Czy w Miejskim w Gdyni jest żle rodzić?

24.05.04, 13:28
Dziewczyny, proszę o opinie - wybrałam lekarza prowadzącego który pracuje w
miejskim i dlatego wolałabym tam rodzić ale jak ktokolwiek słyszy "szpital
miejski" to od razu słyszę żeby jednak rodzić w Redłowie.
Czy rzeczywiście jest aż taka różnica?
Pozdrawiam
Monika
    • mip1 Re: Czy w Miejskim w Gdyni jest żle rodzić? 25.05.04, 09:47
      Rodziłam w Redłowie i w Miejskim i zdecydowanie polecam Miejski. Wolę nie
      wracać wspomnieniami do tych dni sprzed 3 lat, gdy po porodzie nie mogłam być z
      dzieckiem (musiało być na intensywnej terapii, więc zamiast na położniczym
      leżałam w pustym pokoju na ginekologii septycznej. Pies z kulawą nogą do mnie
      nie zajrzał, a na obchodzie słyszałam "jak się pani czuje, oczywiście nie
      psychicznie ale fizycznie?" Nie obchodziło ich jaki jest mój stan psychiczny,
      chcieli tylkojak najszybciej mnie wypisać. Po cesarce wyszłam w 3 dobie.
      Pediatrzy tylko ramionami wzruszali i nic nie mogli wymyśleć, żeby poinformować
      nas, że nie wiedzą co jest naszemu dziecku. Na szczęście przyszło im do głowy,
      aby małego przekazać w bardziej kompetentne ręce.
      A w Miejskim? Mimo, że mój lekarz był właśnie na urlopie, nie było problemu z
      porodem. Wszyscy mili, odpowiadali na każde pytanie, pocieszali, uspokajali,
      byli cierpliwi. Słuchali co się do nich mówi i brali to pod uwagę w decyzjach.
      Pediatrzy wspaniali, współpracują z mamą, pytają, troszczą się. Miło wspominam
      ten czas. Nie zastanawiaj się, wybierz Miejski. Opinia o Redłowie, że jest
      lepszy jest stara, oni pierwsi dostali jakiś tam tytuł, Rodzić po ludzku czy
      coś w tym rodzaju, ale Miejski też to ma. Powodzenia. Monika
    • saba76 Re: Czy w Miejskim w Gdyni jest żle rodzić? 25.05.04, 14:12
      Miejski?!!!!!!!!! Nigdy
      3porody rodzinne ktore przezyły moje kuzynki + kolezanka
      Dzieci dzieki "poloznym ,ktore niby pracowaly' urodzily sie albo w
      zamartwicy ,albo z 2-3 pkt
      Czy to jest szpital przyjazdny dziecku
      Juz wole zeby mnie nienachodzily polozne po porodzie ,al zeby były wczasie i
      interweniowaly w odpowioedniech chwili
      Rodziłam w Redlowie 2x
      i zakazdym razem byly przy mnie połozne oceniajace czy jest wszystko ok
    • maura27 Re: Czy w Miejskim w Gdyni jest żle rodzić? 25.05.04, 14:28
      Witaj,

      Po stokroc polecam szpital Miejski. sama rodziłam tam w pazdzierniku zeszlego
      roku. Pomoc jaka otrzymalam od lekarzy i poloznych byla ogromna. Mialam porod
      rodzinny w osobnej sali z polozna przeznaczona tylko dla mnie. Opiekowalo sie
      mna w jednym czasie 3 lekarzy. Wszyscy mnie uspokajali, pomagali. Wszelkie moje
      wat[pliwosci od razu wyjasniali. Porodówka w miejskim jest nowa, czysta.
      Naprawde goraco polecam. Szpital w redlowie jest mocno przereklamowany. Jesli
      chcesz podadac napisz maura4@wp.pl
      poadrawiam
      • milena_w Re: Czy w Miejskim w Gdyni jest żle rodzić? 25.05.04, 20:08
        polecam miejski rodziłam w zwykłej sali ale podzielam miłe wspomnienia
        przedmówczyń i neonatolodzy też w porządku.
    • jogaj Re: Czy w Miejskim w Gdyni jest żle rodzić? 26.05.04, 23:22
      Rodzilam w Miejskim przez cesarke w styczniu zeszlego roku i bardzo polecam ten
      spzital,ja nasluchalam sie duzo zlego na temat Redlowa,ze przereklamowany,ze
      spoczeli na laurach po otrzymaniu nagrod,no i za wszelka cene chca zebys
      urodzila naturalnie,pozno decyduja o cesarkach,co zreszta sie przydarzylo mojej
      kolezance. Wybralam swiadomie Miejski (sama tez sie tam urodzilam) i drugi raz
      wybralabym tak samo.
      Pozdrawiam-Jola
    • neonka693 Re: Czy w Miejskim w Gdyni jest żle rodzić? 27.05.04, 00:17
      Rodzilam w Redlowie, wczesniaczka. Przy porodzie na sali ogolnej mialam pelna
      asyste, w sumie naliczylam 8-9 osob. Wszyscy pomocni, mili, sensowni.
      Rozczarowali mnie tylko decyzja, ze maz nie mogl ze mna rodzic, bo wczesniak...
      Potem moj synek przebywal na OIOMie a mnie specjalnie polozyli nie na
      poloznictwie, tylko na ginekologii zebym miala do niego blisko. Bylam
      informowana na biezaco o stanie synka, odpowiedziano mi na kazde pytanie.
      Neonatolodzy i siostry z OIOMu byli wspaniali, wiele sie od nich nauczylam,
      dowiedzialam, a przede wszystkim wyratowali mojego synka z posocznicy. Jako ze
      bylam pacjentka ginekologi chcieli mnie wypisac po 3 dniach, ale po
      negocjacjach, propozycji ze wplace cos na ich fundusz zostalam tydzien.
      Zadowolona bylam ze stosunku lekarzy i poloznych do mnie. I to co mnie
      przekonuje do tego szpitala to czystosc, bo w tym szpitalu naprawde sie
      sprzata. Mialam porownanie z patologia ciazy i oddz. dzieciecym w Miejskim -
      brud byl tylko pomazany na mokro i tyle, sprzataczki wziely sie do roboty
      dopiero jak miala wrocic kontrola z Sanepidu.
      Nie wiem jak sie rodzi w Miejskim i chyba nie chce wiedziec. Poza tym chodza
      sluchy, ze maja zlikwidowac porodowke w Miejskim, wiec nie bedzie wyboru,
      zostanie Redlowo.
    • dora1976 Re: Czy w Miejskim w Gdyni jest żle rodzić? 27.05.04, 14:07
      Rodziłam w Miejskim 25.03.2004 i jestem zadowolona, chociaż bardzo chciałam
      żeby mój poród odbył się w wodzie ale przez małe nieporozumienie zajęła mi salę
      inna rodząca a i tak bym musiała rodzić na łóżku bo mały waży 4400 i bardzo
      ciężko mi było go urodzić i strasznie długo to trwało. Chociaż szpital trochę
      zaniedbany to porodówka wyremontowana i czysta. Od czasu przyjazdu do szpitala
      do samego rozwiązania przewinęłam się przez trzy zmiany lekarzy i położnych i
      wszyscy byli bardzo pomocni i mili,na porodówce spędziłam 8 godzin w strasznych
      bólach i skończyło się na oksydocynie, poród był rodzinny mąż na wymianę z moją
      mamą bo można było tylko pojedyńczo wchodzić. Bardzo dobrze wspominam położną
      ktora odbierała poród bardzo fajna babeczka taka młoda drobniutka w
      kasztanowych włosach niestety nie pamiętam jak się nazywa bo bardzo ją polecam
      gdybym miała drugi raz rodzić to napewno bym jej zapłaciła żeby była przy mnie
      bardzo mnie wspierała i wogóle była super. Na oddziale poporodowym też fajna
      obsługa pielęgniarki bardzo uczynne i pomocne. Fachowa i miła obsługa, tylko
      wszystkie rzeczy trzeba było miec swoje bo szpital ma trochę kryzys. No i
      żarcie takie sobie jak to w szpitalach.
    • marshia Re: Czy w Miejskim w Gdyni jest żle rodzić? 31.05.04, 11:46
      czesc

      co pacjentka, to opinia jak widzisz sad(((.

      Ja rodzilam w Miejskim, bo moj lekarz jest z miejskiego. Pech chcial, ze
      rodzilam szybciej i byl akurat na urlopie. Nie powiem lekko spanikowalam, ale
      nie moge narzekac. Na patologii polozne mile i sympatyczne, a lekarze wyjasnili
      mi co i jak bedzie ze mna. Na samej porodowce bylam ok 6 godz, mialam porod
      rodzinny, dwie sale byly wolne -moglam wybrac, ktora chce. Polozna (wydaje mi
      sie ze to ta sama co poprzedniczki - drobna krotkie rudawo-kasztanowe wlosy)
      byla bardzo pomocna, pomagala w oddychaniu, dopingowala i pomimo mojego "ja juz
      nie dam rady" mowila ze swietnie sobie radze smile))). W trakcie porodu trafilam
      na dwie zmiany lekarzy : jeden mnie zbadal o 7.30, a drugi przyszedl o 8,00,
      ale jak sie dowiedzial ze bylam niedawno badana, to powiedzial ze przyjdzie ok
      10.00 , bo badanie do przyjemnosci nie nalezy. Czesto sprawdzano stan dziecka
      (KTG), ale nie musialam sie klasc, mialam na stojaco je wykonywane. Mialam
      naciete krocze, a podczas zszywania znieczulenie przestalo dzialac, bez
      problemu podano mi koljna dawke. Maly ur sie o 12 23 byla pora obiadu, jeszcze
      na porodowce polozna przyniosla mi w kubku zupe - ryzowa.
      Na poloznictwie, warunki techniczne nieciekawe, ale polozne i lekarze-
      neonatolodzy super. Polozna byla w naszej sali ok 20 minut i tlumaczyla mi i
      jeszcze jednej dziewczynie co robic - mialysmy nawal pokarmu. W nocy byla u nas
      trzy razy sprawdzic jakie sa piersi, czy nic zlego sie nie dzieje, oprocz tego
      zaparzyla nam szalwie ( to byla szpitalna, albo poloznych).

      Nie wiem czy tak dobrze trafilam, czy moze dlatego ze sama pracuje z ludzmi
      udalo mi sie dogadac z calym personelem bez problmu. Ja polecam! ale ostateczny
      wybor nalezy do Ciebie, a na niekorzysc miejskiego przemawia fakt, ze z
      rodzinny trzba placic 250 zl, w redlowie jest za darmo.

      pozdr

      ania, maciej 27 lipca 2003 i zimowa kuleczka 03.01.2005
      • saba76 Re: Czy w Miejskim w Gdyni jest żle rodzić? 31.05.04, 13:57
        No wlasnie wszystkie pochwały na miejski szly od osób ktore płaciły za rodzinny
        ja rodzilam sama bez wsparcia kogos z rodziny i miejski źle wspominam - fakt ze
        rodzilam 5lat temu i moglo cos sie zmienicsmile
    • ka_wier Re: Czy w Miejskim w Gdyni jest żle rodzić? 31.05.04, 14:28
      wybrałam redłowo, bo jest najblizej domusmile)) ale tak serio;
      ma oddzielną izbę przyjęć gin (w miejskim jest jedna ogólna, a to właśnie na
      izbie robi sie np. lewatywę, możesz tez tam spotkać ludzi po wypadkach, itd...)
      miejski jest w mieście i blisko portu, nie każdy jest w stanie wytrzymać zapach
      jak przeładowują mączkę rybną lub palą kawę w posti...
      w redłowie- las i cisza
      poza tym nadal bezpłatne znieczulenie zewnątrzoponowe (wiadomość sprzed 2
      tygodni)
      za miejskim stoi tylko rodzenie w wodzie, ale ja akurat nie moge
      no i zgłoszono już upadłosć tego szpitala (podobno) więc nie wiem kiedy masz
      poród, ale do tego czasu mogą go zamknąć,
      pozdrawiam,
      • m.meg Re: Czy w Miejskim w Gdyni jest żle rodzić? 31.05.04, 14:43
        ka_wier napisała:

        > wybrałam redłowo, bo jest najblizej domusmile)) ale tak serio;
        > ma oddzielną izbę przyjęć gin (w miejskim jest jedna ogólna, a to właśnie na
        > izbie robi sie np. lewatywę, możesz tez tam spotkać ludzi po wypadkach,
        itd...)

        MIEJSKI TEŻ MA ODDZIELNĄ IZBĘ PRZYJĘĆ DLA RODZĄCYCH....... A LEWATYWE ROBILI MI
        NA PORODÓWCE. JEST TAM SPECJALNA ŁAZIENKA, W KTÓREJ RODZĄCA SIĘ MOZE
        PRZYGOTOWAĆ (NP. WZIĄĆ PRYSZNIC)

        > miejski jest w mieście i blisko portu, nie każdy jest w stanie wytrzymać
        zapach
        >
        > jak przeładowują mączkę rybną lub palą kawę w posti...

        ???????? ZASTANAWIAJĄCY ARGUMENT (NAPRAWDĘ)........ MIEJSKI LEŻY NAPRAWDĘ W
        DUŻEJ ODLEGŁOŚCI OD PORTU. MOZE CHODZIŁO CI O DALMOR? ZRESZTĄ JA PRACOWAŁAM
        BLIŻEJ DALMORU I NIGDY NIE MIAŁAM TEGO TYPU PROBLEMÓW!!!! smile)))))

        > w redłowie- las i cisza
        > poza tym nadal bezpłatne znieczulenie zewnątrzoponowe (wiadomość sprzed 2
        > tygodni)
        > za miejskim stoi tylko rodzenie w wodzie, ale ja akurat nie moge
        > no i zgłoszono już upadłosć tego szpitala (podobno) więc nie wiem kiedy masz
        > poród, ale do tego czasu mogą go zamknąć,

        CHYBA NIE TYLKO PORÓD W WODZIE STOI ZA MIEJSKIM.......
        JA TEŻ TAM RODZIŁAM. POLECAM.
        (sorki za capsa, ale to w celu odróżnienia odpowiedzi)
        • ka_wier Re: Czy w Miejskim w Gdyni jest żle rodzić? 31.05.04, 15:06
          ja jeszcze mam poród przed sobbą, ale o tej izbie przyjęc to mi mowiły babki w
          szkole rodzenia... sama nie sprawdziłam, wiec sorry jeśli podałam nieprawdę.
          a co do zapachu, miałam 2 operacje w miejskim, i nadal uważam że było
          strasznie.
          a z.zo to jednak poważny argument. poza tym to moje argumenty na rodzenie w
          redłowie, nie musisz sie z nimi zgadzać.

          pozdrawiam,
          • jogaj Re: Czy w Miejskim w Gdyni jest żle rodzić? 31.05.04, 22:45
            No wlasnie tak sie biora plotki,piszesz o tej izbie przyjec jakbys tam sama
            byla,moze warto byloby zaznaczyc,ze tylko ktos Ci mowil o tym,bo to totalna
            bzdura. Izba przyjec jest na dole,ale zupelnie osobne pomieszczenie,no i
            lewatywa jest juz robiona na porodowce na gorze,ladnej,wyremontowanej.
            Ja mam chyba nieczuly nos,bo zupelnie nie czulam smrodkow o ktorych mowisz.
            Pozdrawiam-Jola
            • saba76 Re: Czy w Miejskim w Gdyni jest żle rodzić? 04.06.04, 13:07
              Izba przyjec w miejskim dla poloznictawa jest wydzielona w ogolnej izbie
              przyjeć ale poczekalnia wspolna i faktycznie mozna nabawic sie strsów sama taki
              przezylam jak przyjmowano mnie na patologie a przywieziono na sygnale niemowle
              w wstrzasie septycznym a ze na izbe przyjec dzieci troszku musza zakrecac i
              podjazd dla karetek jest od strny ogólnej izby to wiadomo ze wszystko widacsad
              nieprzyjemne i chałasliwe

              w Redlowie jest to osobny budynek kolo lasku, izba przyjec na dole z sala
              lekarska USG na dole odrazu, i badanie ginekologiczne oraz KTG z łazienka obok
              sali.
              Lewatywe robia tez na dole ale w innym gabinecie w zaciszu i z łazienką oraz
              umywalka żeby sie umyć.
              Potem jeszie sie z poloznba na góre na porodówke - winda ktora szypciech chodzi
              i jest dostepna niz ta w miejskimsmile, i tam sa juz sale zarowno do porodow
              rodzinnych jak i zwykle sale TRAKT PORODOWY w korytazu tego traktu jest
              łazienka. Co mi jeszcze bardziej sie podobalo w Redłowie- miejsce do
              przyjmowania gosci z duza szyba, kolo ktorej stawia sie wózeczki-łóżeczka z
              dziećmi i zaro,wno mam ma na widoku brzdąca jak i przychodzący mogo zobaczyć.
              Stoloko czyste z krzesełkami i automatem z napojami.
              I przedewszystkim czystosc i jeszcze raz czystosc nie wymazanie brudu tylko
              czystosc w miejskim salowe odkurzaly kuze pobieznie i z wielka niechecią a w
              Redlowie bez szemrania i upominania.
              Na salach obok stoliczków stoi łóżeczko wózek i stołeczek pod nogi(bardzo dobry
              pomysl i z mysla o karmieniu- nogoi niewiszą) oraz krzeslo zwykłe W kazdej sali
              jest przewijak z szpitalnymi srodkami do pielegnacji niemowlęcia, umywalka i
              kosz na zuzyte pieluszki oraz stojak do zużytych pieluch tetrowych i spiochow -
              szpitalnych - do prania.
              położne niewchodza w parade i opserwuja mamy czy sobie radza, poproszone
              pomagaja bezszemrania.
              Koło dyzurki połoznych jest czajnik elektryczny i herbatki dla mam karmiącyvh
              mona z nich kozystac dowoli.
              No to chyba wszystko
              Tylko niezapomnieć siebie smile i rodzić
              • m.meg Re: Czy w Miejskim w Gdyni jest żle rodzić? 07.06.04, 22:20
                Jeszcze a propos tych zapachów w Gdyni (?????). Leżałam w Miejskim kiedyś 3
                tygodnie i tez nie zauważyłam przykrych zapachów z miasta........ No cóz, moze
                nos mam mniej czuły wink

                A za Sz. miejskim jescze (wg mnie) przemawiają 2-osobowe salki. Dla mnie to
                duzy plus w porównaniu z salami 6-łózkowymi. W kazdej sali są łóżeczka dla
                dzieci, podnóżki dla matek, przewijak z zestawek kosmetykó i umywalka.
                A sale były sprzątane codzinnie (z myciem podłogi).
      • bea.bea Re: Czy w Miejskim w Gdyni jest żle rodzić? 12.06.04, 15:56
        ojej to kiedy ty tam rodziłaś? smile)
        jeśli miałabym rodzić drógi raz to tylko w miejskim!!!!
        czyściutko, super sale porodowe, a lewatywa na porodówce smile))
        piękna wanna , choć porodów w wodzie nie ma , owszem podczas porodu możesz
        moczyc się do woli, ale rodzisz na łóżku smile))
        POLECAM MIEJSKI !!!!!
        • bea.bea Re: Czy w Miejskim w Gdyni jest żle rodzić? 12.06.04, 16:00
          monisiu zapomniałam , jeśli masz jakieś obiekcje co do wyboru szpitala i tego
          jak wygląda, to przecież ożesz sie ta wybrać i obejżećsmile))
          ja tak zrobiłam , panie bardzo uprzejme mnie oprowadziły i pokazały , sama
          zdecydowałam ,
          Jeśli akurat żadna dziewczyna nie rodzi napewno cię wpuszczą , zacznij od razu
          od pierwszego piętra smile))
    • milena_w Re: Czy w Miejskim w Gdyni jest żle rodzić? 12.06.04, 12:36
      zdecydowanie miejski pisze jeszcze raz bo dużo tu nieprawdy się zakradło.
      sale 2 lub 3 osobowe wiadomo że lepsze niż 6 osobowe.
      zdecydowanie mniej porodów (ja przez 1 dobę leżałam sama w sali)
      sale sprzątane codziennie (salowe nawet moją torbe same podnosiły do góry przy
      myciu podłogi)
      herbatki na laktację do woli
      mleko dla dziecka jeśli masz problemy z karmieniem do woli
      oprócz pampersów nie musisz mieć nic dla dziecka ani dla siebie
      w czasie porodu naprawdę ogromna dyskrecja- lewatywa w osobnej nowej łazience,
      ppotem zostajesz sama a już po bierzesz prysznic przebierasz się w ich koszulę
      (bo po co brudzić swoją-usłyszałam) i spacerujesz, leżysz czy co tam chcesz a
      potem rodzisz
      piszę tak bo tak naprawdę było bez płacenia bo mnie nie było stać
    • magmar11 Re: Czy w Miejskim w Gdyni jest żle rodzić? 12.06.04, 20:58
      Dziewczyny!!

      Każdej z Was wydaje się, ze tam gdzie rodziły jest super. Nieprawda!!
      Wszystko zależy od osób, które w tym czasie pełnią swój dyżur. Ja też mogłabym
      napisać, ze najlepiej jest rodzić w Redłowie, bo akurat trafiłam na
      przesympatyczne położne (przyniosły mi nawet kanapki po porodzie, bo byłam
      bardzo głodna choć poród miałam rodzinny ale nie pomyslelismy z meżem o posiłku)
      przesympatyczny lekarz a trafiłam na zastępcę ordynatora (szczerze polecam),
      trzy dni w sali szpitalnej i naprawde bardzo miło wspominam.
      Nie zbieraj opini tylko idź rodzić gdzie uważasz.
      Naprawdę!!
      W każdym szpitalu są jakieś wpadki, wypadki itd. Nie ma szpitala bez "skaz".

      POZDRAWIAM
      MAGDA
      • barbarka13 Re: Czy w Miejskim w Gdyni jest żle rodzić? 12.06.04, 22:12
        Nie rodziłam w Miejskim tylko w Redłowie ale gdybym miała wybierać to
        Urodziłabym i poszłabym od razu do domu omijając szerokim łukiem leżenie na
        oddziale położniczym.Gwiazdy,gwiazdy i jeszcze raz gwiazdy.A sprzątają
        porządnie w salach we wtorki i w czwartki bo chodzi ordynator na
        obchodzie.prawidłowo przystawić do piersi pomogła mi dopiero pielęgniarka z
        patologii i przyniosła jakąś porządną maść na obolałe brodawki.Pielęgniarki na
        położniczym zajęte są plotkowaniem i lekarzami.Leżałam sama na sali po cc i
        pies z kulawą nogą nie wchodził.Owszem jest przewijak ale żadnych dodatkowych
        rzeczy do pielęgnacji dziecka nie było.A lewatywę mąż musiał dwa razy w aptece
        kupować bo nie było!!!!! Łazienka i prysznice gdzieś w innej części a jak w
        końcu chciałam się wypróżnic pierwszy raz to pielęgniarka nie miała czasu
        przypilnować mi dziecka.więc nie poszłam bo przecież samego w sali nie
        zostawię.Dopiero przyszedł mąż to szybko poleciałam wziąć prysznic i się
        załatwić.To moje zdanie.Ktoś może się z tym nie zgodzić.Może jeszcze faktycznie
        porodówka OK.Ale póżniej to dla mnie był koszmar.Pozdrawiam Barbarka
    • monisia Re: Czy w Miejskim w Gdyni jest żle rodzić? 14.06.04, 08:42
      Witam,
      Bardzo Wam dziękuję za tak liczne odpowiedzi.
      Dużo tu było dobrych słów o szpitalu Miejskim a że ze swojego lekarza, który
      jest tam z-cą ordynatora jestem bardzo zadowolona to będę się trzymała tego
      wyboru.
      Ale nie ukrywam , że łatwiej mi podjąć tą decyzję wiedząc, że tak dużo z Was
      jest z tego szpitala zadowolonych.
      Pozdrawia i jeszcze raz dziękuję.
      M.
      • m.meg Re: Czy w Miejskim w Gdyni jest żle rodzić? 18.06.04, 23:31
        Monisia!
        Kochana, jak twój lekarz jest z-cą ordynatora, to ty sie juz wcale nie
        zastanawiaj! wink
        Serio. Jak pójdziesz do porodu i w ksiązeczce ciąży przyjmujące położne
        zobaczą, kto cię prowadził to też inaczej będą cię traktowały! Ja byłam
        pacjentką samego ordynatora, wiec wiem coś o tym wink))))w końcu to ich szef wink
        • fasolka31 Re: Czy w Miejskim w Gdyni jest żle rodzić? 22.06.04, 21:22
          Napiszcie prosze kto jest obecnie ordynatorem i z-cą ordynatora w Szpitalu
          Miejsckim w Gdyni...i gdzie przyjmują (adres, telefon itp.) Z góry dziękuję.
    • gosiaaga Re: Czy w Miejskim w Gdyni jest żle rodzić? 23.06.04, 15:55
      Ja rodziłam w Redłowie i największym minusem tego szpitala według mnie było to,
      że po porodzie jak były odwiedziny to trzeba było wychodzić na zewnątrz i
      dziecko oglądać tylko przez szybę. Rodziłam z meżem i w drzwiach gdzie zaczynał
      sie oddział położnieczy mężowi już nie pozwolono wejść.A przecież pomógłby
      chociaż torbe rozpakować cos podać pomóc w prysznicu, no i wogóle uważam że
      odwiedzający najblizsi powinni normalnie wchodzic na salę i móc też się cieszyc
      dzidziusiem. Poza tym żadnych zastrzeżeń nie miałam, personel bardzo uprzejmy i
      pomocny, czysto, jedzenie też dobre, także pobyt tam wspominam bardzo dobrze
      poza tym jednym wyjątkiem
Pełna wersja