Zimowy plener z czerwonym nosem

16.11.09, 12:48
Zastanawiam się nad plemerem w zimie.
Jeden plener w dniu ślubu, drugi kilka dni po( dłuższy)
Jak będzie śnieg- może być super efekt z płatkami w powietrzu.
Obawiam się jedynie o to, że wyjdziemy na zdjęcia po obiedzie i w
ciągu 15 minut nasze nosy staną się purpurowe z zimna.
Co proponujecie?
    • abigail83 Re: Zimowy plener z czerwonym nosem 16.11.09, 12:53
      Sugeruje make-up (rowniez dla meza) i fotografa, ktory potrafi
      poslugiwac sie photoshopem.
    • agatita82 Re: Zimowy plener z czerwonym nosem 16.11.09, 12:53
      Mnie się wydaje, że fotoszop załatwi problem Waszych czerwonych
      nosów.
      Poszłabym na taki plener, oczywiście konsultując to z fotografem, ale
      moim zdaniem nie powinno być problemów.
      • tabakierka2 Re: Zimowy plener z czerwonym nosem 16.11.09, 12:59
        szkoda, że po ślubie nie będzie photoshopa...

        niemniej...uważam, że zdjęcia przerabiane w photoshopie są
        beznadziejne i dla mnie bez sensu, zero naturalności...
        • agatita82 Re: Zimowy plener z czerwonym nosem 16.11.09, 13:23
          Nie chodzi o przerabianie tylko usunięcie nienaturalności
          spowodowanych czynnikami zewnętrznymi. Zastanów się o czym pisze
          autorka, a co krytykujesz Ty. Gdybym ja w dniu ślubu została
          obdarzona wielkim prycholem na środku czoła, też chciałabym żeby mi
          go usunięto - bo naturalnie go nie mam. To samo dotyczy się
          czerwonego od mrozu nosa.
          • tabakierka2 Re: Zimowy plener z czerwonym nosem 16.11.09, 13:38
            agatita82 napisała:

            > Nie chodzi o przerabianie tylko usunięcie nienaturalności
            > spowodowanych czynnikami zewnętrznymi.

            czerwony nos na mrozie jest NATURALNY! tak samo jak pryszcz.
            Widziałam zdjęcia ślubne po obródce w photoshopie - żal słów.

            Gdybym ja w dniu ślubu została
            > obdarzona wielkim prycholem na środku czoła, też chciałabym żeby
            mi
            > go usunięto - bo naturalnie go nie mam. To samo dotyczy się
            > czerwonego od mrozu nosa.

            no, to już zależy co dla kogo ważne, ja chciałam, żeby nasze zdjęcia
            pokazywały nas takimi, jakimi jesteśmy, bez obróbek.
            • agatita82 Re: Zimowy plener z czerwonym nosem 16.11.09, 14:26
              tabakierka2 napisała:


              > no, to już zależy co dla kogo ważne, ja chciałam, żeby nasze
              zdjęcia
              > pokazywały nas takimi, jakimi jesteśmy, bez obróbek.

              Dla mnie również ważna jest naturalność, ale rozumiemy ja inaczej.
              Jeśli po makijażach nadal będzie widoczne coś na twarzy, coś coby
              irytowało Parę Młodą za każdym razem jak oglądają fotki ślubne należy
              to usunąć i nie chodzi o zmniejszeni za dużego nosa. Ty z tego co
              piszesz kierujesz się opinią powstałą po obejrzeniu zdjęć (pewnie
              faktycznie źle zrobionych). Ja nie widziałam zdjęć, w których nie
              użyto by fotoszopa do nawet najmniejszych zmian: jak ucięcie czegoś
              tam w rogu, zmianę natężenia koloru czy innych poprawek. Zmiana
              kolorowego zdjęcia na czarno-białe też jest robione w programie do
              obróbki zdjęć.
              Na moją świadkową dzień przed ślubem skoczył mój kot i zostawił jej
              urocze ślady pazurów na karku i ręce - na zdjęciach ich nie widać.
              Pewnie zostały usunięte bo nie był to jej codzinny wygląd ze szramą
              na ramieniu. Nie upierałabym się przy twierdzeniu że wszystkie
              zdjęcia dotknięte fotoszopem tracą na uroku i stają się ochydne.
              Obsługiwałaś kiedyś ten program do czegokolwiek?
              Mąż musiał robić zdjęcia do dokumentów akurat w momencie, kiedy
              wyszło mu jakieś dziwne coś na policzku - i co? Też miał tego
              fotograf nie usuwać? Potem by było, że ma znamie...
              • misself Re: Zimowy plener z czerwonym nosem 17.11.09, 19:22
                agatita82 napisała:
                > zmiana
                > kolorowego zdjęcia na czarno-białe też jest robione w programie do
                > obróbki zdjęć.

                Zmianę kolorowego zdjęcia na czarno-białe czy sepię zrobi Ci każdy program
                graficzny i fotograf Ci do tego niepotrzebny.
            • angazetka Re: Zimowy plener z czerwonym nosem 17.11.09, 11:47
              > czerwony nos na mrozie jest NATURALNY! tak samo jak pryszcz.

              Jasne. Zatem nie należy się malować, układać fryzury itd. Przecież
              to też nienaturalne.
              • tabakierka2 Re: Zimowy plener z czerwonym nosem 17.11.09, 11:48
                angazetka napisała:


                > Jasne. Zatem nie należy się malować, układać fryzury itd. Przecież
                > to też nienaturalne.

                że nie naturalne, to fakt, ale czy należy czy nie to już jakby wybór
                każdego. Naturalną konsekwencją przebywania na dworze podczas mrozu
                jest czerwony nos...I tylewink
                • agatita82 Re: Zimowy plener z czerwonym nosem 17.11.09, 13:59
                  No co racja to racja. Mróz => czerwony nochal i może on nawet wyglądać
                  uroczo wink
        • budyniowa123 Re: Zimowy plener z czerwonym nosem 16.11.09, 13:32
          tabakierka2 między przerabianiem zdjęć a retuszem jest przepaść jak kanion
          Koloradosmile

          Fotograf zazwyczaj wrzuca zdjęcia do programu, choćby po to, by z formatu RAW na
          JPG czy TIFF przerobić i przy okazji nieco pozmieniać i podretuszować fotki. RAW
          pozwala choć trochę zrekompensować np złe warunki świetlne itp.

          Też nie jestem fanem Photoshopowanych, przekolorowanych obrazków, ale rozumiem
          znaczenie retuszu. Czerwony nos, pryszcze to nie jest coś co dodaje uroku i
          naturalnoścismile
    • tabakierka2 Re: Zimowy plener z czerwonym nosem 16.11.09, 12:57
      Palmiarnię, centrum handlowe (widziałam takie fotki, niektóre nawet
      całkiem całkiem)...albo po prostu naturalne zdjęcia z czerwonym
      nosemwink pamietaj tylko, że suknia będzie mokra i brudna od śniegu.
      • liberatorka28 Re: Zimowy plener z czerwonym nosem 16.11.09, 13:03
        Dlatego ten plener w dniu ślubu będzie krótki- żeby się nie ubabrać
        za bardzo. Chociaż znając siebie - taki 1 minutowy też może być
        niebezpieczny wink.

        Myślałam nawet o sesji w jakimś salonie meblowym. Nowoczesny design.
        Panna młoda siedząca na blacie w nowoczesnej sukni, albo na
        wypasionej czerwonej skórzanej sofie.
        Trzeba tylko pogadać z kimś z personelu. Że będą mieć darmową
        reklamę mebli ( bo przecież zdjęcia ze ślubu obejrzy więcej niż 100
        osób).
        Co o tym myślicie??
        Tylko że to już nie zimowy plener wink
        • freciczka Re: Zimowy plener z czerwonym nosem 16.11.09, 13:06
          Można tez w jakimś miejscu które ma dla Was znaczenie.
          My zastanawiamy się nad sesją na uczelni gdzie się poznaliśmy smile
          Bo pół minuty na mrozie i oprócz tego że mój nos się robi czerwony to jeszcze
          wygląda jak wielka klucha (nie pytajcie jak to możliwesmile )
          • monikapers Re: Zimowy plener z czerwonym nosem 16.11.09, 13:33
            'prychol' to jedno, a czerwony nos to drugie, na kazdej focie fotograf ma
            korygowac czerowonosc nosa?
            ja napewno bym nie robila zdjec w mroz i zimna aure, chyba, ze taka konwencja
            zimowo-sniezna-czapy-sanki itp
            wtedy nawet czerwonosc nosa nie jest problemem, a jesli chcecie klasyczny plener
            poza tu, poza tam, wybierzcie jakies fajne miejsce, studio lub ubierzcie sie
            cieplo i nalozcie na nosy mocny gesty podklad np Vichy smile
            • budyniowa123 Re: Zimowy plener z czerwonym nosem 16.11.09, 13:37
              > 'prychol' to jedno, a czerwony nos to drugie, na kazdej focie fotograf ma
              > korygowac czerowonosc nosa?

              nie jest to znowu takie trudne. Uważam że dobry podkład i sprawy fotograf= super
              plener na śniegusmile
              • tabakierka2 Re: Zimowy plener z czerwonym nosem 16.11.09, 13:53
                budyniowa123 napisała:


                >
                > nie jest to znowu takie trudne. Uważam że dobry podkład i sprawy
                fotograf= supe
                > r
                > plener na śniegusmile

                nic dodać, nic ująć.
                Tak samo to widze. Dobry fotograf (czyt. z pasją, a nie drogi jak
                cholera) zrobi takie foty, że photoshop niepotrzebny.
                • monikapers Re: Zimowy plener z czerwonym nosem 16.11.09, 13:55
                  jedno drugiego nie wyklucza /wysoka cena pasji/
                  smile
                  • tabakierka2 Re: Zimowy plener z czerwonym nosem 16.11.09, 14:03
                    monikapers napisał:

                    > jedno drugiego nie wyklucza /wysoka cena pasji/
                    > smile

                    jasne, że nie, ale też jedno nie gwarantuje drugiego (nie zawsze za
                    wysoką ceną stoi profesjonalista).
                    • monikapers Re: Zimowy plener z czerwonym nosem 16.11.09, 14:26
                      wlasnie udowodnilas, ze argument o zaleznosci pasja/cena byl nietrafiony...
                      • tabakierka2 Re: Zimowy plener z czerwonym nosem 17.11.09, 07:00
                        monikapers napisał:

                        > wlasnie udowodnilas, ze argument o zaleznosci pasja/cena byl
                        nietrafiony...

                        ja nie uważam, żeby była taka zależność, a jedynie, że nie zawsze
                        fotograf drogi = z pasją. My trafiliśmy na średnio drogiego, ale z
                        pasją. Koleżanka na mega drogiego, ale chyba bez pasji (tak
                        przynajmniej wynika z jej opowieści i ze zdjęć).
    • liberatorka28 Re: Zimowy plener z czerwonym nosem 17.11.09, 09:28
      dzięki za odpowiedzi. Po prostu kupię gęsty podkład, a jak nam wyjdą
      kartofle to niech fotograf kombinuje wink
      • nocarka Re: Zimowy plener z czerwonym nosem 17.11.09, 12:22
        Jako że mam w domu własnego prywatnego grafika komputerowego, to się wypowiem.
        Każde zdjęcie od fotografa jest retuszowane. Nawet legitymacyjne.Jak pisano
        wcześniej, usuwa się blizny, łagodzi nierówności skóry, ujednolica koloryt.
        Tylko to są kosmetyczne zmiany i raczej nikt o nie pretensji nie ma,
        wiadomo,marketing - do fotografa od którego mamy ładne zdjęcia wrócimy wink

        Co do użycia PS - to tylko jeden z wielu programów do obróbki.Jeśli widziałaś
        nienaturalne zdjęcia, to gwarantuję Ci,że zrobił je jakiś niedzielny grafik.
        Zdjęcia,które obrabia M. są bardzo naturalne i wiem, że to on będzie zajmował
        się naszymi ślubnymi.
      • zia86 Re: Zimowy plener z czerwonym nosem 17.11.09, 12:44
        Ja uważam, że zimowe plenery mogą być urocze. smile I dobry fotograf na
        pewno zrobi lekki retusz i nie będziecie mieć czerwonych nosów.
        Oglądałam parę zdjęć z plenerów zimowych i żadna para czerwonego nosa
        nie miała.
        Pomysł pleneru w centrum meblowym też bardzo fajny ale trzeba mieć
        zgode kierownika, bo potem mogą być kłopoty.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja