kto rodził na Klinicznej?

15.11.04, 13:56
Hej!
Do porodu jeszcze pół roku. Pierwsze dziecko rodziłam w wojewódzkim. Obecnie
jestem pancjentka dr Praisa i zastanawiam się nad porodem na Klinicznej.
Prosze o Wasze opinie i doświadczenia-jakie sa położne ,czy miałyście fachową
opiekę,jak jest po porodzie-ilu osobowe sale,czy tatusiowie mogli Was
odwiedzać-interesuje mnie dosłownie wszystko!
DZIĘKUJĘ I POZDRWIAM
OLA
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17019948
    • piastka Re: kto rodził na Klinicznej? 18.11.04, 15:43
      1,5 miesiąca temu zdecydowałam się (właściwie w ostatniej chwili - więc z nikim
      się nie umawiałam wcześniej) na ten szpital, ponieważ ma możliwości
      odpowiedniej opieki nad noworodkami z problemami, a tego mogłam się obawiać.
      Dobre wrażenie zrobiła na mnie porodówka (dość nowoczesny wygląd i sprzęt po
      remoncie); nie było w ogóle mowy o lewatywie, czy goleniu. Nie zrobiono też
      nacięcia krocza przy porodzie. Rodziłam w pojedynczym "pokoju" porodowym z
      przylegającą obok elegancką łazienką do dyspozycji rodzącej. Było to bardzo
      wygodne i skuteczne w przyspieszaniu skurczów. Wszystkie położne i lekarze byli
      mili (a Ciebie jako pacjentkę dr. Preisa z pewnością będa przyzwoicie
      traktować), choć dość anonimowi (przydałyby się plakietki z nazwiskami).
      Gorzej wygląda sytuacja na połoznictwie: jest kilka dużych "sal położnic" z
      ubiegłej epoki, nawet do 10 łóżek i kilka małych. Ja miałam szczęscie trafić do
      dwu-osobowej. Poza tym nie mam zastrzeżeń - znając sytuację służby zdrowia.
      Wizyty są możliwe 2 razy dziennie - od 11 do 12 i po południu (już nie pamiętam
      kiedy). Tatusiowie mogą uczestniczyć przy porodzie (ja z tej opcji nie
      korzystałam, więc nie znam warunków).

      Ponieważ najważniejsza jest fachowa opieka nad dzieckiem - zdecyduj się na ten
      szpital lub na szpital na Zaspie, do których inne szpitale przysyłają małych
      pacjentów z komplikacjami.

      Życzę łatwej ciąży i szczęśliwego rozwiązania.
      • mmarcel Re: kto rodził na Klinicznej? 19.11.04, 13:02
        Hej!
        Dziękuję Ci bardzo za informacje...fakt w wojewódzkim warunki są świetne,ale
        rzeczywiście opieka chyba niezbyt rzetelna-mój synek urodził się z kręczem
        szyjnym i dr Preis jak pierwszy zwrócił mi uwagę-czemu nie zostało to wykryte
        już w szpitalu. Także chyba da sie jokoś przezyć te kilka dni na ewentualnej 10-
        os sali(!!).Z Marcelkiem byłam tylko dwa smile.W wojewódzkim są sale 2-
        osobowe,wyremontowane. W każdej sali czajniczek,herbatka,nawet jakieś sztuczne
        kwietki na stoliku. Ale wiadomo to nie najważniejsze.
        A powiedz mi jeszcze czy odwiedzający mogli wchodzić do Ciebie na salę-w
        wojewódzkim malucha można było oglądać zza szyby w małym pokoiku spotkań,co
        mężowi średnio odpowiadało-bo kilka godzin wcześniej trzymał noworodka na
        rękach a teraz może patrzeć tylko zza szyby
        I czy na porodówce jest np piłka-bardzo mi pomogła przy ostatnim porodzie..
        No i jak Twój maluszek-mam nadzieję,ze zdrowiutki!POZDRAWIAM i DZIĘKUJĘ
        OLA
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17019948
        • piastka Re: kto rodził na Klinicznej? 19.11.04, 19:27
          Sądzę, że jako pacjentka Pana Doktora możesz liczyć na małą salę, o ile będą
          miejsca. Odwiedzający mogą wejść do sali, ale chyba może ich być maks. 2 osoby
          na raz (i dzieci pow. 14 lat). Ja byłam w pokoju 2-os., nie było żadnych
          problemów z odwiedzaniem. Może w tych większych salach przy pełnym "obłożeniu"
          jakaś mama może protestować. Piłek na porodówce nie widziałam. Prawdę mówiąc
          wolałam leżec na łóżku, bo każdy ruch zwiększał skurcze (i ból)... Moje
          maleństwo przyszło na świat bez żadnych komplakcji na szczęście. A było
          owinięte pepowiną wokół szyi. I to właśnie dr Preis zwrócił mi na to uwagę
          ostrzegając, abym w momencie wystąpienia skurczów nie zwlekała z przyjazdem do
          szpitala, gdyż w trakcie schodzenia dziecka do kanału rodnego taka sytuacja
          może być groźna. Jestem mu za to wdzięczna, bo inni lekarze bagatelizują ten
          problem. Trzy dni wcześniej inny lekarz nie chciał mi nic na ten temat
          powiedzieć.
          Trzymaj się!
    • mamapiotrkaipawla Re: kto rodził na Klinicznej? 19.11.04, 16:21
      Hej, ja mialam szczescie rodzic trzy miesiace temu mojego Piotrusia na
      Klinicznej i polecam ten szpital. Porodowka jest na miare XXI wieku, bardzo
      mily personel, naprawde, polozne, lekarze, wszyscy. Co do oddzialu polozniczego
      moze i rzeczywiscie nie wyglada juz jak porodowka, ale to bardzo zadbany i
      czysty oddzial a personel kompetentny i zyczliwy. Wiem co mowie, miesiac temu
      bylam z moim malym na oddziale dzieciecym w szpitalu miejskim w Gdyni tam jest
      tragicznie, w porownaniu z tym oddzialem, polozniczy na klinicznej jest super
      nowoczesny!!!Polecam
      • sypla1 Re: kto rodził na Klinicznej? 20.11.04, 11:57
        Hej!
        W lipcu urodziłam na Klinicznej moją córeczkę. Na porodówce mają piłki i worek
        sako. Gdyby się jakimś trafem złożyło, że dla Ciebie zabrakłoby piłki to
        położne przyniosą ją ze szkoły rodzenia.
        Sale rzeczywiście są wieloosobowe sad((. Początkowo byłam na takiej sali,
        wszystkie okna pozamykane!.Mamy chyba bały się świeżego powietrza. Potem miałam
        łyżeczkowanie i trafiłam na salę 2-osobową. Była tam już b. miła dziewczyna,
        okno praktycznie przez cały dzień było otwarte, maluszkom nic złego się nie
        działo.

        pozdrawiam i życzę szybkiego porodu!

        Sylwia z Julką
    • toska212 Re: kto rodził na Klinicznej? 06.12.04, 21:56
      Rodziłam 2 miesiące temu. U mnie było tak jak u Piastka (sala dwuosobowa).
      Potwierdzam że szpital na Klinicznej jest dobry. Dodam jeszcze że dziecko od
      drugiej doby cały czas było przy mnie a odwiedzać można nas było praktycznie
      cały czas.
      Uwaga!
      Mają tam nową firmę ochroniarską tak że na teren szpitala po 18-tej praktycznie
      nie można się dostać, chyba że przez izbę przyjęć (ładnie się uśmiechać).
    • katarina171 Re: kto rodził na Klinicznej? 06.12.04, 22:38
      Rodziłam 3 miesiące temu- koniec sierpnia. Polecam szpital. A twój doktor na
      pewno wszystkiego dopilnuje.Polecam też opieke położnej pani Jadzi -bardzo
      sympatyczna i doświadczona kobieta. Mąż mógł być przy mnie nawet cały dzień,
      oczywiście bez nocy.Firma ochroniarska to nowość, ale zawsze można spróbować
      przez izbę przyjęć. Tak naprawdę ilość gości i czas jest zależny od
      współpacjentek, bo przecież publika w takim stanie nie jest mile widziana.Jeśli
      chodzi o poród rodzinny to pełen kompfort- ale niestety płacisz 250 zaraz po
      porodzie tzw. cegiełki. Polecam tez szkołę rodzenia przy szpitalu, na zajęciach
      obejrzysz porodówkę, poznasz specjalistkę od laktacji i przynajmiej jednego
      lekarza ze szpitala. Powodzenia!
      • natkare Re: kto rodził na Klinicznej?I miał cc? 07.12.04, 13:04
        Interesuje mnie jak wyglada sprawa cc?
        Czy czekaja na skurcze, czy do terminu porodu?
        Ile dni sie zostajesz w szpitalu po cc?
        Czy mozesz wybrac rodzaj znieczulenia?
        Bede miala 3 cc, jak wiecie to napiszciasmile
    • kasia291 Re: kto rodził na Klinicznej? 08.03.05, 11:49
      Rodziłam na Klionicznej równo 3 tygodnietemu. porodówka jest super, pojedyncze
      sale z łazienkami, wszystko nowoczesnie i czysciuyko. Troche gorzej z salami
      dla położnic, nie są takie nowe ale czyste. Ja lezałam na trzyosobowej. Mą
      odwiedzał mnie codziennie własciwie o kazdej porze do 21, potem chodzi ochrona
      i wyprasza. Dzieciaczka masz cały czas przy sobie, Jestem bardzo zadowolona i
      drugie dziecko też urodzę na Klinicznej. Pozdrawiam
Pełna wersja