CZY DO PRACY?

18.02.04, 17:37
Jestem mamą 10 m-cznej dziewczynki. Tak mi się udało, że po urlopie macie.
mogłam pozwolić sobie na wychowawczy. Troszkę trzeba było zacisnąć pasa ale
za to ten okres kiedy mala siadała, wydawała pierwsze dźwięki mogłam spędzić
z nią razem.Teraz jestem jeszcze w domu ale mam propozycję powrotu do pracy,
bo nie wiadomo jak to będzie później, czy będzie dla mnie miejsce itp.
Proszę poradźcie mi, bo trudno mi się jeszcze z malą rozstać i nie wyobrażam
sobie, że przez te minimum 9 godzin dziennie nie będzie mnie przy niej. Jak
byłyście w podobnej sytuacji, lub pracujecie i macie małe
dziecko....napiszcie mi, może pomoże mi to podjąć decyzję o powrocie lub
jeszcze z nią posiedzę przynajmniej do 1,5 roku.
dzięki
matyda
    • est3 Re: CZY DO PRACY? 23.02.04, 14:00
      Ja nie wracam. Też nie jest lekko, ale jednak uznałam, że dziecko dla mnie
      najważniejsze. Tyle, że i moja praca do najatrakcyjniejszych nie należy, więc
      może łatwiej mi podjąć decyzję. Podobno przez pierwsze 3-4 lata kształtuje się
      charakter dziecka i to, co z tych lat wyniesie procentuje przez całe życie.
      Ale, jak to w życiu bywa, czasem tak się nie da, i trzeba dziecko zostawić z
      opiekunką. Z nami tez tak było i na ludzi wyrośliśmy. To na pocieszenie, jeśli
      jednak do pracy wrócisz. Pozdrawiam. Est.
      • asialub1 Re: CZY DO PRACY? 26.04.04, 09:18
        jeśli trzeba wrócic do pracy to trzeba i nie ma co się oglądać. Ja nie nie będe
        miałażadnego wyboru , musze wrócic do pracy prosto po macierzyńskim i nie mam
        zadnych dylematów. Mąż zarabia najniższa krajowa a w banku duuży kredyt, więc
        sprawa juz rozwiązana
    • bebejot Re: CZY DO PRACY? 16.03.04, 11:25
      hej,
      Moja rada - nie wracaj.
      Ja wróciłam i po 8 miesiącach odeszłam na wychowawczy, a raczej "uzyskałam
      pomoc" w tej decyzji.
      I cieszę się, że się tak stało. Teraz widzę jak z każdym tygodniem traciłam
      kontakt z synkiem i że to bujda, że można mieć dobry kontakt z dzieckiem przez
      3-4 godz, dziennie plus weekendy. Ja w każdym razie w to nie wierzę, mimo,że
      wcześniej wierzyłam, a raczej chciałam wierzyć.
      Pozdrawiam.
      Beciek mama Ludka
    • maptysia Re: CZY DO PRACY? 16.03.04, 15:24
      Ja nie wróciłam. Niedługo kończy mi się trzeci rok urlopu wychowawczego, mała
      od września pójdzie do przedszkola, a ja będę szukać pracy, bo po urlopie
      wychowawczym nie mam już dokąd wrócić. Takie są więc uroki dłu....gich urlopów,
      ale nie żałuję, nie zamieniłabym tych dni spędzonych z dzieckiem na żadne inne.
      Maiłam jednak ten komfort, że ze względów finansowych nie byłam zmuszona do
      podjęcia pracy po macierzyńskim.
      Pozdrawiam
      • renik.w Re: ZOSTAŃ W DOMKU :)))))) 17.03.04, 13:30
        Nie będę oryginalna smile - po przeczytaniu poprzednich postów moge im jedynie
        przyklasnąć.
        Ja nie miałam pracy jak zaszłam w ciążę i nie mam teraz dokąd wracać , ale
        szukać też nie mam zamiaru - bardzo ważny jest dla mnie kontakt z synkioem .
        Nie mogę sobie wyobrazić że nie widziałabym go 9 godzin dziennie .
        Mąż pracuje - kokosów nie mamy , ale jakoś tam jest i nie żałuje
        wniosek :
        ..........................ZOSTAŃ W DOMKU.....................................
        POZDRAWIAMY rENIK Z iGORKIEM
    • iwona_jm Re: CZY DO PRACY? 21.03.04, 20:51
      Witam
      Wróciłam do pracy kiedy moja córeczka skończyła 7 miesięcy. Jestem nauczycielką
      więc moja praca to 18 godzin lekcyjnych - tak było kiedy wróciłam do pracy
      (teraz mam więcej, ale wtedy bardzo mi było na rękę - etat bez nadgodzin).
      Początki były trudne. Basia nie zaakceptowała pierwszej opiekunki - młodej
      dziewczyny, która wcześniej zajmowała się dzieckiem w wieku przedszkolnym. Po
      trzech tygodniach była nowa niania. Bardzo ciepła pani przed 50-tką, świetnie
      sobie poradziła z moim dzieckiem. Mogłam iść na wychowawczy, ale chciałam wrócić
      do pracy. Derekcja proponowała mi nawet przejście na pół etatu, wiedząc o moich
      problemach. Dałam sobie i Basi miesiąc na akceptację zmiany. Udało się. To wcale
      nieprawda, że nie można mieć dobrego kontaktu kiedy się pracuje i jest się z
      dzieckiem 4 godziny dziennie + weekendy. Wszystko zależy od tego, co się robi w
      ciągu tych czterech godzin, jakie jest dziecko i jaka jest opiekunka, czy
      potrafi znaleźć takie metody, takie zabawy, żeby je zainteresować. Basia
      potrzebowała czasu, żeby się oswoić z nową sytuacja, synek moich znajomych wcale
      tego czasu nie potrzebował
      Jestem przed podjęciem decyzji o drugim dziecku i z perspektywy czasu myślę, że
      z drugim dzieckiem zostanę dłużej niż 7 miesięcy, myślę że ok 1 roku, może 1,5.
      Nie wyobrażam sobie jednak, że mogłyby to być 3 lata.
      Moja praca jest bardzo interesująca, dlatego chcę pracować, liczba godzin, kiedy
      muszę fizycznie być w pracy jest niewielka w porównaniu z 40 godzinami, które
      spędza się na przykład w firmie. Dyrekcja jest bardzo ok. Może dlatego dość
      łatwo mi podjąć decyzję: wracać czy nie. Decyzję, którą mogę zresztą zmienić.
      Życzę powodzenia. Pozdrawiam.
      Iwona
    • marikaso Re: CZY DO PRACY? 06.04.04, 16:02
      wróciłam do pracy jak córka miała 5 msc. Przez miesiac była w domku z tatą, a
      po miesiącu ja przeszłam na 1/2 etatu. Bardzo mi odpowiada takie rozwiazanie.
      Ciesze sie ze moge pracowac (ale prace mam b.fajna), chociaz czasami jest mi
      smutno jak coreczka robi mi pa,pa ...
    • saba76 Re: CZY DO PRACY? 29.04.04, 19:32
      Z DZIECKIEM jak możesz to do 3lat może nawet dłuzej bo jak opujdzie do 3latkow
      to moze potrzebowac wsparcia.
      Ja nieżałuje.
      Choć jakby dano mi atrakcyjną prace na 1/2 etatu to zastanowiłabym sie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja