nie rozumiem..

06.12.09, 10:13
Powstaje coraz wiecej watkow typu - my chcemy skomnie, niedrogo..Samo
przyjecie/cichy slub.
I wszyscy och i ach.

Jak dla mnie to popadanie ze skrajnosci w skrajnosc- nie w slubnych
planach,ale w ich ocenianiu.
Jestem jak najbardziej za slubami "skromnymi". Ale i tymi wystawnymi
za sto tysiecy tez smile I tymi "przecietnymi" tz tradycyjne wesele,ale
bez szalenst- rowniez.

I kazda z tych opcji MZ jest z klasa. I wiadomo,ze kazda moze byc
piekna.

A tymczasem mam wrazenie,ze na forum rodzi sie konkurencja - kto
zrobi "skromniej", "naturalniej"... (oczywiscie wylaczajac watek Zia,
ale mam nieodparte wrazenie,ze wlasnie te typy "skromne" sa reakcja
na jej przygotowania).

Ot, kilka luznych refleksji, chcecie to skasujcie.
    • twinnie77 Re: nie rozumiem.. 06.12.09, 10:23
      Dziwne? Równowaga w przyrodzie musi być... Dobrze, że pojawiają się
      takie wątki. Ale i tak giną w zestawieniu.
    • tomelanka Re: nie rozumiem.. 06.12.09, 10:24
      co z tym kasowaniem...?
      smile
      mam podobne refleksje do Ciebie, bardzo podoba mi sie koncepcja slubu chill, ale
      to nie znaczy ze reszte wesel uwazam za badziewne czy cos
      moze chodzi o to, ze jak jest male przyjecie to łatwiej nad wszystkim zapanowac?
      i organizacyjnie i juz w trakcie imprezy? fajne bedzie wesele planowane 3 lata
      jak i 3 miesiace przed, bo czemu nie? sama bym dala rade ogarnac wszystko w tym
      czasie, ale na wszelki wypadek wolalam sie zajac wczesniej, tzn.pozaklepywac big_grin
    • chill Re: nie rozumiem.. 06.12.09, 10:25
      Czuję się wywołana do tablicy smile Mój ślub nie będzie ani skromny, ani
      cichy-skromny będzie jedynie budżet i czas przygotowań-ale chyba wyjaśniłam to
      dobrze w swoim wątku.Osobiście nie mam nic do Zia i jej przygotowań-ale ja
      jestem osobą nieco inną i inne mam priorytety-być może jest to kwestia wieku,
      być może już taka jestem. 60 tysięcy lub więcej wolę inwestować, niż wydawać na
      wesele. Ale racja-do sprawy podchodzę ambicjonalnie. Nie dlatego, że chcę być w
      opozycji do dużych imprez (ja też będę nieco w stylu glamour), ale chcę pokazać
      raczej, że inwencja, dobre planowanie i spójna wizja mogą niekiedy więcej, niż
      budżet dążący do nieskończoności smile
      • k.l2 Re: nie rozumiem.. 06.12.09, 10:38
        primo, oczywiscie nie byl to absolutnie atak na Chill (ups, dobrze,ze
        spojrzalam na nick,bo juz chcialam napisac chili wink )Chociaz
        faktycznie sprowokowal mnie tytul jej watku.

        chcę pokazać raczej, że inwencja, dobre planowanie i spójna wizja
        mogą niekiedy więcej

        no wlasnie, mnie sie wydaje ,ze nie o to chodzi,ze mozna "wiecej" -
        po prostu inaczej, bez wartosciowania lepiej/gorzej...
        Ale poruszylas tu ciekawa kwestie - ciekawe jaka jest naprawde
        zaleznosc miedzu wiekiem PM a budzetem przeznaczonym na slub. No,
        panie psycholog, moze ktoras przeprowadzi badania? wink
        • misself Re: nie rozumiem.. 06.12.09, 11:10
          k.l2 napisał(a):
          > Ale poruszylas tu ciekawa kwestie - ciekawe jaka jest naprawde
          > zaleznosc miedzu wiekiem PM a budzetem przeznaczonym na slub. No,
          > panie psycholog, moze ktoras przeprowadzi badania? wink

          Zia jest ode mnie młodsza o dwa lata. Jak ustalę budżet, mogę się zgłosić do
          badania w młodszej grupie wiekowej wink

          Nie wydaje mi się, żeby zależało to od wieku przyszłej panny młodej, tylko od
          charakteru i/lub sytuacji finansowej. Jeśli ktoś nie ma możliwości zdobycia
          dużej kwoty (zarobienia, pożyczenia, otrzymania od rodziny), to niezależnie od
          wieku będzie musiał zrobić skromny ślub. Inna sprawa, że są osoby, które robią
          skromną uroczystość mimo że mają możliwość zdobycia dużej kwoty.
        • tomelanka Re: nie rozumiem.. 06.12.09, 11:45
          hahaha, ja chcialam napisac chillout big_grinbig_grinbig_grin
    • paskud_agg Re: nie rozumiem.. 06.12.09, 10:54
      Ja się zachwycam pomysłami na skromny ślub, więc się wypowiem.
      Jak dla mnie, jedno nie wyklucza drugiego - bardzo podoba mi się, że ktoś chce
      zrobić skromnie, to wyrażam się ciepło na ten temat. Lubię jak ktoś nie traci
      głowy przy okazji ślubu i wesela, ot co. Z drugiej zaś strony bardzo przyjemnie
      się śledzi wątki, w których są opisywane bardziej bogate przygotowania, bo to
      jest po prostu miłe i estetyczne i jeśli mi się coś szczególnie spodoba, to o
      tym napiszę. "Zwykłe" śluby i wesela też są bardzo fajne - chadzam na takowe z
      przyjemnością, ale się nimi nie zachwycam.
      Naprawdę nie uważam, że muszę zachwycać się wszystkim po równo, żeby
      sprawiedliwości stało się zadość wink
      • aneta-skarpeta Re: nie rozumiem.. 06.12.09, 11:11
        a i tak najwazniejsze zeby goscie dobrze sie bawili


        bo jak to mówia tak naprawdę wesele jest dla goścismile
    • chill Re: nie rozumiem.. 06.12.09, 11:24
      Postawię swoja teorię-wiek na pewno trochę ma znaczenie, charakter również. Co
      do sytuacji finansowej nie uważam, by w polskich warunkach była tak istotna.
      Zarówno my , mój brat z narzeczoną jesteśmy ludźmi jak by się powiedziało
      "dobrze sytuowanymi", a nasze wesela będą pod względem finansowym zupełnie
      różne. Znam też sytuacje, bardzo częste w naszym kraju, gdy obowiązuje zasada
      "zastaw się, a postaw się"-jak to miało miejsce w przypadku naszych niezbyt
      zamożnych sąsiadów. To zdecydowanie kwestia priorytetów.
      • misself Re: nie rozumiem.. 06.12.09, 11:54
        Jak już pisałam, jestem przykładem na to, że wiek nie ma znaczenia smile

        A sytuacja finansowa jest istotna. Ty akurat masz sytuację "mogę, ale nie muszę"
        - i to się często zdarza. Równie często zdarza się sytuacja "muszę, choć nie
        mogę" i wtedy są schody - trzeba albo brać kredyt (a nie każdy może), albo
        ograniczać budżet.

        Choć i tak priorytety są najważniejszym czynnikiem smile
      • lvivianka Re: nie rozumiem.. 06.12.09, 12:11
        Też sądzę, że to w dużej mierze kwestia priorytetów. My organizujemy nasze wesele w całości sami (czyli smai odpowiadamy za nie finansowo), a że pewne kwestie/rzeczy uznajemy za bardziej istotne, dlatego też nasze wesele nie będzie jakieś niesamowicie wystawne, niemniej jednak chcemy zrobić je z klasą. Jeżeli chodiz o wiek, to ja akurat jestem o rok starsza od Zii.
      • freciczka Re: nie rozumiem.. 06.12.09, 12:14
        Cholerka kto wyciągnął wiek??teraz zastanawiam się do której "grupy wiekowej"
        należęwink
        Ja po prostu uważam że wydawanie pieniędzy na wesele jest bezsensu. I to
        niezależnie czy to będzie 30 tys czy 60 tys. I nie chodzi o to czy ktoś ma czy
        musi pożyczać - znam lepsze sposoby wydania pieniędzy!!
        Dlatego tak mi się podobają skromne przyjęcia zamiast wesel. Ale oczywiście to
        że są skromne nie oznacza że są zrobione "po taniości" i bez wyrazu, tak samo że
        drogie nie muszą być kiczowate (niestety do tej pory z takimi się głównie
        spotykałam), bo wiele dziewczyn na tym forum to udowodniło.
        Ale nie oszukujmy się większość wesel w Polsce to właśnie są takie postaw a
        zastaw się (nie mam na mieszkanie, na samochód, dziecko w drodze i milion
        wydatków ale wesele z 5 daniami gorącymi i limuzyną musi być).
        • misself Re: nie rozumiem.. 06.12.09, 12:30
          Wiek "wyciągnęła" chyba chill smile Nie przejmuj się smile
          Jeśli założymy, że im starsza para młoda, tym bardziej rozsądnie planuje budżet,
          to nie pasuje jedno: że ponad stan robią wesele osoby młode. A dlaczego?
          Przecież właśnie chyba młodzi się buntują przeciwko ustalonemu porządkowi...
          Przynajmniej teoretycznie smile
          • chill Re: nie rozumiem.. 06.12.09, 12:34
            Ale młodzi są bardziej podatni na wpływy rodziny, bo z reguły bardziej
            uzależnieni od niej finansowo smile Stąd też wg moich obserwacji biorą się
            niebywale wystawne wesela młodych osób-rodzina płaci, rodzina wymaga tongue_out
            • misself Re: nie rozumiem.. 06.12.09, 13:26
              Gdyby moja rodzina płaciła i wymagała, to bym im powiedziała, żeby sami
              wybierali te wszystkie pierdoły, bo mnie się nie chce tongue_out

              Ale masz rację, są podatni, bo zależni. No i myślę, że często rodzice chcą
              dzieciom zrobić takie wesele, jakiego sami nie mieli.
    • szampanna Re: nie rozumiem.. 06.12.09, 13:18
      Przeczytałam wątek chill i się włączę. Moim zdaniem, jest coś w tym,
      że wiek wpływa na wizję ślubu i wesela (sama jestem przykładem jako
      stara rura wink), ale w głównej mierze chyba jednak sytuacja rodzinna.
      Wydaje mi się, że im dłużej mieszka się razem, a już zwłaszcza jak
      są dzieci, nie widzi się sensu wywalania ...dziesiąt tysięcy na 1-2
      dni. Bo przejście do nowej rzeczywistości jest już bardziej
      symboliczne, a w poniedziałek znowu normalne życie zamiast miesiąca
      miodowego wink
      I skromne pod względem budżetu wesele nie wyklucza wcale stylu
      glamour, elegancji, klasy - nie musi być wcale zgrzebnie, bo tanio.
      Przy okazji: to już chyba wiem, kto mi podkupił te norki z allegro big_grin
      • chill Re: nie rozumiem.. 06.12.09, 13:21
        big_grin
      • budyniowa123 Re: nie rozumiem.. 06.12.09, 13:30
        ee tam wieksmile
        Moim zdaniem to zależy od upodobań i charakteru młodych li i jedyniesmile
        • paskud_agg Re: nie rozumiem.. 06.12.09, 16:16
          budyniowa123 napisała:

          > Moim zdaniem to zależy od upodobań i charakteru młodych li i jedyniesmile

          No. Jak nie są uparci jak dzikie barany i bardzo zdeterminowani żeby zrobić po
          swojemu, to będą mieć tak, jak chce rodzina smile Nie zależy to od wieku.
    • reirei Re: nie rozumiem.. 06.12.09, 16:02
      Ja myśle, że jest kilka czynników wpływających na to jaki ślub i
      wesele organizujemy:

      1. budżet - wiadomo, że jak nas nie stać to organizujemy mniejsze i
      skromniejsze wesele

      2. charakter PM - ja jestem raczej spokojna i cicha, dlatego chcę
      żeby nasze wesele też takie było, bez dodatkowych atrakcji,
      fajerwerków i tłumu gości

      3. priotytety - jakbyśmy nie mieli z N. gdzie mieszkać to pewnie
      wolelibyśmy zrobić skromniutkie wesele a zaoszczędzoną kasę
      przeznaczyć na mieszkanie. Pewnie byłoby podobnie jakbyśmy mieli
      dziecko, zamiast na jednonocną imprezę wydalibyśmy na wózek/meble
      dla dziecka/pieluchy, zupki i inne pierdółki. A ponieważ aktualnie
      niczego nam nie brakuje to organizujemy wesele smile

      A wracając do tematu, moim zdaniem każde wesele może być fajne, i
      takie planowane dwa lata i z rozmachem, i takie "na szybko".
      Najważniejsze żeby PM i goście się dobrze bawili smile
      • misself Re: nie rozumiem.. 06.12.09, 16:07
        reirei napisała:
        > Najważniejsze żeby PM i goście się dobrze bawili smile

        O, wreszcie ktoś wspomniał o tych dwóch rzeczach w jednym zdaniu smile Najczęściej
        na forum pojawiają się opinie skrajne: albo "nie przejmuj się, rób jak uważasz,
        przecież to twój/wasz dzień", albo "wesele robi się dla gości i to oni mają się
        dobrze bawić".

        A przecież to można pogodzić! Zwykle.
        Na pewno goście nie będą się dobrze bawić na super imprezie, podczas której
        panna młoda rzyga z nerwów, a pan młody uśmiecha się jak debil marząc o tym,
        żeby znaleźć się 100 km stąd.
        • reirei Re: nie rozumiem.. 06.12.09, 17:17
          Wiadomo, że wszystkich się nie zadowoli, ale można spróbować. My w
          sumie sporo rzeczy wybieraliśmy "pod gości", np. restauracja jest w
          samym centrum miasta, żeby każdy miał w miarę dobry dojazd taksówką
          i żeby goście przypadkiem samochodami nie przyjeżdżali; co
          oczywiście nie zmienia faktu, że najważniejsze było to czy sala nam
          się podoba. Tak samo menu - znam swoich gości na tyle, że mniej
          więcej wiem co zjedzą a czego kategorycznie nie. smile
          Ale w pewnych sprawach mam zamiar w ogóle nie przejmować się co
          sobie ludzie pomyślą smile, np. w kwestii mojej sukni, orginalnych,
          kolorowych dodatków czy dekoracji sali.
          • sajolina Re: nie rozumiem.. 06.12.09, 19:42
            Hmm, ja też lubię skromne wesela, ale nie dlatego, że są jakieś lepsze, ale
            dlatego, że są często bardzo pomysłowe i odróżniają się od typowej imprezy w
            sali z balonami i limuzyną jakich w każdej rodzinie jest mnóstwo.

            Poza tym, fajnie, że ktoś potrafi zoganizować wesele swoich marzeń bez większych
            finansowych bóli - ja wiem, że niektórych stać bez problemu na wesele za 40tys i
            więcej, ale jendak wiele zwłaszcza młodych osób, świeżo po studiach czy na
            studiach gryzie się skąd wziąć pieniądze na to wszytsko, nie uświadamiając
            sobie, że można to wesele urządzić inaczej i taniej.
        • lili-2008 Re: nie rozumiem.. 06.12.09, 20:39
          No niby jest tak, że ślub jest dla młodych, a wesele dla gościwink
          Ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby i jedni, i drudzy bawili się dobrze. U nas wystarczyło, żeby wybrać muzykę, którą lubią starsi i młodsi (przynajmniej my lubimy bawić się przy tej muzyce oraz nasi znajomiwink) - lata 60, 70, 80 i 90wink Dobra zabawa gwarantowanabig_grin
          • misself Re: nie rozumiem.. 06.12.09, 20:49
            lili-2008 napisała:

            > No niby jest tak, że ślub jest dla młodych, a wesele dla gościwink

            Ale przecież nie kosztem szczęścia jednych albo drugich smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja