Martwy sezon

20.12.09, 18:38
Hej dziewczyny! Co tutaj taki mały ruch na forum? Ja wiem, że w branży
ślubnej teraz martwy sezon ale mimo wszystko może rozruszamy trochę
bardziej forum. smile
    • najta Re: Martwy sezon 20.12.09, 18:53
      A tam martwy sezon smile Ja tam na początek kwietnia muszę być ze wszystkim gotowa!
      Tylko, że nie wariuję z przygotowaniami, właściwie niewiele muszę robić. W
      większości przypadków płacę wykonawcom i oni wszystko przygotowują big_grin
      Ja nie bawię się w wybieranie serwetek itp.
      Po świętach będziemy samodzielnie robić zaproszenia, potem trzeba będzie
      załatwić formalności w kościele i USC i tyle. Jeszcze buty dla mnie i garnitur
      mamy w planie kupić. Ale nie będziemy go szukać w internecie tylko pójdziemy do
      sklepu i tam przymierzymy różne fasony - następnie kupimy. Sukienka się szyje,
      czekają mnie przymiarki. Fryzurę ustalę jakiś tydzień-dwa przed weselem, bukiet
      też. I już! Co tu robić?
      To więcej czasu zajmuje mi opracowanie planu naszej podróży poślubnej, bo nie
      jedziemy z biurem podróży, tylko na własną rękę. Więc czytamy o Japonii, jej
      zwyczajach i o tym, co warto tak zobaczyć.
    • misself Re: Martwy sezon 20.12.09, 18:58
      Święta idą.
      • zia86 Re: Martwy sezon 20.12.09, 19:03
        No ale jakoś w lecie też jest dużo dziewczyn które "nie dobierają
        serwetek" a ruch na forum większy.
        Misself no idą, ale jeszcze nie ma świąt, żeby spędzać czas z rodziną.
        wink
        Aż mi się od tego zastoju też pomysły skończyły. tongue_out
        • misself Re: Martwy sezon 20.12.09, 19:14
          Ja jeszcze nie spędzam czasu z rodziną smile Spędzam czas w kuchni. Albo przed
          komputerem, nasłuchując, czy piekarnik do mnie nie dzwoni. Moi znajomi kupują
          prezenty, gotują, sprzątają... I jeśli tylko ktoś w święta nie bierze ślubu, to
          nie myśli o tym. A jak bierze w święta, to nie siedzi na forum, bo mu się robota
          w rękach pali smile

          Zresztą nie wiem czy zwróciłaś uwagę, ale w weekendowe wieczory to forum nie
          bije rekordów smile
        • odsrodkowa Re: Martwy sezon 20.12.09, 19:41
          Właśnie skończyłam dekorować pierniczki wink
          Zaraz zabieram się za nabijanie goździkami jabłek i pomarańczy.
          Robię przy okazji porządki.
          A na forum wpadłam, bo czekam aż mi się mięso na dzisiejszą obiado-kolację zrobi wink

          Pewnie nie tylko ja jestem już przedświątecznie zabiegana smile
          • zia86 Re: Martwy sezon 20.12.09, 19:42
            No tak ja nie skojarzyłam, że to przecież ktoś musi upiec, posprzątać
            itd. U nas się zawsze "samo robi". wink
            • k.l2 Re: Martwy sezon 20.12.09, 19:56
              Zia, powstrzymywalam sie, chociaz juz wczesniej chcialam Ci cos
              podpowiedziec - zrob pierniczki! Czytalam,ze nie bardzo Cie ciagnie do
              kuchni, ale tym bardziej -zobaczysz, to extra zabawa. Powycinaj
              ksztalty serduszek i przygotuj mala paczuszke jako dodatek do tych
              wypasionych gadzetow jakie dostanie od Ciebie Narzeczony smile Zobaczysz -
              Ty sie nie bedziesz nudzic, a on bedzie mial naprawde niespodzianke !
              • freciczka Re: Martwy sezon 20.12.09, 20:03
                A jak Ci się nie chce cista zagniatać to leć do Ikea i kup tam gotowe
                ciasto...wystarczy tylko rozwałkować, powycinać kształty, lukrem udekorować i z
                głowysmile
                Jeśli do tej pory nic w kuchni nie robiłaś to na pewno miło zaskoczysz narzeczonego.
                Nawet jak mówi, że mu nie zależy na tym żebyś obiadki robiła, to tak naprawdę w
                głębi duszy każdy facet marzy o ślicznej wymuskanej kurce domowej i parujących
                potrawach na stole jak wraca z pracybig_grin
                • zia86 Re: Martwy sezon 20.12.09, 20:05
                  A ja już wpadłam na ten pomysł. smile Obiecałam mojemu ciasto czekoladowe
                  na święta, ale to dopiero we wtorek się moge za to zabrać. Bo jedyne
                  czego on w kuchni robić nie potrafi to właśnie piec.
                  • freciczka Re: Martwy sezon 20.12.09, 20:10
                    A masz już jakiś przepis?? i czy piekłaś wcześniej to ciasto?? bo jak nie to
                    poniżej przepis na świetne, szybkie i łatwe ciasto czekoladowe. Nawet jak masz
                    dwie lewe ręce to Ci wyjdziesmile
                    CIASTO
                    CZEKOLADOWE
                    • zia86 Re: Martwy sezon 20.12.09, 20:25
                      Dzięki!! smile Nie miałam przepisu i nie piekłam nigdy wcześniej ciasta.
                      A teraz sobie przypomniałam, że mój N. pierniczków nie lubi. wink Także
                      niestety sposób z kupieniem ciasta i rozwałkowaniem odpada. Dzięki za
                      przepis, idę czytać.
                      • misself Re: Martwy sezon 20.12.09, 20:31
                        Poza tym pierniczki to już trochę za późno smile One muszą poleżeć trochę, żeby
                        zmięknąć smile Ja też nie lubię takich klasycznych domowych pierniczków, choć sam
                        piernikowy smak uwielbiam...
                        • k.l2 Re: Martwy sezon 20.12.09, 20:40
                          Eee, ja jutro bede robic tongue_out Bylyby lepsze jakby polezaly,ale u mnie
                          nigdy nie maja szans wink A poza tym mozna robic z miodu sztucznego i
                          wtedy od razu sa dosc kruche.
                          • misself Re: Martwy sezon 20.12.09, 21:10
                            Ja ogólnie nie lubię pierników - a z miodu sztucznego to nie to... smile
                            • tomelanka Re: Martwy sezon 22.12.09, 20:54
                              mi zawsze miekkie wychodza ale na wszelki wypadek trzymam je w szczlnym
                              pojemniku, a w ty roku pokusilam sie tez o domek z piernika smile
                        • joanka-r Re: Martwy sezon 20.12.09, 22:09
                          misself teraz to tylko kruche ciasteczka mozna, aby były ciemne z przyprawą korzenną. Prawdziwe pierniki zaczyna sie robić na początku listopada.
                          ''Nie jestem głównym, tylko podrzędnym eksperterm tego forum'' by Metodiw.
                          • misself Re: Martwy sezon 20.12.09, 22:12
                            joanka-r napisała:

                            > misself teraz to tylko kruche ciasteczka mozna, aby były ciemne z przyprawą kor
                            > zenną. Prawdziwe pierniki zaczyna sie robić na początku listopada.

                            To k.l2 radziła piec pierniczki, nie ja.
                            Ja naprawdę nie lubię pierniczków smile
                            Ale cynamonem pachnie, i różnymi innymi rzeczami, bo pięć rodzajów ciastek
                            upiekłam przez weekend. Aż szkoda, że nie spędzam tu świąt.
            • joanka-r Re: Martwy sezon 20.12.09, 22:08
              zia normalni ludzie to w tym okresie mają mało czasu, bo oprócz prezentów, muszą święta przyszykować, posprzątać, upiec mięsiwo, ciasto, ulepić uszka....widocznie tylko u ciebie samo się robi......
            • lili-2008 Re: Martwy sezon 21.12.09, 08:38
              Rzeczywiście, wielkie odkrycie, że jednak najczęściej nie samo się robi...
              • aneta-skarpeta Re: Martwy sezon 22.12.09, 19:03
                lili-2008 napisała:

                > Rzeczywiście, wielkie odkrycie, że jednak najczęściej nie samo się
                robi...

                u mnie w swieta " wszystko samo sie robi"wink

                wszystko robią mamywink a że oboje pracujemy to nas nie gonią do
                roboty, bo obie niepracują, a my wyjezdzamy na swieta z domu, wiec
                nawet specjalnie nie sprzatam...a żeby poczuc duch wigilijny to
                wyprasowałam wszystko co mozliwewink

                no i włąsnie to nic nie robienie nie za bardzo jest fajne, bo ducha
                świąt nie czuję za bardzo- tyle ze zakupy porobiłam
          • landora Re: Martwy sezon 21.12.09, 01:00
            A ja parę dni temu zrobiłam ciasto wg przepisu chill, a dzisiaj upiekłam z niego
            piernik. Podjadłam kawałek i wyszedł rewelacyjny - dzięki, chill!
            Pierniczki tez już mam upieczone, teraz czekają na lukrowanie smile

            Uwielbiam przygotowania do Świąt i wcale bym nie chciała, że by się "samo robiło" tongue_out
            • zia86 Re: Martwy sezon 21.12.09, 01:06
              Dziewczyny przepraszam, że się wetnę tak ni do tematu, ale czy mamy
              wojnę?
              • misself Re: Martwy sezon 21.12.09, 10:30
                Zia, nie pomyliłaś forum? smile Jaką znów wojnę, kto i z kim?
                • zia86 Re: Martwy sezon 21.12.09, 10:39
                  Sorry fałszywy alarm. smile Wczoraj wyciekły gdzieś informacje, że USA
                  zaatakowała Izrael 2 głowicami jądrowymi, ale nigdzie nie można tego
                  było sprawdzić, więc się zapytałam. Ale to tylko jakaś prowokacja była.
                  smile
                  • misself Re: Martwy sezon 21.12.09, 11:02
                    My ani nie USA, ani nie Izrael, więc nawet jeśli oni by się tłukli między sobą,
                    to chyba nie ma się o co martwić.
                    • zia86 Re: Martwy sezon 21.12.09, 11:06
                      No wiesz, jakby ktokolwiek w kogokolwiek wypuścił głowice jądrowe to
                      tłukli by się wszyscy i przepowiednia Einstein'a by się sprawdziła.
                      • misself Re: Martwy sezon 21.12.09, 11:12
                        Einsteina, bez apostrofu.
                        Jakby ktokolwiek w kogokolwiek wypuścił głowice jądrowe, to przy obecnym
                        potencjale nuklearnym nie mogłabyś pisać na forum wink
                    • bramstenga Re: Martwy sezon 21.12.09, 11:09
                      > My ani nie USA, ani nie Izrael, więc nawet jeśli oni by się tłukli między sobą,
                      > to chyba nie ma się o co martwić.

                      No tu akurat raczej się mylisz - pomijając globalność współczesnego świata,
                      obowiązują nas sojusze... (Chociaż akurat atak USA na Izrael to kompletny absurd...)
                      ~bramstenga
                      • misself Re: Martwy sezon 21.12.09, 11:11
                        bramstenga napisała:
                        >
                        > No tu akurat raczej się mylisz - pomijając globalność współczesnego świata,
                        > obowiązują nas sojusze... (Chociaż akurat atak USA na Izrael to kompletny
                        absurd...)

                        Ale to nie działa tak szybko smile
                        Wypowiedzenie wojny też trwa przecież.
                        • bramstenga Re: Martwy sezon 21.12.09, 11:23
                          We wrześniu '39 była to kwestia dni, nie ma powodu przypuszczać, by obecnie
                          trwało to dłużej. (I refleksja ogólna: czy naprawdę KAŻDY post trzeba opatrywać
                          emotkami? Nie potraficie - liczba mnoga, bo to uwaga nie tylko do Ciebie -
                          sklecić kilku zdań bez tych idiotycznych uśmieszków?).
                          ~bramstenga
                          • zia86 Re: Martwy sezon 21.12.09, 11:28
                            Ja zawsze wtedy myślę, że to tak poważnie brzmi bez emotek i ktoś się
                            może obrazić.
                            A co do paktów, Rosja ostatnio uchwaliła nowy plan działania w
                            sytuacjach kryzysowych i tam jest napisane, że Rosja może odpalić
                            arsenał nuklearny nie tylko w momencie bezpośredniego ataku na nią, ale
                            również w sytuacji zagrożenia, naruszenia światowego podziału sił itd.
                            • bramstenga Re: Martwy sezon 21.12.09, 11:44
                              > Ja zawsze wtedy myślę, że to tak poważnie brzmi bez emotek i ktoś się
                              > może obrazić.

                              To jak ludzie dawniej listy pisali, niepojęte po prostu! Emotki dowodzą
                              nieporadności językowej - dorosły wykształcony człowiek jest w stanie przekazać
                              zamierzoną treść bez uciekania się do rysunków...

                              > A co do paktów, Rosja ostatnio uchwaliła nowy plan działania w
                              > sytuacjach kryzysowych i tam jest napisane, że Rosja może odpalić
                              > arsenał nuklearny nie tylko w momencie bezpośredniego ataku na nią, ale
                              > również w sytuacji zagrożenia, naruszenia światowego podziału sił itd.

                              Rozumiem, że jesteś bardzo młoda, ale chyba na prawie uczą historii, w związku z
                              czym powinnaś wiedzieć, że to, co Rosja zawiera w swoich dokumentach nie ma
                              żadnego znaczenia. To autorytarne mocarstwo, gdzie słowo pisane/ustalenia z
                              innymi wykorzystywane są instrumentalnie tak jak akurat w danej chwili Rosji
                              jest wygodnie.
                              ~bramstenga
                              • zia86 Re: Martwy sezon 21.12.09, 11:50
                                Ja jak listy pisałam jak byłam mała i jeszcze internetu tam nie było
                                to też zawierały rysunki, jak mój ojciec do mamy z wojska pisał to
                                jego kolega plastyk mu je ozdabiał. tongue_out Ale rozumiem co masz na myśli,
                                ja uważam, że tak po prostu robi się luźniej.

                                Co do Rosji, to mnie właśnie chodzi o to, że ona robi co chce, ten
                                plan to jej wewnętrzny plan. Ale oczywiście masz racje. Na prawie
                                oczywiście uczą historii, zdawałam z niej maturę rozszerzoną, więc
                                coś tam wiem.
                                • nocarka Re: Martwy sezon 22.12.09, 06:30
                                  "Jak byłam mała". A nadal jestes na tyle, żeby ozdabiać rysuneczkami każdą
                                  wypowiedź?
                                  • lili-2008 Re: Martwy sezon 22.12.09, 08:41
                                    Nie macie się już czego czepiać, prawda? Większość z nas stosuje emotikony.
                                    • inaa1 Re: Martwy sezon 22.12.09, 18:35
                                      owszem, stosuje.
                                      ale ich natężenie u Zii, a zwłaszcza na jej blogu ze ślubnymi inspiracjami,
                                      jest więcej niż spore.
                                      według mnie, chcący mieć profesjonalną w treści stronę, należy zrezygnować ze
                                      wszelkich ,,buziek".
                                      • lili-2008 Re: Martwy sezon 22.12.09, 18:38
                                        no faktycznie, na stronie takiej jak blog Zii zrezygnowałabym z emotikonów
                                        • zia86 Re: Martwy sezon 22.12.09, 18:53
                                          Blog jest blogiem, nie profesjonalną stroną. Robię to z przyjemnością,
                                          "charytatywnie", dla panien młodych którym się nie chce przeglądać
                                          miliona stron, ma charakter spersonalizowany i informacyjny. smile
                                          • inaa1 Re: Martwy sezon 22.12.09, 19:01
                                            aspirujesz do bycia profesjonalną ślubną konsultantką, prawda?
                                            czy może coś się zmieniło?
                                            to tylko blog, ale może warto potraktować go jako przyczynek do dalszego rozwoju
                                            w tej branży.
                                            chyba, że to wszystko to dla Ciebie tylko zabawa. ot, "teraz bawimy się w
                                            konsultantkę, jak mi się znudzi, to zajmę się czym innym".
                                            • aneta-skarpeta Re: Martwy sezon 22.12.09, 19:20
                                              spokojnie- to pierwszy jej blog i slubach- dajcie dziewczynie
                                              rozwinąc skrzydła.

                                              Ja np pisze dosc szybko i skrótowo na forum, bo mi tak łatwiej , bo
                                              tak lubie, ale nie oznacza to że maile służbowe tez tak piszę-
                                              odróżniam prywatność od pracy. Może Zia tez tak ma

                                              Emotikonek bym sie nie czepiała na blogu- czeiałabym sie błedów, a
                                              dzieki emotikonkom czuc ducha Ziai- nie sa to suche informacje

                                              ps. ja w korespondecji służbowej nie raz dostaje maile z emotikonkami
                                            • zia86 Re: Martwy sezon 22.12.09, 20:00
                                              Nie jest to zabawa, ale nie jest to też moja przyszła droga zawodowa.
                                              Mam taki sposób bycia, bardzo otwarty i radosny, nie potrafię go
                                              uciszyć(tzn. potrafię, ale po co?) i uważam, że przez to moje małe
                                              wariactwo właśnie będę dobrą konsultantką. wink Ale przekonamy się o tym,
                                              być może niedługo już. smile
                                              • inaa1 Re: Martwy sezon 22.12.09, 20:24
                                                dobra konsultantka oprócz kreatywności, elastyczności powinna twardo stąpać po
                                                ziemi, mieć mocne poczucie rzeczywistości i otaczających realiów. nie tylko
                                                doradzić, ale także odwieść od pewnych pomysłów.

                                                nie obraź się, ale Ty tego nie masz (nie chodzi mi o kreatywność). fakt,
                                                wnioskuję to tylko i wyłącznie po Twoich wypowiedziach na forum, nie znam
                                                Cię w rzeczywistości, więc mogę się mylić.
                                          • aneta-skarpeta Re: Martwy sezon 22.12.09, 19:17
                                            zia86 napisała:

                                            > Blog jest blogiem, nie profesjonalną stroną. Robię to z
                                            przyjemnością,
                                            > "charytatywnie", dla panien młodych którym się nie chce przeglądać
                                            > miliona stron, ma charakter spersonalizowany i informacyjny. smile


                                            w sumie masz rację, to że porwadzis zbloga nie oznacza, że ma on byc
                                            od razu porfesjonalny- może to byc forma prywatnego pamiętnika i w
                                            sumie te emotikonki mówią też o Tobie, okreslają Twoja pogode ducha
                                            itd
                                      • aneta-skarpeta Re: Martwy sezon 22.12.09, 19:15
                                        inaa1 napisała:

                                        > owszem, stosuje.
                                        > ale ich natężenie u Zii, a zwłaszcza na jej blogu ze ślubnymi
                                        inspiracjami,
                                        > jest więcej niż spore.
                                        > według mnie, chcący mieć profesjonalną w treści stronę, należy
                                        zrezygnować ze
                                        > wszelkich ,,buziek".
                                        >

                                        ale rozmowy na forum chyba nie zaliczmay do "stron profesjonalnych"?

                                        ps. mój szef pisze do mnie mnóstwo maili, a ma specyficzne poczucie
                                        humoru,a i choleryk z niego straszny. Gdyby nie stosował emotikonek
                                        w mailach to nieraz bym sie obraziła na niego, albo poczuła dotknięta

                                        np byłam strasznie zakręcona i w końcu szef napisał "głowe w domu
                                        dzisiaj zostawiłaś?"

                                        jakby nie zastowował emotikonka z usmiechem poczułabym, że jest zły
                                        na mnie, obraża mnie, a tak wiedziałam, że sobie żartuje i rozumie,
                                        że każdy może mieć zakręcony dzieńsmile
                              • aneta-skarpeta Re: Martwy sezon 22.12.09, 19:12
                                bramstenga napisała:

                                > > Ja zawsze wtedy myślę, że to tak poważnie brzmi bez emotek i
                                ktoś się
                                > > może obrazić.
                                >
                                > To jak ludzie dawniej listy pisali, niepojęte po prostu! Emotki
                                dowodzą
                                > nieporadności językowej - dorosły wykształcony człowiek jest w
                                stanie przekazać
                                > zamierzoną treść bez uciekania się do rysunków...


                                forum to nie pisanie listu- to rozmowa interaktywna. jak rozmawiamy
                                ze sobą to z emocjami- nie jak roboty

                                dla mnie pisanie na forum to zwykłe paplanie, ploteczki, dyskusje-
                                tak jakbym sotkała sie z koleżankami na kawie- do tego często
                                piszemy w przerwie, miedzy praniem, a telefonem , w pracy, przy kawie
                                do pisania listu zabieramy się staranniej
                          • misself Re: Martwy sezon 21.12.09, 11:41
                            Dni, nie godzin.

                            Co do emotikonek - potrafimy. Cały mój blog jest ich pozbawiony. Fora
                            internetowe jednak przyciągają wielu idiotów, którzy ironię czy żart poznają po
                            emotikonce i jak emotikonki nie ma, reagują bardzo dziwnie. Dlatego zaczęłam
                            używać tych znaczków. W moich dawnych postach w ogóle ich nie ma.
                            • aneta-skarpeta Re: Martwy sezon 22.12.09, 19:09
                              misself napisała:

                              > Dni, nie godzin.
                              >
                              > Co do emotikonek - potrafimy. Cały mój blog jest ich pozbawiony.
                              Fora
                              > internetowe jednak przyciągają wielu idiotów, którzy ironię czy
                              żart poznają po
                              > emotikonce i jak emotikonki nie ma, reagują bardzo dziwnie.
                              Dlatego zaczęłam
                              > używać tych znaczków. W moich dawnych postach w ogóle ich nie ma.


                              nie nazywałabym ich idiotami. My przykładowo się nie znamy i ja nie
                              mam pojęcia czy jestes złosliwa czy masz po prostu lekko złosliwe
                              poczucie humory, a może wcale go nie masz i jesteś drętwa jak noga
                              od stołuwink

                              Ty tak samo nie wiesz tego o mnie- przynajmniej początkowo, a
                              emotikonki potrafią wyłapać intencje rozmówcy

                              bo o ile prosta ironię można wyłapać, to nie zawsze można
                              wyłapać "żarcik" jesli nie słyszymy w jaki sposób jest on
                              wypowiedziany- bo nikt jasnowidzem nie jest

                              ( ps zagadka- jaki emotikonek powinnam tu zastowować?
                              wink,smile,;P, uncertain żebyś właściwie odczytała mój post?


                              ???

                              • misself Re: Martwy sezon 22.12.09, 19:45
                                aneta-skarpeta napisała:
                                >
                                > nie nazywałabym ich idiotami. My przykładowo się nie znamy i ja nie
                                > mam pojęcia czy jestes złosliwa czy masz po prostu lekko złosliwe
                                > poczucie humory, a może wcale go nie masz i jesteś drętwa jak noga
                                > od stołuwink

                                Czytelnicy mojego bloga też mnie nie znają. I szczerze mówiąc zwisa mi to, czy
                                się obrażają, jak coś napiszę... Na forum trzeba wychodzić bardziej do ludzi,
                                chyba że chce się włazić w jakieś kilometrowe wątki z wyjaśnianiem, kto co miał
                                na myśli i że tak naprawdę żartował. Dlatego używam. Ale w kwestii emotikon
                                jestem purystką i antyGGistką.

                                Jeśli zaś chodzi o moje poczucie humoru, to zerknij sobie do mojej wizytówki - w
                                pierwszym zdaniu wyjaśniam, że nie mam go w ogóle. Są ludzie, którzy nazywają to
                                "specyficznym poczuciem humoru", ale ja jestem realistką.

                                Nie wiem, czy właściwie odczytałam Twój post smile
                                • aneta-skarpeta Re: Martwy sezon 22.12.09, 19:56
                                  misself napisała:

                                  > aneta-skarpeta napisała:
                                  > >
                                  > > nie nazywałabym ich idiotami. My przykładowo się nie znamy i ja
                                  nie
                                  > > mam pojęcia czy jestes złosliwa czy masz po prostu lekko złosliwe
                                  > > poczucie humory, a może wcale go nie masz i jesteś drętwa jak
                                  noga
                                  > > od stołuwink
                                  >
                                  > Czytelnicy mojego bloga też mnie nie znają. I szczerze mówiąc
                                  zwisa mi to, czy
                                  > się obrażają, jak coś napiszę... Na forum trzeba wychodzić
                                  bardziej do ludzi,
                                  > chyba że chce się włazić w jakieś kilometrowe wątki z
                                  wyjaśnianiem, kto co miał
                                  > na myśli i że tak naprawdę żartował. Dlatego używam. Ale w kwestii
                                  emotikon
                                  > jestem purystką i antyGGistką.
                                  >
                                  > Jeśli zaś chodzi o moje poczucie humoru, to zerknij sobie do mojej
                                  wizytówki -
                                  > w
                                  > pierwszym zdaniu wyjaśniam, że nie mam go w ogóle. Są ludzie,
                                  którzy nazywają t
                                  > o
                                  > "specyficznym poczuciem humoru", ale ja jestem realistką.
                                  >
                                  > Nie wiem, czy właściwie odczytałam Twój post smile

                                  witaj Misself
                                  Bardzo mie rozbawiła Twoja odpowiedź na mój list. Nie sądziłam, że
                                  skrywasz w sobie aż tak wielkie pokłady żartu.
                                  Z przykrością muszę stwierdzic, że odkąd jest na forym gazetowym, a
                                  nie jest na nim zbyt długo, to nie miałam jeszcze okazji zajrzeć do
                                  czyjejkolwiek wizytówki, dlatego też do tej pory nie wiedziałam, że
                                  nie masz poczucia humoru. Po napisaniu tegoz listu i cowieczornej
                                  herbatce z pewnością zapoznam sie z Twoja wizytówką.
                                  Jednak jako urodzona optymistka wierzę głęboko, że po prostu Twoja
                                  radosna strona jest głęboko ukryta w Tobie i wystarczy głeboko
                                  poszukać, a z pewnością ujrzy światło dzienne.
                                  Oczywiście zartuję, chciałam to zaznaczyć w ostatnich słowach mego
                                  listu, gdyż nie wybaczyłabym sobie gdybyś niefortunnie zrozumiała
                                  moje słowa



                                  • misself Re: Martwy sezon 22.12.09, 20:39
                                    Link do mojej wizytówki jest w mojej sygnaturce.
                                    Wydało się! Nie czytasz moich sygnaturek!

                                    Foch.
                                    • aneta-skarpeta Re: Martwy sezon 22.12.09, 20:54
                                      to każdy powinien sie obrazic, bo nie tylko Twoich nie czytam

                                      w ramach rękopensaty postanowiłam poklęczeć na grochu przy "m jak
                                      miłość", choc wątpię w to, że to cokolwiek naprawi

                                      ps. juz przeczytałam


                                      < kurde, brakuje mi emotikonek>
                                      • misself Re: Martwy sezon 22.12.09, 21:38
                                        Jak się teraz przyznałaś, to się nie zdziw, jak się wszyscy obrażą...

                                        Do pokuty dorzuć jeszcze "Tylko miłość" i "Pierwszą miłość", i paręset odcinków
                                        "Mody na sukces", to zostanie Ci wybaczone.
                                        • aneta-skarpeta Re: Martwy sezon 22.12.09, 21:41
                                          nie! Mody na sukces nie zniese!
                          • aneta-skarpeta Re: Martwy sezon 22.12.09, 19:05
                            bramstenga napisała:

                            > We wrześniu '39 była to kwestia dni, nie ma powodu przypuszczać,
                            by obecnie
                            > trwało to dłużej. (I refleksja ogólna: czy naprawdę KAŻDY post
                            trzeba opatrywać
                            > emotkami? Nie potraficie - liczba mnoga, bo to uwaga nie tylko do
                            Ciebie -
                            > sklecić kilku zdań bez tych idiotycznych uśmieszków?).
                            > ~bramstenga


                            problem w tym, że nie wiemy jakim tonem wypowiadamy dane słowo- nie
                            slyszymy intonacji np

                            jestes głupiawink
                            jestes głupiatongue_out
                            jestes głupiauncertain
                            jestes głupiasad


                            te same słowa- zupełnie inne znaczeniatongue_out



                            • bramstenga Re: Martwy sezon 23.12.09, 07:11
                              Mi chodzi o zwykłe informacje typu (cytat z Zia):

                              uważam, że przez to moje małe
                              wariactwo właśnie będę dobrą konsultantką. wink Ale przekonamy się o tym,
                              być może niedługo już. smile

                              Do tego rodzaju tekstu emotki nie wnoszą NIC. Bo to stwierdzenia obojętne.
                              To samo dotyczy JEDNOZNACZNYCH EMOCJONALNIE tekstów typu "wygrałam milion"
                              tudzież "zdechł mi kotek".
                              ~bramstenga
    • mymylife Re: Martwy sezon 28.12.09, 20:38
      no ja myślę że sezon się własnie zaczyna... przecież zaproszenia itd. się kupuje
      wcześniej więc głowa do góry w styczniu forum ruszy pełną parą smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja