Dodaj do ulubionych

A szpital w Pucku?

26.02.04, 00:37
Czesc wszytkim.
Tak sie zastanawiam bo tyle juz tu napisano o szpitalach na Zaspie, na
Klinicznej i Wojewodzkim, sama zreszta tez sie o nie pytalam, ale teraz
zaczynam brac pod uwage Puck.
Czy ktoras z mam tam rodzila? To podobno bardzo dobry szpital, podzielcie sie
prosze wszelkimi uwagami, bede wdzieczna za kazda informacje.
Jakie sa tam warunki? Jak wyglada oddzial polozniczy? Jakie polozne mozecie
polecic?
Pomozcie takiej niezdecydowanej mamie, ktora nie wiem gdzie ma rodzicsmile
Dzieki
Pozdrawiam
Maraska 33 tydzien
Obserwuj wątek
    • renik.w Re: A szpital w Pucku? 27.02.04, 10:07
      Podaje stronkę od tego szpitala www.rodzic.puck.pl
      Ja chciałam tam rodzić i nawet byliśmy na oddziale - jest super. Niestety
      miałam cesarkę i zdecydowałam się na kliniczną , ale następnym razem znowu będę
      próbowała do Pucka ;o)
    • aasik25 Re: A szpital w Pucku? 28.02.04, 00:04
      Hej,
      BARDZO SERDECZNIE POLECAM PUCK!! Rodziłam tam rok temu (18.03.2003) i był to
      jeden z pięknieszych dni w moim życiu. Poszukaj w archiwum szpitale lub jak
      masz ochotę napisz do mnie na priva odpowiem na wszystkie pytania. asi22@wp.pl
      Sam szpital kamaralny, super miła obsługa, cisza i spokój. cała nasza trójka
      (Dominika, Bruno i ja) mamy miłe wspomniania.

      Asia mama Dominiki
      • bebicka Re: A szpital w Pucku? 29.02.04, 21:39
        Czesc
        Pewnie ze bym sie chciala wszystkiego dowiedziec... na poczatek to nawet nie
        wiem o co pytacsmile Ale chyba glownie interesuje mnie czy mozesz polecic jakas
        dobra, sprawdzona polozna, bo wolalabym miec jedna osobe przy porodzie. Poza
        tym nastawiam sie raczej na rodzenie w wodzie, wiec jesli i na ten temat mozesz
        sie podzielic info to bede happysmile Widzialam stamtad filmy w szkole rodzenia i
        zarowno w wodzie jak i podczas "normalnego" porodu kobiety nie byly nacinane,
        czy tam rzeczywiscie naciecie nie jest standardem, jak to niestety bywa w
        innych szpitalach?
        Co jeszcze... acha jak wyglada sprawa z pobytem po porodzie, jak z higiena, czy
        personel jest mily i pomocny?
        No i jeszcze jedna rzecz, nie mieliscie jakis podswiadomych obaw ze jakby cos
        nie tak z dzidziusiem to dosc daleko do oddzialow OIOM-u dla noworodkow? Czy
        oni tam sa przygotowani na ewentualne komplikacje? Nie obawiac sie tego?
        Mam zamiar oczywiscie wybrac sie tam w najblizszym czasie, ale nie ma to jak
        informacje sprawdzone przez inna e-mamusiesmile
        Troche jednak pytan, mam andzieje ze nie sprawi Ci klopotu odpowiedzienie na
        nie, bo jakas posucha jesli chodzi o puckie mamusie, nie wiem czemu, malo nas
        tam rodzi..? A przeciez to podobno jeden z lepszych szpitali w Polsce hmmm
        podaje swoj adres
        bebicka@o2.pl
        Dzieki bardzo
        Pozdrawiam
        Maraska 33 tydzien
        • aasik25 Re: A szpital w Pucku? 01.03.04, 00:17
          Hej,
          1. polecam panią Ulę Grabowską. Od dziewczyn leżących ze mną dowiedziałam się
          że trafiła mi się najlepsza położna to była własnie pani Ula.
          2. Rodziłam do wody. Było super i bez bólu (serio!!!) Zdecydowąłam się na pobyt
          w wannie w ostatniej fazie porodu czyli jak już czułam parcie bo trzeba
          wiedzieć że w wodzie można być tylko ok 40 min (aby nie przegrzać łóżyska). Gdy
          te 30 min minęło a Dominika cały czas była w brzuszku musiałam trochę poprzeć
          na stojąco trzymjąc się drabinki z sufitu (ale to był super pomysł bo
          pomagałami wtedy i siła ciążenia smile jak już czułam że to już (czyli główka
          zaczęła szykować się do wyjścia) to znowu się położyłam. Misia wypłynęła, była
          kilka sekund pod wodą a potem od razu czyściutka na moich piersiach. Mam
          nadzięję że nastepny mój poród będzie równie cudowny!!
          3. Ja przez całą ostatnią fazę mówiłam "siostro tylko bez nacinania" a potem
          tylko "parcie" i "bez nacinania" smile Ale teraz to mnie śmieszy a wtedy to była
          chyba najważniejsza dla mnie rzecz. Aż trudno mysleć że tak gadałam smile ale tak
          było!! A zabawne jest to że nikogo z dziewczyn leżących ze mną nie nacieli!!
          Naprawdę nie robią tego jeśli nie trzeba!!
          4. Personel super. Niesamowicie cierpliwe siostry jeśli chodzi np o pomoc przy
          karmieniu. Higiena OK. Tylko nie wiedziałam że nie ma tam nic poza husteczkami
          dla niemowląt więc warto wziąc np parafinę lub oliwkę i sudokrem bo może się
          przydać
          5. Myślałam o tym wcześniej ale wiesz tam musisz udać się na kwalfikację w ok
          37 tyg i oni chyba wiedzą czy z dzidzią OK czy może byc jakiś problem. Są na
          pewno przygotowani na cesarkę jakby co (na tej samej sali co wanna) ale jeśli
          chodzi no o wady serca to na pewno nie mają zaplecza acha i wczesniaków też nie
          odbierają bo nie mają inkubatora. Czyli możesz tam jechac tylko w 38 lub po 38
          tyg. Nie bałam się. Byałam pewna że wszytsko będzie dobrze. No cóż może to mało
          przekonujące ale tak było.
          6. Czemu mało nas tam rodzi? Bo 1. (co za powód ale taki często podają) dziecko
          będzie miało jako miejsce ur PUCK 2. nie maja jak dojechać (mimo wszytsko nie
          wszyscy mają swój samochód) 3. Pierworódki boją się że nie zdążą (mój poród był
          określony jak błyskawiczny a rodziłam od 17 do 22:20) więc sorrki ale to nie
          powód a raczej strach przez neznanym 4. Obawa przed brakiem IOMU- to spory
          minus ale nie można mieć wszytskiego 5. Skoro nie chcę rodzić do wob to po co
          PUCK? poza tym już w 3miejskich szpitalach są wanny 6. sama już nie wiem czemu
          ale nie mg tego pojąć bo ten szpital jest super!!
          pozdrawiam
          Asia mama Dominiki
          • bebicka Re: A szpital w Pucku? 01.03.04, 15:47
            Witaj
            Dzieki serdeczne za info
            coraz bardziej mi sie "tam" podoba, chociaz rodzinka juz zartuje ze bedzie
            synek urodzony w Puckusmile
            A nie wiesz czy to potem trzeba tez tam w Urzedzie rejesrtowac, czy mozna na
            miejscu w Gdansku? To juz tak naprawde zaden problem, ale nie myslalam w ogole
            o tym i moze cos wieszsmile
            W kazdym razie jakas nadzieje napawa mnie fakt ze bywaja dziewczyny, ktorych
            tam nie nacinaja i z tego co mowisz wcale nierzadko. Super, moze mi tez sie
            udasmile
            Jakbym cos sobie jeszcze przypomniala, a raczej na pewno to pozwole sobie
            napisac.
            Jeszcze raz dzieki i pozdrawiam
            Maraska 33 tydzien
            • aasik25 Re: A szpital w Pucku? 13.03.04, 23:11
              Hej,
              no tak to już jest, że miejsce urodzenia jest miejscem urodzenia smile Czyli
              Puck smile No i jak mąż Cię będzie odwiedzał to jedno przedpołudnie niech
              poświęci również na rejestrację dziecka.

              Asia

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka