Spotkanie rodziców i rodzin przed ślubem

01.11.09, 19:28
Wiadomo, że przed ślubem dobrze jest zapoznać ze sobą rodziny dwojga
narzeczonych. U większości chyba odbywa się to przy uroczystych zaręczynach, a
w zasadzie - przy proszeniu o rękę córki. Wiem, że są też pary, które znają
się od dzieciństwa i w naturalny sposób znają się też ich rodzice.

A co, jeśli dwie rodziny się nie znają? Zaprosić przed ślubem rodziców na
wspólny obiad, żeby mogli się poznać?

Mam dylemat, bo nie wyobrażam sobie organizować spotkania dla obu rodzin przed
ślubem - ale pewnie powinnam... W takim razie jak to urządzić?
    • freciczka Re: Spotkanie rodziców i rodzin przed ślubem 01.11.09, 19:36
      U nas zapoznanie odbyło się jeszcze przed zaręczynami. Teraz rodzice zwracają
      się do siebie po imieniu- co nie oznacza że się polubiliwink
      Dobrym momentem jest okres świąteczno-sylwestrowy- można wtedy zorganizować coś
      w domu narzeczonych (jeśli razem mieszkają) lub którychś z rodziców.
      Uważam że rodziny powinny być sobie przedstawione przed ślubem, ponieważ
      unikniecie wtedy dodatkowego obowiązku w dniu ceremonii.
      • misself Re: Spotkanie rodziców i rodzin przed ślubem 01.11.09, 19:49
        freciczka napisała:
        > Dobrym momentem jest okres świąteczno-sylwestrowy- można wtedy zorganizować coś
        > w domu narzeczonych (jeśli razem mieszkają) lub którychś z rodziców.

        Mieszkamy razem... Na 50m2. Nie ma szans, żeby tu zmieścić dwie pary rodziców
        sad Chyba że na podłodze ich położę.

        Spotkania świąteczne w domach rodziców są dla mnie o tyle problematyczne, że:
        - obie rodziny dzieli 400 km
        - moi przyszli teściowie są religijnymi ludźmi i spędzają święta przykładnie, a
        w mojej rodzinie spędzamy święta po prostu razem nie mieszając w to sił
        wyższych; obawiam się zgrzytów na tym gruncie
        - moi przyszli teściowie pracują w zawodzie, który często ich wyrywa z domu w
        święta albo tuż przed świętami, albo tuż po

        W tym układzie - którą rodzinę zmusić, żeby ugościła tą drugą?

        > Uważam że rodziny powinny być sobie przedstawione przed ślubem, ponieważ
        > unikniecie wtedy dodatkowego obowiązku w dniu ceremonii.

        O, zdecydowanie!
        Nasi ojcowie się znają - spotkali się przy którejś z kolei przeprowadzce. Chyba
        się polubili. Mój Tata zna też Mamę narzeczonego, przelotnie, ale jednak. Tu o
        lubieniu trudno mówić, bo moja przyszła teściowa jest bardzo introwertyczną osobą.
    • e.milia Re: Spotkanie rodziców i rodzin przed ślubem 01.11.09, 19:50
      My z narzeczonym mieszkamy razem w Warszawie, a nasi rodzice w 2 innych miastach
      w dwóch różnych częściach Polski - tak że Warszawa jest mniej więcej pośrodku.
      Wcześniej kilkakrotnie jeździliśmy albo do jednej z rodzin, albo do drugiej.
      Bardzo chcieliśmy, żeby nasi rodzice się poznali, więc jakiś czas po zaręczynach
      zaprosiliśmy ich do siebie. smile I to na prawie cały weekend smile Oprócz obiadu była
      więc kolacja, i wino itd itp. Poznali się i chyba polubili, trochę też pogadali
      sobie o naszym przyszłym ślubie.

      Dodam, że już wcześniej wiedzieli, że się zaręczyliśmy, a kilka tygodni
      wcześniej byliśmy u moich rodziców, których niemal od progu zaszokowaliśmy
      wiadomością o zaręczynach, więc nie było to spotkanie połączone z prośbą o rękę
      córki czy coś takiego.
      • misself Re: Spotkanie rodziców i rodzin przed ślubem 01.11.09, 20:01
        e.milia, czyli masz podobną sytuację do mojej, jeśli chodzi o miejsca
        zamieszkania smile Jak to logistycznie rozwiązałaś, kiedy rodzice byli u was?
        Wynajęłaś jakiś nocleg dla nich?

        O zaręczynach obie rodziny dowiedziały się przez telefon - przy czym (ostatnio
        On mnie zaszokował tą informacją) Jego Mama wiedziała miesiąc wcześniej.
        • freciczka Re: Spotkanie rodziców i rodzin przed ślubem 01.11.09, 20:29
          misself napisała:

          >
          > O zaręczynach obie rodziny dowiedziały się przez telefon - przy czym (ostatnio
          > On mnie zaszokował tą informacją) Jego Mama wiedziała miesiąc wcześniej.

          U nas dowiedzieli się od razu bo zaręczyliśmy się w Wigilię, którą spędzaliśmy
          razem-obie rodziny.
          Mnie mój Narzeczony zaszokował informacją, że nie mówił swojej mamie, że chce mi
          się oświadczyć...zaczęłam mieć nadzieję, że będą z niego ludzie smile
          Wracając do wspólnych świąt: u nas jest sytuacja dość trudna, bo Ł. ma tylko
          mamę i żadnej rodziny więcej-bez bliskich krewnych tylko jakieś pociotki. Moi
          rodzice poszli nam bardzo na rękę i zaprosili też jego mamę, bo my kategorycznie
          zapowiedzieliśmy, że nie chcemy w wigilię jeździć między dwoma rodzinami i za
          każdym razem patrzeć w zapłakane oczy którejś z mam ("już musicie iść", "jeszcze
          nie spróbowaliście pierożków", itp.). Na szczęście wszyscy mieszkamy w Warszawie
          więc nie ma problemów logistycznych smile


          Mnie mój Narzeczony zaszokował informacją, że nie mówił swojej mamie, że chce mi
          się oświadczyć...zaczęłam mieć nadzieję, że będą z niego ludzie smile
          • misself Re: Spotkanie rodziców i rodzin przed ślubem 01.11.09, 20:34
            freciczka napisała:
            > Wracając do wspólnych świąt: u nas jest sytuacja dość trudna, bo Ł. ma tylko
            > mamę i żadnej rodziny więcej-bez bliskich krewnych tylko jakieś pociotki.

            No tak, to upraszcza sprawę. Moja przyjaciółka miała podobną sytuację (też tylko
            Mama) i chyba od początku jeździły z Mamą do rodziców chłopaka, a później
            narzeczonego przyjaciółki.

            Jednak organizowanie wspólnych świąt dla obu rodzin w moim przypadku wydaje się
            kompletnie niemożliwe. Za małe domy, za małe stoły, za duże rodziny.
            • freciczka Re: Spotkanie rodziców i rodzin przed ślubem 01.11.09, 20:40
              misself napisała:

              >
              > No tak, to upraszcza sprawę.

              Może i upraszcza ale nie zawsze. W tym roku wigilię robi mój wujek, który
              stanowczo nie chce zaprosić mamy Ł. (następny który za nią nie przepada). No i
              mamy problem. Gdyby teściowa miała jakąś rodzinę to można by ją w cholerę
              zostawić a tak będziemy jednak kursować...
        • e.milia Re: Spotkanie rodziców i rodzin przed ślubem 01.11.09, 20:39
          U nas było tak, że też mieli dowiedzieć się przez telefon - i w przypadku
          rodziców narzeczonego tak się stało, ale że i tak mieliśmy jechać w najbliższym
          czasie do moich rodziców, to postanowiliśmy poczekać i zobaczyć ich reakcję na
          żywo smile Nawet była cała ta "szopka" z winem i kwiatami i niby proszeniem o rękę,
          już od progu smile Na początku nie chcieliśmy tak, ale warto było zrobić im tą
          niesamowitą przyjemność i pozytywnie zaskoczyć.

          Z noclegami to się zastanawialiśmy, ale ostatecznie nie wynajęliśmy żadnego
          hotelu. Pytaliśmy się rodziców, ale sami powiedzieli, że wolą spać u nas niż w
          hotelu. Mamy 2 pokoje, w każdym łóżko - chcieliśmy położyć jednych w jednym
          pokoju, drugich w drugim, a sami mieliśmy iść do znajomych. Jednak atmosfera już
          pierwszego dnia tego spotkania zrobiła się bardzo luźna, siedzieliśmy do nocy
          przy jakimś winie i rodzice nie dali nam nigdzie iść smile No i spaliśmy na
          materacu w większym pokoju.

