Dodaj do ulubionych

Prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm - cd....

06.07.09, 14:04
Dziewczyny - jedna z mam podpowiedziała bym założyła nowy wątek i uaktualniła dane. Tamten ma juz ponad 200 wpisów i podobno taka zasada smile
Link do poprzedniego wklejam, gdyby ktoś chciał wrócić

forum.gazeta.pl/forum/w,615,89373608,89373608,prosba_o_pomoc_10_lat_dzieczynka_140_cm_.html
Aktualnie Weronika ma prawie 11 lat, ok 145 cm wzrostu, jest bardzo szczupłą dziewczynką. Od września podejmujemy próbę nauki w szkole - do tej pory miała nauczanie indywidualne. Ma zaburzenia psychiczne i emocjonalne - teraz jest dużo lepiej ale pod kontrolą lekarzy będzie pozostawać nadal.
Kacperek - małe słoneczko, ma 15 miesięcy. Jest alergikiem i wymaga odpowiedniego odżywiania i pielęgnacji jak każde dziecko alergiczne.
Jest dużym chłopcem jak na takiego bąbelka. Ma ok 86 długości (może więcej, bo ubranka raczej z wyższej numeracji, ale zależy od producenta smile, buciki ok 14 cm długość wkładeczki. Waży ok 14 kg.
Pije mleko sojowe (chociaz teraz robimy tzw prowokację mlekiem niskolaktozowym, HA - kłopoty z zakupem mleka sojowego i długi czas oczekiwania na wizytę u alergologa nie ułatwiają życia smile )
Ja nie pracuję, i nie mogę pracować. Choruję i mam przyznany znaczny stopień niepełnosprawności już na stałe. Wymagam pomocy osoby drugiej według decyzji PCPR - w życiu codziennym staram sie jak mogę dawać sobie radę, a to co jest zbyt ciężkie, odpuszczam. Skupiam się nad opieką nad dziećmi, i dbam by im nie brakło miłości i ciepła.
Moje dzieciaki sa jedyne w swoim rodzaju, niepowtarzalne i dla nich będę walczyć nadal o swoje życie, swoją sprawność i siły.

Dzięki Wam i Waszej pomocy nie poddałam się i nie załamałam.
Mam buty ortopedyczne, które bardzo mi pomagają w chodzeniu, nawet odważyłam się wyjść do miasta o jednej kuli, albo z samym wóżkiem zamiast kul. Może samodzielnie nie wchodzę po schodach tak sprawnie, i kosztuje mnie to sporo wysiłku - ale wchodzę.
Dzieciaki mają ciuszki, buty, wiele radości z podarków i niespodzianek.
Dostałam wsparcie na święta - nasze wyjątkowe święta smile
Brak mi słów by wyrazić wdzięczność za pomoc, wsparcie i najważniejsze - Wasze serce, ciepło i dobroć.

Wierzę, że kiedyś los się odmieni i będę mogła Wam sie odwdzięczyć nie tylko dobrym słowem, modlitwą.
--
Moje dzieci - moją siłą.
Weronka i Kacperek.
Obserwuj wątek
      • nioma Re: Prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm - cd. 06.07.09, 15:08
        A ja wlasnie przeczytalam wszystkie posty ze starego watku i az mi
        dech zaparlo.
        Mamo Kacperka> jestes bardzo dzielna. Ja wiem, ze nie masz innego
        wyjscia ale powinnas wiedziec, ze sa osoby ktore sa z Ciebie dumne.
        Jesli mozesz mi wyslac szybko na priv numer konta, to jeszcze
        dzisiaj wplace 20zł z przeznaczeniem na kieszonkowe dla Twojej corci
        na kolonie lub inne potrzeby.
        W tym miesiacu wiecej nie dam rady bo mialam kilka koszmarnych a
        niespodziewanych wydatkow.
        Serdecznie pozdrawiam i zycze sily i zdrowia.
        Aha, numer konta prosze na adres: otma@interia.pl
        --
        - Mamo, mamo nie lubię dziadka.
        - To jedz kartofle.

        ...
    • beti_1975 Re: Prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm - cd. 22.07.09, 13:46
      Witam!
      Ja na razie nie dam rady jakoś bardziej pomóc (to był cięzki
      miesiąc...)ale mam pytanie. moja córcia tez jest alergiczna. Miała
      pić mleko sojowe ale za nic nei chce go ruszyć (pluje nim dalej niż
      widzi smile ) mamy dwie puszki Bebilonu - jedna jeszcze nei otwarta,
      druga otwArta 2 dni temu i zużyta jest jedynie odrobinka.
      Możę by się wam przydały? (koszty ew wysyłki biorę na siebie)
      • dlakacperka Re: Prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm - cd. 22.07.09, 19:22
        Dziew3czyny!
        Po pierwsze to Wercia bardzo dziękuje wszystkim za kolonie - dzisiaj wróciła, radosna, opalona, rozświergotana... Po prostu przeszczęśliwa.
        Dla niej to pierwszy wyjazd i bardzo przeżywała, a przerosło jej oczekiwania. Moja trajkotka ma tyle wrażeń i wspomnień...
        Ja również bardzo dziękuję wszystkim mamom, które pomogły by mogła wyjechać, i nie brakowało jej podstawowych rzeczy.
        Jesteście wielkie duchem, sercem... kiss
        --
        Moje dzieci - moją siłą.
        Weronka i Kacperek.
          • dlakacperka Re: Prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm - cd. 08.09.09, 14:02
            Dziewczyny kochane...

            Jutro mam pobrania (chyba, że coś niespodziewanego się wydarzy), a samopoczucie kiepskie niestety po leku jaki teraz biorę by się przygotować właśnie do badania.
            Ciśnienie i puls spadły mi niesamowiciem do tego ból w głowie, mięśnie łydek i stopy sztywne, kołkowate ale i bolą... wiem, że to może wskazywać na to, że mam boreliozę, albo efekt uboczny leków.Dzieci piją kropelki...

            Do tego rozpoczął się rok szkolny i jest ciężko. Weronika poszła do klasy z dziećmi... i to był chyba błąd. Ma ogromne braki i nie może zdążyć na lekcji więc przynosi do domu, plus prace domowe w niemałej ilości... problem w tym, że ja muszę wszystko tłumaczyc od podstaw, bo ona tego nie miala, nie przerabiala... np odejmowanie i dodawanie w zakresi 100, a ona miala bodaj do 20...
            Po 3 dniach nauki naszej ja nie mialam sił, plus moje samopoczucie - i czasem brakuje czasu by spokojnie pomyśleć...

            Teraz wróciła ze szkoły, rozłożyła książki i jak patrzę to zastanawiam się czy dnia dzisiaj starczy, a raczej mojej cierpliwości.


            --
            Moje dzieci - moją siłą.
            Weronka - 04.11.1998
            Kacperek - 07.04.2008
            • dlakacperka Re: Prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm - cd. 09.09.09, 11:39
              Niedawno wróciłam do domu - mój maluszek tak się spłakał, a pielęgnice nie mogły sobie dac rady z pobraniem u niego... do tego te zestwy dla nich zbyt skomplikowane były.

              W końcu w 1/3 probówki przestało lecieć, albo zatkała się igiełka albo wyszła z żyły... Nerwowo myślałam, że nie wyrobię, bo Kacpi tak się darł, rzucał aż dusic się zaczął, i oczywiście oddał co mial w brzuszku.
              Dobrze, że moja córa pokazała się z jak najlepszej strony i weszla sama do gabinetu - bez jednego mruknięcia oddała krewkę smile))

              Teraz wszystko opisane, popakowane... leży w lodówce, kurier między 12 a 15 będzie i zabierze wszystko.
              Trzymajcie kciuki, bo przed nami dwa tygodnie (około) ciężkiego oczekiwania....
              Ja teraz idę się odstresować i podnieść sobie ciśnienie bo ostatnia tableteczka trzyma mnie mocno...
              --
              Moje dzieci - moją siłą.
              Weronka - 04.11.1998
              Kacperek - 07.04.2008
                • dlakacperka Re: Prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm - cd. 14.09.09, 11:46
                  Dziewczyny - moja prośba jest innego typu...

                  Czy któraś z Was nie ma w domu podręczników do klasy drugiej i trzeciej??? Z weroniką muszę dużo pracować by nadrobić zaleglości i nie bardzo mam z czym.... bo jak miala indywidualny tok nauki to pani jej przywozila swoj materiały, i dostosowywala do jej możliwości, poziomu i tego co konkretnie otrzebowala.

                  Może u kogoś jest "już w szkole" jakiś podręcznik do 3 klasy???
                  --
                  Moje dzieci - moją siłą.
                  Weronka - 04.11.1998
                  Kacperek - 07.04.2008
                  • penelopa40 Re: Prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm - cd. 14.09.09, 12:13
                    mam podręczniki do klasy 2, wydawncitwo YUKA, ale programy są
                    podobne, poza tym mam ćwiczenia: ortografia i matematyka, kupowane
                    osobno, różne, wypełnione ale wypełniane ołówkiem (przyślę dużą gumę
                    do scierania), ponieważ nie wysłałam jeszcze paczki to dołożę do tej
                    prawie spakowanej....), napisze na priva w ciągu dnia... penelopa
                    jak samopoczucie i badania????
                    • dlakacperka Re: Prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm - cd. 14.09.09, 12:56
                      Dziękuję smile

                      Samopoczucie - podobno takie może być, tym bardziej jeśli pobudziłam lekami krętki a to było konieczne do badania). Mam bóle stawów takie wędrujące, głowa też napadowo boli - bardzo silny ból wewnątrz, od oka przechodzący nad ucho i skroń, ale jedyny plus tego jest taki, że potrafi samo przejść. Z czym ostatnio nie dawalam rady - psychika. Pewnie większość z Was wie o czym mówię... Depresja w całej okazalości... zrzucam to na ciężki początek roku szkolnego, brak czasu na cokolwiek... i ogólne znużenie, oslabienie. Zdarzyło mi się pierwszy raz od niepamiętnych czasow położyć się w dzień, by sie przespać.
                      Wyniki - jeszcze wielka niewiadoma... jk tylko cos będe wiedziala - napiszę. Bardzo się denerwuję, w podświadomości to tkwi.
                      --
                      Moje dzieci - moją siłą.
                      Weronka - 04.11.1998
                      Kacperek - 07.04.2008
                      • monka75 Podręcznik do klasy 3 14.09.09, 21:16
                        Witaj , widziałam na reaktywacji że poszukujesz podręcznika do
                        szkoły dla córci . Czy to ma być podręcznik wydawnictwa NowaEra ,
                        autorstwa : Małgorzata Ewa Piotrowska i Maria Alicja Szymańska do
                        klasy 3 ? Jeśli o taki chodzi to mam i chętnie Ci wyślę , razem z
                        płytami . Mam na 1 i 2 semestr . Tylko okładka z 1 częsci jest
                        utargana .
                        Czekam na odpowiedź smile
                        Pozdrawiam
                      • dlakacperka Re: Prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm - cd. 15.09.09, 19:05
                        Dziewczyny...
                        W piątek jedziemy do Lekarza leczącego Boreliozę - już mam ustaloną wizytę.
                        Tak nagle i niespodziewanie, bo samopoczucie jest coraz gorsze, sił mniej, i problem z oczami. MOże spanikowala, ale nie widzę na jedno oko i gdy mgla na drugim zrobiła się większa, światło drażni aż kłuje - zadzwonilam do Pani Doktor. Mimo, że wyników nie ma jeszcze reakcja organizmu wskazuje na boreliozę i trzeba podjąć leczenie.
                        Dla mnie to klopot ogromy, bo przejechać pół Polski nie jest latwo (jak się nie jeździ na codzień tyle). Koszty jakie niesie ze sobą ten wyjazd (benzyna, koszt wizyty)... Przeraża mnie to wszystko, od tego co się dzieje ze mną... do spraw najbardziej przyziemnych.
                        --
                        Moje dzieci - moją siłą.
                        Weronka - 04.11.1998
                        Kacperek - 07.04.2008
                        • dlakacperka Re: Prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm - cd. 16.09.09, 15:08
                          Wyniki wiem, że dzieci już są, moje będa na dniach bo jeszcze coś robią - sprawdzają jakąs mykolazmę... tylko nie wiem jakie!!!!!
                          Nie chcieli mi telefonicznie powiedzieć nawet czy cokolwiek jest pozytywnego, czy negatywne. Kompletnie nic.
                          Do piątku się nie dowiem więc co mam na papierze uncertain

                          Dziękuję Wam za ciepłe słowa i wsparcie, bo naprawdę miewam ciężkie chwile i czarne myśli.
                          --
                          Moje dzieci - moją siłą.
                          Weronka - 04.11.1998
                          Kacperek - 07.04.2008
                          • dlakacperka Re: Prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm - cd. 20.09.09, 17:49
                            Po wizycie w Bielsko-Białej mam już zalecenia i przepisane leki.
                            Mam zlecone kroplówki, gdyż ten lek jest najlepszy przy neuroboreliozie. Do tego cała gama leków, probiotyków, witamin i innych suplementów. Jest tego naprawdę dużo a to i tak ograniczone działanie, gdyż według Pani doktor mój organizm jest bardzo wyniszczony. Teraz mógłby nie dać rady z tak agresywnym leczeniem i przez ten miesiąc będe wdrażać leki by "podreperować" troszkę swój stan.
                            W poniedziałek zamierzam udać się do apteki, by mi Pani mgr wyliczyla koszty, a są ogromne. Zacznę leczenie jak będę mogła już wykupić wszystkie leki, znajdę pielęgniarkę, która poda mi kroplówki itd.
                            Teraz uczę się diety - koniecznej przy takim leczeniu.

                            Weroniczka po konsultacji jest zakwalifikowana do leczenia, ale później - na początek wystarczy jedna osoba w domu lecząca się, a tym bardziej że nie wiadomo jak zareaguję na leczenie. Podleczę się to będziemy myśleć o dzieciach. Kacperek ma odpuszczone, ale mam uważnie obserwować.
                            Acha - wyniku papierowego nie mam, ale doktor nie ma wątpliwości i nawet jeśli wyniki będą negatywne (a takie mogą wyjść, przy tak długiej sterydoterapii) powinnam podjąć się leczenia.

                            Jeśłi któraś ma jakieś pytania - odpowiem... teraz mam jeszcze w głowie nawał świeżych informacji, zmęczenie jeszcze całkiem też nie odpuściło. Te zmiany klimatu odczułam bardzo boleśnie...
                            --
                            Moje dzieci - moją siłą.
                            Weronka - 04.11.1998
                            Kacperek - 07.04.2008
    • anka7961 Tańsze leki 20.09.09, 21:07
      Przeklejam link do tańszych aptek z wątku jasama www.doz.pl

      I wrzuć listę leków tutaj, może faktycznie któraś mama będzie mogła
      pomóc smile

      --
      https://www.suwaczek.pl/cache/b4efb997c4.png
      • dlakacperka Re: Tańsze leki 20.09.09, 21:59
        Wrzucam listę leków jak podpowiedziałyście smile
        Biotrakson 2,0 - ampułki, do tego 0,9% NaCl i zestawy do kroplówek.
        Azitrox tabl. 0,5 (30 tabl)
        Tinidazol (32 tabl)
        Flucofast 50g (28 tabl
        Cholestil
        do tego już po za receptami:
        jakieś witaminy - zestaw... nie ważne czy Centrum, Vitaral... czy jakieś inne.
        Omega 3 forte,
        Probiotyki - przynajmniej dwa różne preparaty, tak by miały różne bakterie i dość wysoką ilość w kapsułce. Zalecana jest Optima (ma dużo szczepów bakterii) ale sprowadzenie ze stanów plus koszty preparaty to jest duży wydatek.
        Oeparol
        wit b compl...

        To jest początek leczenia - łagodne wejście. Mam nadzieję, że obędzie się bez buntu organizmu.
        --
        Moje dzieci - moją siłą.
        Weronka - 04.11.1998
        Kacperek - 07.04.2008
        • dlakacperka Re: Tańsze leki 22.09.09, 10:32
          Właśnie odebrałam wyniki - sa troszkę zaskakujące.
          Moje negatywne - czego doktor się spodziewała po tak długiej sterydoterapii.
          U dzieciaków nie myślała, że coś wyjdzie bo wrodzona bardzo żadko wychodzi i tu jest ta niespodzianka.
          Kacperek ma wynik pozytywny.
          Objawy jakie ma sa charakterystyczne dla tej bakterii i jerstem w kropce - bo jest malutki a antybiotyki silne i długo trzeba brać.

          Szczezrze to siedze i ryczę, bo teraz do mnie chyba tak bardzo dobitnie dotarła powaga sytuacji.
          No i z powietrza tego nie złapał.
          --
          Moje dzieci - moją siłą.
          Weronka - 04.11.1998
          Kacperek - 07.04.2008
          • carrie78 Re: Tańsze leki 22.09.09, 10:41
            Witam,
            Czy ma Pani już wszystkie leki? chyba mam w domu jakieś tabletki z
            omega3, na pewno nieprzeterminowane, bo z tego roku.


            --
            Mój blog art-toledana.blogspot.com
            • dlakacperka Re: Tańsze leki 22.09.09, 10:46
              Witam - jeszcze nie mam żadnych z tej listy - moja szafka z lekami pęka ale od sterydów i zupełnie innych medykamentów.
              Spakuję to wszystko i odwiedzę hospicjum czy jakiś dom opieki może.

              Będę wdzięczna za wszelkie suplementy, wzmacniacze witaminy - nie czyni różnicy forma tylko zawartość tabletki, kapsułki...
              --
              Moje dzieci - moją siłą.
              Weronka - 04.11.1998
              Kacperek - 07.04.2008
              • dlakacperka Re: Tańsze leki 22.09.09, 11:39
                Dziewczynki - teraz zauważyłam - ale chyba z emocji sypię błędami...
                Przepraszam. Aż kłuje w oczy...


                --
                Moje dzieci - moją siłą.
                Weronka - 04.11.1998
                Kacperek - 07.04.2008
                • adota Re: Tańsze leki 22.09.09, 12:38
                  Podaj mi proszę numer konta na priv. Chciałabym dorzucić się do leków.
                  Mam nadzieję, że szybko nastąpi poprawa...

                  Pozdrawiam serdecznie,
                  adota
                  • carrie78 Re: Tańsze leki 22.09.09, 12:56
                    Ja tez poprosze o numer konta i adres na priv, to prześlę witaminy i
                    suplementy, które mam.
                    pozdrawiam
                    karolina
                    --
                    Mój blog art-toledana.blogspot.com
                      • maadga Re: Tańsze leki 22.09.09, 14:03
                        Poproszę o nr konta na maila gazetowego dorzucę się do leków, i
                        chylę czoła kogosi za to że pomaga innym. Kogosiu jesteś ANIOŁEM smile
                        --
                        Nie jestem bałaganiarą, ja mam tylko inne priorytety.
                        Magda Kubuś 22-10-2004 i Lilianna 12-06-2007
                        suwaczki.maluchy.pl/li-10768.png
                        suwaczki.maluchy.pl/li-10766.png
                        • kogosia Re: maadga 22.09.09, 14:10

                          -- Jak zobaczyłam Twój nic to się ucieszyłam, a jak zobaczyłam co napisałaś to
                          aż mnie dreszcze przeszły....

                          W imieniu Kasi strasznie dziękujęsmile)


                          Karola 09.11.2003, Filipek 02.07.2007 smile
                          • dlakacperka Re: maadga 22.09.09, 14:14
                            Ja również baaaardzo dziękuję.

                            A KOGOSIA... Ona z innego świata - więc i możliwe, że aniołek smile
                            --
                            Moje dzieci - moją siłą.
                            Weronka - 04.11.1998
                            Kacperek - 07.04.2008
                            • dlakacperka Może macie jakieś pomysły.... 24.09.09, 10:08
                              Dziewczyny - DZIĘKUJĘ.
                              W takich chwilach, naprawdę brakuje mi słów.
                              W mojej rodzinie nie otrzymałam wsparcia nie mówiąc o pomocy...
                              Może po chwili zastanowienia, ktoś zmieni stosunek... Nie wiem.
                              Tym bardziej dziękuję Wam za wszystkie ciepłe słowa, nawet takie stawiające do pionu.

                              Tylko Wam przyszlo do głowy, by przejglądnąć szafki z lekami, sprawdzić - a może coś jest...

                              Jeśli macie pomysły gdzie jeszcze mogę uderzyć, jak to zrobić - podsuwajcie pomysły.
                              Może któraś z Was, jest zdolna i mogłaby podpowiedzieć jak ztworzyć stronę internetową - Kogosia podsunęła taki pomysł, może to dobra myśl.
                              Będę starała się o subkonto w fundacji i już mam odpowiedź - tylko wysłac dokumentację całą muszę - rozpatrzą.

