TCZEW -Czy któraś z Was tam rodziła?

31.05.06, 08:38
albo zna kogoś kto tam rodził???
Wcześniej 2x rodziłam w Gdańsku, ale ze względów rodzinnych będzie prościej.
I mam dylemat...
Moc pozdrowień.
    • chimba Re: TCZEW -Czy któraś z Was tam rodziła? 01.06.06, 22:12
      Ja rodziłam i to bardzo nie dawno, bo14 maja. I to już drugi raz. Gdybym miała
      jeszcze raz rodzić to tylko tutaj, szpital maly, kameralnie, opieka dobra i
      fachowa. To tak w skrócie. Prosze powiedz mi co Cię najbardziej interesuje. A
      odpowiem na pytania - wszystkie - w miarę możliwośći. PIerwsze co mi przychodzi
      do głowy - to np. poród rodzinny kosztuje 60 zł, a np. na Klinicznej 200 zł.
      Pozdrawiam
      Aha na kiedy masz termin?
      • elmika Re: TCZEW -Czy któraś z Was tam rodziła? 02.06.06, 09:33
        Droga Chimbo,
        Gratuluję kolejnego Maluszka!!!!!!!!!!!
        Cieszę się, że tu rodziłaś, już myślałam, że żadna dziewczyna nie rodziła w
        Tczewie.
        Interesuję mnie właściwie wszystko - napisz jak było...
        Jest tylko 1 sala do porodów rodzinnych (bo we wtorek byłam obejrzeć oddział) -
        czy można mieć poród rodzinny, jak już będzie zajęta?
        Czy nacinają rutynowo? Bo to mój 3-ci poród i 2x byłam nacinana. Może tym razem
        uda się uniknąć?
        Jak fachowość położnych? Zajmują się prowadzeniem porodu, czy każdy robi, co
        chce? Raz rodziłam na Klinicznej i praktycznie do samego parcia nikt sie mną
        nie zajmował (ale to też było w 98r, więc się mogło zmienić), drugi raz na
        Zaspie i było OK.
        Wiem, że jak sie coś dzieje z maluchem, wiozą na Zaspę - ale rozumiem, że
        pediatrzy/neonatolodzy są obecni przy porodzie?
        Po jakim czasie wypisują po porodzie (jak się nic złego nie dzieje, rzecz
        jasna)?
        Co trzeba wziąć ze sobą (położna mówiła o ręcznikach -też dla bobasa,
        pampersach, podkładach). Ciuszki dla Maluchów mają?
        A kubki, sztućce itp? Jak z jedzeniem (bo ja jestem żarłoczna smile)?
        Acha. Mam termin na 26czerwca, ale w poniedziałek (05.06) mam odstawić
        fenoterol, w poprzednich ciążach synek urodził się 2 dni po odstawieniu leku,
        córka 1 dzień po, więc prawdopodobnie kolejny Maluch bedzie na początku czerwca.
        Dzieki za odpowiedź, moc pozdrowień, Elmika
        PS Jak Ci się coś jeszcze przypomni może, to napisz, bardzo mi tym pomożesz smile))
        • chimba Re: TCZEW -Czy któraś z Was tam rodziła? 02.06.06, 11:47
          Oj dużo osób rodzi w Tczewie.
          Tak to fakt jest jedna sala porodów rodzinnych, no ale przede wszystkim jednak
          mniej kobiet przewija sie przez ten szpital niż przez Kliniczną, widzisz ja
          mialam rodzić teraz na Klinicznej ze względu na cukrzycę ciążową ale w życiu nie
          dojechałabym tam - bo to ponad 60 km od mego zamieszkania i bardzo się cieszę,bo
          aż do końca miałam dylemat co mam robić. Jednak gdyby tak sie zdażyło, iż sala
          porodów rodzinnych będzie zajęta, będziesz mogła być z mężem na ogólnej sali
          porodowej, są dwa lóżka , ale oddzielone ścianą także nic nie widać, no jedynie
          slychać, i za pierwszym razem rodzilam na ogólnej sali razem z mężem i wspominam
          to miło, a teraz rodzilam na rodzinnej ale jak ona wygląda to już wiesz.
          Natomiast można kożystać z piłek, prysznica i innych rzeczy z tymże ja tym razem
          nie miałam takiej możliwości bo najpierw rodziłam a potem zostałąm przyjęta.
          Rutynowo nie nacinają, choć ja bym o tym porozmawiala z polożną przed porodem,
          że w miarę możliwości nie chcialabyś być nacinana, ja byłam ale rodziłam duże
          dziecko, ważyła przy porodzie 4350, a obwód główki 37 cm. I ja w zasadzie wolę
          tę opcję niż jakbym miała być popękana.
          Położne są super są przy Tobie chciaż czasami zdaża się tak, ze są dwa porody na
          raz, a niestety są - jak wiesz - braki w personelu - więc muszą się zająć dwiema
          kobietami rodzącymi, a połozne są dwie na zmianie. Ale są przy tobie w miarę
          możliwości - a nie piją np. kawkę.
          Oczywicie, że zawsze jest lekarz ten do dzieci.
          Jeśłi nic się nie dzieje, to wypisują szybko - bo ja rodziłam w niedzielę w nocy
          o 3.25, a we wtorek byłam już w domu. Oczywiście jak dziecko ma np. żótaczkę to
          zostawiają dlużej i robią naświetlania - oczywiście jesli to jest duża żótaczka.
          Robią rózne badania dziecku - ze wzgle na to, iż mala była duża miala robione
          dodatkowo EKG i byla badana pod względem mojej cukrzycy ciążowej czy wszystko
          jest z nią dobrze. A tak mają robione USG, badanie słuchu szczepionki pobieraną
          krew.
          Ciszki dla dzieci lepiej mieć swoje, bo mają ale podarte, jak wszędzie z resztą.
          Natomiast co ja mialam napiszę w wolnej chwili moją listę. Koszule do rodzenia
          dają, takie byle jakie, ale ja się cieszyłąm, bo przynajmniej swojej nie
          zniszczyłam a i tak miałam ze sobą trzy koszule które wybrudziłam po porodzie.
          Kubki sztućce swoje trzeba mieć. Wiesz jedzenie to zależy co się trafi.
          Generalnie jest śniadanie dwa kawałki chleba z czymś tam, tak około godziny 9
          potem obiad jedno danie tak około godziny 13 i kolacja podobnie jak śniadanie,
          tak około 17, widzisz tak naprawdę to mi po porodzie nie chciało sie jeść za
          bardzo za to dużo pilam...
          Jak coś mi się przypomni to jeszcze napiszę - dzieci mnie wzywają.
          Pozdrawiam
          i szczęśliwego rozwiązania.
          • elmika Re: TCZEW -Czy któraś z Was tam rodziła? 02.06.06, 18:56
            Droga chimbo,
            Baaaardzo Ci dziekuję, mam nadzieje, że już niebawem Twoje informacje
            wykorzystam w praktyce smile
            Swoją drogą dziś byłam u lekarzam, mam króciutką i rozpulchnioną szyjkę i 3cm
            rozwarcia - więc chyba niedługo zobaczę bobasa (ma być to drugi synek, mam
            jeszcze córkę).
            A gdzie mieszkasz? Chyba nie w Tczewie (bo ja na Suchostrzygach i na Kliniczną
            aż tak daleko nie jest). Chyba dobrze, że nie rodziłaś na Klinicznej, mi się
            nie podobało (ani oddział ani opieka) - Zaspa zdecydowanie lepsza.
            Dzięki raz jeszcze i do usłyszenia, Elmika
            • chimba Re: TCZEW -Czy któraś z Was tam rodziła? 03.06.06, 08:30
              Mieszkam w miejscowości Subkowy.
              Jak coś mi się jeszcze przypomni to napiszę. Naprawdę jakbym miala rodzić
              jeszcze 100 razy to tylko Tczew. Widzisz i nie trzeba opłacać polożnych aby być
              dobrze traktowanym.
              Pozdrawiam
              I mam gorącą prośbę daj znać jak urodzisz. Albo jak masz jeszcze jakieś pytania.
              • elmika Re: TCZEW -Czy któraś z Was tam rodziła? 03.06.06, 17:24
                OK
                Jasne, że dam znać smile
                Na razie zastanawiam się, czy TO już - skurcze stają się regularne...
                Moc pozdrowień, Elmika
                PS Wiem, gdzie są Subkowy, mój Tata kiedyś pracował tam w firmie "Submet"
                • rimajka Re: TCZEW -Czy któraś z Was tam rodziła? 05.06.06, 20:41
                  Ja tez rodzilam w Tczewie, ale ponad 3 lata temu. Skonczylo sie cesarka, ale
                  obsluge wspominam bardzo milo, sam pobyt tez.
                  Pozdrawiam, Joanna
                  • elmika Re: TCZEW -Czy któraś z Was tam rodziła? 06.06.06, 08:29
                    Witaj,
                    a ile czasu musiałas być po cc w szpitalu?
                    Co się działo, że zrobili cc?
                    Dzięki za odpowiedź, Elmika
Pełna wersja