Może ktoś rodził w Pucku,w wodzie?

IP: *.* 20.01.03, 16:51
Cześć,bardzo proszę o odpowiedzi te dziewczyny,które rodziły w Pucku;o informacje na temat szpitala połozniczego,jakie sąwarunki,personel,sala do porodu rodzinnego,klimat itd.Dziękuję Ilona.
    • Gość edziecko: kora Re: Może ktoś rodził w Pucku,w wodzie? IP: *.* 20.01.03, 17:51
      Witam8 miesiecy temu rodzilam w Pucku w wodzie i szczerze przyznam, ze swoj porod wspominam fantastycznie. Sala porodowa jest ogromna i bardzo przyjazna. Jest tam fotel ginekologiczy, mata, worek Sako, kanapa i fotel dla osob towarzyszacych i oczywiscie wanna ze wspanialym hydromasazem. Polozna przez caly czas przy mnie byla i podpowiadala mi co mam robic. W ogole polozna byla rewelacyjna- bardzo ciepla i zyczliwa. Lewatywe robia na zyczenie i w zasadzie musialam o nia bardzo stanowczo poprosic.By pomoc mi urodzic konieczne bylo ciecie krocza , a wykonane bylo w taki sposob, ze nic nie bolalo i od razu moglam bez problemow siadac i chodzic.Gorzej jest na salach poporodowych. Sa one trzy i wiecej osobowe. Pielegniarki zajmujace sie noworodkami sa OK, zastrzezenia mam jedynie do lekarzy, ktorzy w ogole nie informowali mnie o stanie moim i coreczki - to chyba najgorsze co wspominam. Przed porodem pojechalam do Pucka i w calosci obejrzalam sobie oddzial, dlatego jezeli mozesz to tez sie tam wybierz - pielegniarki bardzo chetnie odpowiadaja na pytania i pokazuja sale do porodow rodzinnych. Zycze powodzenia i jeszcze raz podkresle, ze szpital w Pucku to dobry wybor.Pozdrawiam
    • Gość edziecko: dorotamackiewicz Re: Może ktoś rodził w Pucku,w wodzie? IP: *.* 26.01.03, 21:19
      Jest super. Rodziłam tam w maju 2001r. i ...jeśli chcesz więcej to sie odezwij.Dorota
    • Gość edziecko: Simona Re: Może ktoś rodził w Pucku,w wodzie? IP: *.* 27.01.03, 23:57
      Witam Cie serdecznie.Rodziłam w Pucku 13 stycznia 2002.Jestem szczęśliwa że własnie ten szpital wybrałam a nie żaden inny.Jeśli będę miała kiedykolwiek rodzic jeszcze raz to tylko tam.Personel wspaniały.Położna nie zostawiła nas (mnie i męża)ani na chwilkę a rodziłam 9 godzin.Głaskała mnie, pocieszała, mówiła mężowi jak może mi pomóc.Sala porodowa piękna.Można ją obejrzeć przed porodem.W samej wannie nie zdarzyłam urodzić,bo w wodzie rodząca może być tylko 40 min a potem musi na 30 min wyjść z wody.Wspominam swój poród w Pucku jako wspaniałe przeżycie i chetnie opowiem Ci więcej.Jesli chcesz napisz do mnie.Napewno odpowiem.Pozdrawiam Tamara
    • Gość edziecko: Asik25 Re: Może ktoś rodził w Pucku,? A JAK DOJAZD?? IP: *.* 11.02.03, 07:27
      Dziewczyny, napiszczie proszę jeszcze jak rozwiązałyście kwestię dojazdu. Ja za ok miesiąc może wcześniej będę tam rodzić. boję się tylko długiego dojazdu (z Gdyni). Chodzi mi o to czy to nie jest tak że jak już się zacznie poród to te 40 min na dojazd to się okropnie znosi?Asia
      • Gość edziecko: kora Re: Może ktoś rodził w Pucku,? A JAK DOJAZD?? IP: *.* 12.02.03, 09:51
        Ja rodziłam w nocy więc dojazd zajął mi ok.20 m., ale i tak wydawało mi się to wiecznością.Kiedy poród się zaczął zadzwoniłam do Pucka i upewniłam się czy to już by nie jechać na marne. W szpitalu mają pokój do nagłych "odwiedzin" tak więc gdyby było za wcześnie możesz tam z mężem spędzić noc, ale wcześniej też się upewnij, bo pokój ten też może być już zajęty.Na koniec dodam, że naprawdę warto tam pojechać, nawet jeśli droga trwa te ohydne 40 minut.Pozdrawiam Agnieszka i Zosia
Pełna wersja