                              Nie siedzę na tyłku bezczynnie i nie czekam aż mi skapnie.

                              Jeśli któraś ma pomysł, jak można by rozesłać mailem formę listu - prośby tak, by mnie nie osjarżono o spamowanie to proszę...
                              Gotowa jestem wiele zrobić, tylko możliwości ograniczone.

                              Teraz z domku nawet isę nie wydostanę - domowy szpital nam się zrobiła, w nocy Kacpuś dołączył. Ja po wczorajszej wizycie u lekarza, gdzie katar okiem mi spływał, pół twarzy spuchło i bolaly wszystkie zęby z jednej strony - wyszłam z zaleceniem Aspiryna, wit C, cirrus. No i leżeć, odpoczywać... tylko kiedy jak małż pracuje do 20, by nadrobić stracone godziny kiedy mieliśmy wyjazd.

                              --
                              Moje dzieci - moją siłą.
                              Weronka - 04.11.1998
                              Kacperek - 07.04.2008
                              • mamasi pomysł:) 24.09.09, 11:42
                                a może nie sama stronę internetową bo pozycjonowanie raczej kosztuje
                                a te bezpłatne trudno znaleść tylko banner. Twoja miejscowość ma
                                jakąś stronkę internetową może oni by umieścili na niej za darmo
                                taki banner, na mojej cos takiego juz widniejesmile
                                • dlakacperka Kurteczka dla Kacperka... 03.10.09, 10:20
                                  Dziewczyny... Wraz z chłodem i jesienną pogodą pojawił się mały problem.
                                  Kacperek tak szybko rośnie, że kurtki jakie od Was otrzymalam - są za małe... a na kombinezon zimowy jeszcze za wcześnie.
                                  Kurty oddam bardzo chętnie potrzebującej mamusi...

                                  Teraz do rzeczy - jeśli któraś z Was ma do oddania kurtkęn dla małego na ok 98 (Kacperek ma ok 90 cm wzrostu ale jest raczej mocniejszej budowy ciala), będe bardzo wdzięczna.
                                  Czapeczka równiez by się przydała, bo wszystkie są ciasne - ma dużą głowę, że nawet bluzki wciągane bez zorcięcia na ramieniu, lub nie rozpinane ciężko założyć.

                                  Gdyby coś się znalazło - będe bardzo wdzięczna.

                                  Jeśli chodzi o leczenie - jeszcze zbieram środki... myślałam nawet by wykupić część i zacząć leczenie... ale gdybym nie zebrała reszty to musialabym przerwać, więc bez sensu jest teraz rozpoczynać terapię...
                                  Wierzcie mi, rozesłałam setki maili, listy... na razie nie mam odpowiedzi...
                                  Nie siedzę z załozonymi rękami... ale to nie jest łatwe, tym bardziej, że sił mało i samopoczucie nie za ciekawe... Mąż od kilku dni w delegacji, jeszcze nie wrócił...

                                  --
                                  Moje dzieci - moją siłą.
                                  Weronka - 04.11.1998
                                  Kacperek - 07.04.2008
                                      • dlakacperka Re: Kurteczka dla Kacperka... 05.10.09, 11:03
                                        Właśnie listonosz przyniósł mi list z Fundacji...
                                        Musze wypełnić druki, załączyć jeszcze klika dokumentów, dołączyć zdjęcie i czekać na potwierdzenie... będe miała subkonto w fundacji.
                                        Na subkonto również musze sama starać się by zebrać środki, ale może dla niektórych osób, firm czy instytucji będe bardziej wiarygodna niz jakaś tam Kasia, z wioski w lesie.
                                        Jeszcze troche czasu zanim załatwię i będe już na stronie fundacji figurowala jako podopieczna... ale juz pierwszy krok w dobrym kierunku jest.

                                        Nawet nie wiecie jak się ucieszyłam, i to od poniedziałku tak dobre wieści.
                                        --
                                        Moje dzieci - moją siłą.
                                        Weronka - 04.11.1998
                                        Kacperek - 07.04.2008
                                            • dlakacperka Re: Kurteczka dla Kacperka... 06.10.09, 10:32
                                              Justynko - odpisalam smile

                                              Ostatnio jestem jak na fali, tzn raz dołek, że ciężko się podnieść... za chwile przychodzi siła i działanie... Wtedy wysyłam maile z apelem, proszę gdzie się da. Gdy pomysły się kończą, gdy dostaję odpowiedź negatywną albo wcale nie ma odzewu, to znów jest źle.

                                              MOże któraś z Was ma jeszcze jakiś pomysł, zna jakś firmę gdzie moglabym napisać...
                                              --
                                              Moje dzieci - moją siłą.
                                              Weronka - 04.11.1998
                                              Kacperek - 07.04.2008
                                              • anka7961 Re: Kurteczka dla Kacperka... 06.10.09, 10:57
                                                Kasiu a myślałaś żeby zgłosić się do programu typy "ekspres reporterów'? i tam
                                                opowiedzieć swoją historię? Może wtedy znajdą się jakieś firmy, które będą
                                                chciały pomóc.

                                                A no i czekam na tekst na stronę smile

                                                --
                                                https://www.suwaczek.pl/cache/b4efb997c4.png
                                              • penelopa40 Re: Kurteczka dla Kacperka... 06.10.09, 11:19
                                                witam,
                                                paczka jeszcze nie wysłana bo ja zaziębiona kompletnie a praca i dom
                                                nie dają się odłożyć... może dziś...
                                                może spróbować pisać do firm farmaceutycznych/producentów z prośbą o
                                                leki-te które macie brać ???? zawsze byłoby lżej finansowo...
                                                chyba najwięcej odzewu zrobiłyby media - TV lub gazeta jakaś, ale
                                                rozumiem doskonale niechęć do tego rodzaju wystapień....
                                                pozdrawiam bardzo serdecznie - kaszląca i kichająca penelopa
                                                • penelopa40 Re: paczka wysłana... 07.10.09, 09:29
                                                  w strugach deszczu udało mi się dotrzeć rano na pocztę i prawie bez
                                                  kolejek wysłać paczkę, głównie rzeczy dla Weroniki, ciuszki, książki
                                                  z 2 klasy itp....
                                                  pozdrawiam serdecznie penelopa
                                                  • dlakacperka Mały krok ... 14.10.09, 16:22
                                                    Dzisiaj mam dzień pełen wrażeń... to, że cały czas brak prądu utrudnia życie i włączają na trochę - wichura robi swoje, to jedno.
                                                    Kacperek chory jest - a nawet do lekarza nie mam jak jechać bo mi hamulce w aucie się skończyły - nie wiem jak wczoraj wróciłam z Płocka szczerze powiedziawszy bo już bardzo słabo brały...
                                                    Ja biorę pierwszy antybiotyk już kilka dni, teraz czekam na wejście z kroplówkami. O dziwo, już po tym pierwszym mam pewne objawy które doktor kwalifikuje jako HERXowe, czyli przy boreliozie... bardzo łagodne ale są. To potwierdza, że krętek się broni.
                                                    recepty częściowo wykupiłam, zostały w aptece i będe stopniowo dobierać leki jak będą środki.
                                                    Już puściłam w rodzinie, że jeśli ktoś będzie chciał, mógł... to moze wejść do konkretnej apteki i zapłacić za cokolwiek z recepty, a ja idąc po swoje odbiorę smile

                                                    Teraz jedna wielka i dla mnie wspaniała nowina.
                                                    Byli dzisiaj u mnie z Caritasu, Pani i Pan...
                                                    Rozmawialiśmy dość długo. Zostałam podopieczną tej Pani, postara się pomóc. Przywieżli mi makaron, mleko, kaszę płatki kukurydziane, mąkę.
                                                    Bardzo się cieszę, bo to już jest dużo... zawsze coś do tego i jakiś obiadek zrobię. Mleko i płatki dla Werci smile

                                                    Co jeszcze bardzo waże, to mam pomoc w załatwieniu spraw bardziej urzędowych. gdyby opieka nie przyznała mi środków na opał, czy odmówili zapomogi... Pani powiedziala, że będa interweniować. Może im sie uda jako instytucji...

                                                    To tyle z pola mojej walki smile
                                                    Mały kroczek do przodu... ale jest.

                                                    Dzięki Wam, takim niespodziankom jak dzisiaj... nie można się poddać.
                                                    Dzieci są dla mnie wszystkim, ale czasem brak sił i niemoc trochę mnie ściąga na ziemię.


                                                    --
                                                    Moje dzieci - moją siłą.
                                                    Weronka - 04.11.1998
                                                    Kacperek - 07.04.2008
                                                  • dlakacperka Re: Mały krok ... 15.10.09, 11:32
                                                    No i dostałam decyzję z Mopsu uncertain
                                                    Przyznano mi dofinansowanie do leczenia - 50 zł, i dofinansowanie do opału - 50 zł.
                                                    Płakać mi się chce - zaraz dzwonię do kobietki... może powie co z tym fantem zrobić.
                                                    Po prostu dali na odczepnego (dobrze, że nie po 30 zł (bo takie jest chyba minimum, chociaż teraz to już nie wiem).


                                                    --
                                                    Moje dzieci - moją siłą.
                                                    Weronka - 04.11.1998
                                                    Kacperek - 07.04.2008
                                                  • dlakacperka Re: Mały krok ... 15.10.09, 11:33
                                                    Dzięki wielkie, na razie ciuszki mamy. Zrobię przegląd dokładny bo wyrasta momentalnie. Teraz już w 92/98 go stroję, a nawet czasem większe smile
                                                    --
                                                    Moje dzieci - moją siłą.
                                                    Weronka - 04.11.1998
                                                    Kacperek - 07.04.2008
                                                  • alikaki Re: Mały krok ... 18.10.09, 23:37
                                                    Kasiu, wysłałam pieniązki na leczenie - ile mogłam... Ale ziarnko do ziarnka.. Trzymam kciuki i mam nadzieję, ze wreszcie jakieś efekty leczenia będą. Tak dlugo borykasz się z chorobą. Ale podziwiam Cię za siłę i determinację - jesteś wzorem dla mnie, na mnie nawet czasami nie działa świadomość, że dzieci mnie potrzebują.
                                                  • dlakacperka Re: Mały krok ... 21.10.09, 07:59
                                                    Dziękuję Ewie K. i Ali za pomoc - Dzięki Wam kolejne leki już w domku mam smile

                                                    Po kroplówkach czuję się nienajlepiej... Jestem ciągle jakby oszołomiona, osłabiona... Wczoraj mi się słodko zrobiło podczas podawania, ale przeszło... zostało tylko takie dziwne samopoczucie.
                                                    Ale podobno powinnam się z tego cieszyć - bo jakby nie było reakcji to byłoby gorzej - znaczy, że leki nie działają, źle dobrane czy coś w tym stylu. Zapowiada się ciężka walka z bakcylem.

                                                    Chciałam jeszcze powiedzieć, że udało mi się zainteresować Telewizję Kraków - dokładnie Annę Dymną - program "Potrzebni"... chcą nakręcić reportaż... Jeśłi się uda i wemitują materiał to mam nadzieję, że dzięki temu może wreszcie nie będzie tego niepokoju czy jutro też będą leki, czy będa pieniążki by wykupić kolejne opakowanie...
                                                    --
                                                    Moje dzieci - moją siłą.
                                                    Weronka - 04.11.1998
                                                    Kacperek - 07.04.2008
                                      • dlakacperka Re: Kurteczka dla Kacperka... 22.10.09, 12:21
                                        Dziewczyny - czy może któras z Was ma zbędną wagę kuchenną?
                                        Taką jakąś małą.
                                        Przy tej mojej diecie chcę upiec chleb żytni, bo zbankrutuję na tym chrupkim (i to jeszcze ciężko dostać odpowiednie), a i tak chodzę wiecznie głodna. By zrobić chleb podobno trzeba zachować odpowiednie proporcje. Mam nadzieję, że mi coś wyjdzie, bo zakwas stoi od niedzieli... Tylko nie mam jak dokładnie odmierzyć składników smile
                                        Będę bardzo wdzięczna smile

                                        --
                                        Moje dzieci - moją siłą.
                                        Weronka - 04.11.1998
                                        Kacperek - 07.04.2008
                                          • dlakacperka Re: trzymajmy kciuki za mame kacperka i weroniki! 26.10.09, 17:15
                                            No i już po bólu smile
                                            Nie powiedziałam wszystkiego - bo to i tak ma być 6 minut reportażu, a w nim tak wiele zawarte i przekazane. Do tego stres, paraliż myśli i jakbym miała czarną dziurę w głowie, ale poszło sprawnie. Tym bardziej, że byłam z dzieciakami sama - mąż nie zdążył dojechać.
                                            Dla mnie to przeżycie niesamowite, dołujące - kolejny raz musiałam odkryć najgorsze bolączki i problemy z jakimi sie borykamy.

                                            --
                                            Moje dzieci - moją siłą.
                                            Weronka - 04.11.1998
                                            Kacperek - 07.04.2008
                                              • dlakacperka Re: trzymajmy kciuki za mame kacperka i weroniki! 02.11.09, 13:02
                                                Dziewczyny...
                                                Włączenie kolejnego leku nie obyło się bez sensacji - od wysokiej temperatury po kilku godzinach, bóli, a trzeciego dnia po prostu w aptece mnie posadziło na krzesełku bezwiednie - chciałam być taka samodzielna i wykupić następną porcję leków. Nogi zrobiły się jak z waty, zdrętwiały i nie miałam sił stać smile
                                                Organizm walczy i to jest najważniejsze - teraz mam na liście potrzebnych rzeczy jeszcze dodatkowo jakieś preparaty detoksykujące, ziółka oczyszczające z toksyn... wtedy może lepiej będę znosiła ten czas, gdy rozbijam cysty i dużo bakcyli krąży we krwi.
                                                Każdy dzień jest inny...

                                                Dzisiaj przyszedł list z Ministerstwa zdrowia... No cóż, przekazali służbowo moją sprawę do wójta - w obowiązku gminy podobno leży pomoc w tak szczególnych sytuacjach. Nie wiem co wójt na to, jak dostanie takie pisemko z ministerstwa...
                                                Jeszcze ponadto przekazali sprawę do mazowieckiego oddziału NFZ, by rozpatrzono prośbę o sfinansowanie terapii i leczenia boreliozy. Jeśli NFZ by się choć po części zgodził zrefundować leczenie... ale jakoś nadziei na to wielkich nie mam.

                                                Mam czasem wrażenie, że leczenie to jedno... a cała reszta, lekarze, służba zdrowia... to walka z wiatrakami. JUż nie mam sił tlumaczyć co i jak, dlaczego tak a nie inaczej...

                                                --
                                                Moje dzieci - moją siłą.
                                                Weronka - 04.11.1998
                                                Kacperek - 07.04.2008
                                                  • dlakacperka Re: trzymajmy kciuki za mame kacperka i weroniki! 08.11.09, 21:14
                                                    Dziewczyny...
                                                    Dzisiaj powstała stronka, może jeszcze tak będzie chociaż ciut łatwiej ze zdobyciem środków na leczenie.
                                                    Jestem bardzo wdzięczna Ani i osobie która ją stworzyła.
                                                    Będziemy co jakiś czas aktualizować informacje, zgodnie ze stanem faktycznym.
                                                    www.pomocdlakasi.pl

                                                    Po za tym, leczenie jest trudne. Ostatnie dni głowa daje mi popalić mocno. Nogi są jak z waty... źle reaguję na zimno, ból wtedy się nasila.
                                                    Ale co najpiękniejsze - po kilku kroplówach, gdy wracalam do domu po zmroku... samochód jadący z przeciwka oślepił mnie i zobaczyłam przebłysk, tęczę... okiem, które jest ślepe od kilku lat. Potem jakikolwiek samochód jechał z przeciwka, sprawdzałam tą fatamorganę zakrywając zdrowsze oko. Coś jest, coś się zadziało... chociaż teraz bóle tego oka i za nim są silne. Ale mimo, że teraz jest jak było jaką to nadzieję dało!!!
                                                    Wiem, że jak wytrzymam to będzie dobrze, nie ma innego wyjścia big_grin
                                                    --
                                                    Moje dzieci - moją siłą.
                                                    Weronka - 04.11.1998
                                                    Kacperek - 07.04.2008
                                                  • dlakacperka Re: trzymajmy kciuki za mame kacperka i weroniki! 13.11.09, 11:30
                                                    Penelopo = paczuszka ostatnio nie przyszła... wtedy co wysyłałaś, to potwierdzalam, że dotarła.
                                                    Jeśli cjodzi o leczenie - są dni lepsze i gorsze, jak u każdego człowieka. Czasem brak sił, i wtedy łóżeczko... często zasypiam nim zdążę uśpić Kacperka...
                                                    Kończę pierwszy miesiąc kroplówek (pierwszy lek idzie już ponad miesiąc). Nie myślałam, że bvędzie tak ciężko - ale tak ma być, bo żeby było lepiej trzeba przejść przez gorsze dni.
                                                    Wczoraj mieliśmy w domu problem z wodą - aura jest nie sprzyjająca. Deszcz pada i znów nas zalewa przy opadach. Teraz na tyle długo padało, że woda weszła po ścianie do puszki elektrycznej i wiadomo - poszła część instalacji... Dobrze, że tylko tyle, korki wyskoczyły, pokazał się ogień i upaliły kable... Mąż cos poodłączał, coś zrobił inaczej bo kuchnia nie miała wogóle zasilania (lodówka najważniejsza, bo i jedzenie i niektóre leki), a w reszcie domu gniazdka... Niby tylko zalała nas woda, ale mnie to załamało w pewnym momencie... bo to jakby kropla do pełnego dzbana i sie przelało. rozkleiłam się...
                                                    Zgłosiłam jako szkodę do ubezpieczyciela - obowiązek ubezpieczenia ze względu na kredyt hipoteczny... zobaczymy czy cokolwiek uzna... musze coś z tym zrobić, bo ściana zalana a to szczytowa i gdy przyjdą mrozy to boję się, że ją rozsadzi po prostu....

                                                    Jak się z czegoś człowiek ucieszy... to zaraz cios w plecy z innej strony. Dobrze to znacie...
                                                    --
                                                    Moje dzieci - moją siłą.
                                                    Weronka - 04.11.1998
                                                    Kacperek - 07.04.2008
          • dlakacperka Jeszcze za mało chorób... 16.11.09, 12:02
            Weronika katarzy od czwartku, ale przeszlo na gardło i oskrzela... To już trzeci raz przez trzy tygodnie max...
            Kacperek w noc piątek/sobota dostał kataru, zaczął zwracać... ale ani gorączki, nic ponad to. W sobotę wieczorem marudny ale też katar - miał prawo gorzej zasypiać.
            Wczoraj pogotowie i oboje antybiotyki - zapalenie gardła i oskrzeli u obojga, do tego mały złapał ospę wietrzną (trochę obawiam sie ospy w połączeniu z antybiotykiem).
            Inna sprawa, że pierwszy antybiotyk zwracał za każdą próbą podania. Pojechałam ponownie na pogotowie, dostał kolejny w syropie - też ęka by podać - jeślni nie p[rzestanie zwracać to szpital... W tym wszystkim ja z kroplówkami, na trzech antybiotykach (boję się by nie złapac czegoś dodatkowo bo odporność bardzo niska).
            Po prostu brakuje mi sił, dopadła depresja. Dobrze, że przestało padać przynajmniej...
            --
            Moje dzieci - moją siłą.
            Weronka - 04.11.1998
            Kacperek - 07.04.2008
            • dlakacperka Re: Jeszcze za mało chorób... 19.11.09, 07:35
              Jestem po rozmowie z doktor z Bielska. (poleciało z kieszeni 200zł, frrrr.... ).
              Ja mam zwiększone dawki leków, na razie wstrzymane dołożenie czwartego antybiotyku - "jeśli herxuję na 2g biotraksonu, to na 4 może być gorzej, dlatego dołożyć nie można jeszcze jednego leku bo może całkiem nie rozłożyć"...
              Ja staram się wszelkimi sposobami nie złapać wirusa - co nie jest łatwe, o mały "wiesza się" na mnie, jest rozbity, marudny...
              Jak tu się przed nim bronić, by mi półpaśćca nie sprzedał... nie mam serca. Po prostu higiena wzmożona i tyle.
              Jego ospa się chyba od antybiotyków jakby zatrzymała... nie wysypuje go więcej teraz. Mam nadzieję, że to po prostu tak przechodzi i nabierze odporności, a nie za jakiś czas od nowa to samo.

