i nie gniewaj sie ale jakby moj maz
      kazal mi sie wynosic to mialby spakowane walizki przed dzwiami wink
      jak mozna tak powiedzie do zony i dziecka.
      cierpliwa jestes.
    • bj32 Re: Błagam pomóżcie, bo jestem u kresu sił 19.02.09, 12:28
      Tym razem odpuszczę, ale trzeciego wątku nie zakładaj.
      • wsparciedlanas Re: Błagam pomóżcie, bo jestem u kresu sił 20.02.09, 15:25
        Rozumiem Cię, nam jest też ciezko, od kilku lat stoimy w miejscu. I
        nie polepsza się. Ale nie rozumiem jednego, Twój maz nie pracuje
        fizycznie i zmęczony? musi odpoczywac? remontu nie może skonczyc?
        Wydaje mi się ze jest bardzo leniwy, a nie zmęczony. Mam podobną
        sytuacje ale widze ze mój mąz to haruje jak osioł. Nam jest ciezko,
        ale jakby mąz robił mi łaskę to bym nie wytrzymała. Nie chce mu się.
        pozdrawiam
Pełna wersja