marlenaaalena
27.07.09, 22:52
Witam wszystkich serdecznie, jestem siostrą Ewy i chciałabym w imieniu
swoim jak i siostry prosić wszystkie "forumowiczki" o wsparcie i modlitwe w
tym trudnym dla rodziny okresie.
Pamietamy jeszcze wszyscy czas,kiedy toczyła się walka o życie Paulinki,
wtedy Ewa z Łukaszem mieli siebie i przechodzili przez to razem. Niestety los
zadecydował,że to nie koniec i znów wystawił ją na próbę sił -teraz przyjdzie
jej zmierzyć się z kolejnym koszmarem w zyciu.
Jutro o 8.00 rozpocznie się operacja jej męża,podczas której lekarze będą
się podejmowali usunięcia guza mózgu.(Nie będe opisywać szczegółów operacji,
najwyzej zrobi to później Ewa) Czas trwania operacji przewidziany jest na OK.9
godzin. Łukasz od dzisiaj popołudnia przebywa w Gdańskiej Akademii Medycznej i
jest pod okiem kardiochirurgów. Ewa jest z nim od rana do późnego wieczora.
Dobrze pamiętam jej dzisiejsze słowa, zanim pojechała do szpitala :
"Wiem,że grozi mu paraliż i wiele innych komplikacji po operacji. Ale nie
wyobrazam sobie tego,żebym mogła go zostawić, bo go Kocham. Dla mnie moze i
być sparaliżowany, ale wazne żeby żył ! "
Jeszcze raz proszę wszystkich o zrozumienie, wsparcie jak i modlitwę.
Pozdrawiam, Marlena Lena.