          No ale nie u każdego takie coś przejdzie, akurat nasi rodzice są dość wyluzowani
          i bezproblemowi wink My nawet za bardzo się nie stresowaliśmy przed tym
          spotkaniem, w sumie byliśmy pewni, że wszystko wyjdzie dobrze, rodzice znajdą
          wspólny temat i że to będzie miły weekend smile
    • cinkowa Re: Spotkanie rodziców i rodzin przed ślubem 01.11.09, 19:53
      Nasi rodzice nie znali się i sama myśl o ich spotkaniu przyprawiała mnie o ból brzucha.. generalnie moi i męża rodzice są kompletnie z innej bajki, stąd cały ten stres. Najchętniej w ogóle nie organizowałabym takiego spotkania, ale rodzice uważali, że tak wypada. W sumie to co najmniej głupio wyglądałaby sytuacja kiedy podczas błogosławieństwa przeprowadzilibyśmy akcję "zapoznajcie się".
      Z przyczyn zdrowotnych mojej mamy spotkanie odbyło się 1,5 tygodnia przed ślubem. Żałuję, że nie odbyło się wcześniej, bo z uwagi na bliski termin ślubu, trudno nam było znaleźć dzień, który pasowałby wszystkim zainteresowanym. Jako że w moim i męża lokum nie ma warunków, spotkanie odbyło się w domu moich rodziców przy kawie i ciastku. Na początku planowaliśmy spotkanie na neutralnym gruncie, tj. w restauracji gdzie miało się odbyć wesele, ale wszyscy musieliby tam spory kawałek dojeżdżać, więc z racji wyżejwspomnianego napiętego grafiku pomysłu tego nie udało się zrealizować.
      Samo spotkanie scharakteryzowałabym jako poprawne, trwało ze 2,5 godz. a rodzice zapowiedzieli, że skoro stworzymy rodzinę, to chcieliby spotykać się chociaż raz do roku przy okazji różnych uroczystości rodzinnych. Niestety wizja takich spotkań jakoś mnie nie podnieca.. chyba po prostu nie lubię przedsięwzięć organizowanych tak trochę na siłę, bo wypada... ale może jeszcze kiedyś się przekonam do tych spotkań rodzinnych
      • freciczka Re: Spotkanie rodziców i rodzin przed ślubem 01.11.09, 20:19
        cinkowa napisała:


        a rodzic
        > e zapowiedzieli, że skoro stworzymy rodzinę, to chcieliby spotykać się chociaż
        > raz do roku przy okazji różnych uroczystości rodzinnych. Niestety wizja takich
        > spotkań jakoś mnie nie podnieca..

        Ja też się strasznie stresowałam przed pierwszym spotkaniem i oczywiście wypadło
        kiepsko (teściowa wszystko wie najlepiej i wszystkim lubi ustawiać życie-nawet
        ludziom których pierwszy raz spotkała i nie proszą o radę).
        Ogólnie od tego momentu spotykali się już kilka razy i za każdym razem byłam
        cała w nerwach, ale w końcu doszłam do wniosku, że to dorośli ludzie i jakoś
        dadzą radę wysiedzieć ze sobą w jednym pomieszczeniu parę razy w roku...
        Skoro ja mogę wytrzymać z moją "uroczą" teściową to i oni od tego nie umrą
        (szczególnie że są w komfortowej sytuacji, że takie spotkania będą ograniczone
        do minimum).
    • ertyu_13 Re: Spotkanie rodziców i rodzin przed ślubem 01.11.09, 20:02
      Oczywiście, że należy rodziców poznać ze sobą przed Waszym ślubem! Hmmm... Na 50
      metrach spokojnie można pomieścić 6 osób, a jeśli uważasz, że jednak nie, to
      można się wybrać do restauracji.
      Poza tym może jedni rodzice są bardziej "mobilni" i dla nich przejechanie tej
      odległości nie jest większym problemem?
      Wszystko - jak zwykle - zależy od konkretnej sytuacji, którą najprościej
      rozwikłać przez rozmowę z zainteresowanymi. smile

      • misself Re: Spotkanie rodziców i rodzin przed ślubem 01.11.09, 20:37
        ertyu_13 napisała:

        > Oczywiście, że należy rodziców poznać ze sobą przed Waszym ślubem! Hmmm... Na 5
        > 0
        > metrach spokojnie można pomieścić 6 osób, a jeśli uważasz, że jednak nie, to
        > można się wybrać do restauracji.

        Przy stole ich pomieszczę i nawet mogę ugotować trzydaniowy obiad z przystawką i
        deserem, nie ma problemu - ale nie mam jak ich przenocować. Na hotel dla
        czterech osób nas nie stać, a trudno zmuszać rodziców, żeby za siebie płacili,
        skoro ich zapraszamy.

        Oczywiście, jedni rodzice są bardziej mobilni - moi smile I mogliby przyjechać na
        ten koniec świata, na którym mieszkają rodzice mojego Mężczyzny. Tylko wydaje mi
        się to nietaktem, zmuszać jedną rodzinę do goszczenia drugiej...
        • chocoladette Re: Spotkanie rodziców i rodzin przed ślubem 01.11.09, 21:02
          Nasi rodzice poznali sie dlugo przed naszymi zareczynami, tak po prostu, bez
          okazji.
          Rodzice wtedy jeszcze mojego chlopaka zaprosili do siebie moich rodzicow.
          Zarowno moi rodzice, jak i rodzice narzeczonego sa bardzo towarzyscy, wiec nie
          bylo po co sie denerwowac przed takim spotkaniem smile
          Dla mnie jest to naturalne, ze nasi rodzice sie znaja, my sporo czasu spedzamy
          zarowno z jednymi rodzicami, jak i z drugimi. Nie wyobrazam sobie natomiast, ze
          mieliby sie poznac w dniu wesela.
          • misself Re: Spotkanie rodziców i rodzin przed ślubem 01.11.09, 21:06
            Ja też sobie tego nie wyobrażam! I stąd ten temat.
    • zia86 Re: Spotkanie rodziców i rodzin przed ślubem 01.11.09, 21:20
      Ogólnie przyjęte jest, że to rodzice panny młodej zapraszają do
      swojego rodzinnego domu rodziców pana młodego no i oczywiście
      narzeczonych. No ale w praktyce różnie bywa.
      Wydaję mi się, że musi się odbyć takie spotkanie. Możecie też obgadać
      sprawy związane ze ślubem. 400 km to dużo, ale przecież można
      rodzicom narzeczonego wynająć hotel albo coś.
      Dobrym rozwiązaniem jest też spotkanie na neutralnym gruncie, wtedy
      narzeczeni zapraszają jednych i drugich rodziców na obiad(polecam
      jakąś dziwną kuchnie, zawsze to jakiś temat do rozmowy). Najlepiej by
      było, jakbyście zaprosili ich do miasta w którym teraz mieszkacie,
      albo do jakiegoś większego miasta w połowie drogi. smile
      • misself Re: Spotkanie rodziców i rodzin przed ślubem 01.11.09, 21:39
        W połowie drogi wypada Skarżysko big_grin

        Nie chcę obgadywać spraw związanych ze ślubem, to jest niepotrzebne, bo co tu
        obgadywać? Po prostu chciałabym, żeby się poznali, trochę bliżej niż przy
        wiertarce i pakowaniu rzeczy do samochodu podczas przeprowadzki smile

        Z hotelem jest ten kłopot, że, jak mówię, nas nie stać na to, żeby opłacić im
        hotel, a trudno zadzwonić do rodziców i powiedzieć: "Hej, zapraszamy was na
        weekend, przyjedźcie swoim samochodem i zarezerwujcie sobie noclegi."
      • beverly1985 Re: Spotkanie rodziców i rodzin przed ślubem 01.11.09, 22:51
        Ja zorganizowalam spotkanie w restauracji. Głupio mi zapraszać kogoś do domu
        moich rodziców, gdzie jest po prostu brzydko i brudno sad
    • ni24 Re: Spotkanie rodziców i rodzin przed ślubem 01.11.09, 23:04
      A jaka odleglosc dzieli wasze miasta? chodzi mi o to czy rodzice N.nie zdaza w
      ciagu jednego dnia obrocic do was i z powrotem do domu??
      u nas jakies 70km wiec rodzice N przyjechali na obiad i przyslowiowa kawke i
      cistaeczko posmile i potem siup wrocili do siebie..jak na 1 raz mysle ze to bylo i
      tak wystarczajacosmile
      • ni24 Re: Spotkanie rodziców i rodzin przed ślubem 01.11.09, 23:12
        juz doczytalam ze 400km..ech no to masz problemwinksmile
      • misself Re: Spotkanie rodziców i rodzin przed ślubem 01.11.09, 23:25
        My mieszkamy w Krakowie, moi Rodzice 100 km od nas, Jego rodzice 400 km od nas.
        Ich podróż w jedną stronę trwa co najmniej 5 godzin, zresztą nigdy nie jeżdżą do
        nas od razu, tylko biorą urlop (pojedynczo) i nocują w Warszawie.

        Nie byłoby żadnego problemu, gdyby mieli bliżej.
    • marina111 Re: Spotkanie rodziców i rodzin przed ślubem 02.11.09, 11:07
      Spotkanie rodziców dla mnie było okropne i stresujące. Oczywiście odbyło się u
      moich rodziców (wieczorny gril). Przed przyślałąm ze umre, w trakcie chciałam
      zeby sobie poszli a po poszłam spac bo byłam padnieta. Choć wszyscy pozostali
      byli chyba zadowoleni. smile Na drugim poszło juz lepiej a trzecie było prawie na
      luzie. Nasi rodzice przed slubem spotkali się 3 razy poniewaz raz był w nie
      pełnym składzie a trzeci raz był tuz przed slubem wcelu ustalenia co po czym.
      • emily_valentine Re: Spotkanie rodziców i rodzin przed ślubem 02.11.09, 11:13
        Dla mnie to jest lekko dziwne, że rodzice poznają się dopiero, gdy
        ich dzieci są chwilę przed ślubem.
        • e.milia Re: Spotkanie rodziców i rodzin przed ślubem 02.11.09, 12:13
          Wiesz, to zależy co oznacza "lekko przed". Jeśli odległości między miastami są
          duże, to nie zawsze łatwo jest takie spotkanie zorganizować, no ale z drugiej
          strony, jak się chce, to można smile
          Dla mnie to też lekko dziwne, dlatego zależało nam na zapoznaniu ich, zwłaszcza
          że nie widzieliśmy w tym niczego stresującego. Chyba oni się stresowali bardziej
          niż my wink A potem się tak rozkręcili, że już jedni drugich zaczęli zapraszać do
          siebie.
          • foczkaka Re: Spotkanie rodziców i rodzin przed ślubem 02.11.09, 13:16
            Mnie to nie dziwi. Jeśli rodzice mieszkają w tym samym mieście no to "wypada" by
            się poznali, spotkali kilka razy.
            Ale naszych rodziców dzieli ok 400 km. Każdy ma swoje obowiązki, pracę,
            spotkanie było trudno zorganizowac.
            Poza tym nasze mamy to naprawdę dwa różne światy. Tak pierwsze spotkanie jak i
            kolejne dla obydwu stron były raczej mało przyjemne i stresujące. Ludzie bywaja
            różni.
        • jamesonwhiskey Re: Spotkanie rodziców i rodzin przed ślubem 02.11.09, 14:31

          > Dla mnie to jest lekko dziwne, że rodzice poznają się dopiero, gdy
          > ich dzieci są chwilę przed ślubem.

          no wiesz, czasem bywa tak ,ze nie wszyscy mieszkaja w jednej wsi
          • emily_valentine Re: Spotkanie rodziców i rodzin przed ślubem 02.11.09, 20:12
            jamesonwhiskey napisał:

            >
            > no wiesz, czasem bywa tak ,ze nie wszyscy mieszkaja w jednej wsi

            W takim razie współczuję, że ty mieszkasz w jednej wsi, a twoja
            wybranka w drugiej. Naprawdę powinieneś przemyśleć swój wybór i
            poszukać partnerki u siebie na wiosce. I na weselu oszczędzisz, bo
            zamiast zapraszać dwie wsie, to tylko jedną ugościsz. Tylko
            nawalanki sztachetami nie będzie pomiędzy wioskami, chyba że w
            jednej też są jakieś podziały.
        • misself Re: Spotkanie rodziców i rodzin przed ślubem 02.11.09, 21:01
          Zapewne jest to dla Ciebie dziwne, bo niewiele spotkałaś par, które mieszkają
          daleko od siebie...

          Tradycja to jest fajna rzecz, ale czasami życie się tak układa, że nie sposób
          jej przestrzegać. Poradniki savoir vivre są sprzed epoki związków zawieranych na
          odległość czy mieszkania razem przed ślubem.

          "Chwilę przed ślubem" to była przenośnia?
          • emily_valentine Re: Spotkanie rodziców i rodzin przed ślubem 02.11.09, 21:28
            No, przenośnia wink

            Wiesz, jakoś nie brałam pod uwagę problemu odległości. My z jednej
            wioski jesteśmy, to dlatego wink
            Myślałam, że chodzi raczej o sprawy osobiste.
            • misself Re: Spotkanie rodziców i rodzin przed ślubem 02.11.09, 21:32
              W moim przypadku o odległość. Jeśli w grę wchodzą sprawy osobiste, to bardzo
              przykra sytuacja - ale też się zdarza. Choć i to chyba lepsze niż jak rodzice
              się zaprzyjaźnią i stworzą wspólny front przeciwko dzieciom... indifferent
              • emily_valentine Re: Spotkanie rodziców i rodzin przed ślubem 02.11.09, 21:51
                Ło jej, ale to brzmi - front przeciwko dzieciom...
                U nas sytuacja wręcz odwrotna. Wszyscy blisko, znają się i lubią od
                dawna. Jeszcze długo przed naszym ślubem cywilnym spędzaliśmy razem
                święta i inne imprezy. Dlatego mnie to z lekka dziwi, że u innych
                tak nie jest albo, że to może być problem wink
                • misself Re: Spotkanie rodziców i rodzin przed ślubem 02.11.09, 21:59
                  emily_valentine napisała:

                  > Ło jej, ale to brzmi - front przeciwko dzieciom...

                  Jedni rodzice uważają, że dzieci źle sobie układają życie (bo wbrew ich radom),
                  jak tylko czegoś się o dzieciach dowiedzą, to zaraz dzwonią do drugich rodziców
                  - i skarżą, i później ci drudzy do dzieci dzwonią, że jak oni tak mogą, źle
                  sobie układać życie. Sytuacja z życia wzięta.

                  > U nas sytuacja wręcz odwrotna. Wszyscy blisko, znają się i lubią od
                  > dawna. Jeszcze długo przed naszym ślubem cywilnym spędzaliśmy razem
                  > święta i inne imprezy. Dlatego mnie to z lekka dziwi, że u innych
                  > tak nie jest albo, że to może być problem wink

                  Starsza jesteś ode mnie, a tak mało o różnorodności życia wiesz? Wstyd tongue_out
                  • emily_valentine Re: Spotkanie rodziców i rodzin przed ślubem 02.11.09, 22:14
                    Ja się tylko posiłkuję swoim własnym przykładem.
                    U nas nikt się do niczego nie wtrąca. Ja się tylko czasem nasłucham
                    od mojej mamy, ale to na osobności. Bo moja mama bardzo jest za moim
                    mężem. Czasem wydaje mi się, że bardziej niż za mną wink
                    A różnorodność życia znam. Z własnego podwórka niestety, choć to nic
                    osobistego sad
                    • misself Re: Spotkanie rodziców i rodzin przed ślubem 02.11.09, 22:20
                      Żartowałam z tym wstydem smile Ale ludzie naprawdę są różni i nie ma się czemu dziwić.
                      • emily_valentine Re: Spotkanie rodziców i rodzin przed ślubem 02.11.09, 22:45
                        Miss, zorganizuj trójstronną video-konferencję wink
                        A tak na poważnie, to zaproście wszystkich np. do teatru, a potem na
                        kolację do restauracji. Po ukulturalnieniu się będzie przynajmniej o
                        czym rozmawiać. No i będzie to na neutralnym gruncie. Zapraszanie
                        jednych rodziców do drugich przyjdzie z czasem, jeśli zajdzie taka
                        potrzeba. A tak nie będzie też problemu z rewizytą, co zawsze jest
                        problematyczne wink
                        • misself Re: Spotkanie rodziców i rodzin przed ślubem 02.11.09, 22:51
                          Pomysł jest dobry - zwłaszcza ten neutralny grunt - ale dostrzegam w nim kilka
                          słabych stron.

                          - opcja z przyjazdem obu rodziców do nas do Krakowa - wchodzi w grę tylko przy
                          obiedzie w porze obiadowej; wszelka wieczorna aktywność odpada, bo nie jestem w
                          stanie im zapewnić noclegu
                          - opcja z przyjazdem którychkolwiek rodziców do miasta rodzinnego drugiej
                          rodziny i tam ukulturalnianie się i nocleg w hotelu - nierealne; w żadnym z tych
                          miast nie ma teatru, w moim nie ma nawet kina (zamknęli parę lat temu, bo
                          multipleks za blisko), nie wspomnę o przyzwoitych hotelach.

                          Z wielką chęcią jednak ugoszczę rodziców obiadem u nas w mieszkaniu. Naprawdę
                          lubię gotować i jestem przekonana, że odpowiednia kuchnia może stanowić ciekawy
                          temat do rozmowy.
                          • emily_valentine Re: Spotkanie rodziców i rodzin przed ślubem 02.11.09, 23:03
                            Tylko się nie zestresuj, bo wtedy nic nie wychodzi jak trzeba -
                            powiedziała to najbardziej zestresowana panna młoda tongue_out
                            Poproś, niech Ci mama upiecze ciasto, a teść kupi winko. Odpadnie
                            Wam trochę przygotowań. Fajnie też przygotwać albumy ze zdjęciami.
                            Nie dość, że będzie temat do rozmowy, to i lepiej się poznacie smile
                            • misself Re: Spotkanie rodziców i rodzin przed ślubem 02.11.09, 23:11
                              Pomysł ze zdjęciami jest świetny! Winko mamy, właśnie od teścia, przywozi w
                              prezencie przy każdej wizycie. Ciasto upiekę lepsze niż Mama piecze...

                              Stres sobie chyba wyłączę jakimś guzikiem, bo gotowam cały ten obiad przypalić
                              albo przesolić z nerwów.
                              • emily_valentine Re: Spotkanie rodziców i rodzin przed ślubem 02.11.09, 23:16
                                W takim razie kiedy ten obiadek? Może w weekend po 11 listopada? Idź
                                za ciosem - im szybciej tym lepiej wink
                                • misself Re: Spotkanie rodziców i rodzin przed ślubem 03.11.09, 08:54
                                  Po raz kolejny napiszę - to trzeba zaplanować dużo wcześniej, bo moi przyszli
                                  teściowie nie mogą sobie ot tak wziąć wolnego.
    • foczkaka Re: Spotkanie rodziców i rodzin przed ślubem 02.11.09, 13:12
      Znam takie przypadki, gdzie rodzice poznali się dopiero na slubie młodych. U nas
      też miało tak byc, ale mama męża bardzo nalegała, żeby poznać moją mame
      wcześniej (oboje mamy tylko mamy). Moja M mieszka na śląsku, mama męża pod
      Warszawą, my przed slubem mieszkalismy w Wawie.
      Trochę postawieni pod ściana zabraliśmy mame N do mojej na weekend (jechaliśmy
      akurat załatwiać sprawy zwiazane ze ślubem).

      Ostatecznie matki spędziły razem 3 dni.
      Baliśmy się STRASZNIE przed. W trakcie byłam niewyobrażalnie zestresowana, nasze
      mamy to dwa rózne światy, było dziwnie (delikatnie mówiąc). No ale przeżylismy
      wszyscy.
      Tak czy owak rodzice kiedyś musza się poznać, a zorganizowanie tego przed ślubem
      zaoszczędziło nam wielu niepotrzebnych stresów w dniu ślubu.
      Najlepiej zorganizować jeden obiad, czy wspólny wieczór.
      • nocarka Re: Spotkanie rodziców i rodzin przed ślubem 03.11.09, 10:30
        Nas przedstawianie sobie rodzin też przeraża. Rodzice M. to ludzie bardzo mili,
        dzięki Bogu, bardzo teściową przyszłą lubię, niestety to z moją mamą są często
        problemy.
    • dorothy_mills Re: Spotkanie rodziców i rodzin przed ślubem 02.11.09, 13:18
      nasi spotkali się przypadkiem, jak jeszcze nie planowalismy slubu.
      Po zareczynach tez juz sie widzieliwink wiecej spotkań nie planuje,
      wesele finansujemi sami,wiec nie musimy prowadzic rozmów o
      przygotowaniach wink
      misself z tego co pamietam planujecie slub w 2011,wiec moze okazja
      sama sie napatoczy... wink
      • misself Re: Spotkanie rodziców i rodzin przed ślubem 02.11.09, 19:22
        Owszem, planujemy się pobrać w maju 2011.

        Ale wymyśliłam dzisiaj, co zrobię. Po prostu zaproszę Rodziców do nas na obiad i
        przenocuję Rodziców Mężczyzny, a moi wrócą tego samego dnia do domu. Rozwiązanie
        było takie proste... Nie wiem, czemu na to nie wpadłam wcześniej.
    • foczkaka Re: Spotkanie rodziców i rodzin przed ślubem 02.11.09, 13:22
      misself a możezorganizować spotkanie tuż po świętach?
      Wigilię i dzień po wiadomo spędza się raczej w rodzinnym gronie, ale w tym roku
      wigilia wypada w czwartek, potem są jeszcze 3 dni wolne, moze udałoby Wam się
      zorganizować takie spotkanie w sobotę czy niedzielę po świętach?

      Powiedzmy że spotkanie byłoby u Was, czy tez poszlibyście razem do restauracji.
      Ci rodzice którzy maja do domu 100 km, chyba mogliby potem wrócić do siebie, to
      nie tak daleko. Ci drudzy mogliby zanocować u Was, czy tak jak piszesz w
      Warszawie, i w niedzielę wrócić do domu.
      Jesli się chce - da sie zorganizować. Wiem że to stresujące, ale im szybciej
      przez to przejdziecie, tym lepiej wink Po co Wam potem stresy przed samym ślubem.
      • misself Re: Spotkanie rodziców i rodzin przed ślubem 02.11.09, 19:26
        O, właśnie, czyli jednak ktoś wpadł na ten sam pomysł co ja smile

        Nie, po najbliższych świętach to za mało czasu. Oni muszą móc wziąć urlop na te
        dwa-trzy dni.

        Poza tym jestem obecnie na etapie rozkręcania firmy i okres przed Nowym Rokiem
        będzie dla mnie dość gorący. Bardzo lubię gotować, ale nie jestem w stanie robić
        tego, jeśli mam tysiąc innych rzeczy na głowie. Myślę raczej o spotkaniu za
        jakiś rok, jeśli do tego czasu nie spotkają się przy innej okazji.

        Dla mnie to nie jest stresujące... Przecież rodziny się nie wybiera. Jeśli się
        nie polubią, to trudno - są na tyle kulturalnymi ludźmi, żeby sobie do oczu nie
        skakać, a ślub bierzemy my, nie oni.
    • nerri Re: Spotkanie rodziców i rodzin przed ślubem 02.11.09, 22:56
      My juz po zaręczynach doszliśmy do wniosku,że dziwnie tak...i może
      powinni sie poznać przed ślubemwink

      Wyszło,że najbezpieczniej będzie ich "poznać" na neutralnym gruncie
      czyli u naswink

      Zaprosiliśmy wszystkich w sobotę na obiadwink A metraż mamy mniejszy
      niż wywink 40mbig_grin
      Plus taki,że nocowali u nas tylko moi rodzice - mają do nas ponad
      200 km,teściowie mają niecałe 50,więc wrócili do domuwink
      Z nerwów nie mogłam spaćwinkNasi rodzice po pierwsze sa w różnym wieku
      (około 10 lat różnicy,moi młodsi) a po drugie mają zupełnie inne
      podejście do wszystkiegowink A po trzecie moi rodzice byli z
      psem...wielgaśnym owczarkiem niemieckim...a moja teściowa nie cierpi
      psów(i ogólnie zwierząt wszystkichtongue_out)
      Nie pogryźli sie i nawet rozmawialibig_grinbig_grin

      Po ślubie robiliśmy Wigilię u nas...kurna...nigdy więcej 9 osób i
      pies na takiej małej powierzchniwink
      • misself Re: Spotkanie rodziców i rodzin przed ślubem 02.11.09, 23:14
        nerri napisała:
        >
        > Po ślubie robiliśmy Wigilię u nas...kurna...nigdy więcej 9 osób i
        > pies na takiej małej powierzchniwink

        Mnie te wszystkie święta też przerażają... Ale już wymyśliłam sposób suspicious

        A pomysł miałaś taki, jak ja. Szkoda, że na niego tak późno wpadłam - po tym,
        jak założyłam ten wątek wink
      • zoselin1987 Re: Spotkanie rodziców i rodzin przed ślubem 02.11.09, 23:16
        Hm..

        u nas to jest tak. Zaręczyliśmy się w stierpniu tego roku i chcieliśmy umówić naszych rodziców jakoś niedługo potem.
        Ale.. zmarł mi dziadzio < ojciec mamy, która była oczkiem w głowie. Chociaż mama ma jeszcze 4 rodzeństwa>. Mama przeżyła śmierć ojca strasznie < co jest normalne>, więc nie miała < nadal nie ma póki co> na spotkanie z rodzicami mojego N.
        Więc odkładamy spotkanie dopóki moja mama nie będzie na nie gotowa. Jak z nią rozmawiałam to powiedziała,że może po świętach Bożego Narodzenia to odpowiedni czas.
        Zarówno moi rodzice jak i N mieszkają w tym samym mieście,więc problemów nie będzie jeśli chodzi o odległość.
        A poznać ich chcielibyśmy wcześniej niż przed samym ślubie. Bo to jakoś tak 'dziwnie' dla nas.

        Moja mama kojarzy mamę N <i na odwrót>, gdyż mają parę wspólnych znajomych,gdyż pracują w podobnych dziedzinach. No i poczta pantoflowa < małe miasto,bo ok. 70 tys>
        Czasem mama mówi do mnie ' a to prawda,że < i tutaj imię mamy N>, bo Wiesia to mówiła,że ona..' Domyślam się,że jest pewnie tak samo jeśli chodzi o drugą stronę.
    • kaga9 Re: Spotkanie rodziców i rodzin przed ślubem 02.11.09, 23:32
      My pogwałciliśmy SV i nasi rodzice poznali się w dniu naszego ślubu, mimo iż
      mieszkają niedaleko siebie. Nie żałujemy. Moi rodzice są niezbyt towarzyscy,
      teściowa jest chyba trochę nieśmiała, my też nie jesteśmy lwami salonowymi,
      wszyscy by się umordowali li i jedynie. Zresztą nie mieliśmy dużo czasu,
      organizowaliśmy ślub w ciągu 3 miesięcy.

      Napisałam to, żeby nie było, że coś koniecznie trzeba, bo inaczej wszyscy będą
      nieszczęśliwiwink
      • misself Re: Spotkanie rodziców i rodzin przed ślubem 03.11.09, 08:56
        To kwestia wyboru, czy się chce mieć w dniu ślubu kolejny obowiązek smile

        Przy czym w takiej sytuacji jednak zapoznałabym rodziców ze sobą poprzedniego
        dnia, żeby przed kościołem nie było:
        - A pani to kto?
        - Matka panny młodej, a pani?
        - Matka pana młodego.

        big_grin
        • kaga9 Re: Spotkanie rodziców i rodzin przed ślubem 03.11.09, 14:36
          big_grin

          Wyglądało to jeszcze inaczej, sami się sobie przedstawili, mąż i ja nie braliśmy
          w tym udziału. I nie pod kościołem, bo do kościoła jechali razem (miałam ślub
          70km od domu). Czyli żadnych dodatkowych obowiązkówwink Zresztą, nawet gdyby, to
          wolałabym ich sobie przedstawić w dniu ślubu i oddalić się do swoich czynności
          niż uczestniczyć w spotkaniu rodzinnymwink
    • jantarowo Re: Spotkanie rodziców i rodzin przed ślubem 03.11.09, 15:59
      powaznie nie stac Cie zeby wydac 300zł na hotel? moze Ty zaplac za
      swoim rodzicow, narzeczony za swoich? A tak nawiasem jak planujesz
      dalsze zycie skoro 300 to kwota nieosiagalna...?
      • freciczka Re: Spotkanie rodziców i rodzin przed ślubem 03.11.09, 16:35
        jantarowo napisała:

        > powaznie nie stac Cie zeby wydac 300zł na hotel? moze Ty zaplac za
        > swoim rodzicow, narzeczony za swoich?

        Nie wiem jak ma misself ale my mieszkając razem mamy wspólne pieniądze i razem
        rozliczamy wszystkie wydatki więc podział, że jedna osoba zapłaci za swoich
        rodziców a druga za swoich nie ma najmniejszego sensu...
        Poza tym raczej nie Tobie osądzać na co powinni wydać 300 zł - dla niektórych
        jako nieplanowany wydatek to jest sporo. Ja osobiście bym wolała jakoś inaczej
        rozwiązać kwestię noclegu a wydać tę kasę na siebie...

        >A tak nawiasem jak planujesz
        > dalsze zycie skoro 300 to kwota nieosiagalna...?
        Teraz może być to duży wydatek ale jeśli dopiero zaczynają karierę to za 10 czy
        20 lat mogą zarabiać 3 razy więcej.
        W ogóle cała ta wypowiedź jest nie na miejscu!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja