Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-(

26.10.09, 15:51
Zawsze mowilam,ze wiecej niz 3 tys na sukienke nie wydam,niestety
zakochalam sie w sukni za 5,6 tys i nie wiem jak sobie wmowic,ze w
innych bede wygladala rownie atrakcyjnie.
Sprawa jest na tyle skomplikowana,iz moi rodzice bardzo ciezko
pracuja i nie zarabiaja kokosow,jak uslyszeli,ze chce sobie kupic
suknie za tyle pieniedzy,stwierdzili,ze jestem wyjatkowo nierozsadna
i ja im poniekad przyznaje racje.
Szukam podobnych sukienek,ale nic mi sie nie udalo znalezc.
Dziewczyny, czy mozecie mi zaproponowac jakies alternatywne
rozwiazanie,tak a byc nic i nikt na tym nie ucierpialwink?
Upatrzona suknia to San Patrick,model Poema.
    • k.l2 Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 26.10.09, 15:58
      A mierzylas? Bo jesli to zakochanie wirtualne, to bardzo szybko moze
      sie okazac,ze na zywo nie bedziesz musiala sobie nic wmawiac.
      Jesli jednak musi byc ta to zostaje szukanie jej na wyprzedazy (powinna
      byc, przeciez to z zeszlego roku) niekoniecznie w Twoim miescie, w
      komisach i na allegro itp.
    • lili-2008 Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 26.10.09, 15:59
      Po 1, moim zdaniem spokojnie znajdziesz coś lepszegowink
      Po 2, może coś uszyć w podobnym stylu?
    • merda Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 26.10.09, 16:08
      Niestety to nie jest tylko wirtualna milosc,mierzylam ja i niestety
      w rzeczywistosci jest efektowniejsza niz na zdjeciu.
      Szukalam na allegro i innych serwisach,ale nic nie znalazlam.
      Moje poszukiwania odbywaja sie na terenie Katowic i Krakowa,wiec nie
      mam duzego pola do popisu.
      Wlasnie,ona jest z kolekcji 2009,wiec dlaczego jej cena nadal jest
      taka wysoka?
      • rockiemar Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 26.10.09, 16:15
        Skoro juz ja mierzylas, to dlaczego ograniczasz sie tylko do 2 miast? Wiesz, jak
        lezy, wystarczy poprosic o dokladne wymiary sprzedajacych z innych wojewodztw.
      • ilkaana Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 26.10.09, 20:06
        Podczas szukania sukienki dla siebie natknęłam się na wiele sukienek bardzo
        podobnych do tej i wydaje mi się, że były sporo tańsze. Moja rada - poszukać.
        Lub też uszyć na wzór. To bardzo popularny model i wydaje mi się, że nie powinno
        być też problemu z kupnem używanej (jeśli bierzesz to pod uwagę) lub też
        wypożyczeniem.
        • merda Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 27.10.09, 09:45
          ilkaana napisała:

          > Podczas szukania sukienki dla siebie natknęłam się na wiele
          sukienek bardzo
          > podobnych do tej i wydaje mi się, że były sporo tańsze. Moja rada -
          poszukać.
          > Lub też uszyć na wzór. To bardzo popularny model i wydaje mi się,
          że nie powinn
          > o
          > być też problemu z kupnem używanej (jeśli bierzesz to pod uwagę)
          lub też
          > wypożyczeniem.

          Biore pod uwage kupno uzywanej,ale nie moge wypozyczyc,ani uszyc o
          czym pisalam ponizej.
          Bede szukala,ale narazie tylko w interneciesad
    • martina.15 Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 26.10.09, 16:09
      oj mozna uszyc taka sama za polowe z tego; ja sobie poogladalam strone kanacca i
      stwierdzilam ze moja ukochana daven z pronovias za 231 euro to naprawde wielkie
      odciazenie slubnego budzetu i pewnie zaryzykuje.
      • merda Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 26.10.09, 17:04
        martina.15 napisała:

        > oj mozna uszyc taka sama za polowe z tego; ja sobie poogladalam
        strone kanacca
        > i
        > stwierdzilam ze moja ukochana daven z pronovias za 231 euro to
        naprawde wielkie
        > odciazenie slubnego budzetu i pewnie zaryzykuje.

        Hmm,ciekawa opcja,ale ja az taka ryzykantka to nie jestem smile
        Chociaz Daven z Pronovias,jest owszem piekna.
        • attiya Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 27.10.09, 12:35
          odrzucasz propozycje innych osób - może się uparłaś zwyczajnie na tę suknię
          a może w takim przypadku zwyczajnie sama na nią zapracuj....
          • merda Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 27.10.09, 15:45
            attiya napisała:

            > odrzucasz propozycje innych osób - może się uparłaś zwyczajnie na
            tę suknię
            > a może w takim przypadku zwyczajnie sama na nią zapracuj....

            Nie odrzucam innych propozycji! Wlasnie przeszukuje net w
            poszukiwaniu sukienki white one,434,ktora zaproponowala mi
            Rockiemar smile
            Nie uparlam sie,ale jakbym ja znalazla w nizszej cenie,to bylabym
            bardzo szczesliwasmileNie bede miec idealu, to bede dazyla do idealu ;-
            )

            "zwyczajnie sama na nią zapracuj...."
            Nie rozumiem tej aluzji...Sukienke bede kupowala za wlasne
            pieniadze,samodzielnie zarobione,sponsorow nie mam...niestetywink
    • rockiemar Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 26.10.09, 16:13
      Merda, za te suknie nie dalabym 6 tysiecy. Byc moze jest to oczywiscie wina
      zdjecia, ale po prostu wydaje mi sie taka... zwykla. Widzialam mnostwo
      praktycznie identycznych, ten sam fason, ten sam polgolfik, taka sama koronka...
      Poszukaj jeszcze, na pewno uda Ci sie znalezc cos wyjatkowego i za rozsadniejsza
      cene smile

      P.S. Z jakiego jezyka jest ta Twoja "merda"? Bo troche dziwnie mi sie tak do
      Ciebie zwracac wink
      • merda Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 26.10.09, 16:52
        rockiemar napisała:

        > Merda, za te suknie nie dalabym 6 tysiecy. Byc moze jest to
        oczywiscie wina
        > zdjecia, ale po prostu wydaje mi sie taka... zwykla. Widzialam
        mnostwo
        > praktycznie identycznych, ten sam fason, ten sam polgolfik, taka
        sama koronka..
        > .
        > Poszukaj jeszcze, na pewno uda Ci sie znalezc cos wyjatkowego i za
        rozsadniejsz
        > a
        > cene smile
        >
        > P.S. Z jakiego jezyka jest ta Twoja "merda"? Bo troche dziwnie mi
        sie tak do
        > Ciebie zwracac wink


        Szczerze mowiac nie mam dobrego rozeznania jesli chodzi o stosunek
        ceny do jakosci sukienki.Mierzylam sukienki San Patric i Cymbeline i
        te drugie,w porownaniu z pierwszymi wydawaly mi sie
        takie...metne.Mozliwe,ze to ja tak na nie dzialalam wink
        W takim razie, bylybyscie tak mile i podpowiedzialy mi,ktora firma
        posiada podobne modele i materialy?Niestety nie mam mozliwosci
        chodzenia po salonach slubnych i musze ratowac sie internetemsad

        p.s "Merda" wywodzi sie z jezyka Majow i oznacza "piekna i
        pachnaca"..tak sobie to zawsze tlumacze wink
        • rockiemar Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 26.10.09, 17:01
          A White One model 434? To ta sama firma, co San Patrick (tak jak La Sposa,
          Atelier Diagonal i Pronovias).

          Piekna i pachnaca, mowisz? Ojjj... W jezyku, w ktorym jest moj suwaczek, wyraz
          ten oznacza kupe (wulgarnie) <lol>
          • merda Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 26.10.09, 17:26
            rockiemar napisała:

            > A White One model 434? To ta sama firma, co San Patrick (tak jak
            La Sposa,
            > Atelier Diagonal i Pronovias).
            >
            > Piekna i pachnaca, mowisz? Ojjj... W jezyku, w ktorym jest moj
            suwaczek, wyraz
            > ten oznacza kupe (wulgarnie) <lol>

            Rockiemar dziekuje,faktycznie ten model rowniez bardzo mi sie
            podoba,teraz musze sie dowiedziec w jakiej jest cenie i gdzie jest
            dostepny.

            Historia powstania "merdy", tu na forum, jest burzliwa,nie
            akceptowali nikogo innego oprocz tej "urodziwej" nazwy, wiec tak sie
            stalo i tak zostalo wink
            • rockiemar Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 26.10.09, 18:35
              Na allegro chodzi po 1000-1500zl, wiec jest to spora roznica wink
    • misself Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 26.10.09, 16:46
      Spróbuj uszyć taką na wzór swojej wymarzonej. Na pewno będzie taniej, no i na
      pewno dobrze, jeśli tylko znajdziesz dobrą krawcową.
      • merda Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 26.10.09, 16:57
        misself napisała:

        > Spróbuj uszyć taką na wzór swojej wymarzonej. Na pewno będzie
        taniej, no i na
        > pewno dobrze, jeśli tylko znajdziesz dobrą krawcową.

        Chetnie,ale z przyczyn wyzszych nie moge sobie na krawcowa
        pozwolic.Wolalabym kupic juz gotowa i ewentualnie dopasowac.
        • misself Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 26.10.09, 17:29
          Nie chciałabym zadawać zbyt prywatnych pytań, ale jakie to są "przyczyny
          wyższe", dla których trzeba rezygnować z krawcowej? Finansowo to jest naprawdę
          dużo, dużo tańsze...
          • merda Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 26.10.09, 17:50
            misself napisała:

            > Nie chciałabym zadawać zbyt prywatnych pytań, ale jakie to
            są "przyczyny
            > wyższe", dla których trzeba rezygnować z krawcowej? Finansowo to
            jest naprawdę
            > dużo, dużo tańsze...

            Juz Wam tlumacze.
            Mieszkam we Wloszech,ale sukienke bede kupowala w Polsce,bo tutaj
            ceny dla mnie sa powalajaca (od 2-4tys euro).
            Przyjade do kraju dopiero na swieta,czyli pod koniec grudnia i beda
            musiala wybrac sobie sukienke w ciagu 1-2 dni maksymalnie.Najlepsze
            jest to,ze zobacze ja dopiero w sierpniu,pare dni przed slubem,bo
            odbiora mi ja rodzice,ja juz do Polski wrocic nie bede mogla (praca).
            Tak wiec nie bede miala czasu szukac krawcowej,ogladac materialu,a
            przede wszystkim miec kontrole nad tym co szyje,biorac pod uwage,ze
            szyje ze zdjecia.
            Ale to nie wszystko,bo w ciagu tych dni kiedy bede "gonila" za
            sukienka dla siebie,musze/musimy kupic garnitur tez dla pana mlodego.
            I kto mnie pobije bardziej szalonym planemwink?
            • justynaaaa2 Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 26.10.09, 18:40
              ale taka suknia kupiona w salonie też wymaga twojej obecności przed odbiorem,
              przynajmniej raz, aby ją dopasować do Ciebie wink zamawiasz, oni szyją i tak jak w
              przypadku madonny, gdy suknia już przyjdzie do salonu, musisz do nich przyjść i
              dopiero ich krawcowa dopasowuje tą suknię do Ciebie smile
              • merda Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 27.10.09, 09:29
                justynaaaa2 napisała:

                > ale taka suknia kupiona w salonie też wymaga twojej obecności
                przed odbiorem,
                > przynajmniej raz, aby ją dopasować do Ciebie wink zamawiasz, oni
                szyją i tak jak
                > w
                > przypadku madonny, gdy suknia już przyjdzie do salonu, musisz do
                nich przyjść i
                > dopiero ich krawcowa dopasowuje tą suknię do Ciebie smile

                Rozumiem,ze taka jest procedura i chetnie bym skorzystala z takiej
                opcji, ale skoro nie bede mogla jej odebrac osobiscie to mi jej nie
                sprzedadza?To ja ponosze ryzyko, nie salon.
                • justynaaaa2 Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 27.10.09, 15:59
                  Pewnie, że ci sprzedadzą wink tylko pamiętaj, żeby przy pierwszym mierzeniu, jak
                  będziesz zamawiać powiedzieć im jaka jest sytuacja i dopilnować, żeby zdjęli z
                  ciebie dokładne wymiary smile mnie babeczka zmierzyła tak tylko mniej więcej
                  (poglądowo), długości sukni w ogóle nie brała pod uwagę, bo ona przyjeżdża do
                  nich długaśna jak te w salonie do mierzenia i dopiero potem jest dopasowana do
                  butów wink dlatego koniecznie musisz powiedzieć, że nie będzie cię już na
                  przymiarkach i że kto inny odbierze kieckę smile
                  na pewno znajdą jakieś rozwiązanie, powodzenia smile
            • jogny Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 26.10.09, 19:15
              Mieszkam we Wloszech,ale sukienke bede kupowala w Polsce,bo tutaj
              > ceny dla mnie sa powalajaca (od 2-4tys euro).
              > Przyjade do kraju dopiero na swieta,czyli pod koniec grudnia i
              beda
              > musiala wybrac sobie sukienke w ciagu 1-2 dni maksymalnie.


              Wierz mi ze nie jestes sama w tej sytuacji, mieszkam w Paryzu, tutaj
              (i w Londynie) rozgladam sie za suknia ale wiem ze bede kupowala w
              Polsce z tych samych wzgledow co Ty, tez przyjezdzam na swieta do
              Polski i bede miala dokladnie 2 dni na znalezienie sukni plus
              dogrania pewnych spraw zwiazanych ze slubem - jednym slowem bedzie
              troche bieganiasad!!
              a co do sukni na Twoim miejscu to tez bym szukala na allegro albo w
              innych miastach - dzwon po sklepach i pytaj sie o cene tej suknismile
              Powodzenia
              • merda Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 27.10.09, 09:20
                jogny napisała:

                > Wierz mi ze nie jestes sama w tej sytuacji, mieszkam w Paryzu,
                tutaj
                > (i w Londynie) rozgladam sie za suknia ale wiem ze bede kupowala w
                > Polsce z tych samych wzgledow co Ty, tez przyjezdzam na swieta do
                > Polski i bede miala dokladnie 2 dni na znalezienie sukni plus
                > dogrania pewnych spraw zwiazanych ze slubem - jednym slowem bedzie
                > troche bieganiasad!!
                > a co do sukni na Twoim miejscu to tez bym szukala na allegro albo
                w
                > innych miastach - dzwon po sklepach i pytaj sie o cene tej suknismile
                > Powodzenia

                Jogny,a bedziesz ja odbierala osobiscie? Bo jesli dobrze
                zrozumialam, to slub odbedzie sie w Polsce...Ja bede musiala
                liczyc,na cud,czyli,ze rozmiar bedzie na styk na mnieuncertain
            • misself Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 26.10.09, 22:14
              Dziękuję za obszerne wyjaśnienie, już wszystko rozumiem. Chyba wygrywasz w
              konkursie na najszybszy zakup sukni ślubnej... smile
            • dorothy_mills Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 26.10.09, 23:45
              ja kupiłam sukienke bez mierzenia,zobacze ja dopiero w maju.
              Zostanie do mnie dopasowana, a odbiore ją we wrześniu wink wiec to
              chyba troche bardziej szalone,niz Twoj planwink
              • merda Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 27.10.09, 09:12
                dorothy_mills napisała:

                > ja kupiłam sukienke bez mierzenia,zobacze ja dopiero w maju.
                > Zostanie do mnie dopasowana, a odbiore ją we wrześniu wink wiec to
                > chyba troche bardziej szalone,niz Twoj planwink

                Faktycznie,wygralaswink!
    • brzuchaczek Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 26.10.09, 16:52
      Wypożycz sukienkę ,niektóre salony mają taką opcję smile ,albo zrezygnuj no nie
      wiem dajmy na to z fotografa ,zostań tylko przy opcji kamerzysta? moja koleżanka
      miała ten sam problem zakochała się w sukience kosztowała 4 tys ,niestety
      poddała się i nawet jej nie wypożyczyła a można było i uszyła jakieś paskudztwo
      za trochę ponad tysiąc złoty ,albo pożycz od kogoś kasę ,oddasz z "czepkowego"
      po ślubie ,myślę ,że Twój N ,będzie wolał Ciebie w Twojej wymarzonej sukni niż
      Ciebie marudzącą ,że jej nie miałaś smile i zgodzi się na taką opcję ,nie poddawaj
      się łatwo ,suknie rzeczywiście bardzo ładna ,trzymam kciuku
      • budyniowa123 troszkę egoistyczne... 27.10.09, 09:47
        albo pożycz od kogoś kasę ,oddasz z "czepkowego"
        > po ślubie ,myślę ,że Twój N ,będzie wolał Ciebie w Twojej wymarzonej sukni niż
        > Ciebie marudzącą ,że jej nie miałaś smile i zgodzi się na taką opcję

        IHMO trochę to egoistyczne, nie sądzisz? Jakoś sobie niw wyobrażam, żeby wspólny
        prezent (nie ważne czy w postaci kasy czy innej) wydawać (w takim stopniu) na
        moje widzimisię i chęć lansu...

        Aha, jakoś nie wyobrażam sobie dorosłej, dojrzałej osoby, która jojczy po ślubie
        nie że nie miała takiej a takiej kiecki, bo kasy nie byłouncertain
        • merda Re: troszkę egoistyczne... 27.10.09, 11:15
          budyniowa123 napisała:

          > albo pożycz od kogoś kasę ,oddasz z "czepkowego"
          > > po ślubie ,myślę ,że Twój N ,będzie wolał Ciebie w Twojej
          wymarzonej sukn
          > i niż
          > > Ciebie marudzącą ,że jej nie miałaś smile i zgodzi się na taką
          opcję
          >
          > IHMO trochę to egoistyczne, nie sądzisz? Jakoś sobie niw
          wyobrażam, żeby wspóln
          > y
          > prezent (nie ważne czy w postaci kasy czy innej) wydawać (w takim
          stopniu) na
          > moje widzimisię i chęć lansu...
          >
          > Aha, jakoś nie wyobrażam sobie dorosłej, dojrzałej osoby, która
          jojczy po ślubi
          > e
          > nie że nie miała takiej a takiej kiecki, bo kasy nie byłouncertain

          O nie, nie, nie,napewno nie bede sie zapozyczac na "glupia" sukienke.
          Powiedzmy,ze moge,ale nie uwazam za rozsadne ja kupic,dlatego sie
          zastanawiam.Pozatym tak sie sklada,ze to mojemu przyszlemu mezowi
          wyjatkowo podobala sie ta sukienka,wiec jak juz, to marudzic bedzie
          on winkBez przesady,ja plakac nie bedesmile
          Chec lansu?Coz,chyba kazda panna mloda,jakakolwiek sukienke ubierze,
          troche sie lansuje,taka rola panny mlodejsmile
    • justynaaaa2 Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 26.10.09, 17:51
      jedyne co ci mogę podpowiedzieć, to na innym forum jest dziewczyna, która też
      wybrała tą suknię i dowiedziała się, że w Warszawie jest ona o 1000 zł. tańsza
      niż we Wrocławiu wink niestety nie wiem jaka jest jej cena we Wrocławiu, ale warto
      porównywać ceny w tych samych salonach a w innych miastach bo się różnią smile W
      wawie oprócz madonny ma ją jeszcze w swojej ofercie salon młoda i moda smile
      • z_meetropolii Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 26.10.09, 18:45
        zdecyduj się wypożyczyć, w Madonnie to koszt 60% + 200 zł czyszczenie..może to
        jest jakaś alternatywa
    • khumbamelala Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 26.10.09, 19:11
      Mam dziwne wrażenie, że modeli takich jak Twój wymarzony jest na pęczki. Ja bym
      szukała na allegro bądź na innych aukcjach, dwukropkach etc. Myślę, że jak nie
      znajdziesz dokładnie tej to inną bardzo zbliżoną.
    • cynamonkaa_a Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 27.10.09, 08:22
      Nie masz innych zmartwień? Po co Ci taka droga kiecka. Przecież to tylko jedna
      noc. Wiem, że chcesz wyglądać wyjątkowo ale o wyjątkowości w dniu ślubu decyduje
      nastawienie, a nie ilość złotówek wydanych na suknię.
      • merda Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 27.10.09, 10:22
        cynamonkaa_a napisała:

        > Nie masz innych zmartwień?
        Uwielbiam takie odpowiedzismileLudzie na podstawie kilku wypowiedzi
        potrafia powiedziec wszystko o czlowieku.
        Mam inne zmartwienia,ale przypominam,ze jestesmy na forum "Ślub i
        wesele" i omawiamy tu miedzy innymi "problemy" drogich kieceksmile
        Pozatym nigdy nie powiedzial,ze o wyjatkowosci slubu stanowi droga
        sukienka!Pech chcial,ze akurat w takiej czulam sie dobrze.
    • budyniowa123 Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 27.10.09, 09:43
      > Zawsze mowilam,ze wiecej niz 3 tys na sukienke nie wydam,niestety
      > zakochalam sie w sukni za 5,6 tys i nie wiem jak sobie wmowic,ze w
      > innych bede wygladala rownie atrakcyjnie.
      Pomyśl sobie ile pięknych TRWAŁYCH rzeczy możesz kupić za takie pieniądzesmile
      I wybierz coś tańszego...
      Nie warto szaleć na "tę jedną noc". Nie o to chodzi, nie to jest najważniejsze.

      Ja w sumie może nie powinnam radzić, bo zupełnie obce jest mi myślenia "moja
      wymarzona sukienka". Mam w zwyczaju, że kupuję w ramach moich możliwości i w
      ramach zdrowego rozsądku.

      powodzeniasmile
      • merda Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 27.10.09, 10:47
        > Pomyśl sobie ile pięknych TRWAŁYCH rzeczy możesz kupić za takie
        pieniądzesmile
        > I wybierz coś tańszego...
        > Nie warto szaleć na "tę jedną noc". Nie o to chodzi, nie to jest
        najważniejsze.
        >
        > Ja w sumie może nie powinnam radzić, bo zupełnie obce jest mi
        myślenia "moja
        > wymarzona sukienka". Mam w zwyczaju, że kupuję w ramach moich
        możliwości i w
        > ramach zdrowego rozsądku.
        >
        > powodzeniasmile

        Dokladnie.Tyle wydalam w zeszlym roku na tygodniowe wakacje,a
        sukienka posluzy mi tylko na pare godzin...hmmm
        Ja tez kupuje adekwatnie do moich mozliwosci,moge sie poswiecic i
        kupic ta sukienke,ale napewno nie bedzie to w ramach zdrowego
        rozsadkusmile
        • misself Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 27.10.09, 17:22
          merda napisała:

          > moge sie poswiecic i
          > kupic ta sukienke,ale napewno nie bedzie to w ramach zdrowego
          > rozsadkusmile

          IMHO nie warto. To by było takie filmowe, kupić wymarzoną kieckę i przez pół
          roku jeść ziemniaki bez omasty wink Ale ta sukienka nie jest jakaś niesamowicie
          wyjątkowa, ma bardzo klasyczny krój i na pewno dasz radę znaleźć podobną w
          niższej cenie.
          • merda Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 27.10.09, 17:47
            misself napisała:

            > merda napisała:
            >
            > > moge sie poswiecic i
            > > kupic ta sukienke,ale napewno nie bedzie to w ramach zdrowego
            > > rozsadkusmile
            >
            > IMHO nie warto. To by było takie filmowe, kupić wymarzoną kieckę i
            przez pół
            > roku jeść ziemniaki bez omasty wink Ale ta sukienka nie jest jakaś
            niesamowicie
            > wyjątkowa, ma bardzo klasyczny krój i na pewno dasz radę znaleźć
            podobną w
            > niższej cenie.

            Tez tak mysle.Bylabym zla na sama siebie,ze dalam sie poniesc
            emocjomsmileWiec bede szukala ,szukaka i szukala,z wasza pomoca
            napewno dam radesmile
    • merda Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 27.10.09, 09:46
      Dziewczyny, dziekuje bardzo za wszystkie przydatne rady!
    • merda Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 27.10.09, 10:53
      Dziewczyny ,wszystkie mi sugerujecie,ze sukienka jest zdecydowanie
      za droga,a ja sie zastanawiam wiec, kto kupuje te sukienki?

      Jaka zatem cena jest wedlug Was odpowiednia?Nie chce zadawac
      prywatnych pytan na temat ceny waszych sukien,ale zorientowac sie w
      polskich cenach sukienek pokroju Pronovias&company.
      • cynamonkaa_a Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 27.10.09, 11:01
        Pisałam o tym już w którymś wątku ale powtórzę się smile

        Moja wymarzona suknia kosztuje ok. 2,5 tys. Nigdy bym tyle nie zapłaciła, więc idę do normalnej krawcowej (nie takiej w salonie, gdzie złotówki za naszą suknię idą na czynsz salonu w centrum miasta)ze zdjęciem i moimi uwagami. Jeśli dobrze pójdzie to zamknę się w 600 zł.

        Warto? smile To moje cudo smile

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/ki/li/qvhf/zUyb3aDaa2tjFipqcB.jpg
        • merda Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 27.10.09, 11:52
          cynamonkaa_a napisała:

          > Pisałam o tym już w którymś wątku ale powtórzę się smile
          >
          > Moja wymarzona suknia kosztuje ok. 2,5 tys. Nigdy bym tyle nie
          zapłaciła, więc
          > idę do normalnej krawcowej (nie takiej w salonie, gdzie złotówki
          za naszą sukni
          > ę idą na czynsz salonu w centrum miasta)ze zdjęciem i moimi
          uwagami. Jeśli dobr
          > ze pójdzie to zamknę się w 600 zł.
          >
          > Warto? smile To moje cudo smile

          Masz szczescie,ze znalazlas krawcowa.
          Pewnie,ze warto,za taka cene miec wymarzona sukienke,to sie nazywa
          spryt!
      • budyniowa123 Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 27.10.09, 11:03
        Sukienka nie jest za droga w ogóle (zasada popyt-podaz działa) ale jak wynika z
        tematu sukienka jest za droga dla ciebie (dla mnie też )
        Kupują je dziewczyny, które albo po prostu na to stać, czyli bez żalu wydają
        taką kwotę, albo którym zabrakło rozsądku (moim zdaniem) i za wszelką cenę chcą
        spełnić swoje "marzenia o wyjątkowym dniu". Czyli np nadszarpują budżet rodzinny
        czy się zadłużają.

        Do do cen sukien ślubnych to nie wiem, bo się nie interesowałam. Często jednak
        wydaje mi się (z tego co oglądałam) że te bardzo markowe firmy mocno zawyżają
        ceny, bo miałam okazję kilka kiecek obejrzeć, i na żywo wyglądały tak samo
        firankowato jak z taniego salonu.
        Jedno jest pewne: za drogie materiały trzeba zapłacić. Gorzej jak płaci się
        krocie za koronkę, która miała byc super, a jest tandeciarska.

        Twój plan kupowania sukni jest dość karkołomny (acz nie mówię że niemozliwy).
        Mam nadzieję, że ci się uda znaleźć co trzeba.

        Może zastanów sę (tu niestety jestem nieobiektywna, ale co tam...) czy sukni
        typowo ślubnej nie możesz zastapić jakąś inną, wieczorową, super-elegancką. Bo
        za slubne się przepłaca, bo są ślubne i wyglądają jak slubnesmile Ale to mało
        popularne rozwiązanie jestsmile
        • merda Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 27.10.09, 11:44
          > Może zastanów sę (tu niestety jestem nieobiektywna, ale co tam...)
          czy sukni
          > typowo ślubnej nie możesz zastapić jakąś inną, wieczorową, super-
          elegancką. Bo
          > za slubne się przepłaca, bo są ślubne i wyglądają jak slubnesmile Ale
          to mało
          > popularne rozwiązanie jestsmile

          Tak sie sklada,ze teraz sa w modzie suknie slubne w formie sukni
          wieczorowej,przynajmniej tutaj we Wloszech.Podobaja mi sie,ale to
          nie moj styl,pozatym kosztuja ok 1000-1500euro,wiec rowniez slono.

          i za wszelką cenę chcą
          > spełnić swoje "marzenia o wyjątkowym dniu". Czyli np nadszarpują
          budżet rodzinn
          > y
          > czy się zadłużają.

          Ja nigdy o slubie nie marzylam,tymbardziej nie mam zamiaru
          przeplacac na jeden wieczor.Ale jakas sukienke musze kupic i skoro
          juz na ten slub sie zdecydowalam to sie do niego przyloze i kupie
          cos,w czym czuje sie dobrze i co do mnie pasuje(tj.mam taka
          nadziejesmile
          Jestem raczej zdrowo-rozsadkowa kobieta i nie lubie wyrzucac
          pieniedzy na jeden raz,ale ta nieszczesna sukienka wyjatkowo mi sie
          spodobala i teraz jestem w kropce.
          Wy jednak dzielnie mnie wspieracie,dlatego mam nadzieje,ze znajde
          cos co mnie zauroczy w normalnej cenie.

          Pozatym wszystko co sie nazywa SLUBNE,kosztuje podwojnie,potrojnie i
          jeszcze wiecejsmile
          • sajolina Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 27.10.09, 16:36
            Hmm, Merda a wpisz w google "gala suknie" i wejdź tam na kolekcję 2008 semi dry,
            suknia się nazywa Damali. Na pewno jest tanśza, a piękna.

            Ewentualnie Kolekcja 2009, Dry, suknia Jace albo Semi Sweet suknia Gerda.
        • misself Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 27.10.09, 17:25
          budyniowa123 napisała:

          > Jedno jest pewne: za drogie materiały trzeba zapłacić. Gorzej jak płaci się
          > krocie za koronkę, która miała byc super, a jest tandeciarska.

          Ot co... A wydaje mi się, że rzadko przy przymiarce ma się czas i głowę do tego,
          żeby dokładnie obejrzeć, jak wykończona jest suknia. Zresztą, z ręką na sercu -
          która z nas w przymierzalni w sklepie czyta metkę ze składem czy ogląda szwy na
          lewej stronie?

          Moja koleżanka brała ślub w prześlicznej "rybce" z Madonny. Wyglądała naprawdę
          pięknie... z daleka. Z bliska widoczne były nitki wystające po bokach
          "koronkowych" rękawków.
          • lili-2008 Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 27.10.09, 23:13
            Misselfsmile dokładnie obejrzałam suknię na przymiarcesmile nie lubię kupować byle g... za taką kasęsmile
      • rockiemar Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 27.10.09, 16:15
        Merda, mnie by bylo stac na taka suknie (przez stac kogos na cos rozumiem, ze
        nie musi sie zadluzac, pozyczac, itd.) - po prostu idziesz i kupujesz. Ale
        zalozylam sobie z gory, ze nie chce zaplacic wiecej niz +/- 3000zl. Tak dla
        zasady, uwazam, ze spokojnie mozna w tej kwocie znalezc wymarzona suknie, a
        drozsze to troche wyrzucanie do kosza pieniedzy (choc nie twierdze wcale, ze nie
        zachwycam sie sukniami po 3 tysiace euro Jesusow Peiro i innych Wer Wang, po
        prostu na jedna noc to dla mnie marnotrawstwo). Bralam pod uwage rowniez
        kupienie uzywanej, ale mam dosc specyficzna figure (waza) i wiekszosc musialabym
        juz dosc mocno zwezac w biodrach, a w biuscie poszerzac.

        W koncu kupilam model salonowy z wyprzedazy, ktory o dziwo byl wlasnie na moja
        figure (trzeba tylko zebrac po 1cm z bioder). Prawie zmiescilam sie w limicie,
        bo suknia po obnizce kosztowala 3150zl smile
        • martina.15 Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 27.10.09, 16:37
          znalezc krawcowa we wloszech albo tansza kieckie w polsce bo nie wydaje mi sie
          ze "zdroworozsadkowe podejscie" w formie pt. "moi rodzice zarabiaja krocie a ja
          chce kiecke za 5,5 tysiaca" jest naprawde rozsadne, nie mowiac o zdrowym.

          czy naprawde we wloszech nie ma nikogo kto umie szyc? moze warto popatrzec po
          mniejszych miejscowosciach?
          • merda Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 27.10.09, 17:31
            martina.15 napisała:

            > znalezc krawcowa we wloszech albo tansza kieckie w polsce bo nie
            wydaje mi sie
            > ze "zdroworozsadkowe podejscie" w formie pt. "moi rodzice
            zarabiaja krocie a ja
            > chce kiecke za 5,5 tysiaca" jest naprawde rozsadne, nie mowiac o
            zdrowym.
            >
            > czy naprawde we wloszech nie ma nikogo kto umie szyc? moze warto
            popatrzec po
            > mniejszych miejscowosciach?

            Nie znam nikogo kto moglbym mi, tu na miejscu, uszyc suknie
            slubna.To raz,dwa,nie ma tutaj raczej takiego zwyczaju ,dziewczyny
            kupuja suknie od 2,3tys euro,bo tak ceny stoja i sie nie szczypia.
            Malo kto je tez pozniej sprzedaje,a salony nie oferuja mozliwosci
            pozyczenia (tylko nieliczne i kilka modeli,ale nikt w mojej okolicy)
            Podoba mi sie kiecka za 5tys i tak sobie o niej marze,ale to chyba
            jeszcze nie oznacza,ze jestem nierozsadna?
        • merda Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 27.10.09, 16:59
          rockiemar napisała:
          > Merda, mnie by bylo stac na taka suknie (przez stac kogos na cos
          rozumiem, ze
          > nie musi sie zadluzac, pozyczac, itd.) - po prostu idziesz i
          kupujesz. Ale
          > zalozylam sobie z gory, ze nie chce zaplacic wiecej niz +/-
          3000zl. Tak dla
          > zasady, uwazam, ze spokojnie mozna w tej kwocie znalezc wymarzona
          suknie, a
          > drozsze to troche wyrzucanie do kosza pieniedzy (choc nie twierdze
          wcale, ze ni
          > e
          > zachwycam sie sukniami po 3 tysiace euro Jesusow Peiro i innych
          Wer Wang, po
          > prostu na jedna noc to dla mnie marnotrawstwo).

          Dokladnie,mam ten sam pogladsmile


          >Bralam pod uwage rowniez
          > kupienie uzywanej, ale mam dosc specyficzna figure (waza) i
          wiekszosc musialaby
          > m
          > juz dosc mocno zwezac w biodrach, a w biuscie poszerzac.
          >
          > W koncu kupilam model salonowy z wyprzedazy, ktory o dziwo byl
          wlasnie na moja
          > figure (trzeba tylko zebrac po 1cm z bioder). Prawie zmiescilam
          sie w limicie,
          > bo suknia po obnizce kosztowala 3150zl smile

          Ach,ale Ci zazdroszcze.To nie byla czasem Divina Sposa,piekna...,czy
          pomylilo mi sie z inna dziewczyna?

          Dokladniesmile
          • rockiemar Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 27.10.09, 17:25
            Tak, Divina Sposa smile

            Merda, a jaki nosisz rozmiar?
            • merda Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 27.10.09, 17:38
              rockiemar napisała:

              > Tak, Divina Sposa smile
              >
              > Merda, a jaki nosisz rozmiar?
              A to dobrze pamietalam,bo rzucila mi sie w oczysmile
              Moj rozmiar to 36
              • rockiemar Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 27.10.09, 17:41
                To masz idealny rozmiar, jesli chodzi o kupowanie modeli salonowych smile

                Zawsze mozesz podzwonic do roznych salonow w Polsce i popytac, gdzie maja tego
                San Patricka i White One na wyprzedazy.
                • merda Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 27.10.09, 17:59
                  > To masz idealny rozmiar, jesli chodzi o kupowanie modeli
                  salonowych smile
                  >
                  > Zawsze mozesz podzwonic do roznych salonow w Polsce i popytac,
                  gdzie maja tego
                  > San Patricka i White One na wyprzedazy.

                  Tak tez zrobie!Dzieki
                  • ni24 Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 27.10.09, 18:38
                    no nie wiem czy taki idelany z moich obcesrwacji wynika ze modele salonowe to
                    jakies 38 albo i wiecej np w madonnie krakowskiej suknie za duze o 2 rozmiary a
                    tez mam 36 jak wy...
                • justynaaaa2 Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 27.10.09, 18:14
                  salonowe to najczęściej 38 i to takie spore 38 wink ja mam 36 i wszystkie salonowe
                  wisiały na mnie dość mocno tongue_out choć pewnie są modele, które dałoby się zmniejszyć
                  z tych pokazowych, ale pewnie nie wszystkie, zależy chyba od sposobu szycia i
                  fasonu wink mi powiedziano w madonnie, że na modele pokazowe jest rabat 10-15% od
                  ceny głównej (w tym jest już czyszczenie i dopasowanie) smile
                  • rockiemar Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 27.10.09, 18:35
                    Ja mam male 36 i wiekszosc modeli byla na mnie w sam raz albo troche za duza
                    (mierzylam nie wiem ile sukni, z czego tylko kilka to byly takie wieksze 38).
                    Jedna nawet byla za mala wink

                    A wysokosc rabatu zalezy od sklepu, nie tylko Madonna sprzedaje w Polsce suknie
                    tych firm. Poza tym nawet oni przyznawali wyzsze niz 15%.
                  • ni24 Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 27.10.09, 18:39
                    no wlansie justys to samo zauwazylam!!!...spore 38..a w cymbelinie to chyba nawet 40
                    • rockiemar Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 27.10.09, 18:42
                      No to wlasnie w warszawskim Cymbeline byla ta za mala na mnie suknia. 3 dobre
                      albo prawie dobre (minimalne poprawki) i chyba 2 za duze (rozmiary 38) wink
                      • ni24 Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 27.10.09, 18:49
                        no a na mnie jedna powiedzmy ok(troszke trzeba by zebrac na biuscie)a reszta za
                        duuuuze..smilesmile..fajnie jakby mieli kilka rozmiarow do przymiarki ale wiem
                        nierealne smilesmile....
                      • justynaaaa2 Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 27.10.09, 18:51
                        no ja przyznaję, że za wiele się nie nachodziłam, bo byłam tylko w obu
                        warszawskich madonnach oraz w młoda i moda, więc w sumie nie mierzyłam kiecek
                        innych firm wink przymierzyłam łącznie ze 30 sukienek i wszystkie były sporo za
                        duże, być może w innych salonach mają mniejsze rozmiary smile
                        • ni24 Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 27.10.09, 18:55
                          30 to sporosmilesmile ja wsumie chyba z 15... az wybralam moja....no ale teraz nie
                          wiem juz sama...bo te z nowych kolekcji bardzo mi sie podobaja..i nie wiem czy
                          do slubu nie znienawidze mojejsad...
                          • merda Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 28.10.09, 09:26
                            ni24 napisała:

                            > 30 to sporosmilesmile ja wsumie chyba z 15... az wybralam moja....no ale
                            teraz nie
                            > wiem juz sama...bo te z nowych kolekcji bardzo mi sie podobaja..i
                            nie wiem czy
                            > do slubu nie znienawidze mojejsad...

                            Ktora sobie wybralas?
                            Moim zdaniem po prostu juz nie powinnas ogladac innych sukien bo
                            sobie tylko metlik w glowie zrobiszwink
      • ni24 Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 27.10.09, 16:44
        a ja mysle ze jesli to twoja wymarzona to powinnas zrobic wszystko zeby ja
        miecsmilebo potem bedziesz sobie tylko wyrzucac ze kupilas to co bylo a nie to co
        chcialas..a slub jest tylko razwink
        • misself Re: Nie stac mnie na wymarzona sukienke:-( 27.10.09, 17:27
          Ślub jest tylko raz... A kredyt masz na lata...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja