koniec szkół rodzenia?

13.03.04, 19:48
czy to prawda ,że likwidują szkoły rodzenia? jestem przeażona bo nie mam
pieniędzy na prywatną.A tak swoją drogą dziewczyny powiedzcie mi jak
wygląda "chodzenie" do tej szkoły , jaki jest program i czy to naprawdę cos
daje?Jak często można tam chodzić?, zawsze są ćwiczenia?
    • a_js Re: koniec szkół rodzenia? 14.03.04, 21:29
      Witam! Ja chodzilam do dwoch szkol na Chelmie ze szpitala Zaspa (w tymmiejscu
      od ponad roku nie ma)i na Hallera ze szpitala wojewodzkiego .
      Poniewz to byl moj I porod nauczyly mnie odowiedzialnosci za porod i tego, ze
      ja sama bardzo duzo pomagam mojemu dziecku. I wszelkie wrzaski w czasie porodu -
      to pada w gwizdek. Jesli chodzi o pielegnacje - to pyby glownie teorie ale tam
      poznalam pania z poradni laktacyjnej , ktora niejednokrotne nekalam smile
      Oczywiscie wszystko zalezy od porodu ale u mnie II faza porodu trwala 20 minut,
      zaraz po przyjezdzie maluchem zajmowalismy sie bez niczyjej pomocy (tj
      babcinej) a synka karmilam przez 14 miesiecy smile

      Na szkole amsz pania i mozesz pytac a artykuly we wszelkich miesiecznikach sa
      wszedzie takie samesad Oczywiscie polecam forum - zadawaj pytania i mamy chetnie
      Ci poodpowiadaja.

      pozdrawiam agnieszka z dwuletnim synkiem (wlasnie 15 marca konczy dwa latka smile )
      • agnicha1 Re: koniec szkół rodzenia? 23.03.04, 13:07
        Ja nie chodziłam do szkoły rodzenia z lenistwa. Pracowałam bardzo dużo i nie
        miałam specjalnie czasu.Na temat porodu za wiele nie powiem bo miałam cesarkę .
        Ale dzieckiem tez zajmowałam sie sama a wszelka pomoc odrzucałam / mój maluch a
        cała reszta niech sie goni/ a jezeli chodzi o karmienie to młody jeszcze
        podlizuje od czasu do czasu/ robi nawet tygodniowe przerwy!/a na poczatku
        lutego skończył 2 lata.
        Mysle , ze opieka nad dzieckiem zalezy od zdrowego rozsądku mamy.A karmienie
        piersią w duzej mierze od predyspozycji organizmu. ja byłam nastawiona na
        butelke Ale zaraz po cesarce ledwo przewieżli mnie na sale a juz przystawili
        młodego do piersi i juz się nie oderwałsmile
        Jadłam co chciałam, piłam co chciałam .Ogólnie było to duzo lepsze od ciazy.
        Kupiłam sobie oczywiście ksiażkę pierwszy rok z życia dziecka i jak tylko cos
        mnie niepokoiło to czytałam pod odpowiednim hasłem i się
        uspokajałam /np.dlaczego kaszle , czemu tyle stolców itd/ POLECAM!!
        Szkoła rodzenia to jednak mozliwość nawiazania kontaktów z przyszłymi mamami
        co napewno jest fajne zwłaszcza jak większość moich kolezanek ma juz duzew
        dzieci
        Buziaki dla Twojego maleństwa i zyczenia szybkiego i bezbolesnego porodu
        • martyx Re: koniec szkół rodzenia? 24.03.04, 18:49
          z tego co wiem NFI nie refunduje juz szkół rodzenia, ale jeszcze nidawno
          bezpłatna była przy szpitalu na Zaspie, reszta płatna około 150-200zl za kurs 5
          tygodni
          pozdrawiam
Pełna wersja