Potrzebuję nosidło na wyjście ze szpitala

20.02.09, 07:13
Kochane mamy, za chwilę rodzę, a nie mam jak wyjść z dzieckiem ze
szpitala, tzn nie mam w czym małej zabrać. Czy któraś z Was ma takie
nosidełko, jakie np dołącza się do wózków, by na jakiś czas
mi "wypożyczyć"?
liwia000@onet.eu
gg 2727155
    • drugi-pingu35 Re: Potrzebuję nosidło na wyjście ze szpitala 20.02.09, 08:19
      a czy takie samochodowe nosidelko nie moze byc?
      skad jestes?
      • mama_pisarka Re: Potrzebuję nosidło na wyjście ze szpitala 20.02.09, 08:52
        Tzn ja myślę bardziej o finansach, co będzie tańsze. Chyba, że
        mogłabyś mi na trochę pożyczyć? Pewnie, że może być. Jestem z
        Poznania.
        gosia
        • drugi-pingu35 Re: Potrzebuję nosidło na wyjście ze szpitala 20.02.09, 10:23
          kurcze ja z warszaway sad(
          • mama_pisarka Re: Potrzebuję nosidło na wyjście ze szpitala 20.02.09, 12:24
            a możesz wysłać to pociągiem np?ja opłacę tą przesyłkę, lub kurierem
            pocztą?
            • drugi-pingu35 Re: Potrzebuję nosidło na wyjście ze szpitala 20.02.09, 13:40
              moge wyslac. nie jest mi potrzebne. tylko musze je przywiezc od
              mamy. a ile mamy czasu?
              aha i nie jest to nic specjalnego. ma juz pare lat i jest po trojce
              dzieci ale nie jest popsute . smile)
              • mama_pisarka Re: Potrzebuję nosidło na wyjście ze szpitala 20.02.09, 13:47
                tak ze dwa tygodnie, bo w połowie marca bym rodziła, a jeszcze muszę
                się jakoś "dotelepać"hehe.podaje mój numer komórki 503 873 537
                • slonko1335 Re: Potrzebuję nosidło na wyjście ze szpitala 20.02.09, 13:51
                  Wiesz co a może zamiast prywatnej położnej do porodu kup takie nosidło, używane
                  wyjdzie taniej niż taka położna, może wtedy nawet na łóżeczko wystarczy...
                  • mama_pisarka Re: Potrzebuję nosidło na wyjście ze szpitala 20.02.09, 14:29
                    Wiesz czemu szukam położnej, że mnie oceniasz? Bo będę zupełnie sama
                    w czasie i po porodzie, bo jestem samotną matką z synem po chorobie
                    nowotworowej i potrzebuję być może wsparcia bardziej niż łóżeczka np?
                    • slonko1335 Re: Potrzebuję nosidło na wyjście ze szpitala 20.02.09, 15:03
                      Czy ja Cię oceniam? doradziłam Ci tylko, skąd wziąć na nosidełko i łóżeczko.
                      Moim zdaniem prywatna położna do porodu to luksus. Co do tego, że będziesz sama,
                      przykro mi bardzo ale nie Ty jedna będziesz rodzić sama, bo nawet nie samotne
                      często tak rodzą...
                      • dlakacperka Re: Potrzebuję nosidło na wyjście ze szpitala 20.02.09, 15:31
                        Ja nie chcę nikogo oceniać, ale słonko1335 ma rację. Ja również urodziłam teraz synka bez niczyjej pomocy i obecności kogoś z rodziny, znajomych... Momi, że jestem osobą niepełnosprawną a pod koniec ciąży to nawet na to łóżko musiano mi pomóc wejść i przy samym porodzie - naturalnym oczywiście - nie miałam położnej prywatnej, bo mnie nie było na to stać. Nie było mnie stać, by zaplacić za obecność kogokolwiek. Możecie mi wierzyć, że by się przydało, bo pod koniec byłam tak slaba, że parcie by wypchnąć malucha było niczym wejście na szczyt w Himalajach.
                        Rozumiem, że potrzebujesz wsparcia, ale bez tego też dasz radę.
                        • mama_pisarka Re: Potrzebuję nosidło na wyjście ze szpitala 20.02.09, 15:43
                          Pewnie macie rację. Jestem po prostu nerwowa przed porodem. Trochę
                          się boję, jaka położna będzie mieć dyżur, czy nie zostawi mnie na 5
                          godzin a ja umrę z niepokoju. Taki jakiś mam strach. Syna rodziłam z
                          byłym mężem i mamą, położną i lekarzem i pierwszy raz jestem sama i
                          pewnie boję się przyzwyczaić do tej myśli.
                          • dlakacperka Re: Potrzebuję nosidło na wyjście ze szpitala 20.02.09, 16:13
                            Rozumiem Twój niepokój, bo sama się martwiłam czy dam radę.
                            NIe możesz podchodzić do tego na starcie z takim lękiem. Jeśłi dzidzia rozwija się prawidlowo, Ty masz siły to może warto choćby jakąś przyjaciółkę, dobrą koleżankę poprosic by z Tobą była przy porodzie. W niektórych szpitalach pobierają za to opłatę ale nie jest to taki koszt, jak prywatna położna. Wiem również, że czasem gdy jest już ktos przy Tobie to dyżurna położna robi tylko to co musi, bo przecież masz opiekę...

                            Sama musisz zdecydować co zrobićb bo tylko Ty znasz siebie i swoje możliwości... a najlepiej sytuację finansową, bo to niemaly koszt.
Pełna wersja