liberatorka28
14.01.10, 15:07
Mam pytanie do tych panien młodych, które na swoim ślubie miały we
włosach kwiaty. Ja nie zakładam welonu ( to mój drugi ślub).
Zdecydowałam się też na włosy rozpuszczone, bądź lekko upięte- w
wersji "loczki"( zakręcone na papiloty a nie lokówką). Chciałam
zapytać jakie macie wrażenia jeśli chodzi o wpięty kwiat. Czy to
przeszkadzało? Odpinało się? Czym ten kwiat był wpięty? Wsuwkami,
czy przyszyty do grzebyka? Nie mam pojęcia jak go sobie zamontować,
Chciałabym nie myśleć o tym, że się zsunie przez cały dzień

Pozdrawiam