Dodaj do ulubionych

Przedszkola w Gdyni? Dyskusja systemowa

08.03.07, 10:26

Szanowni Państwo a w zasadzie bardziej Panie;

Frapuje mnie problem gdyńskich przedszkoli w aspekcie ich dostępności,
sensowności sieci, pomysłu na grupy 5 i 8 godzinne, elastyczności godzin
funkcjonowania, a także kryteriów przyjmowania dzieci do przedszkoli.
Jako radny, członek Komisji Oświaty, uważny obserwator i słuchacz oraz tata 3-
letniej córki mam szereg wątpliwości.
Pozwolę sobie tu wkleić fragment moich rozważań z blogu, bo tak właśnie myślę
jak napisałem.

"Jaki jest problem? Ja definiuję go tak:
Po pierwsze: w niektórych częściach Gdyni brakuje miejsc w przedszkolach i to,
że w skali miasta jest ich wystarczająca liczba, nie rozwiązuje problemu.
Dowożenie dziecka np. z Dąbrowy (gdzie brakuje miejsc dla maluchów) na Obłuże,
jest oczywiście technicznie wykonalne ale przeczy zasadom zdrowego rozsądku i
cieszy jedynie koncerny paliwowe.

Po drugie: niektóre z kryteriów przyjmowania dzieci do przedszkola są co
najmniej dziwne, na przykład pierwszeństwo dla obojga rodziców pracujących.
Wynika z tego, że traktujemy przedszkola bardziej jako żłobki dla większych
nieco dzieci a nie jak placówki, w których dzieci się uczą, rozwijają
społecznie, poznają nowe umiejętności. Bezrobotna mama zatem nie ma z kim
zostawić dziecka (do przedszkola nie - bo pierwszeństwo mają pracujący,
opiekunka nie - bo bezrobotni z reguły mają problem z zapłaceniem komuś ze
swoich nieistniejących lub szczątkowych dochodów) i snując się z nim, chodzić
ma do PUP zgłaszając po raz n-ty gotowość do podjęcia pracy, ewentualnie
stawiać się z nim ma rozmowach kwalifikacyjnych, co, jak każdy z nas
podejrzewa, radykalnie zwiększy jej szanse na zdobycie posadywink

Po trzecie: dokumentowanie zatrudnienia w różnych przedszkolach jest różnie
definiowane: w jednych można nałgać jak należy, wpisując co się chce i
trzepocząc rzęsami, w innych należy stawić się ze stertą kwitów i zaświadczeń.

Po czwarte: w niektórych przedszkolach nie uruchamia się grup 5-godzinnych dla
najmłodszych dzieci. To ciekawe - pani prezydent na komisji mówi mi, że
nieporozumieniem jest wysyłanie 3-letniego dziecka do przedszkola (pójście na
łatwiznę, mama powinna z nim siedzieć cały dzień i np. udawać gromadkę
rówieśników), z drugiej strony, jeśli już przyjmuje się takie dziecko, to nie
na 5 godzin, tak by rozłąka była relatywnie krótka ale na 8. Chciałaś, to
masz, wyrodna matko - odbierzesz po 8 godzinach zaryczanego bachora, to
zrozumiesz jak podle postąpiłaś... Można oczywiście zapisać dziecko na 8
godzin, zapłacić jak się patrzy a zabierać po pięciu - haracz zapłacony, kara
nałożona, więc jest w porządku.

Po piąte: w przedszkolach jakoś słabo zauważono fakt, że mnóstwo ludzi pracuje
w zupełnie innym reżimie czasowym niż niegdyś, na przykład od godziny 12 do
20. Mimo, że tacy ludzie spełniają owo absurdalne wymaganie (czyli: mają
pracę), to oferta przedszkola typu 8- 17 nie bardzo jest dla nich atrakcyjna.
W Łodzi już funkcjonuje przedszkole w systemie zmianowym. U nas pada hasło:
"nikt nie wnioskował". Ciekawe, czy ktoś pytał i czy, gdyby komuś przyszedł do
głowy taki postulat, wiedziałby, gdzie należy go zreferować. Obstawiam, że nie.

Na posiedzeniu komisji słyszę po raz n-ty hasło: przedszkole nie jest
obowiązkowe. Oczywiście, ale to komunikat dla rodzica, a nie dla gminy. Rodzic
nie musi zaganiać dziecięcia na siłę do przedszkola, ale jeśli jednak taki
zwyrodnialec uzna, że chciałby, by jego dziecko miało kontakt z rówieśnikami,
uczyło się współistnienia w grupie, kompromisów, dzielenia się, zgodnej
współpracy itd i ta chęć okaże się czymś więcej niż krótkotrwałym kaprysem, to
powinien mieć możliwość realizacji tego pomysłu. I mówienie mu: "Zapraszamy na
drugi koniec miasta", naprawdę nie jest partnerską postawą..."

Tyle cytatów.

Potrzebuję konkretnej wiedzy o sytuacjach niedostania się do przedszkola,
niedogodności godzin, braku oferty 5-godzinnej, sytuacjach, kiedy ktoś w końcu
zrezygnował z przedszkola nie mogąc dłużej czekać, sytuacjach gdy bezrobotna
osoba nie mogła umieścić dziecka w gdyńskim przedszkolu itd itp.
Chciałbym w rozmowach z władzami Gdyni czuć, że mówię o realnych a nie
wymyślonych problemach, za którymi stoją konkretne sytuacje i konkretne osoby.
Liczę, że podobnie jak w przypadku gdyńskiej porodówki, Wasze głosy pomogą mi
w skutecznym działaniu - o nie zatem proszę. Aha, pozytywne głosy też mile
widziane jak najbardziej, bo to też obraz sytuacji w Gdyni.


trzebiatowski.blox.pl/
Obserwuj wątek
    • gatka_b Re: Przedszkola w Gdyni? Dyskusja systemowa 08.03.07, 17:25
      Mój synek ma rok i osiem miesięcy ale zaczęłam już zastanawiać się nad wyborem
      przedszkola (bo wyboru przecież musimy dokonać za rok) i przyznam, że trochę się
      zmartwiłam ...

      1. Jestem na urlopie wychowawczym, więc możliwość pójścia mojego synka do
      przedszkola jest pod znakiem zapytania. Nie zamierzam na razie iść do pracy, ale
      zaplanować drugie dziecko. Mój synek nie będzie szczęśliwy słuchając ryków
      brata/siostry niemowlaka, więc chciałabym żeby poszedł do przedszkola. Prywatne
      w momencie kiedy nie pracuję jest nierealne, państwowe też, więc jaki mi
      pozostaje wybór?

      2. Cały dzień to dla dziecka, którego mama siedzi w domu zdecydowanie za dużo. 5
      godzin to byłby ideał.

      3. Nie jestem w stanie udawać grupy rówieśników, ani nauczyć mojego dziecka praw
      rządzących życiem w grupie

      4. Co do godzin pracy: jeśli jednak wrócę do pracy to odbiór dziecka o godzinie
      17-tej jest nierealny bo będę pracować przez część dni do 21-wszej a mąż jest w
      okolicy domu najszybciej o godz. 18-tej ... co przez tą godzinę zrobić z dzieckiem?

      W okolicy (Karwiny) jest sporo przedszkoli, ale podobno ciężko w nich z
      miejscami. Samochodu nie mamy, dowozić na drugi koniec Gdyni można, owszem,
      komunikacją, ale w sezonie jesiennym i zimowym dziecko dowożone będzie non stop
      chore ... nie wspominając już o tym że dziennie będzie spędzać 1,5-2 godziny w
      autobusach ...

      Cieszyłabym się gdyby coś się w tej kwesti "ruszyło". W końcu za przedszkole i
      tak się płaci, więc czemu dzieci mam niepracujących mają mniejsze szanse?
    • mag2004 Re: Przedszkola w Gdyni? Dyskusja systemowa 08.03.07, 22:03
      witamsmilepopieram poprzedniczkęsmile
      system 5 godzinny jest wg. mnie swietna sprawa, w koncu taki 3 latek to jeszcze
      maluch i te 8 godzin pewnie ciezko mu zniesc...
      co do kryteriow to moge niestety wypowiedziec sie dopiero za miesiac, kiedy to
      odwiedzę pobliskie (Karwiny) przedszkola i dowiem się szczegołow; ale ze
      slyszenia wiem, ze to niełatwa sprawa, szczegolnie jesli mama na wychowawczym
      (tak tez jest u mnie); dlaczego dziecko ma byc poszkodowane, dyskryminowane,z
      tego powodu ze mama z jakichs przyczyn nie pracuje...warto inwestowac w
      edukację kazdego malucha, nawet tego najmniejszego; pewnie - przedszkole
      obowiazkowe nie jest, ale nie ukrywajmy, ze jednak bardzo przydatne w nauce
      funkcjonowania w spoleczenstwiesmile a mama, mimo najszczerszych chęci, alfą i
      omegą nie jest smile rowiesnikow nie zastąpismile
      pozdrawiam serdecznie i zyczę powodzenia w walce z wladzamismiletrzymam kciuki!!!
        • beata1974 Re: Przedszkola w Gdyni? Dyskusja systemowa 09.03.07, 09:12
          Witam wszystkich! przede wszystkim naszego Radnego Pana Zygmunta.
          co do opini i wypowiedzi niektórych osób mam trochę inne zdanie ale to może być
          tylko moje zdanie niekoniecznie większości. Osobiście w ubiegłym roku przeszłam
          rekrutację do przedszkola i wiem jak to było w praktyce - wiele spraw się
          potwierdza z wypowiedzi Pana Radnego. Ja osobiście miałam spory kłopot z
          umieszczeniem dziecka w najbliższym mijesca zamieszkania przedszkolu. Oboje z
          mężem pracujemy zawodowo i nie jest to działalność gospodarcza prowadzona na
          własne nazwisko tylko praca na etacie w obcych firmach a nasze godziny pracy to
          ja musze być w pracy na 7 mąż podobnie + 8 godzin i tak wychodzi 15 + dojazd z
          pracy do domu. Złożyłam stosowny wniosek do przedszkola i moje dziecko się tam
          nie dostało z powodu braku miejsc. Z poczty pantoflowej dowiediałam się że dla
          odminy dostało się dziecko mamusi która siedzi w domu z młodszym dzieckiem a w
          ankiecie którą wypisała wpisła że pracuje i gdzie tu sprawiedliwość? Może
          poradzicie tym rodzinom co mają zrobić gdy pracują chcą dziecko posłać do
          przedszkola a tu brak miejsc. Najbardziej oburzyło mnie to że dano mi do
          zrozumienia że jak już pracuję to mnie stać na wynajęcie opieki na dziecko?
          Z tego co wiem są dielnice gdzie tego problemu nie ma ale sie jednak zdażają a
          wynika to z faktu że w jednych jest lepiej a w innych gorzej pod względem
          estetycznym (warunki sanitarne itp), atmosfery itp.
          Obecnie moje dziecko chodzi do tego przedszkola które chciałam i które jest
          najbliżej i wszyscy jesteśmy zadowoleni - maluch lubi swoje panie
          - jak jest chory i ma zostać w domu to mówi że woli iść do przedszkola bo w
          domu się nudzi ! i to jest już opinia 3,5 latka chyba wystarczy aby powiedziec
          że to przedszkole - koledzy itp jest dobrym wyborem?
          Zinteresowanych zapraszam do dyskusji!!!!
    • kolagena Re: Przedszkola w Gdyni? Dyskusja systemowa 09.03.07, 10:51
      Choć nie jestem z Gdyni, tylko z Gdańska, chętnie wezmę udział w tej dyskusji.
      Po pierwsze gratuluje mieszkańcom Gdyni takiego radnego. Zaangażowanego i
      wiedzącego do czego służy internet. To rzadka cecha wśród radnych. Nie pierwszy
      raz obserwuje Pana zaangażowanie na tym forum, brawo.
      Jestem na świeżo w temacie przedszkoli, bo moje dziecko w czerwcu będzie miało 3
      lata i od września będzie chodzić do przedszkola. Wybór był trudny z braku
      wyboru tak naprawdę i to jest największy problem. Zdając sobie sprawę z sytuacji
      w przedszkolach, przemyślna mamusia, czyli ja, zaczęła się interesować
      przedszkolami, kiedy dziecko miało rok. Objechałam wszystkie okoliczne państwowe
      i prywatne przedszkola, zadałam setki kłopotliwych pytań dyrektorom tych
      placówek, oglądałam sale, podwórka, obserwowałam, czy dzieci wychodzą na dwór,
      na spacery. W końcu wybrałam przedszkole niepubliczne, ale ze statusem
      przedszkola, czyli dofinansowywane przez państwo. Czesne jest w nim wyższe niż w
      placówkach państwowych, ale dzieci mają w nim lepsze warunki i bardziej
      respektuje sie w nim potrzeby rodziców, chociażby przez godziny otwarcia
      przedszkola. Problem polega na tym, że w takich przedszkolach decyduje kolejność
      zgłoszeń. Złożyłam kartę zgłoszeniową w lutym 2006, a dziecko ma zacząć chodzić
      do przedszkola we wrześniu tego roku. Udało się, dziecko zostało przyjęte i
      jeszcze jedno, które zgłosiło się razem z nami. Pozostałe wnioski zostaną
      odrzucone, gdyż w przedszkolu tym, pierwszeństwo maja dzieci, których rodzeństwo
      już wcześniej uczęszczało do tego przedszkola. Nam kamień spadł z serca, ale co
      z pozostałymi dziećmi, których rodzice zapisali zgłosili dzieci tylko na rok
      wcześniej? Uważam, że znajdujemy się w jakiejś patowej sytuacji. Przedszkoli
      państwowych i tych niepublicznych ale dofinansowywanych przez państwo jest po
      prostu za mało i w związku z tym obowiązują jakieś dziwne kryteria doboru, jak
      rodzice oboje pracujący, samotne matki...etc. Żadnym wyjściem nie są opiekunki
      do dzieci, nawet jeśli rodziców na to stać. Dziecko jest jednostką społeczną i
      powinno wychowywać się w grupie swoich rówieśników, w placówce stworzonej i
      dostosowanej do jego potrzeb. Nawet najbardziej twórcze mamusie i tatusiowe nie
      są w stanie zastąpić trzylatkowi innych trzylatków.
      Nie widzę możliwości rozwiązania problemu przedszkoli, bo wiadomo, że państwo
      nasze biedne, a polityka prorodzinna jest tylko fikcją i kiełbasą wyborczą.
      Wiadomo, że nie będą otwierane nowe państwowe placówki. Ale może w takiej
      sytuacji państwo lub gminy powinny złagodzić nieco przepisy dotyczące
      powstawania jednostek niepublicznych, takich które będą podlegały ministerstwu
      edukacji, ale gdzie koszt takiej placówki będzie rozkładał się między rodziców i
      państwo. Dziś by utworzyć taką placówkę trzeba borykać się z taka masą
      przepisów, że właściwie jest nie możliwie otworzenie takiego przedszkola.
      www.akademiamaluchow.pl/cms.php?x=7,0
      Tu jest świetny artykuł o tym, że otworzenie takiego przedszkola, to droga przez
      mękę. Jeśli chcemy coś zmienić, to konieczna jest zmiana przepisów i chyba
      lepiej tym sie zająć, niż zastanawiać się nad tym, czy na rozmowę o pracę iść z
      zaryczanym bachorem, czy też nie. Tych palcówek po prostu jest za mało i trzeba
      zrobić wszystko by było ich więcej. Z resztą to nie tylko problem przedszkoli.
      Dziecko zanim ukończy trzy lata, tez ma swoje potrzeby, Też chciałoby się gdzieś
      bawić, rysować, lepić, śpiewać, tańczyć, spotkać inne dzieci - ale takich zajęć
      prawie nikt nie oferuje. Wszelkie domy kultury tez swoje oferty kieruje do
      dzieci, kiedy te ukończą trzy lata. Wcześniej dziecko nie istnieje. Siedzi w
      domu skazane na pomysłowość rodziców. No ale to już sprawa na inny wątek.
      Pozdrawiam Pana i życzę powodzenia. Mam nadzieję, że uda się Panu coś zmienić
      nie tylko w Gdyni, ale i w całym kraju, bo problem dotyczy nas wszystkich.
      • kubara1 Re: Przedszkola w Gdyni? Dyskusja systemowa 09.03.07, 14:30
        Też pozwolę sobie dołączyć do dyskusji chociaż jestem z Gdańska. U nas problem
        jest bowiem identyczny. Ja jestem w o tyle trudnej sytuacji, że moje dziecko ma
        cztery lata. I dostanie się do grupy czterolatkó to już prawdziwy cud. Nie
        posłałam małej wcześniej bo nie widziałam takie potrzeby - chodzi na zajęcia
        przedszkolne trzy razyw tygodniu resztę czasu spędza z babcią , nei choruje i
        jeszcze szczęśliwa. Okazuje się, ze pastrząc na dobro małej zrobiłam źle, bo
        powinnam ją posłac w wieku trzech lat, przynajmniej maiałabym gwarancję, że się
        gdzies dostanie. A teraz - masz babo placek. Pewnie ją wcisnę gdzieś na
        Suchaniono czy Przeróbkę, ale przecież nie o to chodzi. Pracuję w centrum
        miasta i to tutaj jak najbliżej miejsca pracy chciałabym znaleźć przedszkole.
        Panie dyrektorki rozkładają ręce, a mi ręce opadają. Szczególnie jak czytam o
        nowych , prorodzinnych pomysłach naszego szanownego rządu!
    • marta-clio Re: Przedszkola w Gdyni? Dyskusja systemowa 10.03.07, 22:00
      witam,
      ja zapisałam syna do przedszkola w marcu jak miał 2,5 roku na 5 h(na obłuzu).
      niestety na 5 h nie było miejsc. jak zadzwoniłam we wrześniu to okazało się, że
      owszem są miejsca, ale na 8 h czyli pełnopłatnesmile mały chodził na 4 h dziennie,
      ale my płaciliśmy za cały dzień. w tym roku były miejsca na nieodpłatne 5 h
      tyle, że od 7.30 do 12.30. tego właśnie nie rozumiem. jaka jest różnica kiedy
      dziecko przebywa w przedszkolu te 5 h? znowu płacimy bo mały chodzi na 9 do 14.
      wydaje mi sie, że to tak trochę po to by zniechęcić rodziców. jaki jest sens
      zrywać dzieciaka na 7.30, po to żeby się kilka h socjalizowałsmile
      w tym przedszkolu miejsca były wolne we wrześniu i w tym i zeszłym roku. nikt
      nie weryfikował czy faktycznie jesteśmy zatrudnieni tam gdzie wpisaliśmy w ankietę.
      pzdr
      ps.:
      >To ciekawe - pani prezydent na komisji mówi mi, że
      > nieporozumieniem jest wysyłanie 3-letniego dziecka do przedszkola.
      Pani Prezydent jest znana mi z dosyć niekonwencjonalnych sądów na temat
      wychowania i nie tylko, więc ta wypowiedź mnie nie dziwi.
      • beata1974 Re: Przedszkola w Gdyni? Dyskusja systemowa 12.03.07, 14:16
        wiedząc że dostanie się do przedszkola z dieckiem 4 letnim jest problem jeśli
        się nie dostanie jako 3 latek użyłam wszelkich środków aby się tak stało - może
        nie zawsze jest to co robimy w porzadku ale jeśli wiemy że inni też tak
        postępują i nawet okłamują władze itp. to dlaczego ja mam nie korzystać z
        możliwośći jakie miałam do wykorzystania zwłaszcza że argumenty miałam 100% i
        do sprawdzenia - mam na myśli wiarygodność zatrudnienia itp. elementy które
        powinny być weryfikowane i sprawdzane przy kwalifikacji do przedszkola a
        uniknęłoby się niepotrzebnych aluzji, awantur itp. - chodz wiem że dyrektorzy
        tych placówek nie są jednak idelni i przymykaja oko na pewne sprawy!
        Trzeba im patrzeć na ręce wtedy można osiągnąć wiele - trzeba rozmawiać z
        władzami oni też są pomocni w wielu sprawach!
    • mamausi Re: Przedszkola w Gdyni? Dyskusja systemowa 18.03.07, 10:41
      Witam
      Jestem z Gdyni, mój pięciolatek chodzi do jednego z Gdyńskich przedszkoli...
      interesuje mnie kwestia godzin w jakich czynne są przedszkola w Gdyni, wszystkie
      państwowe przedszkola czynne są do godz 17-tej...
      osobiscie dla mnie i wiem również że dla większości moich znajomych jest to
      duzy problem, mimo iż mam ten komfort(jak mało która mama w tych czasach) iż
      kończe pracę o godz.17, niestety nie jestem w stanie dotrzeć po moje dziecko do
      tej godziny...nie te czasy, już nikt nie kończy pracy o 15-tej, teraz wszystkie
      instytucje czynne są do min. 18-tej....
      • natkare Re: Przedszkola w Gdyni? Dyskusja systemowa 18.03.07, 16:05
        Witamsmile
        Bardzo się cieszę , iż w końcu został poruszony ten problem.
        Jestem mamą trójki dzieci-najstarszy synek już uczęszcza do szkoły, córka od
        grudnia chodzi do przedszkola w centrum Gdyni do grupy 3- latków.
        Mieliśmy do wyboru dwa przedszkola (są praktycznie w podobnej odległości od
        naszego domu).Zdecydował traf że było miejsce w jednym z nich i tam ją
        zapisaliśmy.
        Mała jest bardzo zadowolona, tak praktycznie to był jej pomysł aby iść do
        przedszkola- chciała mieć koleżanki, bo ma "tylko dwóch braci".
        Od września idzie jednak do innego przedszkola- tego do którego chodził
        wcześniej starszy synek.
        Do tego przedszkola zapisałam też najmłodszego synka(we wrześniu będzie miał
        2,5 roku).
        Zadecydowałam tam po długotrwałej i skrupulatnej obserwacji.
        No i przedszkole starszego synka ma duży plus.
        Córka jak narazie chodzi tylko na 5 godzin z obiadem,opłata za obiad 2 zł *
        liczba dni w miesiącu + przygotowanie obiadu 52,45 miesięcznie+ 20 zł rada
        rodziców.
        Od września moje maluchy zapisałam od 9-17, tak więc i opłaty będą większe.
        Jeżeli chodzi o godziny otwarcia to niestety nie wpasuję się w nie - bo
        pracuję na zmiany 7-19, 19-7.
        Zapisałam dzieci do przedszkola ponieważ od września wracam do pracy, muszę
        wrócić ponieważ jestem pielęgniarką i mam jedynie 5-lat na powrót do zawodu,
        potem czekał by mnie dodatkowy egzamin.
        Pozatym bardzo lubię swoją pracę, tak więc przedszkole to w moim przypadku
        bardzo dobre rozwiązanie.
        Pozdrawiamsmile
        • beata1974 Re: Przedszkola w Gdyni? Dyskusja systemowa 19.03.07, 08:25
          Jestem mamą 3,5 latka którego prowadzę do przedszkola przed godz. 7.00 jest on
          wtedy 1 no może 2-3 z swojej grupy 3 latków zdażyło sie że zaprowadiłam go na
          godzinę 8.00 i wtedy to był ruch bo właśnie o tej godzinie najwięcej tych
          dzieci zostało przyprowadzone, ale ciekawostka jak bym po syna podzła po pracy
          czyli po godzinie 15 nawet 15.15 to z jego grupy może pozostało by z 5
          dzieciaków które o tyj godzinie są w przedszkolu więc się okazuje że i tak są
          odbierane wsześniej przez babcie, ciocie itp. Jak jadę z pracy zapłacie za
          przeszkole to o godzi 15.15 w ich sali pozostało rzeczywiscie kilka osób
          większość odbierna jest ok 14.30 po obiedzie przez dziadków i innych - nie
          jestem wyrodną matką i wiem jaki to by było trudne dl mojego dziecka jakby
          widiał że inni idą do domu a on musi koczować czekając do końca no może do 16
          na kogoś aby go odebrał inaczej jest rano owszem trudno wstać takiemu mluchowi
          o godz. 6.00 ale potem jak juz jest w sli to zwse coś się dzieje ktoś nowy
          przychodzi i do tej 8.00 jakoś czas zleci. Nie widziałam żeby ktoś odbierł
          dziecko z przedszkola później niż kilka minut po 16.00 więc jeśli rodzice
          pracuj do 18.00 a idą do pracy na 10.00 to nigdy nie będzie tak że dziecko
          mozna sobie przyprowadzić po 9 a odebrać nie wiem o której każde przedszkole ma
          swój plan zajęc godziny rysunku - zajęć praktycznych, wizyty na placu zabaw,
          obiad itp. to taki który przyszedł przed 7.00 miałbybyć głodny z powodu obiadu
          bo ten który przyjdzie o godz. 10.00 nie będzie chcciał obiadu o 12.00 - jak
          już to powinny być podzielone przedszkola które są czynne od 6,00 z innym plnem
          i godzinami zajęć i te które czynne byłyby od 9.00 też z innym harmonogramem
          dnia, ale to wszystko powinno być dostosowane do dzielnicy np Wielki Kack tam
          przedszkole powinno być czynne od 8 lub 9 bo wceśniej to nie ma potrzeb jak już
          to jednostkowe.
    • leokadia206 Re: Przedszkola w Gdyni? Dyskusja systemowa 21.03.07, 22:56
      ja mialam 3 lata temu problem , mieszkam na Fikakowie. Synek nie dostal sie do
      2 przedszkoli wtedy jedynych na Karwinach,wiem ze teraz jest kilka takich mikro
      przedszkoli prywatnych na tym osiedlu, wtedy nie bylo. Oboje z mezem
      pracowalismy jednak to nie wystarczalo,w tych przedszkolach pierszenstwo mieli
      rodzice samotni lub wielodzietni.I po znajomosci(!!!!!) zapisalam go do
      przedszkola na Brodwino do Sopotu i woze juz 3. rok wink Pozdrawiam
      • antomi Re: Przedszkola w Gdyni? Dyskusja systemowa 22.03.07, 08:38

        jestem z gdyni, synek poszedl do przedszkola majac dwa i pol roku zostal
        przyjety ale w przedszkolu do ktorego musimy go dowozic poniewaz
        w "osiedlowym " nie bylo miejsc - ok bylo to juz po zapisach, w nastepnym roku
        aby takiemu maluchowi nie zmieniac pan zapisalismy go rowniez do tego samego
        przedszkola ale juz w tym roku chcielismy aby chodzil do tego blisko miejsca
        zamieszkania i tu spotkalismy sie z odmowa - argument- dziecko chodzilo juz do
        innego przedszkola wiec tam musi chodzic do konca- dla mnie to absurd
            • morsk2 Re: Przedszkola w Gdyni? Dyskusja systemowa 11.04.07, 19:25
              Złożenie podania za mną, pozostaje czekać do 10 maja na wynikwink
              Ciągle mnie zastanawia sprawa tych 5 "bezpłatnych" godzin.
              Nie mogę zapisać dziecka do takiej grupy, bo przedszkole w 3-latkach takiej nie
              przewiduje. Logicznie wydawałoby się, że to właśnie maluchy powinny mieć
              możliwość stopniowego oswajania się z tym miejscem.
              Ale przedszkole nie przewiduje takiej opcji i cześć.
              Jak to wygląda w przepisach? I jakie są możliwości egzekwowania tego od
              przedszkola?
              Czy są jakieś statystyki ile dzieci z takiej formy pobytu korzysta?
              Skoro w najmłodszej grupie nie ma takiej opcji, to czy w starszych nie usłyszy
              sie np, że dzieci "pełnopłatnych" jest komplet i tych na 5 godzin przyjąć nie
              mogą?
              • natkare Re: Przedszkola w Gdyni? Dyskusja systemowa 12.04.07, 17:32
                Moja córka od grudnia zeszłego roku chodzi właśnie na 5 godzin, do grupy 3
                latków.
                No ale sprawa wygląda tak: jeżeli bez posiłków przedszkolnych to faktycznie nic
                (oprócz rady rodziców 20 zł) się nie płaci.
                Małą zapisałam z jednym posiłkiem z obiadem no i płacę 2 zł. za każdy
                obiad*ilość dni+opłata za przygotowanie tego obiadu 52,45 miesięcznie.
                Dodam że te 52,45 nie zmniejsza się czy dziecko chodzi czy nie.
                W sumie za bezpłatne przedszkole na 5 godzin płacę ok. 110 mc.
                Myślę że słuszna była by opłata za przygotowanie tego obiadu ale pomniejszana
                o dni w których dziecko choruje, tak jak oddawana jest opłata za
                niewykorzystane posiłki.
    • saba76 Re: Przedszkola w Gdyni? Dyskusja systemowa 12.04.07, 21:41
      jestem mama niepracujacą i faktycznie chce da dziecko ,zeby muc iśc szuka pracy-
      bo trudno znaleśc prace z dzieckiem przy boku
      Na terenie Chylonii cho jest 4przedszkola które mogę wziąśc pod uwage :
      Zemenchoffa, Lubawka wiejska i zapomniałam nazwy ,kolo gimnazjum na
      Wejherowskiej to tylko na Lubawskiej jest podzial cenowy i godzinowy 5-6 i 10h
      Pierwszeństwo maja dzieci 10godzinowe wrr
      2ga sprawa ktora mnie zastanawia- dlaczego opłata stała za przedszkole
      naprzykład w Warsazawie jest prawie o połowe mniejsza niż w Gdyni?? Tak chyba
      na zdrowy rozsądek tu sie troszke mniej wszystko kosztuje oprocz przedszkola.
      Jak ja bym chciała żeby przedszkole bylo do 18nastej- bym miała problem z
      glowy. W moim zawodzie praca tylko 2wu zmianowa 2ga zmiana czesto kończy sie o
      22, mąz za to kończy o 17 i by miał czas dojśc do przedszkola po dziecko bo tak
      to chyba tylko teleportacja by była na miejscu.
      to jak narazie tyle
    • mamusia_synusia Re: Przedszkola w Gdyni? Dyskusja systemowa 16.05.07, 14:40
      Nasłuchałam się i naczytałam różnych opowieści o przedszkolach i właściwie byłam
      pewna że podanie składam tylko dla swojego hobby, że nie mamy szans itd.
      Chciałam złożyć chyba do wszystkich byleby się gdzieś dostał. Opanowałam sie i
      złożyłam do dwóch, tam gdzie faktycznie chciałam, żeby Mały chodził. No i do
      dziś nie mogę wyjść z szoku bo DOSTAł SIE DO OBYDWOCH!!!!
      Byłam pewna odrzucenia, ponieważ we wrześniu będzie miał dopiero 2,7 lat i
      zapisałam go tylko na 5 godzin. A tu taka niespodzianka!!
      I teraz mam problem znowu, bo nie wiem które wybrać wink.
    • mamusia_synusia ZMIANY 16.05.07, 14:45
      "będzie jednak system elektronicznej rekrutacji do przedszkoli, co pozwoli na
      realną ocenę zapotrzebowania na miejsca w placówkach (teraz trwa spór o skalę
      zjawiska, wiele osób składa wnioski w kilku miejscach itd) oraz ułatwi życie
      rodzicom (wystarczy raz złożyć formularz i wskazać ranking przedszkoli)."

      UWAŻAM ŻE TO REWELACYJNY POMYSŁ!!! NARESZCIE!!!!!!!!
      Złożenie elektronicznie i wskazanie rankingu to coś na co czekałam!
      • m.kotarska Re: ZMIANY 16.05.07, 21:29
        A mój synek właśnie nie dostał się do przedszkola na Miodową sad Szkoda dziecka.
        To kara, że mama chce się nim zajmować jak najdłużej, a nie zostawiać z
        opiekunkami...
        • natkare Re: ZMIANY 17.05.07, 09:16
          My od czerwca zrezygnowaliśmyz przedszkola na Harcerskiej, na rzecz tego na
          Biskupa Dominika(mieszkamy na Bp.Dominika).
          Dostały się nasze dzieci, tak więc od września zacznie chodzić córka wtedy już
          4-latka, synek -2,5 i synek siostry we wrześniu-3,8.
          Pozdrawiam
        • piastka Re: ZMIANY 17.05.07, 15:33
          Szkoda.... Wiem, że aż 13-ścioro maluszków jest poza listą główną (może ktoś
          jeszcze zrezygnuje, jeśli podania złożone do kilku przedszkoli?).

          Może spróbuj zapisać synka do sąsiedniego przedszkola nr 14 na ul. Ks.
          Zawackiego? Moja córa chodziła tam przez rok do ")" i wspominamy je nieźle.
            • saba76 Re: ZMIANY 17.05.07, 20:55
              My na szczęscie ,ale m,am wrazenie ,ze dzieki urokowi mojej starszej corki
              ktora chodziła do przedszkola na Lubawskiej młodsza dostala sie do 4latków-
              uffffffffffff
              dostala sie i do 3latków - podejzewam ze z tego samego powodu, ale bardzo źle
              tolerowala roztanie z mama- teraz jest starsza i sama mnie poprosila o
              zapisanie.
              Wiem ,ze 4-16 O6 sa dni otwarte dla dzieci przyjetych , rano chyba od 10:30 do
              11:30 na placu i 15-16 w salach

              Jedak co mnie zastanawia i na czym mi bardzo zalezy- aby przedszkola były
              otwarte od 6 do 18- czemu tak ,bo ja mam prace zmianową ,mąz też i jesli rano
              ja niemoge zaprowadzi ,to mąz by mógł na 6-6:30 przyprowadzi i tak samo ,jesli
              ja bym miala 2 zmiane to maz spokojnie o 17:30- 18 moze odbiera ,ale wczesniej
              to tylko teleportacja chyba
    • pajacyk6 Re: Przedszkola w Gdyni? Dyskusja systemowa 25.05.07, 15:08
      U mnie sytuacja wyglada tak: @ tyg temu skończył mi sie urlop wychowawczy na
      moim 3,5 letnim synkiem(w listopadzie skonczy 4 lata),zwolnilam sie z pracy bo
      to w bardzo odleglej miejscowości -do Gdyni przeprowadzilam sie w trakcie
      wychowawczego.Postanowiłam dac malego do przedszkola od września i jeśli
      wszystko bedzie ok i mu sie spodoba to bardzo chcialam isc do pracy.Zgodnie z
      prawda na ankiecie zgloszeniowej wpisałam,że nie pracuje(nikt tego tu nie
      sprawdza,ale nie chcialam kłamać,bo jestem uczciwą osobą)Synek się nie dostał
      jest 13 na liście oczekujących.Jest tak nie dostał się bo jestem w domu i nie
      pracuję a jak mam teraz iśc do pracy skoro nie ma z kim Go zostawic?Na opiekunkę
      albo prywatne przedszkole nas nie stać tylko z pensji męza sad.Dodam ze jestem z
      Obłuża.
      Pozdrawiam
      Joanna
    • dmgr Re: Przedszkola w Gdyni? Dyskusja systemowa 26.05.07, 21:59
      U nas (Babie Doły) Klara została przyjęta na 5 godzin (z zastrzeżeniem, że od
      stycznia może przejść na 8) mimo, że we wrześniu będzie miała dopiero 2 lata i 5
      miesięcy no i ja na razie w domu. W karcie zgłoszeniowej wpisałam zgodnie z
      prawdą, że jestem zatrudniona i aktualnie w ciąży a od stycznia zamierzam wrócić
      do pracy (z tym jeszcze zobaczę). Jest przyjęta i z tego co wiem chyba wszystkie
      dzieci przyjęli, małe osiedle a więc jak ktoś chce dowozić dzieci na Babie to
      może jeszcze zapiszą.
      • beata1974 Re: Przedszkola w Gdyni? Dyskusja systemowa 28.05.07, 13:21
        Przyłącze się do dyskusji - dziewczyny wszystko zalezy od przedszkola - w tym
        do którego posłałam z wielkim trudem w zeszłym roku mojego syna w tym roku jest
        jeszcze gorzej - na liście 4 latków które chciały się dostać od wrzesnia jest
        43 które się nie dostały z braku miejsc podobnie jest z grupą 3 latków - w ym
        przedszkolu sa 2 grupy 5 godzinne i też tam pełne obłożenie a jeszcze chętnych
        sporo - wiadomo dobre przedszkole to rodzice niechętnie z niego rezygnują tak
        więc cała pełna grupa mojego syna przechodzi do grupy 4 latków to jak do takiej
        grupy przyjąc dodatkowo nowych chętnych których podań było przeszło 40. Wiem że
        to jednak dużo zależy od przedszkola i pań które tam pracują - mam porównanie
        mój syn uczęszczał przez 3 tygodnie do przedszkola na Lubawskiej i mam
        porównanie we wszystkim z innym przeszkolem to juz po miesiącu wiedziałam
        dlaczego sa takie trudności w dostaniu się do tego przedszkola - nie ma co
        porównywać począwszy od wyglądu i wyposażeniu w środku na podejściu do dzieci
        skończywszy - (opinia 2 dzieci co do pań to już chyba coś znaczy - rodzice
        czyli my mamy podobne zdanie).
    • saba76 Jesteśmy po zajeciach integracyjnych 15.06.07, 13:59
      w przedszkolu numer 15, organizowanych dla dzieci zapisanych do przedszkola-
      bylo fajnie- pogoda nam dopisala- rano od 10 do 11:30 podworko, 15-16 zajecia
      na sali- moja corcia stwierdzila "mamo a czemu ja nie moge zostac jak inne
      dzieci..." chyba to dobry znak smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka