amadores 04.09.03, 00:08 Witam! od poowy pazdziernika wracam do pracy i zastanawiamy sie z mezem nad opcja "zlobek". Podzielcie sie prosze opiniami na ten temat. Pozdrawiam serdecznie i licze na wasza pomoc!! a Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
anfido Re: Zlobek w Gdansku 04.09.03, 11:40 Uważam, że żłobek jak i przedszkole jest bardzo dobrą sprawą. Dzieci szybciej sie rozwijają wśród rówieśników i uczą się szybciej wszystkiego, na co my rodzice będąc z nimi w domu musimy poświęcić o wiele więcej czasu. Mój synek niestety chodził do żłobka tylko 2 miesiące z czego faktycznie był tam tylko 15 dni. Resztę czasu był po poprostu chory. Szlak mnie trafił, gdy sie okazało, że jego choroby związane są z zakażeniem gronkowcem i paciorkowcem. Po za żłobkiem nie miał styczności z innymi dziećmi, więc bakteriami mógł się tylko tam zarazić. Mały czuł się w żłobku świetnie. Juz po dwóch dniach nie płakał, gdy go tam zostawiałam. Siadał na nocniczek z innymi dziećmi i się na niego załatwiał ( miał wtedy 9 miesięcy). Ładnie spał w ciagu dnia i jadł. Towarzystwo podobnych wzrostem mu ludzi tak na niego wpływało. Po miesiącu chodzenia w kratkę do żłobka zrobił swoje pierwsze kroki (miał niecałe 10 miesięcy). Inne dzieci chodziły i on też chciał. Znudziła mu się pozycja na czworaka. Niestey jego choroby przerwały to. Musiałam iść na urlop wychowawczy. Jeszcze pewnie kilka zwolnień i szef by mnie zwolnił, a tak wiem, że jek wrócę do pracy, to ją będę miała. Małemu bardzo brakuje kontaktów z rówieśnikami, ale próbuję mu to zastąpić chodzeniem na plac zabaw lub innych miejsc, gdzie jest dużo dzieci. Pozdrawiam, Anfido (mama Filipka 11.02.2002) Odpowiedz Link Zgłoś
hania_o Re: Zlobek w Gdansku 05.09.03, 09:00 Moj Szymon ma 1,5 roku. Do złobka zaczął chodzić w czerwcu. Chciałam, żeby większość dnia (ok. 9h) spędzał z dziećmi, a nie z opiekunką. Nie miałam żadnej poleconej osoby dlatego nie chciałam ryzykoważ i oddać "na wychowanie" synka jakiejś obcej Pani. Żłobek jest wg mnie dobrym rozwiązaniem. Dzieci maja ustalony rytm dnia, uczą się od siebie. Niestety choroby są zmorą tego rozwiązania. Szymona nie ominęły choroby, głównie przeziąbienia. W sierpniu żłobek był zamknięty i udało mi się trochę go podleczyć. Od września wrócił do żłobka. Na razie minął tydzień i wszystko wydaje się być OK. Mam nadzieję, że z czasem się uodporni. Szymek chodzi do żłobka na Malczewskiego (w bok od Kartuskiej). Możesz przeczytać opinie na jego temat w wątku: Złobek na Malczewskiego. Ja jestem z tego żłobka bardzo zadowolona mimo, że nasze poranne rozstania z reguły kończą się płaczem. Ale Szymon szybko się uspakaja i po południu jak go odbieramy nie chce ze żłobka wyjść. Pozdrawiam Hania Odpowiedz Link Zgłoś