SZPITAL MIEJSKI W GDYNI - SUPER!!!

19.02.04, 22:37
Cześć,
Urodziłam niedawno, bo 10.02.2004 w Szpitalu Miejskim w Gdyni. Poród miałam
ciężki (20 h) z powodu "urody mojego kręgosłupa po 4 operacjach", ale
naturalny. Synek urodził się dość spory - 3900g i 56 cm, piękny i dostał 10
pkt.
Dziewczyny - REWELACJA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Rodziłam wśród wielu, bo data jakos sprzyjała porodom. Pomiędzy 3 salami
porodowymi krążyła ekipa chyba 8 osób. Lekarze i położne, do tego nie liczę
pań salowych sprzątających. Wszyscy kochani, pomagający, uśmiechnięci.
Żartowali, dodawali otuchy, radzili co robić, nie komenderowali, byli na
każde zawołanie, nadstawiali swe ręce i ciała (parłam zaparta o biodra dwóch
pań, głowę trzymał mi mąż a dziecko wyjmowała pani położna) wink)) Na prawdę
nie wiem jak opisać zaangażowanie ekipy, bo słów brakuje. Takiej atmosfery
porodu życze każdej z Was!!!
Dodam tylko, że nie byłam z nikim umówiona, nikogo nie "opłaciłam" a Szpital
ma problemy finansowe i nie dość, że lekarze nie mieli tam pensji od stycznia
to jeszcze tego dnia jak rodziłam w radiu co godzinę była wiadomość, że
Miejski strajkuje!!??!! Skandal!!!
W pierwszych fazach chodzenie i prysznic, potem sugerowana lewatywa ale nie
obowiązkowa i znów prysznic. Dodatkowo (ja nie korzystałam) ale jest
możliwość zanurzenia sie w wannie, worki sako i piłki. W czasie porodu
pozycje dowolne - leżenie na bokach, stanie, kucanie. Dopiero finał na leżąco
ale też jak się woli na boku to chętnie (ja wolałam na wznak). Dziecko od
razu dostaje sie na pierś, potem położna "kazała" mi obcałować stópki małego
i policzyc paluszki wink)) i wzięli go obok do badania (razem z mężem) a mnie
zszywano. Akurat byłam nacinana a mały dodatkowo troszke mnie naderwał ale
pani doktor tak mnie potem ślicznie zahaftowała, że 6 dnia miałam zdejmowane
szwy i inna pani doktor powiedziała, że ślicznie się zrosło i że to dlatego,
że szwy były dośc ciasno założone. Potem dziecko zostaje przystawione mamie
do piersi. Następnie zostaliśmy przewiezieni na salę na oddział położniczy i
dziecko było cały czas ze mną. Tam na oddziale opieka tez super, kochane
kobiety! Jedyny minus - zimno w salach - chyba oszczędzają na ogrzewaniu ;-
(((
W każdym razie drugi raz nawet nie będę się zastanawiała gdzie rodzić!!!
Pozdrawiam
Matylda
    • milena_w Re: SZPITAL MIEJSKI W GDYNI - SUPER!!! 24.03.04, 12:57
      podzielam twoje doświadczenia w Miejskim jest super. też trafiłam na wspaniałą
      zmianę zarówno na porodówce jak i na na oddziale po porodzie. też nikogo nie
      opłacałam a poród nie był łatwy. okazuje się, że są jeszcze prawdziwi lekarze i
      pielęgniarki z powołania. dziękuję całej ekipie, która się zajmowała mną i moim
      synem urodził się 10 sierpnia 2003 roku
      mama Jędrulka
    • lemona1 Re: SZPITAL MIEJSKI W GDYNI - SUPER!!! 27.03.04, 00:40
      Potwierdzam, rodziam 3 marca - rewelacja, byłam gotowa zapłacić za położną,
      poród rodzinny i znieczulenie - nie zapłaciłam nic, nawet nie miałam nacinanego
      krocza. Położne przy porodzie, pielęgniarki od maluszków i laktacyjne super,
      wogóle rewelacja i to za darmo!
      Polecam,
      lemona1 i Aruś 3 tyg.
      • fifii Re: SZPITAL MIEJSKI W GDYNI - SUPER!!!-do Lemony 29.03.04, 23:02
        Gratuluję wam dziewczyny wspaniałych porodów ! Ciesze sie, że wyrazacie sie tak
        pozytywnie o tym szpitalu. Mam do niego najbliżej i dodatkowo mój gin
        prowadzący ciążę tam pracuje. Mam kilka pytań, mianowice co należy zabrac do
        szpitala dla siebie i dla dzidzi oraz jak to jest z tym znieczuleniem, Lemonaka
        napiałaś, że za darmo, a czy trzeba się umawiać z anastezjologiem wczesniej ?
        Jak to wyglada od strony organizacyjnej ? Gdzie chodziłyscie do szkoły
        rodzenia ? Czy jest jakaś konkretna przy tym szpitalu ? Nastawiłam się już
        psychicznie na ten szpital smile Tylko boję się trochę brać znieczulenie.
        Niecierpię zastrzyków... i ten cewnik podobno.. sad
        • lemona1 Re: SZPITAL MIEJSKI W GDYNI - SUPER!!!-do Lemony 30.03.04, 01:03
          Cześć Fifii,
          Przepraszam, chyba źle sie wyraziłam z tym znieczuleniem, położne tak
          zadziałały, że namówiły mnie żeby zrezygnować ze znieczulenia, bo urodzę tak
          szybko, ze nie zdąży zadziałać i miały rację. Jednak tak było w moim przypadku,
          normalnie znieczulenie to około 500 zł. My umówiliśmy się z anestezjologiem z
          tego szpitala tej samej doby i odwołalismywink
          Może umów się dla Twojego komfortu, jeżeli wystarczy Ci pomoc położnych zawsze
          można odmówić ZZO.
          Ja chodziłam do szkoły rodzenia a Pani Marii w Gdańsku, bo jestem z Gdańska, a
          do tego szpitala trafiłam, bo w Wojewódzkim w Gdańsku zabrakło miejsc na
          porodówce smile)))))) Ciesze się teraz, ze trafiłam do Gdyni.
          A, jeszcze jedno, podczas porodu jedna z położnych mówiła do mnie czule (smile)po
          imieniu w najtrudniejszych momentach i to bardzo pomagało! Tam naprawde jest
          super, mogłabym rodzić znowusmile))Ale się rozszalałam co? wink
          Do szpitala weź:
          Podkłady, duże podpaski,
          ubranka dla maluszka,
          majtki jednorazowe(najlepiej siatkowe nie fizelinowe)
          suszarkę (do suszenia krocza zamiast wycierania ręcznikiem, jeżeli będziesz
          miała szewki, ja nie musiałam)
          ręczniki jednorazowe
          ręcznik dla maleństwa
          pampersy
          2-3 pieluszki tetrowe
          chusteczki nasączone dla maluszka do mycia pupy
          jakąć oliwkę czy parafinę ciekłą
          koszulę dla siebie
          wkładki laktacyjne, Gerber są najcieńsze
          stanik do karmienia
          no i inne osobiste kosmetyki, szlafrok, ręcznik
          Myśmy na sali lezały we trzy, wszystkie używałyśmy wymienionych rzeczy, w
          koszule swoje przebrałyśmy się na trzeci dzień, bo te szpitalne nie były takie
          złe, a krwawi się dość mocno i czasem trzeba było zmieniać koszulę nawet 2 i 3
          razy dziennie.
          Wypisują na czwartą dobę po porodzie.
          Pozdrawiam, trzymam kciuki.
          Lemona1
          • fifii Re: SZPITAL MIEJSKI W GDYNI - SUPER!!!-do Lemony 30.03.04, 17:16
            Baaaaardzo Cie dziękuję za te info ! smile Fajnie miałas, że nie musiałaś
            korzystać z ZZO smile No i ta cała historia z Wojewódzkim to jak zrządzenie
            losu smile Mam nadzieję ze do sierpnia nic sie tam nie zmieni. Mam jeszcze
            pytanie, jak wyglada tam sprawa porodu rodzinnego ?
            serdecznie pozdrawiam i dziękuje smile
            • lemona1 Re: SZPITAL MIEJSKI W GDYNI - SUPER!!!-do Lemony 31.03.04, 23:10
              Cześć, poród rodzinny 250 zł, ja nie zapłaciłam w końcu, bo wrzucili mnie na
              patologię w nocy - wody odeszły skurczów nie było i mąż pojechał do domu, rano
              była taka szybka akcja, że z porodu rodzinnego nici, dojechał parę minut po
              urodzeniu naszego skarba - mogliśmy być od tej pory razem na porodówce (około
              godziny), później zawieziono nas na położnictwo i tam mąż był z nami kilka
              godzin. Niestety taki przywilej jest tylko w dniu porodu, później wizyty
              odbywają się w specjalnym pokoju - poczekalni, maluszka mozna pzrywozić na
              chwilę do pokazania. czasem tatusiowie przemykali do sal, ale pielęgniarki
              troszkę się tym stresowały, były napominane przez lekarzy.
              Pozdrawiam, powodzenia!
              lemona1
              • jogaj Re: SZPITAL MIEJSKI W GDYNI - co zabrac do Fifi 31.03.04, 23:36
                Ja jeszcze dorzuce,ze dobrze jest zabrac swoje sztuce i kubek.Rodzilam rok tem
                przez cesarke i rowniez polecam tez szpital jezeli chodzi o porod.
                Ja lezalam na sali jednoosobowej i maz mogl byc u mnie bez ograniczen,no i
                super jest to,ze sa telefony na kazdej sali,z ktorego nie mozna dwonic,ale na
                ktory moga dzwonic do ciebie.Podobno wszyskie sale po prawej stronie korytarza
                maja te telefony.
                Pozdrawiam-Jola
    • fifii Re: SZPITAL MIEJSKI W GDYNI - SUPER!!! 01.04.04, 21:25
      Dziekuję dziewczyny, juz jestem duuuuużo mądrzejsza smile!!!
      • amatylda Re: SZPITAL MIEJSKI W GDYNI - SUPER!!! 01.04.04, 23:08
        Szkoła rodzenia jest w szpitalu na tym samym piętrze co patologia i
        połoznictwo. Chodziłam i uważam, że warto. Jest 6 tematów pogadanek i
        szczególnie te o porodzie i połogu są na prawde super prowadzone przez pewną
        pania doktor - nie pamiętam nazwiska. Ponadto są filmy no i ćwiczenia.
        Ćwiczenia prowadzi siostra Mariola - wspaniała kobieta!! Polecam zajęcia z nią.
        Ja chodziłam do szkoły rodzenia jeszcze w tamtym roku bo potem sie dowiedziałam
        że od stycznia tego roku zajęcia były ponoc płatne - 9zł, ale nie wiem do końca
        czy to prawda i czy jeśli tak to czy dalej są. W szkole rodzenia też możesz się
        o wszystko zapytać - o ZZO, ceny itp, itd.
        Rodzinny kosztuje 200 zl plus 50 zl za kwalifikacje do rodzinnego ale... mój
        gin np powiedział, że ponieważ ja miałam przeciwskazania w sumie do rodzenia
        naturalnego i prawdopodobnie by mi nikt kwalifikacji nie "podbił" to
        powiedział, żebym na nie nie szła, bo tylko wydam bez sensu kasę. No i nie
        poszłam. On powiedział też, że męża raczej i tak wpuszczą. No i rzeczywiście
        mąż był przy całym porodzie!! Myśleliśmy, że będziemy płacić przy wypisie ale
        tez nie! Także nie wiem jak to do końca jest z tym płatnym rodzinnym.
        To ze sztućcami i kubkiem to święta prawda wink Kubek tym bardziej Ci się przyda
        jak będziesz chciała, żeby siostry zrobiły Ci herbatke laktacyjną.
        Dziecko możesz wziąć nie tylko na chwilę do pokazania ale sama decydujesz na
        ile je bierzesz. Poniewaz cały czas z nim jesteś to w sumie logiczne, że nie
        zostawisz dziecka samego i pójdziesz do gości tylko bierzesz ze sobą i masz je
        przy wizycie. no chyba, że nie chcesz a koleżanka z sali się nim zaopiekuje...
        Koszulę do porodu dostaniesz i te na potem jeśli będziesz chciała też. Są ok.
        Nawet lepiej że nie trzeba swoich brudzić. Ciuszki dla malego tez mają i ja
        swojego przebrałam dopiero w 2 dobie w swoje. Kosmetyki - tzn pieluszki i
        chusteczki powinnaś mieć, natomiast nie potrzebujesz kremu bo dostaniesz "maść
        pośladkową". Ja byłam z niej b. zadowolona więc nawet potem w domu jej używałam
        i wzięłam ze szpitala przepis i "robiłam sobie" w aptece.
        Jedzenie bardzo dobre i sporo.
        Jak masz jeszcze jakieś pytania - pytaj.
        Życzę wszystkiego dobrego i żebyś trafiła na taką wspaniała ekipę jak ja.
        Polecam zwłaszcza siostrę Jutrzenkę - kochana kobieta!!! Dzięki niej mimo
        okropnych bóli porodowych nawet pare razy uśmiechnęłam się szeroko!!!
        Generalnie wszyscy mówią do Ciebie po imieniu, przez co atmosfera jest taka
        bardziej luźna i domowa wink
        Pozdrawiam, Matylda
Pełna wersja