wesele po weselu

09.03.10, 13:58
A gdyby tak... zorganizować dwa przyjęcia?
Najpierw ślub i przyjecie w małym gronie, a potem drugie "wesele" w gronie
tych wszystkich osób, które wypada zaprosić, dalszej rodziny itd.
I jak to zorganizowac logistycznie? Ślub i wesele 1 w piątek, wesele 2 w sobotę?
Ślub i wesele1 w sobotę a wesele 2 w niedzielę?
A może wesele 2 tydzień później?

Co o tym sadzicie, czy któraś z Was słyszała o takim rozwiazaniu?
    • dorothy_mills Re: wesele po weselu 09.03.10, 14:03
      po pierwsze GRATULACJE smile
      a po drugie,po co chcesz tak kombinować ??
      • calija Re: wesele po weselu 09.03.10, 14:13
        dziękuję smile
        Po pierwsze lubię duże przyjęcia, bale, więc właściwie dlaczego by takiego nie
        zorganizowac.
        Po drugie wstępna lista naszych gości jest dosyć obszerna. I to nie jest tylko
        rodzina i przyjaciele. Chcielibyśmy zaprosic tez dalsza rodzine,
        wspołpracowników męża, przyjaciół naszych rodziców.
        ALE
        Po trzecie to jednak nasz ślub, bardzo osobista chwila. Niby fajnie cieszyć się
        z innymi ludźmi, ale najchętniej przeżylibysmy ten dzień tylko we dwoje, lub w
        małym gronie.

        Tylko teraz jak to pogodzić. Stąd ten moj pomysł. Żeby najpierw zrobic sobie
        taka uroczystość tylko dla siebie. A dopiero potem zaprosić tych wszystkich
        ludzi których w sumie przeciez lubimy wink
        Sama juz nie wiem...
    • emily_valentine Re: wesele po weselu 09.03.10, 14:07
      Bez sensu. Istotą ślubu jest sam ślub. Nie poszłabym na samo
      przyjęcie dzień po. Bo i po co - najeść się? Na dodatek nie dostając
      zaproszenie na ślub, tylko na imprezę dzień później czułabym się jak
      gość drugiej kategorii.
    • plastelinka.czerwona Re: wesele po weselu 09.03.10, 14:13
      Najbliższa rodzina nie poczuje się źle jeśli zaprosisz ich jedynie na małe
      przyjęcie, wyprawiając także dużą uroczystość? Czy chcesz ich prosić na obie?
      Ludzie z drugiego rzutu nie poczują się gośćmi drugiej kategorii?
      • calija Re: wesele po weselu 09.03.10, 14:44
        Nie wiem jeszcze ile dokładnie osób byłoby na pierwszym przyjęciu, ale raczej
        wszystkie byłyby tez zaproszone na drugie.
        Natomiast nie chciałabym żeby ci z drugiego poczuli się jak "goscie drugiej
        kategorii". Dlatego nie wiem jak najlepiej zorganizować takie coś.
        Im dłużej o tym myslę, tym bardziej mi się taka opcja podoba smile
    • szampanna Re: wesele po weselu 09.03.10, 14:18
      Do mnie przemawia takie rozwiązanie. Jestem zwolenniczką
      celebrowania takich wydarzeń jak ślub w możliwie małym gronie,
      właśnie po to, żeby było intymnie i sympatycznie. Ale jeśli
      musiałabym zaprosić wiele osób, pewnie właśnie bym tak to
      podzieliła. Tyle że postawiłabym sprawę uczciwie - że to nie jest
      wesele nr 2, a poślubne przyjęcie.
      • sajolina Re: wesele po weselu 09.03.10, 15:41
        Byłam na weselu, gdzie pierwszego dnia bawiła się tylko rodzina,a drugiego dnia
        tylko znajomi PM (w sobotę i w niedzielę). Moim zdaniem było to świetne
        rozwiązanie, poszaleliśmy trochę bez czujnego i karcącego oka cioć i babć,
        muzyka również była dopasowana do wieku towarzystwa, bez szlagierów
        przeznaczonych tylko dla pokolenia naszych rodziców, nie było żadnych żenujących
        zabaw i przyśpiewek, oczepin i podziękowań dla rodziców, "które muszą być na
        zwykłym weselu". Pm nie byli uwiązani rodziną, mogli spokojnie z nami usiąść i
        popijać drinki na luzie opowiadając o ciekawostkach ze swojego życia, które
        raczej pominęliby przy rodzicach i babciachsmile
        • sajolina Re: wesele po weselu 09.03.10, 15:42
          Aha - nikomu nie przyszło do głowy obrażać się, że został zaproszony na dzień nr
          2, a nie na dzień nr 1. A rodzeństwo i świadkowie PM byli na obu weselach.
    • velluto Re: wesele po weselu 09.03.10, 15:45
      znajomi po ślubie mieli wesele dla rodziny, następnego dnia wynajęli klub i
      zrobili imprezę dla wszystkich swoich znajomych. Bardzo dobry pomysł.
      Zdecydowanie podział "pokoleniowy" jest lepszy niż na bliższych/dalszych (bo tu
      oczywiste staje się kto jest ważny, kto nie)

      • emily_valentine Re: wesele po weselu 09.03.10, 15:59
        Owszem, to nie nowość, że się robi 2 imprezy - pierwszą dla rodziny
        i tych co wypada zaprosić, a drugą dla znajomych.
        Ale w tym przypadku autorka wątku stawia znajomych ponad rodzinę. I
        to znajomi by byli zaproszeni na ślub. Dla mnie coś nie halo confused
        • freciczka Re: wesele po weselu 09.03.10, 16:20
          Sam pomysł rozdzielenia imprez jest fajny, ale akurat w tym przypadku mi się nie
          podoba, ponieważ rozdzielenie dotyczy też ślubu co jest z dziwne (nie chcesz
          zapraszać na ślub dalszej rodziny i znajomych, ale dla nich specjalnie urządzisz
          wielką i drogą imprezę...)
          My mieliśmy dwie imprezy - najpierw obiad dla rodziny a wieczorem wynajęliśmy
          salę VIP w klubie i bawiliśmy się ze znajomymi i młodszą częścią rodziny
          (rodzeństwo, kuzyni). Świadkowie i kuzynostwo/rodzeństwo było zaproszone na obie
          imprezy.
          Tak na logikę ludziom bardziej zależy na byciu na ślubie niż na weselu więc
          ograniczanie gości na ceremonii jest pokręcone...nawet nie wiem jakbyś to miała
          logistycznie rozwiązać - nie powiesz tej drugiej grupie kiedy masz ślub czy
          postawisz bramkarza przy wejściu do USC/kościoła??
          • calija Re: wesele po weselu 09.03.10, 16:38

            > Tak na logikę ludziom bardziej zależy na byciu na ślubie niż na weselu więc
            > ograniczanie gości na ceremonii jest pokręcone...nawet nie wiem jakbyś to miała
            > logistycznie rozwiązać - nie powiesz tej drugiej grupie kiedy masz ślub czy
            > postawisz bramkarza przy wejściu do USC/kościoła??

            Może macie rację... Tylko ze ja tak bardzo chciałam żeby było miło i kameralnie.
            Wydaje mi się że ślub to taka intymna chwila.
            A jednocześnie nie mam nic do duzych przyjęć, chętnie poświętuję z tymi
            wszystkimi ludźmi. A ślub jest tylko jeden - więc jak to połączyć?
            • emily_valentine Re: wesele po weselu 09.03.10, 17:14
              Wiesz, wydaje mi się, że nie ma szans na kemeralny ślub w gronie 50
              osób, choćby nie wiem jak najbliższych.

              Kameralny ślub miałam ja sama - byliśmy tylko we dwoje. Nawet
              świadków mieliśmy "z przypadku".
            • k.l2 Re: wesele po weselu 09.03.10, 17:37
              Kameralnie - bierzesz rodzicow i swiadkow i robisz slub np. w
              gorach/nad morzem/na Hawajach czy w innym wybranym ODDALONYM miejscu.
              Nie bedzie problemu,ze goscie przyjda. A tydzien po robisz ogromna
              impreze.

              Takie rozwiazanie jak proponujesz MZ moze urazic starszych czlonkow
              rodziny.
              • emily_valentine Re: wesele po weselu 09.03.10, 17:42
                Ale co to za impreza jak sobie rodzinka nie popatrzy na pannę młodą
                w sukni ślubnej tylko w zwykłym ubraniu? tongue_out
                Robi się impreza jak każda inna.
        • calija Re: wesele po weselu 09.03.10, 16:25
          Może usciślę - na pierwszym przyjęciu byliby nasi rodzice, dzadkowie, nasze
          rodzeństwo z dziećmi i kilkoro najbliższych przyjacioł z osobami towarzyszącymi.
          Byc może cherzestni. Co daje ok 50 osób.

          Na drugim przyjęciu bylaby tez dalsza rodzina, czyli ciotki, wujkowie, kuzyni,
          trochę znajomych, nasi bliżsi współpracownicy, być może kilka innych w jakiś
          sposób waznych dla nas osób. Kilkoro przyjaciół naszych rodziców. Jakieś 80-100
          osób. Co daje w sumie 130-150 osób na drugim przyjęciu.
          • emily_valentine Re: wesele po weselu 09.03.10, 16:31
            Po co tak kombinować? Jedno wesele wyjdzie taniej niż dwa. Tym
            bardziej, że osoby z pierwszego dnia i tak by były na drugim
            przyjęciu. Do mnie to zupełnie nie przemawia.
          • wrzosowe.pole Re: wesele po weselu 09.03.10, 16:41
            Raz byłam na bardzo fajnym weselu - można powiedzieć 3-częściowym. Kościół był
            ogromny, tam byli zaproszeni Wszyscy, po mszy zostaliśmy poczęstowani szampanem
            i truskawkami na trawniku przykościelnym zrobił się taki mały piknik, który
            trwał chyba ze 2h. Potem PM i najbliższa rodzina udali się na uroczysty obiad do
            restauracji, a młodzi znajomi w tym czasie ruszyli na działkę pod miasto, gdzie
            była wielka stodoła, kucharz kurd i parkiet pod gwiazdami. Zabawa trwała do
            rana, PM dołączyli do nas jakoś pod wieczór. Rozwiązanie idealne jak dla mnie.
    • pszczzola Re: wesele po weselu 09.03.10, 17:22
      Robienie imprezy w klubie ma sens dla mlodych ludzi ale chyba
      niebardzo w przypadku zapraszania dalszej rodziny, znajomych
      rodzicow itd.

      To co ty bys chciala zorganizowac powszechnie praktykowane jest w
      Anglii. Slub jest tylko dla bliskich osob okolo godziny 12 po
      poludniu a nastepnie uroczysty obiad/ przyjecie. Wieczorem tego
      samego dnia (ale niekoniecznie moze tez byc tydzien pozniej) odbywa
      sie wesele, na ktore zaprasza sie juz wiecej osob.
    • zia86 Re: wesele po weselu 09.03.10, 17:45
      Po pierwsze fajny pomysł. smile Ja mam taki pomysł, pierwszy dzień
      bierzecie kameralny ślub w USC/kościele i robicie jakieś małe
      przyjęcie po ślubne a w drugi dzień robicie wielki ślub w
      USC/kościele i robicie wielkie przyjęcie. Nie ma obowiązku brania
      ślubów konkordatowych, możecie to rozdzielić i jeden ślub i
      przyjęcie byłoby wasze a drugie już z całą pompą dla rodziny tylko
      musicie zdecydować czy to kameralne to ma być USC czy kościół. wink
      • onlydear Re: wesele po weselu 09.03.10, 19:02
        Zia ma dobry pomysl
        bierzesz cywilny z najblizszymi - nie informujesz o tym wszystkich,
        nie bedzie bialej sukni, ale przeciez to chodzi o przysiege jaka
        sobie skladacie - i to jest ten najwazniejszy moment,
        po tej ceremonii spedzacie czas z najblizszymi, a nastepnego dnia,
        lub nastepnego tygodnia robisz pompe na 100 fajerkow tak jak chcesz,
        w kosciele sie pomiesci tlum osob bardziej niz w usc wiec nawet
        pasuje,
        szczegolnie, ze ci co beda na cywilnym maja tez byc zaproszeni na
        duze party wiec i w kosciele i babcia i ciocia Cie zobaczy.
        ale sytuacja sie komplikuje jesli chcesz wziac cywilny jedynie,
        ja mialam zaproszenie na oddzielna impreze slubna kiedys, byl obiad
        zaraz po ceremonii dla najblizszych i byla impreza z noclegami
        tydzien pozniej - nie poczulam sie jak gosc drugiej kategorii wcale,
        z tym ze, na drugiej imprezie nie bylo tych wszystkich osob z
        pierwszego obiadu, bo wtedy to sie faktycznie robi bez sensu...
        byly mlodsze osoby i tylko scisla rodzina - w sensie rodzice,
        chrzestni i rodzenstwo, bez wujkow i cioc, za to cale kuzynostwo i
        znajomi - sila rzeczy odmlodzone party.
        troche bez sensu mi sie wydaje zapraszanie drugi raz tych samych
        szczegolnie jesli nie bedzie drugiej ceremoni.. bo to raczej sie
        robia z hukiem odstawione poprawiny.
        mozesz tez zrobic jeszcze inaczej, wszystko zlaczyc w jeden dzien,
        cywilny o 12.00 w samo poludnie, w gronie naprawde najblizszych, z
        nimi obiad i popoludnie a koscielny o 18.00 tego samego dnia i wtedy
        z tymi goscmi do kosciola gdzie juz reszta gosci bedzie tez czekac..
        • onlydear Re: wesele po weselu 09.03.10, 19:05
          chociaz (tak jeszcze siedze i myslesmile)
          Ty po prostu zrobisz poprawiny, tyle ze moze nie zaraz dzien po smile
          ale jesli zorganizujesz slub w piatek, to taka impreze mozesz zrobic
          w sobote i to wyjdzie naturalnie na poprawiny,
          wlasciwie zdarza sie normalnie, ze na poprawinach sa goscie z
          glownej imprezy i sa dopraszani goscie dodatkowi - znajomi i
          przyjaciele.
          moze niepotrzebnie to nazywasz weselem po weselu i przez to sie
          wszystko komplikuje smile
    • graazaa Re: wesele po weselu 09.03.10, 19:56
      My organizujemy coś w ten deseń, tzn. w dniu ślubu przyjęcie dla najbliższej
      rodziny-około 20 osób, natomiast miesiąc później przyjęcie-impreza-wesel, jak
      kto woli, dla znajomych i młodzieży z rodziny smile. Póki co nikt nie poczuł się
      urażony, wszyscy dostali zaproszenie na ślub plus zaproszenie na przyjęcie 1
      albo 2 i tyle smile.
      • freciczka Re: wesele po weselu 09.03.10, 20:21
        No tak, ale calija nie chce wszystkich zapraszać na ślub więc to zupełnie inna
        sytuacja.
Pełna wersja