usadzenie gosci

22.02.10, 18:36
zadzwonilam dzis do restauracji, aby dowiedziec sie jak ustawione beda stoly,
no i bedzie to litera u wink
no wiec usadzilam se tych gosci, wiem ze sie pozmienia pewnie, wiem, nie mam
co robic, ale jutro mam egzamin, wiec rozumiecie wink
w skrocie: po jednej stronie usadzilam jedna rodzine, po drugiej druga
a moze lepiej bedzie po jednej stronie usadzic starszyzne, tzn. od wieku
40plus, a po drugiej młodszych gosci, tzn. przedzial 18-35
dobry pomysl czy kiepski? i czemu rzecz jasna smile
    • derenka Re: usadzenie gosci 22.02.10, 18:38
      mam takie same dylematy i też U smile
      • tomelanka Re: usadzenie gosci 22.02.10, 18:43
        no to czekamy na odpowiedzi wink
        wydaje mi sie ze lepiej bedzie starszych razem i młodszych razem, szybciej
        znajda temat do rozmowy i troche sie rodzinki wymieszaja smile
        • derenka Re: usadzenie gosci 22.02.10, 18:46
          chyba tak, zawsze to zbliżone pokolenie sie lepiej rozumie smile aczkolwoek czekamy
          na propozycje
          • tomelanka Re: usadzenie gosci 22.02.10, 18:48
            jakos sie nikomu nie spieszy tongue_out odbierz priv
    • onlydear Re: usadzenie gosci 22.02.10, 19:02
      bylismy na weselu gdzie zostawlismy udzadzeni wlasnie rodzinami,
      zrobily sie dwa obozy, patrzenie przez stol i takie tam, poki
      zabawowy nastroj lekko sprawy nie rozluznil, ale i tak bawili sie
      wszyscy w swoich gronach - mysle, ze to wlasnie dlatego...
      a do tego, wyladowalismy w 4 mlodsze osoby pomiedzy wujkami i
      ciociami - i z calym szacunkiem dla nich - nie bylo fajnie,
      wiec ja uwazam, ze jesli juz rodzinami to mlodych zbic w jeden kat a
      starszych w drugi, niech kazdy ma z kim rozmawiac i toasty wznosic w
      zrozumialym dla siebie jezyku smile
    • stworzenje Re: usadzenie gosci 22.02.10, 19:48
      mieliśmy literę U i usadzenie było takie:

      po mojej prawicy, świadkowa,jej partner i młode towarzystwo w postaci
      rodzeństwa,znajomych,dalej przeszło w rodziców,chrzestnych,dziadków,ciocie i
      wujów i różnych znajomych rodziców znajomych.Analogicznie było po lewej stronie
      młodego.
      podobało się mojej kumpeli co była u nas i tak samo usadziła ludzi na swoim
      weselu potem.
    • angazetka Re: usadzenie gosci 22.02.10, 20:27
      Niedawno byłam na weselu, gdzie wprawdzie nie było litery U, tylko
      dwa stoły - ale przy jednym siedzieli młodzi (z rodziny i
      przyjaciele), a przy drugim starsi. Uważam, że taki układ świetnie
      się sprawdził, więc przy twoim U też radzę go zastosować.
      • najta Re: usadzenie gosci 22.02.10, 21:02
        Daj po jednej stronie młodych, po drugiej tych 40+
    • azjahavana Re: usadzenie gosci 23.02.10, 12:00
      Ja mam identyczny dylemat. Też będzie litera U i też nie wiem jak to
      pogodzić. Ja uważam, że młode osoby, znajomi, przyjaciele - siedzą jak
      najbliżej nas, natomiast rodzinę nie wiem jak mam posadzić. Myślałam, żeby
      oddzielnie ale właścicielka knajpy radziła mi wymieszać rodziny. No i
      zonksmile
    • zia86 Re: usadzenie gosci 23.02.10, 12:16
      Ja bym zrobiła pół na pół. Po jednej stronie jedna rodzinę a po drugiej
      drugą ale ułożone wiekiem. A znajomych i przyjaciół jakiś będziecie
      mieć?
      • gryzikiszka Re: usadzenie gosci 23.02.10, 12:26
        Ten problem jeszcze daleko przede mną, ale już spędza sen z powiek... Jeszcze nie wiem, jakie będzie ustawienie, ale stoły podłużne.
        Byłam na weselu, gdzie rodziny były osobno i faktycznie stworzyły się takie dwa obozy. Ale z drugiej strony, czy to źle? Nie muszą się przecież na siłę integrować, niektórzy widzą się zapewne pierwszy i ostatni raz w życiu. Bałabym się jednak uzasadzenia w U gdyby siedzieli ludzie tylko po jednej stronie stołu - wtedy mamy taki efekt, że siedzą dwie rodziny i się sobie przyglądają. Trochę jak w ZOOsmile
        Byłam też na weselach, gdzi młodsi siedzieli osobno i bawiłam się świetnie. Więc i to dobry pomysł, ale pewnie trochę tych ludzi musi być, bo jeśli "młodzież" to trzy pary, to też bez sensu robić z nich osobną podgrupę.
        Ogólnie zależy do wszystko od wielu czynników, bo jeszcze i proporcje gości trzeba brać pod uwagę (jeśli z jednej rodziny jest znacznie mniej osób, to chyba lepiej wymieszać). Ja chyba spróbuję jakoś wymieszać, bo jedna rodzina po rozwodzie i raczej w takich stosunkach, że siedzieć koło siebie nie powinni. Pocieszam się, że i tak stoły podłużne dają większe pole manewru niż okrągłe.
    • kaszunia Re: usadzenie gosci 23.02.10, 12:38
      Hej, u nas były dwa stoły. Przy jednym siedzieliśmy my i młodsza część gości, przy drugim wymieszana "starszyzna". Tak samo było na weselu mojej przyjaciółki. Taki układ sprawdza się bardzo dobrze, polecam smile
    • ja-koralik Re: usadzenie gosci 23.02.10, 12:38
      Z mojego doświadczenia - rodziny przemieszac (starsze osoby lubia
      wbrew pozorom poznawać nowych ludzi - wspaniały temat do plotek
      długo po weselu) w rozsadzaniu kierować się wiekiem - to moim
      zdaniem konieczne. U mnie się sprawdziło - starszyzna błyskawicznie
      się zintegrowała i zaczęła poszukiwać wspólnych krewnych (lub
      rozmawiać o pracy - grupa wujków z tej samej działki), młodsi (czyli
      ludzie 40-) też bawili się ok (zwłaszcza, że tu też szybko
      potworzyły sie wiekowe "podgrupy" - 35-latkom łatwiej integrowaćsię
      ze soba niż z 19-latką, a miałam na weselu przekrój wiekowy 15 w
      górę i jeden 7-latek).

      U kuzynki - rozsadziła przy stołach rodzinami - nudy - zintegrowanie
      się z ludzmi po drugiej stronie sali praktycznie niemożliwe (impreza
      bardzo zasiadana), a moja odporność na tematy poruszne przez
      cioteczki (zwłaszcza te po 70-tce) drastycznie spada po około 3
      godzinach.
      • dorothy_mills Re: usadzenie gosci 23.02.10, 12:52
        Azja a musisz siedzieć na środku U,bo jakbyś przeniosła się na jedna ze stron to
        wtedy przy sobie usadziłabyś znajomych, a po przeciwnej stronie starsze osoby.
        Dla mnie takie wymieszanie jest dobrym pomysłem, rodziny się poznają, a o to
        chyba chodzi smile
        • azjahavana Re: usadzenie gosci 23.02.10, 15:40
          Dzięki za pomysł Dorothy, wiesz, że nie wpadłam na to? wink

          POMÓŻ HAITI !!!
          podarnik.gazeta.pl/podarnik/0,0.html
          uwaga: 3 pierwsze podarki są dla Haiti.
          • dorothy_mills Re: usadzenie gosci 23.02.10, 16:07
            Azja czuje się doceniona big_grin
    • tomelanka Re: usadzenie gosci 23.02.10, 16:45
      mlodziezy i starszyzny bedzie mniej wiecej po polowie

      na ok. 50 osob mlodych moze z 5 bedzie takich z kijem w tylku, ale reszte znam i
      wiem, ze sie swietnie zintegruja, nie sa to ludzie niesmiali-wiec przeciwnie,
      potrafia ze wszystkimi znalezc temat do rozmowy, chec do wypicia i do zabawy wink

      to samo ze starszyzna-nasze rodziny pochodza z jednej miejscowosci, wiec bylo
      tak, ze np. moja jedna ciotka przyjaznila sie z ciotka Tomasza w mlodosci, a
      druga z druga-nie widzialy sie po jakies 30 lat, wiec sadze, ze tematow do
      rozmowy nie zabraknie smile

      poza tym chyba lepiej, zeby ludzie podobni wiekiem siedzieli w swoim gronie,
      sadze ze lepiej bedzie im sie dogadac

      probowalam juz usadzic rodzinami, ale po pierwsze nuuuuda, po drugie o wiele
      ciezej usadzic tak, zeby ludzie byli zadowoleni, wiem ze nigdy wszystkim i tak
      nie dogodze, ale wiecej osob bedzie zadowolonych smile
      bede planowac miejsca tak, zeby kazdy mial obok siebie kogos nowego i kogos
      znajomego, przy czym wiem, kto z kim moze znalezc wspolny jezyk
      chyba bedzie ok smile

      mam tez dwie osoby mocno ze soba sklocone, i nie chce zeby sie okazalo, ze
      zostalo im miejsce w poblizu siebie lub tak, zeby musieli sie nawet widziec,
      wiec planuje posadzic ich po tej samej stronie stolu tak, zeby pomiedzy nimi
      siedzialo jakies 7-8 osob
      my bedziemy siedziec przy glownym stole razem ze swiadkami i ich partnerami oraz
      rodzicami, ale wiadomo przeciez ze na weselu ludzie tancza, chodza, przesiadaja
      sie, przysiadaja, wiec to dla mnie nie problem smile
      rozmawialm juz z narzeczonym i on tez uwaza to za dobry pomysl, wiec
      pozostaniemy przy tej opcji smile
      dziekuje wszystkim za komentarze smile
    • aqua.0 Re: usadzenie gosci 23.02.10, 19:12
      Hej Dziewczyny, a czy juz nie praktykuje sie na weselach zwyczaju, że goście
      sami sobie wybierają miejsca i towarzystwo?
      Byłam na wielu weselach i często tylko najbliższe okolice pary młodej były
      niejako zarezerwowane dla młodszych gości. Powiem szczerze, że nigdy nie byłam
      na wesele, gdzie miejsca byłyby już wcześniej wybrane dla poszczególnych gości
      przez mlodych.
      Rozumiem, że tak byc musi w przypadku okrągłych kilkuosobowych stolików. Ale w
      innych przypadkach, kurczę, nigdy się nie spotkałam z narzucaniem miejsca.
      Różnie na tym wychodziłam, czasem lepiej, czasem gorzej... Ale taki urok wesela,
      tak przynajmniej myślalam dotychczas
      • gryzikiszka Re: usadzenie gosci 23.02.10, 19:38
        Zależy, jakie relacje w rodziniesmile Ja u siebie bym się nie zdawała na ślepy los.
      • tomelanka Re: usadzenie gosci 23.02.10, 20:01
        moga sie poprzesiadac, jesli zechca, chce uniknac sytuacji, ze ktos dostanie
        beznadziejne miejsce, np. dziadkowie, albo ktos wyladuje na szarym koncu kolo
        kogos kogo w ogole nie zna
        ja bylam na 1 weselu gdzie byly winietki, i nam przypadlo usiasc naprzeciwko
        siebie, bo podobno inaczej sie nie dalo, ale sie dalo smile i nikt sie nie oburzal smile
        • aqua.0 Re: usadzenie gosci 23.02.10, 20:27
          Rozumiem, masz rację, dziadkowie mogą kulturalnie poczekac aż szybsza młodzież
          zajmie miejsca i zostanie im faktycznie fatalne miejsce koło wejścia do kuchni smile
          Ale w sumie poczułam się nagle jak starowinka, bo za moich czasów było inaczej...
          • tomelanka Re: usadzenie gosci 23.02.10, 21:23
            ja bym sie nie pchala, nie wiem jak inni, wole nie sprawdzac wink
    • stokrota113 Re: usadzenie gosci 27.02.10, 08:39
      u mnie też było w kształcie litery U. Ciotki jak się przed ślubem dowiedziały,
      że będą "usadzone" i to z obcą rodziną to były wielkie protesty i krzyki. Po
      weselu dziękowały, bo okazało się, że mają wspólnych znajomych, ktoś z kimś do
      szkoły chodził i z "obcymi" się świetnie bawili. Szybciej się zintegrują i
      będzie lepsza zabawa
    • pincet_czy_dziewincet Re: usadzenie gosci 27.02.10, 09:44
      u nas było tak. moja rodzina razem- starszakismile znajomi i młodzi z rodziny
      razemsmile z meza strony tak samo. na parkiecie wszyscy razemsmile nie było grupek- my
      / oni... czy młodzi / starsi... jednym słowem fajnych gosci mielismy wink
      • onlydear Re: usadzenie gosci 27.02.10, 10:13
        a propos winietek
        bylam na weselach gdzie usadzano i gdzie zostawiono wybor gosciom
        jak weszlismy do sali - zostalo nam wlasnie miejsce na samym rogu
        stolu i to obok tej rodziny ktorej nie znalismy wcale i jeszcze
        przodem do sciany czyli tylem do mlodych i tanczacych... wrrrr,
        skonczylo sie na tym, ze wlasciwie prawie nie siedzielismy przy
        stole, bo porozrzucani mlodzi ktorzy sie znali i tak sie znalezli na
        dworze 'na papierosku'.... i tam wlasciwie glownie uplynal czas,
        a gdybysmy byli usadzeni razem, to z pewnoscia by tak czesci gosci
        nie wywialo, wiecej by sie slyszalo muzyki i wiecej bawilo - choc i
        tak tanczylismy sporo.

        dokladnie to samo sie stalo, kiedy byly winietki ale usadzili nas
        rodzinami, a my - jak juz pisalam - wyladowalismy obok rodzinnej
        starszyzny...
        schemat sie troszke powtorzyl

        tak wiec uwazam ze:
        -winietki
        - usadzac rodzinami
        - ale usadzac wiekiem smile
    • misself Re: usadzenie gosci 28.02.10, 21:50
      Ja bym usadziła wiekowo i rzecz jasna przemieszała płciowo.
      Ale nie wiem, jak to się ma do zasad SV.
      • kiz-ia Re: usadzenie gosci 01.03.10, 08:39
        ja równiez mam stoły ustawione w litere U ale nie zamierzam usadzac
        gości, z dóch powodów, po pierwsze jeśli podziele rodzinami to żadna
        to integracja... każdy bedzie pił w swoim gronie i tym samym bawił
        się, po drugie i tak ludzie porobią sobie zmiany a po co mam potem
        wysłuchiwać ze " ja sie z tamytm pokłuciłem a ty mnie tam
        posadziłas"... także ja rezygnuje
Inne wątki na temat:
Pełna wersja