brak mi sił co robic dalej mam ?

05.05.09, 17:38
witam serdecznie przez wiele lat byłam w zwiazku a mialam niewiele
lat gdy wkroczyłam w dorosłe zycie przez 25 lat wegetowalam w tym
zwiazku przyzwyczaiłam sie do terroru jaki mnie otaczal nie mialam
nikogo do kogo moglabym sie zwrocic o pomoc matka sie powiesila a
ojciec oddal mnie babci zawsze pod gorke ,po wielu latach odwazyłam
sie odejsc poprostu uciec prawie tak jak stalam znalazlam prace
wydawalo sie ze moge gory przenosic ze dam sobie raze niestety
obecnie jestem bez pracy czuje niesmak do siebie ze obiecalam
dzieciom ze bedzie dobrze a wali mi sie swiat na glowe przepraszam
ten post jest chyba zastepstwem psychologa do ktorego powinnam sie
udac wiele wiele lat temu pozdrawiam wszystkich bardzo ciepło i
przepraszam za banaly przeciez kazdy z nas ma problemy nie ja
pierwsza i nie ostatnia ale nie zycze nikomu aby przechodził przez
takie bagno jak ja ,łatwo w nim zostac juz na zawsze
    • anka7961 Re: brak mi sił co robic dalej mam ? 05.05.09, 17:43
      Aniu, napisz może skąd jesteś, jakiej pracy szukasz, czy możesz
      wogle podjąć pracę. Ile masz dzieci i w jakim wieku. Może będziemy
      mogły w jakiś sposób pomóc smile
      • anna.38 byłoby miło 06.05.09, 14:01
        moze wkoncu sie doczekam jakiegos urlopu bo nigdy nie bylam i z
        dziewczynkami moglabym gdzies wyskoczyc na jakies kilka dni dobrze
        by to im zrobilo mi chyba tez pozdrawiam ale wyskakuje z marzeniami
        w przyszlosc no ale warto chociaz posnuc sobiepozdrawiam
    • edziu0482 Re: brak mi sił co robic dalej mam ? 05.05.09, 17:53
      Aniu masz rację że każdy ma swoje problemy ale jesteśmy tu po to aby pomóc sobie
      je rozwiązywać. Mi bardzo pomaga takie "wygadanie się" na forum, napisz nam o
      sobie i pamiętaj - że "w kupie" raźniej
      • anna.38 Re: brak mi sił co robic dalej mam ? 05.05.09, 18:05
        dziekuje i jeszcze raz dziekuje za wsparcie chyba tak bardzo mnie to
        ujeło ze strasznie sie rozczuliłam i poplacze sobie ale obiecuje ze
        odezwe sie mieszkam teraz w wawie niestety niemam zadnych szkoł
        czego zaluje,moze inaczej by wygladalo teraz moje zycie mieszkam u
        przyjaciolki ona wynajmuje mieszkanie i w tej chwili jestesmy na
        jej utrzymaniu ,czuje sie jak pasorzyt czasem pozdrawiam i szczere
        dzieki
        • nioma Re: brak mi sił co robic dalej mam ? 05.05.09, 18:16
          zobaczysz ze bedzie lepiej
          moze moglabys znalezc jakiekolwiek zajecie? np sprzatanie?
          napisz tu na forum w jakiej dzielnicy mieszkasz, zawsze mozna popytac
          • anna.38 Re: brak mi sił co robic dalej mam ? 05.05.09, 18:30

            --mieszkam na woli sprzatanie co badz abym mogla zarabiac i dokladac
            sie do zycia abym mogla corce wyprawic urodziny ale to i tak juz za
            pozno urodziny przeniose napewno zrozumie pozdrawiam dziekuje
            jestescie wspaniale -wspaniali warto wierzyc ze dobro powraca miłego
            wieczorku zycze wszystkim
            Anna.Joanna
            • anka7961 Re: brak mi sił co robic dalej mam ? 05.05.09, 19:19
              Aniu, czy masz tylko jedną córkę? W jakim jest wieku?
              Zobaczysz, wszystko się jakoś ułoży smile A my jesteśmy tutaj po to,
              żeby pomagać smile
              • anka7961 Aniu, napisałam na prv :) 05.05.09, 19:39
                Aniu odpisałam Ci na prv.
                • arwena_11 Re: Aniu, napisałam na prv :) 05.05.09, 19:56
                  Aniu, jeżeli jesteś zainteresowana pracą ( sprzątanie ) odezwij się
                  do mnie na:

                  arwena_11@wp.pl


                  Pozdrawiam
            • de_la_hoya Re: brak mi sił co robic dalej mam ? 05.05.09, 22:30
              że znowu wyjadę z tym samym...
              interesowałaś się czy jest praca w hipermarketach? tzn że jest to wiem ale czy o
              tym myślałaś? tam kokosów nie zarobisz ale przeżyjesz
              do tego jakieś sprzątanie (rozwieś kartki w okolicy) i jakoś się rozkręci
              wpadnij też do MOPSu, bo pewnie coś ci się należy
              • penelopa40 Re: brak mi sił co robic dalej mam ? 06.05.09, 09:15
                Pani Anno,
                proszę napisać coś o sobie na priva czyli maila gazetowego, ile pani
                ma lat, w jakim wieku dzieci, pisze pani o córce???, czego oprócz
                pracy potrzeba najpilniej...
                czy mogłaby pani pracować jako gosposia : zajmowanie się domem i
                odbieranie dzieci ze szkoły/przedszkola? w ciągu dnia kilka godzin
                wolnych by było... i czy miałaby pani jakiekolwiek referencje np od
                tej przyjaciółki... proszę o szczegóły w mailu
                pozdrawiam penelopa
              • anna.38 Re: brak mi sił co robic dalej mam ? 06.05.09, 11:24

                witam serdecznie i dziekje za posty oraz listy nie przypuszczalam ze
                tak wiele wspanialych ludzi moge poznac .Jestescie WIELKIE
                poprostu.tak naprawde to chyba nie prosilam nikogo o pomoc
                tymbardziej jezeli nie znalam tej osoby wczoraj chyba mnie zaczelo
                wszystko przerastac zaczelam pisac bloga rozpisalam sie tak bardzo
                i okazalo sie ze nawet i to mi nie wyszlo dalyscie mi nadzieje i za
                to pragne goraco podziekowac .i teraz juz wiem ze nie jestem sama
                dziekuje i pozdrawiam chociaz i tak to nie zmieni mojej przeszlosci
                i wspomnienia zawsze zostana ale inaczej bede patrzec wiedzac ze
                jest ktos za szybka kto odezwie sie i powie cos doda mi otuchy
    • anna.38 dziekuje wszystkim za okazane wsparcie 06.05.09, 12:54
      dziekuje serdecznie wlasnie dostalam propozycje pracy kilka godzin
      tygodniowo przy opiece nad osoba starsza nic wielkiego ale zawsze to
      juz jakis poczatek moze jeszcze jakies sprzatanie dojdzie ,jesli
      ktos z was cos bedzie wiedzial to piszcie prosze przyda sie karzda
      pomoc moge tez przypilnowac maluszka troche znam sie na tym [; mam
      wielkie nadzieje ale prawda jest taka ze bez pracy moge stracic dom
      a bez domu stracic moge dzieci ktore sa moja najwiekrza miloscia
      pozdrawiam wszystkich serdecznie i pozwole sobie zagladac do was
      • nioma Re: dziekuje wszystkim za okazane wsparcie 06.05.09, 13:05
        BEDZIE DOBRZE
        Pierwszy krok juz zrobilas: masz zajecie, a to jest najwazniejsze,
        nawet mala kwota to i tak wiecej niz nic, prawda? A jesli docenia
        Cie tam gdzie zaczniesz prace to istnieje szansa, ze poleca Ci swoim
        znajomym.
        • anna.38 marzenia 06.05.09, 14:37
          chcialabym pracowac i jechac kiedys z dziecmi na urlop ponad 20 lat
          nie bylam nigdy na urlopie czy na wczasach dzieciaki pierwszy raz
          wyjechaly i to rok temu tu do warszawy na wakacje chcialabym miec
          wiecej wiary w siebie i aby bylo wiecej takich ludzi jak wy
          • ariosso1 Re: marzenia 06.05.09, 15:44
            droga anno.38

            Doskonale cie rozumiem i wiem jak to jest-i tym samym zapewniam Cie
            ze dasz radę.
            Najstarszą córkę urodziłam w wieku 17lat-z braku miłości w domu -
            bardzo szybko postanowiłam sie usamodzielnić-chłopak miły z pożądnej
            rodziny-po urodzeniu córki okazal sie draniem nie z tej ziemi.
            Bił,wyzywał,wyzywał i bił-nie miałam z nikąd pomocy wsparcia-iągle
            obwinialam siebie o jego zachowanie-to ja sie wstydziłam tego co on
            robi.Pracowałam uczyłam sie z dzieckiem na ręku-bo szanowny tatuś
            albo grał w gry,albo chodził na ryby-pieniedzy nie dawal żadnych a
            jeszcze brał moje(a spróbowałabym mu nie dac)
            Odeszlam od niego kiedy córka miała ok 2 lat -ale widac nie byłam na
            to gotowa bo zwabiona jego zalem i obietnica poprawy-wróciłam.
            Nie był super,ale nie było dramatu-na poczatku...
            Potem o byle co kłótnia,wyzwiska, bicie-nawet jak z pracy wróziłam o
            5 minut pózniej niż zwykle...
            Mialam 20lat kiedy naczytałam sie "dobrych rad"-jako ze drugie
            dziecko pozwoli na uratowanie związku i tatuś w końcu przejży na
            oczy...

            niestey-było coraz gorzej-posądzana o zdrady-byłam ponizana,bita-nie
            umiałam odejśćale odeszłam w dniu kiedy wyrzucono mnie z wynajętego
            mieszkania w grudniu -tak jak stałam z 3,5 letnim dzieckiem i 7
            miesiącu ciazy-torebka i dokumenty--okazało sie ze mój luby nie
            zapłacił czynszu a płaciliśmy raz na 3 miesiące z dołu-on roztrwonił
            kase-a własciciel bezwzględny nie sluchał ze ja pojde i pozycze
            niech mi da trzy dni...

            wsiadlam w pierwszy lepszy pociąg i pojechałam przed siebie-
            znalazłam sie W Poznaniu-poszłam o kościoła tam mnie odwieziono do
            domu samotnej matki -mieszkała tam jakiś czas-w wigilie coś mnie
            złamało-zadzwoniłam do niego i kazałam po siebie przyjechac-jaka ja
            glupia byłam.

            Nic sie nie zmienił-urodziłąm dziecko,okazało sie ze m kłopoty ze
            zdrowiem,podejrzenie mukowiscydozy,jako powiklanie po ospie syn w
            wieku niecałych 3 lat miał zapaśc serca....
            Ojciec dzieci zachowywał sie skandalicznie-uciekłam kolejny raz ,i
            wróciłam -bylam w centrum interwencji kryzysowej i wróciłam -jaka ja
            glupia byłam.Ale nie na dlugo-w dniu kiedy uderzył syna-wyzywając
            wypier....do spania skurw....u- odeszłam-a raczej uciekłam-ukrywałam
            sie-ale tym razem nie wróciłam-


            dorosłam do decyzji ze to on powinien sie wstydzic a nie ja-to on
            jest winien a nie ja,

            mineło już od tego czasu kilka lat-i powiem ci ze ułożyłam sobie
            zycie tak jak marzylam-kiedy płakała pobita w poduszkę mazyłam o
            człowieku który zamiast mnie bić i wyzywac -przytuli i
            wyslucha,który zamiast rzucac we mnie talerzami-zaprosi na lody

            który poprostu bedzie mnie szanował.Takiego mam -tak sobie zycie
            ułożyliśmy dobrze.

            na początku mojego "samotnego matkowania dzieciom"-myślałam że
            uwolniłam sie od terroru,ze teraz bedzie spokuj,cisza, - nie miałam
            zlych snów,wspomnień-nic z tych rzeczy-czułam sie wolna.


            Ale niestety -od kilku miesięcy wracają złe wspomnienia-niestey-
            myślałam ze to juz za mna ze nie wróci-ale wraca niestey...
            Także musisz uwierzyć ze sie uda-bo uda sie trzeba tylko być
            wytrwałym w postanowieniach-
            A twoje córki -zapewniam cię ze wolą takie jak teraz życie nawet
            bez urodzinowego tortu...

            pozdrawiam
            • anna.38 Re: marzenia 06.05.09, 16:10
              ariosso 1 gratuluje tego ze zdolalas sie uwolnic przeszlas naprawde
              wiele chyba jestem wrazliwa poplakalam sie czytajac twoja historie
              jest tak nieprawdopodobnie podobna do mojej tylko ze ja niemialam
              tyle odwagi wczesniej pozdrawiam serdecznie i dziekuje ze napisalas
            • nioma Re: marzenia 06.05.09, 19:22
              ariosso> ja tez mam łzy w oczach, ale jestem z Ciebie bardzo dumna, ze dalas
              rade i wyszlas na prosta.
    • anna.38 pytacie co mi potrzeba 06.05.09, 18:13
      drogie panie dziekuje serdecznie najwazniejsza jest praca ale
      podpowiadacie mi abym napisala o potrzebach wiec moze odziez na 13
      latke bo mam jej naprawde niewiele wyprowadziłam sie tylko z jedna
      torba ,a jest to taki wiek ze dziewczynki bardzo zwracaja uwage na
      ubrania kolezanek wiem cos o tym bo wiele razy przychodzac ze szkoly
      plakala ze ktos sie z niej smial wiec moze gdyby ktos mial ciuszki
      na dziewczynke na 145 cm szczupla to bede wdzieczna pozdrawiam
      • escribir Re: pytacie co mi potrzeba 06.05.09, 22:31
        Anno, w którym miejscu na Woli mieszkasz?

        Mam 12latkę, ale chyba wyższą od Twojej córki. Na pewno coś się znajdzie. A
        druga córka w jakim jest wieku?

        Ja po wypadku jestem mało mobilna, ale może jakoś uda nam się spotkać.
        • penelopa40 Re: pytacie co mi potrzeba 07.05.09, 08:53
          napisałam maila, czekam na pilną odpowiedź!
          • arwena_11 Anno sprawdź pocztę 07.05.09, 12:25

            • anna.38 do Mam i nie tylko 07.05.09, 14:39
              Drogie mamy dziekuje za zainteresowanie ogromnie sie ciesze ,tak
              długo nic sie nie dzialo ,zupelna cisza i pustką powialo .
              • penelopa40 Re: do Mam i nie tylko 08.05.09, 15:52
                w sprawie wakacji dzieci.. w szkołach są akcje tzw lato w mieście,
                są bezpłatne i całkiem fajne, córka co prawda była tylko na zimie w
                mieście, ale byli w kinie, na wystawie, na łyżwach, basenie ...,
                obiad darmowy, napój darmowy, tylko kanapkę jej dawałam... zapytaj w
                szkole, u nas zapisy akurat teraz na lato w mieście.
              • burza4 Re: do Mam i nie tylko 08.05.09, 21:40
                podaj mi swój adres i jakiś kontakt na priv, może wyszperam jakieś
                ciuchy, które będę mogła ci podwieźć
              • escribir Anno! 09.05.09, 13:32
                Ale czy to oznacza że nie potrzebujesz już ciuszków dla starszej?
                Bo napisałam do ciebie tutaj

                forum.gazeta.pl/forum /72,2.html?f=615&w=94899844&a=94964003

                ale mi nie odpisałaś, więc nie wiem co dalej.
                • escribir Re: Anno! 12.05.09, 23:32
                  Odpisałam ci na maila.
    • bj32 Wklejone przez moderatora: 08.05.09, 18:17
      potrzebna dzialka na tydzien
      Autor: anna.38
      08.05.09, 12:24

      Czy jest Ktos kto mogłby wynajac dzialke oczywiscie tanio bardzo tak
      abym mogła spedzic jakis tydzien w wakacje z dziecmi i oderwac je
      troche od miasta ,niestac mnie na zaden wyjazd wiec chociaz w takiej
      formie chciałabym im cos zapewnic ,zawsze to cos innego niz podworko
      pozdrawiam
    • escribir Aniu! 14.05.09, 21:51
      Wysłałam Ci mailem kontakt do mnie. Podaj mi proszę tel do siebie, adres, i
      napisz jaki przystanek autobusowy/ tramwajowy jest koło Ciebie.
    • penelopa40 Re: Anno, mogłabyś dziś odebrać ciuszki? 15.05.09, 09:42
      napisałam na priva
      • arwena_11 Anna była u mnie wczoraj 15.05.09, 12:03
        Dziewczyny, chciałabym poinformować was, ze Anna była wczoraj u
        mnie. Wrażenia moje są bardzo dobre. Jest chętna do pracy i stara
        się zarobić na swoją rodzine. Mam nadzieję, ze dalsza współpraca
        bedzie się nam układała tak dobrze jak wczoraj.
        Aniu, czekam na ciebie tak jak się umówiłyśmy. Pozdrawiam
        • anna.38 Re: Anna była u mnie wczoraj 15.05.09, 17:45
          Marto serdeczne dzieki a zwlaszcza za pomoc w zalatwieniu wozka
          Babcia straszecznie zadowolona ale nadzwigalam sie okropnie
          pozdrawiam
          • arwena_11 Re: Anna była u mnie wczoraj 15.05.09, 17:57
            NIe ma sprawy, sama wiesz, że to nie kosztowała dużo wysiłku.
            Wystawczyło 15 minut. Miałam szczęściesmile. Pozdrawiam
            Marta
            Mama Danielka ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
            DZIECI ROCZNIK 2000
    • benia33 Re: brak mi sił co robic dalej mam ? 20.05.09, 08:45
      Witam, Anno, czy potrzebujesz jeszcze ubrań dla starszej córki? Mam
      napewno letnie bluzki i spódniczki,które mogę wysłać tylko daj znać,
      pozdrawiam i życzę powodzenia.
      • penelopa40 Re: brak mi sił co robic dalej mam ? 20.05.09, 11:11
        nie odzywam się, bo po prostu nie miałabym nawet jak sie umówić!,
        żyję na wulkanie... może dziś wieczorową porą...
        • anna.38 Re: brak mi sił co robic dalej mam ? 20.05.09, 18:05
          Witam serdecznie drogie Panie ja tez staram sie jak moge pogodzic
          dom ,dzieci i prace chociaz z tym ostatnim jest jej malo ale nadal
          szukam i lapie sie wszystkiego czego tylko mozna aby dorobic pare
          zl ,wazne jest to ze juz dziewczyny maja ubezpieczenie. Pozdrawiam
          serdecznie i dziekuje za wsparcie
    • escribir Byłam u Ani. 22.05.09, 00:19
      Zagadałam Anię i jej przyjaciółkę na śmierć. wink
      Kobieta z Ani zaradna. Bardziej liczy na przysłowiową wędkę, niż rybę.
      Dziewczynki zadbane, drobniutkie. Moja młodsza córa miło spędziła z nimi czas.
      Na pewno ucieszą się z jakichś fajnych ciuszków (zwłaszcza starsza).
      • penelopa40 Re: torby wreszcie oddane.... 26.05.09, 09:04
        w myśl zasady lepiej poźno niż wcale dziś rano przekazalam torby z
        ubraniami i kilka drobiazgów dla córek pani Anny...
        • anna.38 Re: torby wreszcie oddane.... 26.05.09, 16:36
          sliczne dzieki corcia zadowolona z kolorowych dyktand i kredek kilka
          bluzeczek odłozylam dla syna napewno tez sie ucieszy a to co nie
          bardzo pasuje to przekarze komus kto potrzebuje pozdrawiam
          serdecznie
          • anna.38 Drogie Mamy!!!!!!! 26.05.09, 16:45
            z okazji dnia Mamy Zycze Wam wszystkiego naj naj spelnienia marzen
            oraz wielkich radosci z Waszych najukochanszych pociech sobie tez
            tego zycze pozdrawiam serdecznie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja