rozpaczliwie szukam niani

27.04.04, 12:21
czas ucieka a mnie cała sytuacja coraz bardziej dprymuje...
Pracuję juz 10 miesięcy w tym czasie mielismy już 3 nianie; pierwsza była
fantastyczną panią ok. 60 - do dzis utrzymujemy kontakt, ale opiekowała sie
Wiką ok 3 mcy- zachorowała, druga była z nami ok. 8 mcy ale 2 tygodnie temu
niestety na spacerze nadużyła mocno alkoholu i po powrocie do domu nie
moglismy sie z nią nawet porozumieć. Przeżyliśmy ogromny szok, tak bardzo jej
zaufalismy.... Musieliśmy sie pożegnać. Potem przez tydzień była jeszcze
jedna Pani, ale nie radziła sobie z 1,5 rocznym dzieckiem; córka nie chciała
jej jeść (może tęskniła za poprezdnia Nianią) i jej nie słuchała - Pani sama
zrezygnowała po tygodniu. Musieliśmy ściągnąć Tesciową. Całe szczęście, że od
1 kwietnia nie pracuje.... przeszła na emeryturę. Ale też następne 2 lata nie
możemy jej trzymać w Gdańsku. Ma swój dom, rodzinę oddalone o ok 230 km.
Będzie z nami do końca tygodnia.
Od poczatku maja nie wiemy z kim zostawić córeczkę. Chyba stalismy sie bardzo
nieufni. Było już u nas kilka pań... Boimy się Młodych dziewczyn, bo wydaje
nam sie,że mogą znaleźć inną pracę. Starsze Panie mogą chorować.
Nie chcemy by cóereczka wciąż musiała przywiązywać sie do nowej cioci. To
ogromny stres dla niej i dla nas.

Musiałam to napisać.
Może możecie Kogoś polecić. Będę wdzięczna.
608 51 56 57
Pełna wersja