              Nowością jest to, że konsultowalam Kacpiego z doktor i zaczynamy jego leczenie bakterii jaką mu sprzedałam. Nie możemy czekać, bo dolegliwości się nasiliły, jeszcze przed chorobą i powracają regularnie. Wygląda to na postać stawową - oby nie doszło do jakiś uszkodzeń, zwyrodnień... dlatego trzeba teraz przeleczyć.
              Jego leczenie ma trwać minimum 3 miesiące (w trakcie okaże się jak długo będzie potrzeba, czy szybko nam pójdzie).
              Teraz zaczynam szukać witamin, uodparniaczy dla maluchów, probiotyków. Też jak i ja, ma tego całą masę zaleconą.
              Może któraś z Was doradzi mi jakieś dobre preparaty witaminowe, uodparniające (oprócz tranu, bo to już mam na liście).
              Kacperek nie połknie tabletki, ale do ssania spokojnie sobie gryzie i rozpuszcza w buzi. Tylko żeby cukru nie zawierały - p/grzybiczo musimy dzialać.
              Za wszelkie podpowiedzi będę bardzo wdzięczna.

              --
              Moje dzieci - moją siłą.
              Weronka - 04.11.1998
              Kacperek - 07.04.2008
            • dlakacperka Waga 20.11.09, 14:45
              Jak Dojdzie - potwierdzę. Dzisiaj nie było smile
              Pozdrawiam.
              --
              Moje dzieci - moją siłą.
              Weronka - 04.11.1998
              Kacperek - 07.04.2008
              • dlakacperka Re: Waga 23.11.09, 14:33
                Ślicznie dziękuję za wagę i niespodzianki dla dzieci smile
                Bardzo się przyda, będzie mi łatwiej teraz piec chlebki.

                Pozdrawiam ciepło.
                --
                Moje dzieci - moją siłą.
                Weronka - 04.11.1998
                Kacperek - 07.04.2008
                  • dlakacperka Leczenie Kacperka czas zacząć... 24.11.09, 08:34
                    No i niestety, Kacperka czas nadszedł - szybciej niż się spodziewałam.
                    Już mamy recepty na leki, po raz kolejny nasiliły się bóle nóżek - pogoda swoją drogą, ale jeśli jest tak jak mówią lekarze, że bakteria zaatakowała stawy to może reagować na pogodę (ale cykliczność napadów jest dość równa, bo 7-10 dni w miesiącu).
                    Ma przepisane leki przez doktor z Bielska Bialej - Zinnat, Klacid, Tinidazol, Flukonazol... Jest tego dużo, a leczenie to przynajmniej trzy miesiące (dużo krócej niż moje i może uda się przez te trzy miesiące zwalczyć bakterię).
                    Do tych leków potrzebne są witaminy, Tran, probiotyki. Może być BioaronC, Biostymina - podnoszą odporność. Beda pewnie potrzebne leki p/bólowe, bo czasem objawy się nasilają na początku gdy bakterie giną (tak jak i u mnie).
                    Jadę teraz do apteki by zrobiono wycenę recept - małego i moich.
                    Potem znów walka o pieniążki (opieka, gmina, i już sama nie wiem gdzie jeszcze).

                    Ja mam zwiększone dawki leków (kroplówki podwójna dawka - 4g), doszły nowe preparaty - bo wyniki mam kiepskie, morfologia spadła, wątrobowe do góry poszły. Nie moge u siebie kupić preparatu Smilax - oczyszcza krew, wypłukuje toksyny, i ziółko: korzeń omanu - wspomaga leczenie jednej z koinfekcji. Candida clear, Koci pazur i inne...
                    Ta cała obstawa antybiotyków jest tak samo ważna jak dobrze dobrane antybiotyki. Bez nich cięzko się leczyć i organizm wysiada.

                    Dobra - poużalałam się, odpoczęłam chwilę. Zbieram się do miasta i do pediatry (może chociaż jedno opakowanie leku ze zniżka dostanę).

                    Ps.: Jeśli któraś z Was kupuje w aptece jakieś leki, nie potrzebuje faktur dla siebie... czy mogła by wziąść na mnie takową? Szczególnie Warszawa, czy Bielsko-Biała - wyjaśnie w mailu o co chodzi jak ktoś by mógł...
                    --
                    Moje dzieci - moją siłą.
                    Weronka - 04.11.1998
                    Kacperek - 07.04.2008
                    • dlakacperka Mam dość... 26.11.09, 13:27
                      .... Weronika ma powikłania infekcji jaka przechodziła. W niedzielę wzięła ostatni antybiotyk, była jeden dzień w szkole...
                      Dzisiaj dostała dwa kolejne antybiotyki bo ma zapalenie obu uszu (boli jedno bardzo, szczęka i pół twarzy tak promieniuje, ale stan zapalny jest w obu). Lekarz stwierdził, że to powikłania po tamtym.
                      Jest obawa, że może mić jakiś uszczerbek słuchy, bo bardzo brzydko to wyglada ( wczoraj pobolewało, a wnocy całkiem się zaczęło).
                      W aptece kolejne wydatki - nie przewidziane.
                      Ja po wczorajszej kroplówce miałam taki odlot, że nie mogłam z łóżka wstać - ból potworny, słabość... że gościa przyjmowałam w pozycji leżącej. Mięśnie jakby mi ktoś rozrywał włókna żywcem, stawy rwały... bałam się, że to grypa... ale do rana przeszło i teraz dwie kapsułki Ibum forte wystarczyły. Boję się wziąść kolejną kroplówkę, bo dzisiaj jestem sama - mąż w delegacji. Dzieciaki chore...
                      Chce mi się wyć z bezsilności na to wszystko.

                      --
                      Moje dzieci - moją siłą.
                      Weronka - 04.11.1998
                      Kacperek - 07.04.2008
                      • reniferek6 Re: Mam dość... 27.11.09, 00:01
                        Witam , na tym forum przeczytałam o chorobie Kasi i jej dzieci .
                        Pomagam , ale nie opisywałam na forum o formach pomocy .
                        Jestem z Kasią w stałym kontakcie telefonicznym , często dzwonię , żeby
                        pogadać i dowiedzieć się przy okazji jak wygląda przebieg leczenia .
                        Kasia nigdy mnie o nic nie prosi , jedyne co potrzebuje to recepty na
                        antybiotyki ze zniżką . W miarę możliwości staram sie wysyłać recepty i
                        leki . Bardzo pomogła Pani doktor , która wypisywała recepty , ponieważ
                        sfinansowała część leków .
                        Piszę tutaj , ponieważ po naszej ostaniej rozmowie , gdy odpisałam sobie
                        ilość potrzebnych antybiotyków dla Kasi i Kacpra to mi ręce opadły .
                        Załatwiłam dzisiaj recepty , część kupię , część wyślę . Ale patrząc
                        na ceny wiem , że Kasia nie będzie w stanie tego wykupić . A jest to
                        leczenie którego nie można przerwać .Tak , dla przykładu podam z tych
                        recept ,które wysyłam . Są to leki tylko na jeden miesiąc : 30 opakowań
                        antybiotyków / trzech / dla Kasi i Kacpra - jedno opakowanie ok. 15 zł .
                        Dodatowo 60 apmułek dożylnych dla Kasi - jedna ampułka ok . 16 zł . Do
                        tego dochodzą leki przciwgrzybicze i probiotyki i witaminy - czego pewnie
                        nie wykupują .
                        Jeżeli , ktoś jeszcze może pomóc to byłoby super .
                        Sorry Kasia , że to napisałam , bez porozumienia z Tobą .
                        • alanine Re: Mam dość... 27.11.09, 01:34
                          Witam, moge zaplacic za 5 opakowan antybiotyków (lub 5 ampulek dozylnych). Czy
                          dane ze strony 'pomocdlakasi.pl' sa aktualne? Mozna zrobic przelew na tamto
                          konto? pozdrawiam pomocne emamy - weszlam na forum, zaczelam przegladac i nagle
                          sie zrobila 1:30 w nocy smile
                          A Ty Kasiu sie trzymaj - bedzie dobrze !
                          • dlakacperka Re: Mam dość... 27.11.09, 08:57
                            Dziękuję za słowa wsparcia, pomoc wszystkim... Bez Was nie byłoby tego miesiąca (półtora praktycznie już minęło) leczenia. Teraz zaczął się naprawdę trudny okres - reakcje są bardzo silne, co potwierdza skuteczność leczenia.
                            Ja sama nie miałam odwagi napisać - zresztą Renia o tym wie i pewnie dlatego sama to zrobiła.
                            Już rozważałam by sama przerwać leczenie, by Kacperkowi móc wykupić leki... Odwlekałam ten momentu jak tylko się dało, bo szkoda mi tych nakładów finansowych, pomocy i czasem dość trudnych dni, bólu jakie już są za mną. 12 grudnia ma być program podobno, więc choć do tego momentu chciałam wytrzymać... może potem będzie łatwiej?
                            Tych leków jest naprawdę dużo - ja ma więcej niż przed miesiącem, Kacperek ma swoje recepty - też dużo tego jest.
                            Renia podała ceny zniżkowe - jak ma receptę na 100% to koszty są dużo wyższe.
                            Oprócz antybiotyków jest długa lista wspomagaczy (witaminy, probiotyki, zioła, preparaty oczyszczające i wzmacniające), bez nich organizm nie poradzi sobie z takim agresywnym leczeniem - już mam słabą morfologię a podniesione próby wątrobowe.Pomijając to...
                            Może wkleję listę preparatów bez recepty, które i tak schodzą w dużych ilościach.
                            -Zestaw witamin, bez różnicy jaki byle nie miał cukru i drożdży w składzie, a dla Kacperka wskazane żelazo w preparacie.
                            -Wit A, E, B complex, C.
                            -Oeparol - lub inny z olejem z wiesiołka
                            -Omega 3 forte - lub zamiennik, ale duża dawka kwasów omega (dla Kacperka Tran, lub kapsułki do żucia są dla dzieciaków)
                            -Probiotyki - oboje bierzemy to samo, tylko ja większą ilość - kilka różnych preparatów, by była jak największa różnorodność kolonii szczepów bakteryjnych - czasem w kapsułce jest tylko jeden, a Biopron9 ma ich 9 i dużą ilość - to jest chyba najlepszy preparat na Polskim rynku.
                            Preparaty podnoszące odporność - wyciąg z aloesu, vilcacora, noni - tego nie kupowałam, bo za drogie dla mnie.
                            - Candida Clear - preparat p/grzybiczy
                            - chlorella
                            -Smilax (tego nie mogłam kupić u nas)- zioła oczyszczające krew z toksyn
                            - Korzeń omanu (to również u mnie niedostępne, a tanie ziółko leczące jedną z koinfekcji
                            - Aflavic - wzmacnia żyły, bo już pękają jak bańki mydlane, takie kruche po kroplówkach v- lek jest bardzo żrący dla nich. Potrzebna też jest maść z heparyną czy kasztanowcem - ja smaruję altacetem w żelu, maścią arnikową... łykam rutinoscorbin, ale słabo coś pomaga.

                            -Potrzebne są preparaty p/bólowe dla mnie i małego (on w syropie, ja tabletki i raczej te mocniejsze, mogą być rozpuszczalne, mniej drażnią żołądek podobno - kupuję i tak to na co mnie stać, o ile w ogóle mogę kupić).

                            Za choćby jedno opakowanie jakiegokolwiek preparatu będę bardzo wdzięczna. Leki są drogie o czym każdy wie. Jeśli nie będę miała wyjścia, to będę leczyć małego a sama teraz odpuszczę.

                            Mam nadzieję, że ten post nie łamie regulaminu... Że nikt nie odbierze tego negatywnie - czego się obawiałam i nie chciałam sama napisać.
                            Nie siedzę z założonymi rękami i nie czekam na mannę z nieba - tylko koniec roku i nawet fundacje nie mają pieniędzy.
                            Jeśli ktoś ma pytania, co ze swojej strony zrobiłam do tej pory po za napisaniem postów - pytajcie. Ale nie dołujcie bardziej, bo ja nie czuję się dobrze prosząc o pomoc jak niektórzy uważają, to nie jest sposób na życie, pójscie na łatwiznę.


                            --
                            Moje dzieci - moją siłą.
                            Weronka - 04.11.1998
                            Kacperek - 07.04.2008
                            • vangie Re: Mam dość... 27.11.09, 10:28
                              Pani Kasiu, przelalam troche pieniedzy na leczenie, a co do Smilaxu, to w Internecie znalazlam, ze to to samo co Sarsaparilla- mozna ja kupic online: eherbata.pl/produkt/373

                              Pozdrawiam i zycze wytrwalosci
                              --
                              https://www.suwaczki.com/tickers/bl9c20mmtrmql0o7.png
                                • dlakacperka Subkonto w funadcji "zdążyć z pomocą" 27.11.09, 13:57
                                  Mam właśnie potwierdzenie, że już jestem podopieczną fundacji zdążyć z pomocą... Moje subkonto już fukcjonuje i mogę zaczynac zbieranie środków na subkoncie.
                                  Zaglądałam na stronę, jeszcze w liście podopiecznych nie ma mojego nazwiska, ale na subkonto się zalogowalam smile
                                  To dobra nowina.
                                  Teraz muszę napisać apel, by móc rozesłac do firm z podaniem subkonta. Zanim zacznę rozsyłanie fundacja musi zatwierdzić to co napiszę.

                                  www.dzieciom.pl//
                                  --
                                  Moje dzieci - moją siłą.
                                  Weronka - 04.11.1998
                                  Kacperek - 07.04.2008
                            • mamba30 Kasiu 14.12.09, 20:10
                              mogę przesłać preparat na wzmocnienie żył - substancja czynna to
                              diosmina z hesperydyną, ale to nie to samo co heparyna. Daj znać,
                              czy taki lek Ci w czymś pomoże.
                              --
                              nie rób scen smile
                              • dlakacperka Re: Kasiu 15.12.09, 07:54
                                Jeśli masz i nie potrzebujesz... to ja spróbuję.
                                Już nie wiem co może pomóc moim żyłom... Próbuję wszystkiego.
                                Biorę tabletki z kasztanowcem, smaruję ręcę żelem z kasztanowcem, altacetem jak obrzęk, maścią arnikową na krwiaki i robię oklady... z prawdziwego spirytusu - to doradziła mi pielęgniarka zakładająca wenflony, podobno rozgrzewa żyły i mają być bardziej elastyczne. Śmiać mi się chciało, bo u nas w domu to 100-tka spirytusu czasem do ciasta, kremów była kupiona ale alkoholu praktycznie nie ma, a tu teraz przez skórę smile Zastanawiałam, się czy tzw bimber ma takie same włąściwości wink bo na pewno jest duuuużo tańszy, a przecież o to chodzismile
                                Teraz już odłokcia do końca dłoni nie bardzo jest gdzie się wkłuć, pękają i wytrzymuje jeden dzień. Więc założyła mi w połowie między ramieniem i łokciem - boli porządnie założenie, nie wygodnie - czuć go cału czas bo jednak mięśnie pracują - szczególnie gdy chodzę z kulami - ale wolę to niż nogi.
                                No i jeszcze nie zapominam o rutinoscorbinie - też łykam 3 razy dziennie - i już nie chcę liczyć ile tabletek na dobę zjadam, ale czasem nie mam ochoty nic wiecej zjeść.

                                Strasznie dziękuję o raz kolejny wszystkim, bo witaminy i te wszystkie nietypowe preparaty teraz od ponad tygodnia wprowadzone, pomagają mi na tyle, że trochę lżej znoszę dolegliwości. no i grzybek nie dobija się tak mocno - Candidia Clear swoje robi.
                                No i mimo, że tabletek przybyło, ziółek... to mój zołądek się regeneruje. jest lepiej a właściwie nie mam dolegliwości, z czego bardzo się cieszę.
                                Jestem wrzodowcem, więc dwa miesiące antybiotyków, w takich dakach i to na pusty żołądek - bo tak je rano mam brać, bez większych sensacji jest dla mnie nie małym zaskoczeniem smile a zagadką dla lekarza pierwszego kontaktu.

                                --
                                Moje dzieci - moją siłą.
                                Weronka - 04.11.1998
                                Kacperek - 07.04.2008
                                • mamba30 Re: Kasiu 16.12.09, 14:21
                                  Kasiu, nie mam Twojego adresu, podasz? Wyslę kilka opakowań i
                                  dorzuce jeszcze magnez i preparat z żeńszeniem, wzmacniająco-
                                  uodparniający smile
                                  --
                                  nie rób scen smile
                                  • dlakacperka Re: Kasiu 17.12.09, 12:41
                                    Kasiu... Dzięki ogromniaste kiss
                                    jak już dłużej połykam tableteczki, to zdam relację czy dzialają - ale o ile znam preparat, to powinno być dobrze smile
                                    Dzięki jeszcze raz smile

                                    Pozdrawiam cieplutko.
                                    --
                                    Moje dzieci - moją siłą.
                                    Weronka - 04.11.1998
                                    Kacperek - 07.04.2008
                                    • dlakacperka Apel juz jest :) 17.12.09, 12:47
                                      Alu dzięki wielkie smile Apel już jest, napisany, poprawiony i dostałam wskazówki co zmienić, dodać... więc zaczynamy działac smile

                                      Ja zrobię ile się da (może w jakimś gratisie?) w drukarni, pozostawiam w różnych miejscach... Apteka, sklepik, znajomi - oni dalej rozprowadzać mogą.
                                      Czym więcej osób wie, tym większe szanse na sukces smile

                                      Co do 1% to wystarczy w zeznaniu podatkowym wpisać dane:

                                      Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”
                                      KRS: 0000037904
                                      w polu „Informacje uzupełniające”: Sekular Katarzyna
                                      --
                                      Moje dzieci - moją siłą.
                                      Weronka - 04.11.1998
                                      Kacperek - 07.04.2008
                                    • mamba30 Re: Kasiu 17.12.09, 14:52
                                      Kasiu, tak sobie będziemy kasiować he he, musisz pobrać przynajmniej
                                      m-c, żeby były efekty, ale mam nadzieje, że pomogą tym Twoim biednym
                                      zyłom i żyłeczkom.

                                      Efekt dodatkowy jest taki, że nie będziesz mieć hemoroidów wink
                                      --
                                      nie rób scen smile
                        • penelopa40 Re: Kasiu, nie przerywaj leczenia!!! 27.11.09, 09:27
                          to najgorsze co mogłabys zrobić!!!, po pierwszym postaram się wysłać
                          jakieś preparaty bez recepty, na razie nie mam środków... u nas
                          specjalne leczenie zamówione dla chorego czlonka rodziny kosztowało
                          1310zł, poza lekami, które stale kupujemy... masakra finansowa...
                          musisz się trzymać Kasienko - napiszę na priva ...
                          p.s. recepty na antybiotyki ze zniżką powinien wypisywać lekarz 1
                          kontaktu i pediatra lokalny !!! jeśli nie chcą to co to za lekarze...
                          • mamasi Re: Kasiu, nie przerywaj leczenia!!! 27.11.09, 09:43
                            penelope lekarz pierwszego kontaktu może wypisac ale tylko jedno
                            opakowanie, nie 30 sztsad Kasia pytała, ja pytałam, problem w tym że
                            to leczenie nfz uważa za bardzo niebezpieczne, oni moga połozyc
                            Kasię do szpitala na mc, dac jej dawki o połowe mnijsze i...koniec
                            leczenia.NFZ tego nie akceptuje więc brak pomocysad chory kraj...
                            --
                            https://www.suwaczek.pl/cache/ed9571e04b.png
                            • penelopa40 Re: Kasiu, nie przerywaj leczenia!!! 27.11.09, 10:23
                              mamsi,
                              rozumiem problem, mimo wszystko zależy od lekarza: może wypisac z
                              różnymi datami, na różne osoby z rodziny, na siebie... dobra wola
                              jest podstawą... a ze kraj chory to ja wiem doskonale... nfz to
                              najchętniej by niczego nie finansował...
                              • dlakacperka Re: Kasiu, nie przerywaj leczenia!!! 27.11.09, 10:34
                                Dokładnie to samo powiedziałam lekarzowi - bo na razie nie jest dla mnie istotne na kogo jest recepta... Niestety, moja pielgrzymka skończyła się zdołowaniem - bo przekonywali mnie tylko o szkodzie jaka sobie wyrządzam tak agresywnym leczeniem.
                                Dlatego po znajomych rozpuściłam wici, gdzie sie da...

                                Pisałam zresztą do Ministerstwa zdrowia, do NFZ też i ja i samo ministerstwo wysłało zapytanie - odpowiedź odmowna. Nie sfinansują terapii takiej, a mam się udać do lekarza zakaźnika (czas oczekiwania około 3 miesięcy), on podejmie decyzję czy leczenie jest konieczne. Kroplówki mogę dostać nieodpłatnie... leżąc na oddziale zakaźnym, ale nie 4 g i nie tak długo, bo według wytycznych 3-4 tygodnie to max (w dawce max 1g 2 x dziennie).
                                Inna sprawa, że na oddziale nie łączą antybiotyków tak jak ja je biorę.

                                Zresztą jak mialabym położyć sie na oddział - co z dziećmi?
                                Mąż zwolnić się z pracy powinien.

                                Weronika ma przyznane nauczanie indywidualne - po chorobie oczywiście. Trzeba ją zawieść do szkoły i później przywieść.


                                --
                                Moje dzieci - moją siłą.
                                Weronka - 04.11.1998
                                Kacperek - 07.04.2008
                              • mamasi Re: Kasiu, nie przerywaj leczenia!!! 27.11.09, 10:35
                                wiem że zalezy od lekarza, u mnie sie boją - tylko kogo? a co do
                                nfz - najlepiej jakbysmy płacili za wszystko i robili wszystko za
                                nichsmile pozdrawiam
                                p.s. znjoma pytała w szpitalu - maa taka jazdę ze względu na świńską
                                grypę, że rozliczaja się z każdej recepty - nfz nawet sprawdzał
                                karty choroby danego pacjenta czy należało rzeczywiście wypisac dany
                                lek...
                                --
                                https://www.suwaczek.pl/cache/ed9571e04b.png
                    • roccan Re: Leczenie Kacperka czas zacząć... 26.11.09, 23:21
                      Witam! Bardzo proszę o kontakt na mail gazetowy. Chciałabym Pani pomóc w zakupie
                      leków. Mogłabym np. kupić jakieś preparaty dostępne bez recepty w aptece
                      internetowej i poprosić o przesłanie na Pani adres. Myślę, że co do formy
                      ewentualnej pomocy dogadamy się na priv. Dopiero dołączam do szacownego grona
                      "Pomocnych", ale mam nadzieję, że zagoszczę tu na dłużej. Pozdrawiam!
                      • mamasi Re: pomocne mamy 27.11.09, 10:00
                        Cześć pomyślałam sobie że może bysmy tak wrzuciły w post informacje
                        o tym, która mama jakie leki kupiła już, aby sie nie
                        zdublowały.Lepiej kupić kilka różnych - probiotyk witaminy,
                        przeciwgrzybiczny a nie to samosmile pozdrawiam
                        --
                        https://www.suwaczek.pl/cache/ed9571e04b.png
                        • alikaki Jadę do Kasi 29.11.09, 20:54
                          Dziewczyny, jako że zbliża się Mikołaj i Święta postanowiłam wybrać się do Kasi
                          i zawieźć parę drobiazgów dla Niej i dzieciaczków. Wiem ,ze potrzeby są u
                          rodziny Kasi ogromne, a leczenie i tak pochłania majątek - wszyscy, którzy
                          chorują, doskonale to znają. Ja zrobiłam przegląd leków w domu i z tych, które
                          odpadły po kolejnym etapie mojego leczenia mogę, Kasi co nieco zawieźć - to
                          oczywiście kropla w morzu potrzeb, ale przy wciąż pojawiających się w rodzinie
                          Kasi choróbskach - każdy lek i paralek na wagę złotasmile Pomyślałam także, że
                          jeśli którakolwiek z Was chciałby przekazać coś bezpośrednio, a nie np.pocztą -
                          to mogłabym zabrać, bo jadę samochodem. Ja jestem z Warszawy i stąd będę
                          wyruszać. Podróż planuję na niedzielę, 6 grudnia.
                          Dziewczyny, ja także wiem, że Kasia - jeśli o cokolwiek prosi - to i tak w
                          b.ograniczonym wymiarze i jak już jest tak ciężko, że sami nie dają rady.Z tego,
                          co się orientuję, to mają w domu niezbyt ciepło - ogrzewanie dozują
                          b.oszczędnie w obawie o zimę - pewnie w tym roku znów będzie problem z drewnem
                          na opał, a ten grzyb na ścianie przy wilgoci się wciąż utrzymuje. Może któraś z
                          Was mogłaby pomóc Kasi i Jej rodzinie w tym zakresie? Nie wiem - opał to pewnie
                          większy problem, ale może coś z ciepłych ubrań,grube piżamy itp. albo jakiś
                          skuteczny środek na megagrzyba?
                          Pozdrawiam wszystkie Pomocne mamy i wszystkim życzę zdrówkasmile
                                    • penelopa40 Re: Jadę do Kasi 30.11.09, 08:35
                                      z nieba mi spadasz dobra kobieto, ja bym miała do przekazania
                                      karton, nawet spory jeśli go nie trzeba wysyłać to można wiecej
                                      rzeczy bo poczta to droooga sie zrobiła bardzo... jestem z warszawy,
                                      rzeczy mogę podwieźć autem,
                                      mam już jeden probiotyk, postaram sie coś jeszcze z leków
                                      skombinować, poza tym mam kilka par spodni -jeansy dla Weroniki i
                                      inne.... prosze o kontakt, namiary jakieś....
                                      nie wiecie jaki rozmiar ubrań ma Kasia???
                                        • dlakacperka Re: Jadę do Kasi 30.11.09, 09:01
                                          Dziewczyny... Dzięki wielkie za wszystko.
                                          Nawet nie wiecie jak psychicznie mnie podbudowałyście w te kilka dni. Dzięki Wam ja kontynuuję leczenie, Kacprowi kupiłam leki na ten tydzień, trochę witamin podstawowych i zaczęliśmy już walkę. Trochę opornie to idzie, bo nie chce brać tych syropków - zawiesin... ale na raty i ukrywam, byle wziął porcję.
                                          Doszła u niego zmiana mleka, bo po bebiku brzucho trochę strajkowało - myślałam, że tak nie jest źle, do póki nie podałam Bebilonu. Teraz nie ma wzdęć, lepiej śpi w nocy!!! tzn, dłużej wytrzymuje bez butli mleka no i nie wylewa się z pampersa. Bebilon jest drogi, ale lepszy i ma w składzie coś co wzmacnia podobno.
                                          Najważniejsze, że mimo antybiotyku mamy normalne kupsztale, nie zielone, wodniste...

                                          Co do ciuchów, ja mam rozmiar 38/40 - ostatnio schudłam znowu, ale mam długie kończyny więc i tak w tej rozmiarówce zostaję.

                                          Mam jedną ogromną prośbę, bo może któraś z Was ma gdzieś w szafie spodnie dresowe, lub jakieś inne ciepłe bawełniane dla mojego męża... Pracuje na dworze i pod ubranie robocze zakłada by tak się nie wychładzać. Jest dużym facetem ale szczupłym, i nawet jak na długość będą krótkie to przecież spod roboczego nie widać. Byłam na ciuchach w sobotę ale nic nie znalazłam - dresy idą jak woda podobno. On ma w pasie około 82 - 84 cm... Nie musi to być coś modnego, ani super stan, bo to do pracy przecież.

                                          --
                                          Moje dzieci - moją siłą.
                                          Weronka - 04.11.1998
                                          Kacperek - 07.04.2008
                                  • mamasi Re: Jadę do Kasi 30.11.09, 11:39
                                    Ja nie jestem z w-wy niestety ale tez chciałabym się
                                    przyłączyć.Poproszę o kontakt na mail gazetowy.Sama mam do wysłania
                                    paczkę dla Kasi - ale to dopiero w nowym miesiącu bo funduszy
                                    brak.Paczka to kroplówki, wenflony, zestawy do przetoczeń - więc
                                    chyba nie zdubluje sie z innymi.Pozdrawiam i dziękuję założycielce
                                    wątku bo dzięki niej mozemy pomóc Kasi w szerszym groniesmile
                                    --
                                    https://www.suwaczek.pl/cache/ed9571e04b.png
                                      • reniferek6 Recepty 30.11.09, 21:37
                                        Wysłałam dzisiaj Kasi recepty na leki .Jak pisałam jest tego dużo .Tak
                                        myślę , że jeżeli każda osoba która jest w stanie pomóc wyśle 15 zł to
                                        byłoby na jedną ampułkę / dziennie bierze dwie / , lub na jedno opakowanie
                                        antybiotyku , w którym są tylko trzy tabletki / na trzy dni/ to leczenie
                                        pójdzie do przodu .
                                        Nie mogę załatwić recept dla Kacpra . Więc jest prośba o recepty
                                        zniżkowe :
                                        Klacid 125 mg / 5ml - 7 opakowań
                                        Zinnat 125 mg / 5ml - 7 opakowań
                                        Flukonazol syrop - 3 opakowania
                                        Leki dla dziecka też są na jeden miesiąc , więc recepty są cały czas
                                        potrzebne .
                                        Pozdrawiam .
                                        • alikaki Re: Recepty 30.11.09, 23:21
                                          Ja w tym tygodniu będę wiedziała, czy uda mi się załatwić recepty dla Kacperka - wszystko zależy od dobrej woli lekarza...
                                          Powoli ustalam także terminy odbioru przesyłek dla Kasi od poszczególnych osób, które nawiązały ze mną kontakt w tej sprawie. Jestem podbudowana tym, że jest tak duży i szybki odzewsmile))
                                          A tak przy okazji - zdaję sobie sprawę, że nie każdy ma akurat środki, żeby finansować zakup leków czy innych potrzebnych rzeczy. Ale pomyślałam sobie, że może ktoś ma jakieś zapasy chemii domowej, kosmetyków albo nawet żywności, ktorymi mógłby się podzielić - na terenie Warszawy jestem w stanie po to podjechać. Ja sama zawiozę Kasi właśnie co nieco z moich zapasów - m.in. leków i podstawowych kosmetyków, ale nie tylko. Kasia - jak ją znam - nie poprosi o więcej, bo i tak jest wdzięczna za pomoc w organizacji i zakupie leków, ktore - wiadomo - obecnie stanowią absolutny priorytet. Ale same prowadzimy domy, mamy rodziny i dzieci - wiadomo jak jest - sprzątać,gotować,myć itp. też przecież trzeba. Jak Kasia dostanie takie wsparcie, to też będzie bardzo pomocne i odciążające skromniutki budżet domowy!
                                          A w ogóle dziewczyny, to jesteście super - Wasze wilekie serca pomagają Kasi przetrwać trudne chwile i dalej walczyć o zdrowie - swoje i dziecismile))
                                          • penelopa40 Re: alikaki, jak duży masz samochód? 01.12.09, 08:41
                                            no ja właśnie usiłuję pakować, ale miałam karton, potem wzięłam
                                            większy, i i tak nic z tego, chyba wezmę jakies worki, bo wszystko
                                            się wylewa z tego spooooorego wszak kartonu,
                                            do paczki włoże drobną sumę w kopercie, żadnych zapasów nie mam, ja
                                            niestety kupuję na bieżąco i na styk, i bardzo oszczędnie, może
                                            jakiś kosmetyk co sama dostałam dołożę...
                                            mam szczerą nadzieję, ze Kasia wyzdrowieje i dzieci wyzdrowieją i
                                            zacznie wtedy inne życie... pełną piersią że tak rzeknę obrazowo ...
                                            penelopa
                                            • alikaki Re: alikaki, jak duży masz samochód? 01.12.09, 09:21
                                              Penelopo, samochód to normalna osobówka, której bagażnik mieści wózek małej i duże zakupy marketowe.Ale spokojnie - mąż się śmieje, że jestem mistrzem pakowania i upychania (ostrożenego, z dbałością o "towar"). Także co będzie do przewiezienia, to się przewiezie - z wyjątkiem pralek, mebli i takich tamsmile
                                              A poważnie - jeżeli moja teściowa bedzie mogła zostać z dziewczynkami w Warszawie, to jeszcze cały tył będzie wolny. Ja też chcę wpakować wszystko co mam dla Kasi do kartonów albo worków - zawsze wygodniej, estetyczniej i jakoś bardziej uporządkowanie.
                                              Oj, Penelopo, chyba wszystkie byśmy chciały, zeby Kasia stanęła porządnie na nogi i żeby dzieciaczki zdrowe były!
                                              Ale ja wierzę, że to w końcu nastąpi - i będziemy miały wtedy w tym choć trochę udziałusmile
                                    • ela82 Mamasi 01.12.09, 09:05
                                      Wyslalam Ci maila.
                                      --
                                      Zbieramy na operacje dla Szymonka
                                      Pomoz Agi wrocic....
                                      Chore dzieci czekaja na listy!
                                        • ela82 alikaki 01.12.09, 11:54
                                          mam paczke do zabrania, napisalam na gazetowego.
                                          --
                                          Zbieramy na operacje dla Szymonka
                                          Pomoz Agi wrocic....
                                          Chore dzieci czekaja na listy!
                                          • alikaki Re: Recepty 01.12.09, 22:53
                                            Załatwiłam dziś recepty na leki dla Kacperkasmile Na dodatek są wypisane po 2 opakowania i do tego większe - po 100 i 150 ml (zwykłe są chyba po 60)! Jedyny problem z pokryciem kosztów. Panie w aptece wyceniły leki na ok.130 zł - ja niestety nie dam radysad
                                            Kasiu, na antybiotyki recepta jest ważna tylko tydzień, więc chyba trzeba by było to wykupić tak, żeby się nie przeterminowała jak przyjadę (w poniedziałek będzie ostatni dzień do realizacji).

                                            Dorwałam także korzeń omanu! Znalazłam w Warszawie taki zielarski, w którym to mieli - kupiłam 4 opakowania. jak będzie trzeba, to dokupięsmileSprzedawca w razie czego zamówi, bo wyczyściłam mu sklep z tego korzeniasmile
                                            • alanine Re: Recepty 02.12.09, 00:04
                                              Alikaki, w ktorej czesci Warszawy mieszkasz? Bo jesli niedaleko mnie to moze
                                              bysmy zdazyly sie umowic w piatek albo w sobote w jakiejs aptece i troche sie do
                                              wykupu lekow dorzuce...
                                                • dlakacperka Re: Recepty 02.12.09, 07:27
                                                  Dzięki Ala - recepty zniżkowe to duża pomoc... Załóż za mnie, ja oddam Ci za leki. Wiem że recepty są ważne tylko 7 dni, i dlatego teraz tak kupowałam i dla siebie i dla małego tyle, by chociaż trochę zostało na koncie, a leków starczyło bez problemowo.
                                                  To co załatwiłaś to kolejne minimum dwa tygodnie leczenia Kacperka (zawsze muszę brać poprawkę co do ilości, bo już podawałam mu lek ponownie gdy wypluł lub zwrócił wszystko).

                                                  Ja miałam problem z Biotraksonem - innego typu. Apteka nie mogła znależć w hurtowniach. Teraz mam w domu 8 ampułek - 4 dni. Dzisiaj zaczynam kolejny puls i mam nadzieję, że sprowadzą bez problemu.

                                                  Ala dobrze napisała kilka postów wyżej...
                                                  Bez Was i Waszej pomocy, wsparcia nie miałabym szans na leczenie. Zarówno w sensie materialnym jak i psychicznym. Były dni, gdy ręce opadały i było mi już wszystko jedno. Traciłam wiarę i motywację.
                                                  Na Was można liczyć, na rozmowę... na kopniaka w tyłek jak potrzeba również. Nie chodzi tylko o głaskanie po główce, choć czasem i tego potrzeba.
                                                  Wszystkie, bez wyjątku macie swój udział w mojej walce.


                                                  Ps.: teraz moja prośba...
                                                  Potrzebuję by ktoś pomógł mi wykonać szkic, zarys apelu - krótkiej informacji, jaką będzie można rozsyłać do firm i różnych ludzi z prośbą o pomoc już z danymi fundacji. Potem chciałam to wydrukować by zostawić np w aptece, rozdać znajomym, a oni mogą dalej puścić.
                                                  Drukarnia, która do tej pory nawet ksero robi mi za grosze, albo jak mało to za darmo - wydrukuje trochę po kosztach (na początek trochę by wogóle ruszyć sprawę).
                                                  Ja pisałam list, ale jest strasznie długi a taka ulotka powinna zawierać dosłownie kilka zdań.
                                                  Nie wiem, czy umieszczać na niej instrukcję jak wypełnić pit by podarować komuś 1%?
                                                  Proszę o podpowiedzi...
                                                  --
                                                  Moje dzieci - moją siłą.
                                                  Weronka - 04.11.1998
                                                  Kacperek - 07.04.2008
                                                  • dlakacperka Dzięuję Wam Wszystkim... 07.12.09, 09:26
                                                    Dzięki... qw szczególności Ali, która zorganizowała, nie wiem jak... ale zapakowala do swojego autka tyle rzeczy, że nie mogłam wyjśc z podziwu. Mój mąż zresztą również....

                                                    Dziewczyny - po kolei... Zacznę od najwazniejszego. Leki... Mam wszystko na nabliższy czas, niektóre nawet pewnie i miesiąc smile
                                                    Kacperek teraz ma wstrzymane leki ze względu na nadkażenie jamy ustnbej po Augmetinie - prawdopodobnie grzybicze, Więc leczymy p/grzybiczo, psikamy migdałki... a witaminy, probiotyki i uodparniacze podajemy cały czas. Antybiotyki poczekają jakieś dwa tygodnie.
                                                    Weronika ma powikłania zapalenia uszu - od czwartku ponownie na antybiotyku - ręce opadają, bo to 4 antybiotyk z jedno, dwu dniowymi przerwami od tego zapalenia gardła. Już nie wiem sama kiedy jej przejdzie, bo w ciągu dnia czasem jeszcze pobolewa, zakuje mimo, że siedzi w domu, bierze leki trzyma w cdieple... Mam nadzieję że teraz już się wyleczy i nie będzie to mialo większych konsekwencji - Dzięki Waszej pomocy mogłam wykupić wszystkie leki, a teraz i suplementy po prostu te same co i Kacperkowi jej podaję.
                                                    Dlatego tym większe podziekowania, bo naprawdę czasem brak mi sił na to chorowanie.

                                                    Ala przywiozla ciuchy - dziękuję bardzo wszystkim... Nie będe wymieniać, by nikogo nie pominąć - wszystkie torby opisala co od kogo smile Dla mnie to wielka radość, dla dzieci, i dla małżonka...

                                                    Do tego karton z chemią, kosmetyczne, pielęgnacyjne, higieniczne... żywność... Ala po prostu przeszła samą siebie.
                                                    A zaczęło sie od monitora, który mi się spalił a u niej stał w piwnicy... ale koszty przesyłki przekraczały wartość i lepiej opłacało się przyjechać...

                                                    Bardzo jestem wdzięczna Ali i Wam również.


                                                    --
                                                    Moje dzieci - moją siłą.
                                                    Weronka - 04.11.1998
                                                    Kacperek - 07.04.2008
                                                  • dlakacperka Program TVP info... 07.12.09, 09:32
                                                    Mam info, że już został nagrany studyjny materiał do mojego programu, emisja w sobotę 12 grudnia o 19.30, powtórka w niedzielę o 11... Dla mnie jest to material bardzo dotkliwy (przeżyłam nagranie, teraz jak zbliża się emisja jest taki sam stres).
                                                    Pokazuje nieciekawą stronę mojego życia... Jak któraś z Was chce obejrzeć, zobaczyć jak żyjemy... i ja wygląda to wszystko...
                                                    To link do programu w necie tu można również będzie zobaczyć program jeśli ktoś nie ma TVP info... i materiały archiwalne.
                                                    www.tvp.pl/publicystyka/tematyka-spoleczna/potrzebni
                                                    Ja na codzień robię dobrą minę do tego.
                                                    --
                                                    Moje dzieci - moją siłą.
                                                    Weronka - 04.11.1998
                                                    Kacperek - 07.04.2008
                                                  • alikaki Re: do Kasi 02.12.09, 08:42
                                                    Kasiu, mam wspaniałą nowinę - są pieniążki na leki!
                                                    Draczyńca pokryje w całości koszta związane z ich wykupem, ale chce pozostać anonimowysmile Ślicznie dziękuję tej osobie za okazaną wrażliwość i niezwykle szybką reakcję! Dzięki temu leki dla Kacperka już dziś będą wykupione (zrobiłam wczoraj zamówienie).
                                                    Ws.apelu:
                                                    Podeślij mi Kasiu ten list, któy napisałaś - ja pomyślę, jak znajdę chwilkę - bo na razie nie wiem, w co mam ręce włożyć(zawsze ten brak czasu...). Wiesz, że korektę mogę Ci na 100% załatwić.
                                                    Dziewczyny, gdyby któraś z Was mogła również pomyśleć nad tym tekstem byłoby świetnie - wiadomo, że "co dwie głowy, to nie jedna"smile
                                                  • dlakacperka Subkonto... 02.12.09, 14:42
                                                    Dziewczyny - właśnie zajrzałam na stronę fundacji i już jestem wprowadzona smiletzn moje dane są widoczne na stronie.

                                                    Jak ktoś sobie życzy - proszę:
                                                    www.dzieciom.pl/8853
                                                    Teraz już nie trzeba dzwonić do fundacji by potwierdzić, że jestem podopieczną smile


                                                    --
                                                    Moje dzieci - moją siłą.
                                                    Weronka - 04.11.1998
                                                    Kacperek - 07.04.2008