misself
24.01.10, 11:11
Oglądałam ostatnio program pt. "Bridezillas", w którym występowała panna młoda
o gabarytach dość sporych i niezbyt pięknej buzi. Trafiłam na moment, w którym
wrzeszczała na swoją maid of honor, śliczną, zgrabną dziewczynę. Poszło
o za duży dekolt w sukni druhny. Panna młoda stwierdziła wprost: "nie możesz
mieć bardziej odsłoniętych cycków niż ja! to mój dzień i ja mam wyglądać jak
księżniczka, a ty jak brzydka siostra kopciuszka!".
Później jeszcze było kilka innych panien młodych, które wybierały na druhny te
koleżanki, które ich "nie przyćmią", to samo kryterium przyświecało wyborze
sukienek.
Oczywiście to program TV, pokazuje skrajności, ale brzydota sukienki druhny
jest już chyba jakimś kodem kulturowym (mówię na podstawie filmów i seriali),
tak jak wredna teściowa.
Jestem ciekawa, czym Wy się kierujecie lub kierowałyście przy swoich wyborach
- tradycją, wyglądem, sympatią czy jeszcze czym innym?