ślub cywilny- w czym problem?

20.11.09, 21:27

Cześć dziewczyny!
Potrzebuję Waszej pomocy bo już nie wiem czy to ja czy świat zwariował. Za pół
roku bierzemy ślub cywilny (nie będę pierwszą żoną mojego męża) i ja nie widzę
w tym żadnego problemu. Nawet moi rodzice zaakceptowali ten fakt, pewnie
dlatego że bardzo lubią mojego narzeczonego (spodziewałam się sporego oporu z
ich strony, miło mnie zaskoczyli). Planujemy też tradycyjne wesele. Wszyscy
więc jesteśmy szczęsliwi, tylko koleżanki mnie dobijają. Wiem że nie powinnam
się przejmować tym co mówią. Ale pytania w stylu: ale chyba nie bedziesz miec
białej sukienki? welonu? wesele po cywilnym?? co do welonu i kiecki nie
podjęłam jeszcze decyzji ale wkurza mnie że próbują mi coś narzucić. I to
osoby których nie podejrzewałabym o takie poglądy. Kto ma rację?
    • zia86 Re: ślub cywilny- w czym problem? 20.11.09, 21:35
      Ty masz racje! Ślub cywilny to taki sam ślub jak konkordatowy! I może
      odbyć się z całą oprawą jeśli tylko macie taką ochotę. big_grin
    • k.mat Re: ślub cywilny- w czym problem? 20.11.09, 21:39
      To Twój dzień i powinien wyglądać tak jak Ty i N sobie wymarzycie.
      Nie rozumiem co ma forma ślubu do wesela? To tylko Wasza decyzja smile
    • agatita82 Re: ślub cywilny- w czym problem? 20.11.09, 21:40
      Eh ja miałam dokładnie to samo, z osoby rozentuzjazmowanej ślubem i
      planami,starającej się być w takich rozmowach wyrozumiałą i cierpliwą
      stałam się dość chamska i wypracowałam kilka odzywek. Nie tyczy się
      to kwestii tylko znajomych, ale także obcych osób.
      Słuchanie na każdym kroku że suknia nie, welon nie, wesele nie, raz
      nawet usłyszałam, że bukietu mi nie trzeba - skąd Ci ludzie moga
      wiedzieć co mi trzeba a czego nie??
      Nie jest to kwestia racji tylko pokracznego obyczaju praktykowanego w
      naszym kraju. Jeśli chcesz mieć cywilny w klasycznej ślubenj oprawie
      masz do tego prawo, jeśli one uważają, że to się gryzie to właściwie
      też mają prawo do takiej opinii.
      Ja jestem bardzo cięta na takie poglądy i staram się je zmieniać, no
      ale cóż jest to orka na ugorze. I nerwicy można dostać, więc uważaj
      wink
    • bride-to-be Re: ślub cywilny- w czym problem? 20.11.09, 21:46
      Wiem, że powinnam mieć gdzies to co myślą inni,ale sieją we mnie jakąs odrobinę
      wątpliwości. I to mnie właśnie martwi- że nie umiem się już cieszyć tak jak
      powinna tylko sie zastanawiam czy mi tyłka nie obrobią... zwariowałam
      • linka.k Re: ślub cywilny- w czym problem? 20.11.09, 21:49
        Ech, że tak się dość brzydko wyrażę nieważne co one zrobią z Twoim tyłkiem,
        ważne co zrobi z nim Twój mąż smile tongue_out (który najprawdopodobniej będzie się
        zajmował Tobą i wspomnieniami dużo dłużej niż te "koleżanki")
    • linka.k Re: ślub cywilny- w czym problem? 20.11.09, 21:48
      Hej,
      Jak dla mnie nie masz się czym przejmować. Zresztą nawet nie ma możliwości
      byście brali ślub kościelny. A z tym wypada czy nie wypada to bardzo naciągana
      sprawa. Nawet z takim urzędnikiem to można się dogadać i zrobić wesele + slub 2
      w 1 w ogródku albo w domu rodzinnym...mnie się o bardzo podoba, ale z księdzem
      to nie przejdzie.
      Planuj, marz, wybieraj, szykuj się na ten jeden z najważniejszych dni po swojemu
      (no może tak bardziej zdroworozsądkowo niż nasza koleżanka z forum). I ciesz się
      tym.
      Powodzenia smile
    • misself Re: ślub cywilny- w czym problem? 20.11.09, 21:48
      Nie wiem, co ma rodzaj ślubu do koloru sukienki... Idź tak, jak uważasz za
      stosowne, a wrednych koleżanek nie zapraszaj. Jak się obrażą, powiedz, że nie
      chciałaś im zawracać głowy pierdołami, przecież to "tylko cywilny" tongue_out
    • budyniowa123 Re: ślub cywilny- w czym problem? 20.11.09, 21:49
      koleżankom żal dupę ściska.
      I jest to jedyne racjonalne wytłumaczenie.
      To, że nikt ich nie wychował, to, że niektórzy ludzie są zapatrzonymi w chore
      konwenanse owcami nie mającymi własnego zdania nie powinno cię martwićsmile
      Zapytaj jednej czy drugiej czy sprawdzają komisyjnie w obecności księdza
      dziewictwo zanim białą kieckę do ołtarza włożą.

      Ja wszelkie tego typu uwagi zbywałam tym, że dla mnie jest to jedyny i
      najważniejszy ślub i zamierzam uczcić go i nadać mu oprawę taką jaką chcęsmile

      Niczym się nie krępuj, zakładaj co chcesz i wesele zrób takie na jakie masz ochotę.
      A koleżankom pokaż potem zdjęciatongue_out
      • bride-to-be Re: ślub cywilny- w czym problem? 20.11.09, 22:11

        > Zapytaj jednej czy drugiej czy sprawdzają komisyjnie w obecności księdza
        > dziewictwo zanim białą kieckę do ołtarza włożą.
        >
        Poprawiłaś mi humor, dziękismile
        • budyniowa123 Re: ślub cywilny- w czym problem? 21.11.09, 10:24
          spoko, moja babcia np powiedziała, że bierzemy ślub (cywilny !) żeby "się
          seksić"... i teraz pytanie: czy ona myślała, że bez ślubu nie robimy i nie
          będziemy tej sprośnej czynności odprawiać? tongue_out

          Padły pytania, czy nie szkoda mi, bo "kościelny jest ładniejszy"

          No ja nie wiem: w zimnym kościele, z księdzem i kazaniem w stylu "teraz już
          kierat i łzy" (słyszałam takie)
          Są ładne ciepłe kościoły i mili księża a są sytuacje takie jak powyżej.
          Owszem pole do popisu jest większe w przypadku kościelnego, ale akurat nasza
          Pani Urzędnik była ok, mówiła ładnie, bez "podstawowej komórki", za to o
          szacunku, wsparciu, miłości, był wiersz, była piękna muzyka- w przeciwieństwie
          do kościoła w USC możesz zagrać WSZYSTKO.

          fakt, że goście zmieścili się "na dopych" ale cóż, świat trudno zmienić i
          stosunek do ślubów USC w Polsce też.

          powodzenia w organizacji!
    • dzieciuszek Re: ślub cywilny- w czym problem? 20.11.09, 23:13
      Zupełnie się nie przejmuj tym co mówią i rób swoje. Najważniejsze bliskie Ci osoby są Wam przychylne, więc w czym problem?

      Przechodziłam przez to samo.
      Wzięłam ślub cywilny w sukni "ślubnej", nie była biała, lecz ecru - ale to tylko z uwagi na mój gust i złe samopoczucie w bieli - nie pasowała do mojej karnacji. Miałam i welon i weselicho.

      Choć nie powiem, takie przychylne inaczej koleżaneczki też mi trochę krwi napsuły i zasiały wątpliwości zadając identyczne pytania jak te Twoje. Ale w pewnym momencie powiedziałam sobie - dość, robię swoje.
      I było super!
      I Ty też rób tak jak planujesz.
      Będzie wspaniale! smile
    • jogny Re: ślub cywilny- w czym problem? 20.11.09, 23:14
      tez mialam i w sumie dalej mam ten problem, tylko ze ja bardziej z
      rodzina niz ze znajomymi, jak oznajmilam rodzicom ze biore slub
      cywilny sie czulam jakbym jakas zbrojnie popelnila, w jakis sposob
      sie oni pogodzili z tym z czasem choc wiem ze nie sa zadowoleni z
      mojej decyzji i nawet nie rozmawiaja na temat mojego slubu
      najblizsza rodzina bo to troche temat 'taboo', masakra!!!chyba tylko
      z dwie kolezanki dziwnie zareagowaly i powiedzialy zebym przemyslala
      jeszcze (tak jakbym tego wczesniej nie zrobila) a poza tym to
      luzik!!!
      naprawde nie przejmuj sie kolezankami, to twoj slub i rob to co
      chcesz - ja tez zakladam biala suknie z welonem do slubu cywilnego i
      malo mnie obchodzi co inni mysla!!!
      zycze powodzenia i a szczegolnie cierpliwoscismile
    • malgosia.jaga2 Re: ślub cywilny- w czym problem? 20.11.09, 23:28
      bride-to-be zupełnie się tym nie przejmuj!!! to co inni mówią jest
      naprawdę mało ważne, jak ja bym miała się martwić co wszyscy mi
      mówią teraz przed ślubem to bym chyba zrezygnowała! najważniejsza
      jesteś ty i twoja druga połowa i nie pozwól aby inni ci to
      zniszczyli. życzę powodzenia!!

      http://www.swadba.pl/suwaczki/000134010a31323837313830303030.jpg
    • bride-to-be Re: ślub cywilny- w czym problem? 21.11.09, 12:21
      Dzięki za wsparcie dziewczyny. Tak na prawdę to nie myślałam o welonie, ale jak
      mi będzie ładnie to czemu nie? Na pochybel tym co się czepiają wink
      • e.milia Re: ślub cywilny- w czym problem? 22.11.09, 13:03
        Nie daj sobie wmówić takich rzeczy. Byłam na weselu, które odbywało się po
        ślubie cywilnym. Widziałam też "cywilną" pannę młodą w białej sukni i welonie.
        Nie rozumiem, co w tym złego czy nieodpowiedniego smile
        • misself Re: ślub cywilny- w czym problem? 22.11.09, 13:09
          Bywa, że ślub cywilny jest drugim ślubem w życiu, branym z konieczności w tej
          formie, bo kościelny można wziąć tylko raz. Za drugim razem już ten welon i
          biała sukienka mogą być dyskusyjne, w końcu symbolizują panieństwo i czystość smile
          • budyniowa123 Re: ślub cywilny- w czym problem? 22.11.09, 14:54
            Za drugim razem już ten welon i
            > biała sukienka mogą być dyskusyjne, w końcu symbolizują panieństwo i czystość :
            > -)


            tak jak jaka na wielkanoc symbolizują zycie, a choinka zawsze była związana ze
            świętami bożego narodzeniawink

            co za różnica czy pierwszy czy drugi raz?
            Jeśli w welon i sukienka biała symbloizuje czystosć, to niech ją wkładają
            tylko "czyste" panny młode smile
            Jeśli wypada ją włożyć na perwszy slub a na drugi nie, to logicznie w mniemaniu
            osób które tak uważają jest ona symbolem nie "czystości", a symbolem pierwszego
            małżeństwasmile
            (kobieta musi być "czysta", a potem się brudzi fe fe, w przypadku facetów ta
            obsesja dziewictwa nie istnieje i oni "czyści" być nie muszą, ani za pierwszym
            ani za drugim razemtongue_out))
            • budyniowa123 Re: ślub cywilny- w czym problem? 22.11.09, 14:55
              jajka miało byc
            • misself Re: ślub cywilny- w czym problem? 22.11.09, 15:09
              budyniowa123 napisała:
              >
              > co za różnica czy pierwszy czy drugi raz?

              Ja tylko napisałam, że MOGĄ być dyskusyjne, nie że według mnie są smile Symbolika
              różnych rzeczy została dawno zapomniana, pewne symbole ostały się li tylko z
              powodu tradycji.

              budyniowa123 napisała:
              > (kobieta musi być "czysta", a potem się brudzi fe fe, w przypadku facetów ta
              > obsesja dziewictwa nie istnieje i oni "czyści" być nie muszą, ani za pierwszym
              > ani za drugim razemtongue_out))
              >
              Przypomniałaś mi ten stary dowcip, że panna młoda na biało, bo to kolor radości,
              a pan młody na czarno, bo... No właśnie.
              • budyniowa123 Re: ślub cywilny- w czym problem? 22.11.09, 15:28
                Ja tylko napisałam, że MOGĄ być dyskusyjne, nie że według mnie są smile

                wiemsmile
            • paskud_agg Re: ślub cywilny- w czym problem? 22.11.09, 15:11
              budyniowa123 napisała:
              > Jeśli w welon i sukienka biała symbloizuje czystosć, to niech ją wkładają
              > tylko "czyste" panny młode smile
              > Jeśli wypada ją włożyć na perwszy slub a na drugi nie, to logicznie w mniemaniu
              > osób które tak uważają jest ona symbolem nie "czystości", a symbolem pierwszego
              > małżeństwasmile

              Hehe, bardzo celna uwaga smile
              • budyniowa123 mam jeszcze jedną radę... 22.11.09, 15:27
                Jeśli ktoś będzie robił jeszcze uwagi w stylu "ale jak to..."
                to proponuję powiedzieć, że TY wprawdzie wybierasz się w welonie i białej sukni,
                ale narzeczony będzie w worku pokutnym bo to jego drugi ślub i na garniak i
                krawat już nie zasługujetongue_out

                no a już na białą koszulę? Skandal by był, bo on juz nieczysty jest od dawnasmile
    • kol.3 Re: ślub cywilny- w czym problem? 22.11.09, 08:34
      Są to złośliwe wredne małpy, które Ci zazdroszczą, jak napisała
      Budyniowa, i nie mogą przeżyć, że wychodzisz za mąż, jesteś szczęśliwa
      i chciałyby przynajmniej wmówić Ci, że powinnaś ubrać się w worek.
    • bride-to-be Re: ślub cywilny- w czym problem? 22.11.09, 16:02
      Fajnie że tu jesteście smile



      https://s5.suwaczek.com/20100515580113.png
    • 1luna1 Re: ślub cywilny- w czym problem? 22.11.09, 16:37
      ślub (cywilny czy konkordatowy) i wesele powinny mieć właściwą
      oprawę. Jestem wierzącą i praktykującą katoliczką, ale wiem co to
      tolerancja. Jeśli masz ochotę założyć welon, białą suknię i zrobić
      huczne wesele to zrób. Nie słuchaj zawistnych koleżanek. Nie
      rozumiem potencjanych kompleksów panien młodych, które biorą cywilny
      ślub. Nie odnoszę tego stwierdzenia bynajmniej do Ciebie. To
      społeczeństwo właśnie takim gadaniem, jak Twoje kolezanki próbuje
      obniżyć rangę ślubu cywilnego. Ślub bez względu na charakter jest
      pięknym przeżyciem i rodzinnym świętem. Właśnie takich wzruszających
      i szczęśliwych chwil Tobie życzę. Nie pozwól zniszczyć swojej
      radości.
      Pozdrawiam.
Pełna wersja