Nieletnia mama - wielka prośba

07.06.09, 13:06
Witam wszystkie pomocne mamy. Szukałam miejsca, gdzie mogłabym się poradzić i mam nadzieję, że tutaj znajdę pomoc. Sprawa dotyczy nieletniej dziewczyny, która 5 miesięcy temu została mamą.

Dziewczyna niestety nie może liczyć na pomoc swoich rodziców (alkoholicy). Mieszka w fatalnych warunkach z ojcem alkoholikiem, brakuje jej podstawowych rzeczy (wózek, łóżeczko, ubrania dla dziecka, no dosłownie wszystkiego). Wiem, że przychodzi do niej pani z opieki społecznej (szczerze mówiąc wybieram się do niej na rozmowę, ale wcześniej chciałam uzyskać jakieś konkretne wskazówki jak pomóc dziewczynie). Jestem dla niej obcą osobą, ale nie mogę spokojnie patrzeć na jej problemy.

Dziewczyna bardzo się boi utraty dziecka, robi wszystko na ile może, aby zapewnić jej byt, ale niestety te wysiłki przynoszą mierne efekty. Pracuje dorywczo i zarabia jakieś grosze. Myśli o skończeniu szkoły. Parę razy zdarzyło się, że poszła do pracy, dziecko zostało z dziadkiem, który jeszcze rano był trzeźwy, a po południu już niestety nie sad

Tragedia, jak dowiedziałam się o tym wszystkim to uwierzcie, że nie mogę spokojnie spać.

Moje pytanie brzmi, czy jest jakaś prawna możliwość, aby poszukać dla dziecka np. rodziny zastępczej, tak żeby matka mogła z nią mieć kontakt. Jak to spróbować załatwić, przypuszczam, że przez sąd rodzinny, ale kompletnie nie wiem od czego zacząć i kto powinien wystąpić w tej sprawie. Dziewczyna ma 17 lat.

    • ariosso1 Re: Nieletnia mama - wielka prośba 07.06.09, 13:12
      złoż wniosek do sądu rodzinnego o ustanoienie kuratora dla
      nieletniej-on reszta sie zajmie jak nalezy....
      lub poszukaj jej miejsca najlepiej u zakonnic,-przedewszystkim- co z
      ojcem dziecka? na ile on lub jego rodzice są w stanie ponieść
      konsekwencje?Bo dziecko z pod ogona samo nie wyleciło-ma oboje
      rodziców i nie znaczy ,to to ze tylko matka musi sie sama borykac-
      brac chłoptasia za dupe i niech sie ustosunkuje(niech mieszkanie jej
      wynajmie )
    • anka7961 Re: Nieletnia mama - wielka prośba 07.06.09, 15:57
      Kto jest prawnym opiekunem dziecka? Ta dziewczyna nie może nim być,
      bo jest niepełnoletnia.
    • foretka Re: Nieletnia mama - wielka prośba 07.06.09, 16:03
      Witaj!

      Skoro piszesz, ze dziewczyna chce wychowywac dziecko to raczej nie
      zgodzi sie na oddanie do rodziny zastepczej. Lepiej byloby gdyby
      przeniosla sie do Domu Samotnej Matki- tam mozna pracowac a opieke
      czesto organizuje osrodek. Poza tym, niech rozwazy oddanie dziecka
      do zlobka, nie wiem jaka to miesjcowosc/miasto ale warto o pomoc
      poprosic opieke spoleczna.

      Jesli ojciec nie uznal dziecka przed pracownikiem USC to nalezy jej
      sie dodatek dla samotnych matek, jesli uznal to niech sklada wniosek
      o alimenty do sadu. Niech walczy o jak najwyzsze oraz o zwrot
      kosztow utrzymania w ciazy i zwrot polowy kosztow wyprawki. Poza
      tym - powinna dostac 2000 na dziecko (wyprawka od panstwa, zapomoga
      z opieki) - gdzie te pieniadze?

      Niech panna przejdzie sie do Urzedu Miejskiego i dowie jak sprawa z
      mieszkaniami socjalnymi - ile sie czeka itp, niech zlozy wniosek i
      opisze swoja trudna sytuacje.

      W jakim miescie mieszka dziewczyna? Moze ktoras z nas moglaby jej
      pomoc z formalnosciami.

      Pozdrawiam ~ foretka ~ mama Natalki (30.11.2008) i Paulinki (13.09.2004)
      Zakątek Szczecińskich MaM!
      Zaglądnij do Mateusza!
      • adota Re: Nieletnia mama - wielka prośba 07.06.09, 17:04
        foretka napisała:

        > Skoro piszesz, ze dziewczyna chce wychowywac dziecko to raczej nie
        > zgodzi sie na oddanie do rodziny zastepczej.

        Ja też tak uważam. Oddanie do rodziny zastępczej wiąże się z ograniczeniem
        władzy rodzicielskiej, a władzę rodzicielską chyba dużo łatwiej stracić niż
        odzyskać. I trzeba wziąć pod uwagę, że odwiedzanie w rodzinie zastępczej proste
        nie jest, ani dla rodziny zastępczej, ani dla dziecka, ani dla matki. I to jest
        raczej kontakt w wymiarze kilku godzin na tydzień. Wydaje mi się też, z roku na
        rok coraz trudniej będzie dziewczynie przejąć wychowywanie dziecka.

        Najważniejsze to wyprowadzić się od ojca, a jeśli absolutnie nie ma takiej
        możliwości, zapewnić żłobek i nigdy nie zostawiać dziecka z dziadkiem. Może jest
        też ktoś z dalszej rodziny, kto mógłby pomóc, a na przykład do tej pory tego nie
        robił ze względu na niechęć (konflikt) do rodziców dziewczyny? Ale jej samej
        chętnie by pomógł?

        Jeśli chodzi o alimenty, to na stronie kancelarii adwokackiej "Grzybkowski &
        Guzek" jest arkusz kalkulacyjny do obliczania kosztu utrzymania niemowlaka (do
        pobrania nieodpłatnie) - link nie chce się wkleić poprawnie, przepraszam.
        Również na forum Samodzielna mama jest wiele wskazówek odnośnie alimentów.

        W różnych miastach są różne fundacje, które pomagają samotnym matkom, np.
        Pro-Vita, tam może też coś doradzą? Wg mnie bardzo ważne jest, żeby to ta
        dziewczyna chodziła, dowiadywała się, zgłaszała, zostawiała pisma itd, żeby
        mogła kiedyś udowodnić (jeśli dojdzie do sprawy o ograniczenie władzy
        rodzicielskiej), że się starała, że jest odpowiedzialna itd. I to ona wg mnie
        powinna iść do opieki społecznej, ewentualnie w towarzystwie Pani, która chce
        pomóc, a nie sama Pani. Z dwóch powodów: żeby dziewczyna wiedziała jakie są
        procedury, co musi zrobić, żeby słyszała jak wygląda ocena jej warunków przez
        kogoś innego, miała szansę poczuć się odpowiedzialna za własne sprawy, i druga
        sprawa - żeby opieka społeczna lub inne urzędy nie odniosły wrażenia, że
        dziewczyna jest zupełnie nieudolna wychowawczo, skoro obca osoba prowadzi
        rozmowy w jej imieniu/za nią.

        adota
        • mama.rozy Re: Nieletnia mama - wielka prośba 07.06.09, 17:51
          jestem z okolic Warszawy,jak się na cos przydam,to pisz na gazetowego.
    • ell_anna Re: Nieletnia mama - wielka prośba 07.06.09, 19:54
      Dziękuję za odpowiedzi, dziewczyna mieszka w okolicach W-wy.
      Ja tez myślałam o Domu Samotnej Matki, tym bardziej, że współpracuję z takim
      domem. Nie rozmawiałam jeszcze z nią, ale obawiam się, że nie bardzo będzie
      chciała tam zamieszkać. Chociaż... zobaczymy. Uważam, że to byłby dobry pomysł,
      przynajmniej na jakiś czas, aby załatwić najważniejsze formalności (alimenty,
      może jakieś zasiłki, praca).

      Faktycznie nie mam pojęcia kto jest prawnym opiekunem dziecka, ale z tego co
      wiem matka alkoholiczka przejęła pieniądze i ślad po niej zaginął. Nie wiem jak
      sprawa się ma z ojcem dziecka.

      Absolutnie nie chcę sama nic robić na własną rękę, ale obawiam się, że
      deklaracje deklaracjami a z dojrzałością u tej dziewczyny może być problem.
      Dlatego chciałabym jakoś rozsądnie ją pokierować.
      • mama.rozy Re: Nieletnia mama - wielka prośba 07.06.09, 20:51
        nie wiem do końca,jak to wyglada prawnie-mogę się dowiedzieć-mam znajoma w
        pomocy społecznej w okolicach Nadzarzyna-żeby zainteresować właśnie kogos z
        pomocy społ.żeby tam zajrzał.może rozmowa z kimś od nich pomoże dziewczynie
        zdecydować.a jaki masz z nią kontakt?
        • ell_anna Re: Nieletnia mama - wielka prośba 07.06.09, 21:26
          Dzięki mamo rozy, niestety dziewczyna mieszka z drugiej strony w-wy. Pani z
          opieki przychodzi, ale niewiele z tego wynika. Znam dziewczynę, bo mieszka po
          sąsiedzku z moją koleżanką, która stara się jej pomóc jak możne. I właśnie tak
          ostatnio rozmawiałyśmy, że trzeba coś z tym zrobić. Ta dziewczyna nie poradzi
          sobie sama na pewno.
          • mama.rozy Re: Nieletnia mama - wielka prośba 08.06.09, 08:25
            spróbuję się dzisiaj skontaktować ze znajomą i zapytać,jak ona to widzi.miała w
            swoim życiu już dużo takich przypadków,a jest solidna.może coś wymyśli.dam znać.
          • twoj_aniol_stroz Re: Nieletnia mama - wielka prośba 09.06.09, 09:32
            Mama.róży mnie tu wysłała smile, więc napisze co wiem w tym temacie.
            Otóż, w normalnym domu samotnej matki moga przebywać kobiety, które
            sa pełnoletnie. Natomiast jest dom samotnej matki w miejscowości
            Karwowo, to jest niedaleko Szczecina, gdzie są przyjmowane mamy
            nieletnie. Dom prowadzą siostry samarytanki i już tam dzwoniłam,
            więc mam już wiedze co dalej trzeba zrobić. No to po kolei: trzeba
            udać sie do mops'u i poprosić o skierowanie do domu samotnej matki.
            Tam podadzą adres ośrodka dla nieletnich mam (a jest szansa, że
            będzie on bliżej niz pod Szczecinem), bo nie każdy ośrodek takie
            mamy przyjmuje. Skoro dziewczyna jest nieletnia, to zgodę musi
            wyrazić prawny opiekun dziewczyny. jeśli jest nim mamusia, która się
            ulotniła, to pracownik mopsu pomoże napisać prośbę do sądu o zgodę
            na umieszczenie mamy w takim ośrodku. Potrzebne jeszcze będą: wywiad
            środowiskowy przeprowadzony przez mops, odpis aktu urodzenia dziecka
            i zaświadczenie lekarskie o braku przeciwskazań do przebywania w
            dsm'ie.
            Argumenty za dsm'em są bardzo istotne: przede wszystkim pobyt tam
            jest czasowy, nikt dziewczyny nie będzie tam trzymał w
            nieskończoność, odchowa trochę dziecko, stanie na nogi, znajdzie
            pracę i się usamodzielni, częstkow takich domach życie ma za darmo,
            więc będzie jej łatwiej opiekować się dzieckiem, ma tam także pomoc
            prawną, która jest potrzebna by tatusia dziecka zmobilizować do
            odpowiedzialności za przychówek i przede wszystkim ma spokój z ojcem
            alkoholikiem, a to jest bardzo wazne...
            Tyle się dowiedziałam, jak jeszcze coś mi przyjdzie do głowy to
            napiszę smile
            A możesz napisać po której stronie Wisły ona mieszka?
            • ell_anna Re: Nieletnia mama - wielka prośba 10.06.09, 23:22
              Dzięki Aniele za wyczerpującą odpowiedź smile

              Z wiadomych względów nie chce podawać dokładniejszych danych. Napiszę tylko, że
              mieszkamy po przeciwnej stronie Wisły niż Nadarzyn.

              Faktycznie nie pomyślałam, że mogą być jakieś ograniczenia wiekowe do
              zamieszkania w Domu Samotnej Matki sad Musze zapytać w tym domu, który znam jakie
              są możliwości przyjęcia. Jak się domyślacie dziewczyna do takiej placówki nie za
              bardzo się garnie, ale myślę, że prędzej czy później będzie zmuszona tam iść.

              Na razie artykułem pilnej potrzeby jest wózek. Ten, w którym wozi dziecko jest w
              fatalnym stanie. Może ktoś ma do oddania, myślę, że mogłaby być to już
              spacerówka. Dziewczynka ma pięć miesięcy, ale jest dosyć silna i zaczyna siadać.
              Aha jeszcze łóżeczko. Mała śpi w wózku, ale to już staje się niebezpieczne, poza
              tym pewnie jest tam jej ciasno.

              Może ktoś z w-wy lub okolic, wtedy nie będzie problemu z odbiorem
Pełna wersja