Zaproszenie, zawiadomienie czy jeszcze cos innego?

09.03.10, 19:23
Dziewczyny, pomóżcie! Mam mały problem w związku z wysyłaniem zaproszeń na ślub. Pierwotnie planowaliśmy z lubym wesele na ok. 60-70 osób (głownie rodzina N. plus moi znajomi ze studiów). Potem uznaliśmy, że to zupełnie nie nasza bajka i odwołaliśmy imprezę: teraz planujemy tylko obiad dla najbliższej rodziny (ok. 10 osób), a za zaoszczędzone pieniądze jedziemy w podróż życia. No ale nie o tym chciałam.. Zastanawiamy sie poważnie czy i jak zaprosić/zawiadomić o ślubie te osoby, które jednak na ów obiad weselny zaproszone nie będą. Problem polega na tym, że ślub odbędzie w miejscowości, w której mieszka rodzina N., moja rodzina mieszka jakies 400km na południe, a znajomi 400km na wschód więc podejrzewam, że tak czy śmak nie będą skłonni przyjechać tylko na uroczystośc w kościele. No ale wypadałoby dać im wybór i jednak zaproszenie na sam ślub wysłać, no nie? Czy lepiej samo zawiadomienie?

Obawiam sie sytuacji, gdy mimo wszystko ktoś przyjedzie z bardzo daleka, a po piętnastominutowej uroczystości w kościele będzie zmuszony wracać do domu. Z drugiej strony nie chciałabym, żeby ktoś poczuł sie urażony, że "tylko" go zawiadamiam i nie chcę go w ten dzień oglądać.

Poradźcie mi bo ja się gubię wink
    • zia86 Re: Zaproszenie, zawiadomienie czy jeszcze cos in 09.03.10, 19:28
      Wyślijcie im normalne zaproszenie na ślub i będzie ok. smile Ludzie mają
      własny rozum i wiedzą czy chce im się jechać tyle km na ślub i wracać
      czy też nie. wink
    • erillzw Re: Zaproszenie, zawiadomienie czy jeszcze cos in 09.03.10, 20:11
      Powiem Ci tak, mnie kumpela z pracy zaprosiła na slub cywilny. Trwał
      7 min smile A ja sie cieszyłam, ze wypilismy szampana jaki był w
      urzedzie i złozylismy zyczenia jej w tym dniu bo to bliska mi osoba
      smile
      I jechalam z Wrocka do Wawy smile
      A wiem, ze potem był obiad dla rodziny u niej ogranizowany i jakos
      nie czulam sie urazona, ze nie zostalam nan zaproszona smile
    • doxi_mara Re: Zaproszenie, zawiadomienie czy jeszcze cos in 09.03.10, 22:33
      my robimy tak samo, tylko kolacja dla rodzicow. ale po slubie koscielnym robimy
      pod Kosciolem szampana i przekaski, moze nawet tort dla wszytkich ktorzy przyjda
      tylko na slub smile
      • elske Re: Zaproszenie, zawiadomienie czy jeszcze cos in 09.03.10, 22:58
        Wyślij zawiadomienie o ślubie. Wysyłając zaproszenie na ślub, ryzykujesz tym,
        ze ktoś zle to zinterpretuje i pomyśli że po slubie będzie wesele.
        Słyszałam juz taką historię.Dziewczyna zaprosiła na slub prawie całą rodzinę ,
        goście przyjechali z różnych miejsc w Polsce , z prezentami, z myślą że po
        ślubie jest wesele.A po mszy zonk, bo to koniec imprezy. Rozumiem że kilka osób
        może czegoś nie doczytać ,zle zrozumieć.Ale wszystkie?
        • kaga9 Re: Zaproszenie, zawiadomienie czy jeszcze cos in 09.03.10, 23:39
          elske napisała:

          > Wyślij zawiadomienie o ślubie. Wysyłając zaproszenie na ślub, ryzykujesz tym,
          > ze ktoś zle to zinterpretuje i pomyśli że po slubie będzie wesele.

          To zależy, z jakiego regionu kraju jest rodzina. U mnie na przykład zaproszenie
          na ślub to zaproszenie na ślub, a zawiadomienie to informacja, że X i Y biorą
          ślub, ale nie ma charakteru zapraszającego. Gdybym dostała zawiadomienie, nie
          pojechałabym na ślub. Warto się zorientować, jakie są obyczaje w regionie, z
          którego pochodzą goście. Zawiadomienia rozumiane jako zaproszenie na ślub to
          Wielkopolska, prawda?
        • michal_powolny12 Re: Zaproszenie, zawiadomienie czy jeszcze cos in 10.03.10, 01:07
          Zaproszenie na ślub to zaproszenie na ślub a nie na wesele. A to że
          ludzie sobie dośpiewują różne rzeczy, no cóż na głupotę nie ma
          lekarstwa.
    • lewa_ewa Re: Zaproszenie, zawiadomienie czy jeszcze cos in 15.03.10, 09:48
      My rok temu braliśmy cywilny zaproszenie daliśmy tylko tym osobom które były proszone na obiad weselny, a reszcie wysłaliśmy/wręczyliśmy zawiadomienia. Liczyliśmy że do urzędu przyjdą jedynie osoby "zaproszone" + znajomi, a okazało się że mieliśmy ponad 70 osób i to gości "zawiadomionych", którzy przyszli/przyjechali nas podziwiać wink - jak to ktoś określił. Było to bardzo miłe!!!
      A z tym rozumieniem zaproszenie/zawiadomienie to ja nie wiem czy dokładnie jest tak jak piszecie że różne regiony rozumieją inaczej ... My część zawiadomień wysłaliśmy pocztą (rodzina męża) a część wręczyliśmy osobiście (moja rodzina) wszyscy mieszkamy w tym samym województwie - "podziwiały" nas tylko osoby zawiadomione poprzez pocztę!!!! Czego wogóle się nie spodziewaliśmy smile
      Dlatego ja polecam - Zawiadomienia, zawsze kto będzie chciał przyjść/przyjechać i podziwiać was to będzie a kto nie to nie. Pozdrawiam
Pełna wersja