Oczepiny inaczej

28.01.10, 19:27
Witam wszystkie panny młode smile
Mój narzeczony jest obcokrajowcem, a zaproszeni goście będą mówić w trzech
językach. Dlatego nie potrafię wyobrazić sobie zabaw oczepinowych. Tłumaczenie
wszystkiego trzy razy byłoby pewnie dość męczące i uciążliwe.

Z tego powodu chciałabym zorganizować oczepiny nawiązujące do staropolskich
tradycji oczepinowych. Tak się składa, że w regionie narzeczonego elementem
damskiego stroju ludowego jest piękny czepiec. Pomyślałam, że zamiast welonu
mogłabym mieć wianek i o północy zamienić go na ten czepiec. Byłoby to
ciekawym połączeniem obu tradycji (polskie, tradycyjne oczepiny i czepiec z
regionu N).
Problem w tym, że nie bardzo mam pomysł jakby to przedstawić w formie ciekawej
wizualnie dla wszystkich gości - no bo jakby to miało wyglądać? Nagle muzyka
ustaje, ja siadam na środku na krześle a ktoś zamienia mi wianek na czepiec?
Ktoś w tle śpiewa jakieś ludowe pieśni?
Trudno mi też zdecydować kto mógłby podjąć się tego zamieniania wianka na
czepiec - świadkowa? Moja mama? Teściowa?
Jeśli któraś z was miałaby jakiś pomysł na coś takiego, to będę bardzo
wdzięczna za wskazówki i podpowiedzi.
    • paskud_agg Re: Oczepiny inaczej 28.01.10, 19:34
      W Wikipedii opisano kto
      zdejmował wianek, a kto nakładał czepiec smile
      • elia_martell Re: Oczepiny inaczej 28.01.10, 20:59
        Tyle, że tam jest tylko napisane, że czepiec nakładały "starsze, zamężne kobiety", a tych u mnie pewnie trochę będzie wink Czy zatem wszystkie powinny razem kręcić się na raz koło mojej głowy? big_grin Wyszłoby z tego zamieszanie big_grin
        Chodziło mi raczej o to, jak wy przeprowadziłybyście podobną akcje?
    • konface Re: Oczepiny inaczej 28.01.10, 20:11
      Brawo za pomysł! Precz z jajkami i ogórkami! wink
      Tyle tylko, że wianek ma pewne konkretne znaczenie, hm?...
      Oczywiście nie pytam Cię o życie prywatne, ale PM mieszkająca z Panem M i
      występująca w wianku wygląda co najmniej dziwnie, jeśli nie śmiesznie...
      • inka323f Re: Oczepiny inaczej 28.01.10, 22:03
        konface napisała:

        > Brawo za pomysł! Precz z jajkami i ogórkami! wink
        > Tyle tylko, że wianek ma pewne konkretne znaczenie, hm?...
        > Oczywiście nie pytam Cię o życie prywatne, ale PM mieszkająca z Panem M i
        > występująca w wianku wygląda co najmniej dziwnie, jeśli nie śmiesznie...

        Nie pytasza, ale Twoj komentarz wynika z pewnych zalozen, wiec nie musisz pytac,
        bo juz ocenilas.
        • konface Re: Oczepiny inaczej 28.01.10, 22:58
          Rozumiem, że mogłaś to tak odebrać, ale jednak jest inaczej - nie oceniam smile Dla
          mnie jest jak najbardziej prawdopodobne, że wianek się autorce tematu należy.
          Ale przecież nie o nią samą mi chodzi, wypowiadam się tylko o tradycji wianka...
      • e.milia Re: Oczepiny inaczej 30.01.10, 00:28
        Wiele rzerzy/tradycji/symboli związanych ze ślubem początkowo miało inne
        znaczenie, ale jakoś nikt się ich nie czepia, tylko tego wianka...
        • misself Re: Oczepiny inaczej 30.01.10, 08:01
          e.milia napisała:

          > Wiele rzerzy/tradycji/symboli związanych ze ślubem początkowo miało inne
          > znaczenie, ale jakoś nikt się ich nie czepia, tylko tego wianka...

          Prawda?
          W wianku śmiesznie wygląda panna młoda mieszkająca z narzeczonym przed ślubem,
          ale już w białej sukni to nie...
    • inka323f Re: Oczepiny inaczej 28.01.10, 22:08
      elia_martell napisała:

      > Witam wszystkie panny młode smile
      > Mój narzeczony jest obcokrajowcem, a zaproszeni goście będą mówić w trzech
      > językach. Dlatego nie potrafię wyobrazić sobie zabaw oczepinowych. Tłumaczenie
      > wszystkiego trzy razy byłoby pewnie dość męczące i uciążliwe.
      >
      > Z tego powodu chciałabym zorganizować oczepiny nawiązujące do staropolskich
      > tradycji oczepinowych. Tak się składa, że w regionie narzeczonego elementem
      > damskiego stroju ludowego jest piękny czepiec. Pomyślałam, że zamiast welonu
      > mogłabym mieć wianek i o północy zamienić go na ten czepiec. Byłoby to
      > ciekawym połączeniem obu tradycji (polskie, tradycyjne oczepiny i czepiec z
      > regionu N).
      > Problem w tym, że nie bardzo mam pomysł jakby to przedstawić w formie ciekawej
      > wizualnie dla wszystkich gości - no bo jakby to miało wyglądać? Nagle muzyka
      > ustaje, ja siadam na środku na krześle a ktoś zamienia mi wianek na czepiec?
      > Ktoś w tle śpiewa jakieś ludowe pieśni?
      > Trudno mi też zdecydować kto mógłby podjąć się tego zamieniania wianka na
      > czepiec - świadkowa? Moja mama? Teściowa?
      > Jeśli któraś z was miałaby jakiś pomysł na coś takiego, to będę bardzo
      > wdzięczna za wskazówki i podpowiedzi.

      Hmm, skoro tradycja pochodzi z regionu Twojego narzeczonego, to milym gestem
      byloby aby to 'starsze' z jego strony nakladaly Ci ten czepiec. ALbo moze jego i
      Twoja mama?
      Przewidujesz tylko czepiec czy caly stroj ludowy? Bedzie Ci ten czepiec pasowal
      do sukienki? Czy to jedyne nawiazanie do tradycji luodwej?
      Wszystk zalezy jak to zgrasz z caloscia. U nas na przyklad nie bylo oczepin
      (narzeczony tez obcokrajowiec). Byla zabawa 'uciekla mi przepioreczka w proso' i
      smiechu bylo co niemiara, a poza tym byl taniec ze siwecami. Mniej tlumaczenia
      niz z wiankiem.
      • elia_martell Re: Oczepiny inaczej 28.01.10, 22:58
        Hmmm, prawdę mówiąc teraz się zastanawiam czy najlepszą kandydatką do zakładania tego czepca nie byłaby babcia N. Jestem z nią w bardzo serdecznych relacjach. Poza tym już grubo ponad 50 lat żyje w szczęśliwym małżeństwie, czego nie można niestety powiedzieć o przyszłej teściowej.
        Co do stroju, to początkowo planowałam przebrać się na oczepiny w cały strój ludowy, ale po namyśle stwierdziłam, że zajmie to dosyć dużo czasu, bo w skład tego stroju wchodzi wiele różnych części, więc moze byłoby lepiej gdybym została w sukni, a ten czepiec miała tylko w momencie zakładania i późnej na jakiś jeden taniec. Suknię chiałabym raczej bardzo skromną, więc chyba nie gryzłoby się to aż tak bardzo.
        A co to za zabawa ta "uciekła mi przepióreczka"?
    • joanka-r Re: Oczepiny inaczej 31.01.10, 12:18
      ja bym sobie darowała ten zwyczaj całkowicie.
    • mala_mujer Re: Oczepiny inaczej 31.01.10, 12:26
      trochę to będzie wyglądało, jakbyś deklarowała swoje przejście nie ze stanu
      panieńskiego do małżeńskiego, ale ze swojej kultury do kultury narzeczonego -
      zwłaszcza, jeśli część gości nie będzie wiedziała, o co chodzi (nie wiem, na ile
      oczepiny są uniwersalne), a czepiec założy Ci jego babcia
    • agatita82 a po co zabawy oczepinowe? 31.01.10, 16:48
      Olej je! Ja zorbiłam tak jak się u nas w Plsce robi: zdjęłam welon,
      rzuciłam w tańczące wokół laski. Mąż zrobił po swojemu: zdjął a potem
      rzucał moją podwiązką.
      Gościom się powiedziało o co chodzi z welonem. Wszystkie niepolskie
      panny stanęły w kółku z Polkami i się kręciły wokół mnie. Potem był
      taniec panny z welonem i kawalera w podwiązką.
      Krótko i zwięźle. Głupich zabaw żadnych nie urządzaliśmy, mąż
      zabronił tongue_out
Inne wątki na temat:
Pełna wersja