Nie mam już siły by dalej żyć :(

08.05.09, 12:40
Moja depresja powoli okazuje sie byc silniejsza ode mnie.Nie radzę już sobie z niczym od gotowania i sprzątania począwszy na opiece nad dziećmi skończywszy.Dziś jest piękna pogoda,mój synek poprosił mnie żebysmy poszli na spacer a ja nie moge się zmusić do wyjścia gdziekolwiek. Do pracy chodzę bo muszę,ale najchętniej bym tam już nie poszła. Wczoraj podliczyłam wszystkie opłaty,które muszę zrobić oraz ile nam potrzeba na tzw życie i okazalo się,że brakuje nam 400zł.Moje życie znalazło się na takim zakręcie,z którego już chyba nie uda mi się wyjść.Nie potrafię sie już nawet uśmiechać.Jeszcze troche i nam dzieci zabiorą bo nie będę miała im za co dać jeść.
--
https://suwaczki.maluchy.pl/li-25395.png
https://suwaczki.maluchy.pl/li-25393.png
    • anka7961 Re: Nie mam już siły by dalej żyć :( 08.05.09, 13:10
      Napisz proszę skąd jestes. Czy jesteś z mężem? Czy mąż pracuje?
      • anna.38 Re: Nie mam już siły by dalej żyć :( 08.05.09, 13:40

        • kleo2809 Re: Nie mam już siły by dalej żyć :( 08.05.09, 14:07
          Jestem z Wrocławia.Wychowuje dzieci razem z mężem,który bardzo sie stara,pracuje i bierze wszystkie dodatkowe zlecenia i prace jakie tylko może.ja pracuję w firmie sprzątającej i zarabiam niewiele.Nie napisalam na tym forum po to by coś wyłudzić.
          • anka7961 Re: Nie mam już siły by dalej żyć :( 08.05.09, 14:17
            Kleo, nikt chyba nie traktuje Cię jak wyłudzaczki? Po prostu pytam,
            bo może ktoś będzie chciał lub mógł pomóc Ci nie tylko dobrym
            słowem smile
            • kleo2809 Re: Nie mam już siły by dalej żyć :( 08.05.09, 14:28
              jeżeli ktoś ma zbędne ciuszki dla dziewczynki rozmiar 80-86 i nie ma co z nimi zrobić.
    • adota Re: Nie mam już siły by dalej żyć :( 08.05.09, 14:29
      Myślę, że powinnaś poprosić lekarza o jakieś łagodne leki antydepresyjne. To
      oczywiście nie rozwiąże Waszych problemów, ale może pomoże Tobie łatwiej je znosić.
      Czy potrzebujesz ubranek dla mniejszego dziecka? Jeśli tak, napisz proszę jakich.

      Pozdrawiam,
      adota
      • nioma Re: Nie mam już siły by dalej żyć :( 08.05.09, 14:33
        wiesz, czasami wpada sie w taki zakret, ze nie daje sie rady dalej
        zyc, ale to mija.
        trudno jest Ci teraz uwierzyc, ze bedzie lepiej jak wszystko sie
        wali ale tak bedzie.
        Sprobuj moze udac sie do MOPSu po pomoc rzeczowa albo zasilek
        celowy. Moze moglabys sie ubiegac o dodatek do czynszu?
        Napisz tez dokladnie na forum w jakim wieku sa Twoje dzieci, podaj
        ich rozmiary ubranek i butow - zawsze sie cos znajdzie.

        I tez bym Ci radzila, zebys poszla do lekarza. Trzeba szybko
        reagowac, zeby nie bylo za pozno.
        Trzymaj sie.
        Pozdrawiam.
        • kleo2809 lecze się od dwóch miesiecy :) 08.05.09, 14:47
          napisałam tez wniosek o zasiłek celowy i czekam teraz na odpowiedź.Niestety nie moge sie starac o dopłate do czynszu bo mieszkanie jest na moja mamę (mieszkamy razem z moja matka) a ona przez jakis czas nie płaciła swojej części czynszu i mamy zaległości.Wiek moich słoneczek widac w suwaczkach w sygnaturce smile
          Córeczka nosi teraz rozmiar 80-86 a synek ubranka na 116-122.
    • penelopa40 Re: a propos leczenia ... 08.05.09, 15:43
      co do leczenia to jeśli leczysz sie juz 2 miesiace a samopoczucie
      jak w pierwszym poście to lek jest źle dobrany, ewentualnie lekarz
      źle dobrany...po 2 miesiacach powinna być wyraźna poprawa...
      właściwie dobrany antydepresant zaczyna działać po ok 2 tygodniach...
      • kleo2809 Re: a propos leczenia ... 08.05.09, 16:04
        miałam juz dwa razy zmieniany lek bo mój organizm źle toleruje antydepresanty.
        • penelopa40 Re: a propos leczenia ... 08.05.09, 16:10
          napisz, na priva jeśli chcesz co brałaś...
    • bj32 Re: Nie mam już siły by dalej żyć :( 08.05.09, 18:14
      Kleo, napisz mi szczegóły i daj jakieś namiary na priv. Też jestem z
      Wrocławia, możemy sie spotkać. Znam nasz MOPS i nie ma tak, ze nie
      da się Wam pomóc.
      Pozdrawiam ciepło.
      bj32
      • ariosso1 Re: Nie mam już siły by dalej żyć :( 08.05.09, 20:03
        droga kleo-

        znalazlaś sie teraz na takim zakręcie-który nazywa się brak wiary w
        lepsze jutro-niestey jest to zakręt z którego jest bardzo łatwo
        wypasc ...Rozumiem że pracujecie-macie dochody-i trochę żal kiedy
        dwie pensje trzeba na poczte znieść -a tu by sie chciało dzieciaki
        na pizzę zaprosić,do kina pójść,sukienke kupic nowa czy buty...
        Ogarnia cie niemoc-żal i pretensja do losu że zyjesz tak a nie
        inaczej.
        Przeszłam przez to samo w czasach kiedy nie wychodzilam z domu nie
        miałam nawet na lizaka,czy wode mineralną dla dziecka.Nic mi sie nie
        chciało, a praca byla przykrym obowiązkiem bo wiedziałam ze nic z
        niej nie mam tak tylko dla siebie-banknoty mogłam pościskac jedynie
        kilka godzin-potem trzeba bylo je oddac.i znowu zostawało mi 100zł
        na caly miesic-az sie żyć nie chciało-nie wiedziałaś na co wydac-czy
        na chleb czy na cukierki,czy na pieluchy czy na lekarstwo-wszystko
        bylo do kitu.


        Jedynym wyjściem w waszej sytuacji jest jakies światełko-cos co da
        wam realną nadzieje na lepsze jutro.Musicie odszukać sens -cel-cos
        co pozwoli uwierzyć-i wtedy te klopoty jakoś nie będą tak bolały-bo
        bedziesz pewna ze bedzie lepiej...
        -zatrudnij sie na czarno-nawet jako pomoc kuchenna na zmywaku co dwa
        dni zarobisz wiecej niz jako sprzątaczka
        pracująć na czarno zrejestruj sie w UP-postaraj sie o dotację -może
        jakiś biznes własny?
        może remonty, moze wlasna firma sprzątająca? moze razem z męzem
        podpiszecie umowę w jakiejśc spółdzielni mieszkaniowej o dozorcostwo?
        kurs trwa krótko a i bezplatny jest.

        Mąż moze by wyjechał do pracy za granicę? sezon sie teraz zaczyna np
        w Grecji-wczoraj pojechaly moje dwie siostry cioteczne z chlopakami,
        moze razem wyjedziecie?

        Pamietaj ,że nie ma tak zle -żeby nie mogło byc gorzej-tobie brakuje
        400zł -a mnie kiedys brakowało wszystko i byłam sama-Ty masz męża-
        nie mozesz jego wybielać a samej popadac w depresję-
        czy on płacze po nocach ze wam brakuje?co robi aby zmienic sytuację?

        dorabianie to tylko na chwilkę-on musi zacząc dzialac na konkretach
        nie wierzę i nie uwierzę nikomu na tym forum -ze mąż jako zdrowy
        chłop pracy normalnej nie może poszukać-takie rzeczy się nie dzieją
        niech nie rozklada rak niech nie mowi nie da sie ,nie ma, nie moge-
        to nie jest konkretnie do ciebie-to tak ogolnie.
        Kiedys myslałam podobnie =ze wszystko moja wina, ze to ja musze-a to
        sie okazalo-ze trzeba było twarda byc-warunek postawić-won do roboty
        i koniec.


        Kleo możesz mieć inne zycie ,możesz żyć jak zapragniesz-ale czy
        bedziesz to zależy od Ciebie i tylko i wylacznie od ciebie-jak
        zorganizujesz wasze role względem zarobków-widzisz mnie by nie
        satysfakcjonowalo gdyby mój facet-dorabiał ile mógł od czasu do
        czasu-to zycie niepewne-wykańcza psychicznie-dziś masz a jutro nie
        wiesz czy bedziesz miała-zastanów sie czy chcesz tak życ-czy nie
        lepiej tego zmienić?Konkretnie moja droga konkretnie-ile mozna
        znosić nędzę?
        Ty nie piszesz nic pozytywnego o swojej sytuacji-nie masz nadziei?
        nie masz marzeń?myślisz ze nie warto ? absolutnie- trzeba cos w
        koncu zrobic aby nie trwac w takim stanie rzeczy...
      • kleo2809 bj32 i penelopa40 10.05.09, 18:48
        przepraszam że dopiero teraz ale napisałam wam wiadomości na priv
        • kleo2809 penelopa40 13.05.09, 16:28
          dziuękuje za wiadomość porozmawiam o tym z moim lekarzem smile
          • magas1169 Dodatek do czynszu 31.05.09, 07:23
            Kleo,
            to nie prawda że nie możesz się o niego ubiegać mając
            zadłużenie.Jestem w takiej sytuacji i ubiegam się o dodatek.Przepisy
            się zmieniły,możesz wystąpić z wnioskiem.Warunkiem jest jednak to że
            musisz płacić potem swoją część regularnie i nie możesz zwiększyć
            zadłużenia.Mam nadzieję że jeszcze przyda Ci się ta informacja.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja