budyniowa123
19.10.09, 12:41
już po wszystkim!
Powiem tak: lepiej być nie mogło, wszystko się udało i jestem już szczęśliwą
małżonką mojego małżonka
Wszystko poszło zgodnie z planem, wszystkiego wystarczyło i sporo zostało
Nie wiem w sumie od czego zacząć, co napisać...
Wrzucę fotki:
Najlepsze pomysły jakie się sprawdziły:
-książki zamiast kwiatków
- tort lodowy, który był tak pyszny, że aż byłam zdumiona, że można tak
wspaniały tort zrobić...
- kolacja złożona z przystawki/zupy/dania głównego i zimna płyta w 100%
zaspokoiły potrzeby gości. Jeszcze zimnej płyty zostało. Na prawdę: NIE WARTO
SZALEĆ Z JEDZENIEM!
- własnoręczny bukiet/dekoracja sali/samochodu i motyw przewodni kalii (kilka
osób zwróciło mi uwagę, że świetny pomysł: dużo zabawy i satysfakcji,
oszczędnie i nie trzeba użerać się z kwiaciarką
- stylizacja, która w 100% pasowała do mojej osobowości
- noc w hotelu, poranne wspólne otwieranie prezentów, czytanie kartek...
Cały ślub i impreza przebiegły PERFEKCYJNIE. Nie było ŻADNEGO potknięcia
(dziwne!) Duża zasługa naszych świadków i dobrze wybranej restauracji.
Niestety, imprezę zakończyłam z gorączką 39 stopni

Ale rano już było lepiej
a teraz zdrowieję.
Jeśli jakieś pytania- pytajcie, bo nie wiem co napisać jeszcze