czy ktoras z Was brala slub konkordatowy z........

27.03.10, 15:27
.....z obcokrajowcem i niekatolikiem? ja sie wlasnie do takiego
slubu przymierzam ale widze ze nie bedzie latwo, wiele osob mowi
zebysmy wzieli slub cywilny najpierw a pozniej koscielny. Czy to
naprawde nie jest mozliwe do zrealizowania w Polsce??? ja mysle ze
jest i bede o to walczyc, tylko chcialbym poznac moze opinie/rady
osob ktore tez przez to przechodzily.
Pozdrawiam
    • caprichito Re: czy ktoras z Was brala slub konkordatowy z... 27.03.10, 16:08
      po pierwsze to nie rozumiem dlaczego sie pytasz na forum zamiast
      pojsc do jakiegos ksiedza i sie zapytac co i jak
      po drugie to nie rozumiem tych glosow, ze w POLSCE TO SIE UDAC NIE
      MOZE, a niby dlaczego? Jesli jest mozliwosc wziecia slubu jednej
      osoby wierzacej, a drugiej nie z jednego kraju to dlaczego nagle
      mialby byc problem dlatego, ze ta osoba jest np z Holandii?
      Moim zdaniem nie ma to nic do rzeczy i nie sadze, zebyscie mieli
      jakies problemy z tym...,ale tak jak mowie to jest tylko moje zdanie
      trzeba by bylo skonsultowac sie z kims kompetentnym w tym temacie.
      • future_bride Re: czy ktoras z Was brala slub konkordatowy z... 27.03.10, 16:22
        bylam u ksiedza i fakt - nie powiedzial ze to niemozliwe ale zaczal
        sie mnie wypytywac czemu to w Polsce a nie za granica bierzemy slub,
        przeciez byloby latwiej....pozniej zadawal jeszcze inne pytania
        gdzie wogole nerwy mi puscily i wyszlam z placzem od niego!!! czulam
        sie jakbym jakas zbrodnie popelnia wychodzac za niekatolika i
        dodatkowo chcac wziac slub konkordatowy...dlatego pytam sie na forum
        czy inne dziewczyny tez mialy takie przejscia, moze po prostu chce
        sie pocieszyc ze nie tylko u mnie jest pod gorke!!!!
        • caprichito Re: czy ktoras z Was brala slub konkordatowy z... 27.03.10, 16:34
          nie martw sie, wydaje mi sie, ze na zlego ksiedza trafilas. Moze
          poczytaj gdzies na forach, albo popytaj dziewczat stad do jakiego
          kosciola w Twoim miescie powinnas sie udac, gdzie Cie przyjma
          zyczliwie i wyrozumiale?
          Na pewno bardzo w porzadku sa Ojcowie Dominikanie i Franciszkanie.
    • paskud_agg Re: czy ktoras z Was brala slub konkordatowy z... 27.03.10, 17:18
      Wymogi USC co do ślubu są takie, że musisz zapewnić tłumacza przysięgłego.
      Wymogi kościelne w sprawie ślubu mieszanego mówią, że potrzebujecie dyspensy na
      taki ślub od biskupa oraz, że Twój partner musi zgodzić się na katolickie
      wychowanie dzieci, Ty zaś przyrzekasz je ochrzcić w KK. Wasz ślub nie odbędzie
      się podczas mszy, jest to niezalecane.

      Nie widzę większych problemów ze zorganizowaniem tego wszystkiego.
      Złe przyjęcie przez księdza mogło mieć związek z tym, że być może nie akceptuje
      on ślubów z niekatolikami i po prostu dał temu wyraz w rozmowie z Tobą.
      • caprichito Re: czy ktoras z Was brala slub konkordatowy z... 27.03.10, 19:47
        Ci ksieza sa dziwni. Z jednej strony przymykaja oko na takie wlasnie
        sluby tylko dla oprawy, ceremonii kiedy para w ogole nie zyje wedlug
        nauk kosciola, a jak ktos chce to zrobic dobrze i z szacunku nie
        chce odstawiac szopki to to zle odbieraja uncertain
      • prunilla Re: czy ktoras z Was brala slub konkordatowy z... 27.03.10, 20:20

        No wlasnie nei wiem co z tym przysieglym , bo mnie zapewniono tel. w zeszlym tygodniu ze do zalatwiania papierow w USC (oswiadzenie o braku przeszkod do zawarcia itp) wymagana jest obecnosc tlumacza , ale niekoniecznie przysieglego. Kierownik USc powiedziala mi ze z pzrepisow " przysiegly nie wynika", wiec ona nie bedzie sie upierac.

        Natomiast co do formuly przysiegi koscielnej - to sama przysiega w kosciele odbywa sie bez tlumacza - mozecie tez wybrac forme , np ze kazdy w swoim jezyku ja wypowiada bez powtarzania za ksiedzem.
        Natomiast nie wiem czy obecnosc tlumacza nie jest wymagana przy podpisaniu aktu (przed/po), nie sprawdzilam dokladnie tego. Ale jedna z druhen jest tlumaczka, to akurat bedzie pod reka.


        Co do tych niewygodnych pytan, ksiadz nie zadal Ci ich bezzasadnie, choc rozumiem ze moglas sie czuc niekomfortowo. Wynika to z przepisow co do slubu strony katolickiej z niekatolicka, ostatni para 80:

        "Instrukcja Episkopatu Polski o przygotowaniu do zawarcia małżeństwa w kościele katolickim - (13 XII 1989)."


        76. Jeżeli chodzi o stronę niekatolicką, to należy rozważyć kilka sytuacji. Pierwsza z nich dotyczy:
        1. osób nie ochrzczonych;
        2. osób ochrzczonych, ale od najmłodszych lat wychowanych we wspólnocie kościelnej niekatolickiej;
        3. osób, które zostały wprawdzie ochrzczone w Kościele katolickim, ale od najmłodszych lat, jeszcze przed używaniem rozumu, były wychowywane w środowisku ateistycznym.
        W oparciu o poszanowanie sumienia, urobionego, jak można domniemywać, w dobrej wierze, wymaga się, by wskazane wyżej osoby, przy zawieraniu małżeństwa ze stroną katolicką, zostały poinformowane o zobowiązaniach strony katolickiej i by przyjęły do wiadomości z pełną świadomością treść tych zobowiązań. To świadome przyjęcie treści zobowiązań strony katolickiej do wiadomości przez stronę niekatolicką wydaje się gwarantować, że jest ona gotowa okazać naturalnie obowiązującą tolerancję względem przekonań przyszłego współmałżonka i obowiązków wynikających z tych przekonań. Obydwie strony powinny być pouczone o istotnych celach i przymiotach małżeństwa, jego jedności czyli wyłączności i nierozerwalności, jak również w wypadku osób ochrzczonych, o sakramentalności małżeństwa. Dla tych rękojmi używa się formularza IV.

        77. Osoba, która formalnym aktem odstąpiła od Kościoła (por. n. 72, 3), a chce zawrzeć małżeństwo ze stronę katolicką, winna złożyć zobowiązanie, że nie będzie przeszkadzała współmałżonkowi w wypełnianiu praktyk religijnych, a także, że nie będzie przeszkadzała, by wszystkie dzieci zostały ochrzczone i wychowane w Kościele katolickim (formularz V).
        Te same normy należy zastosować do tych, którzy:
        1. uważają się za niewierzących lub ateistów;
        2. wprawdzie nie formalnie, ale praktycznie i publicznie odstąpili od Kościoła, tak że faktu tego odstępstwa nie da się ukryć;
        3. trwają notorycznie w cenzurach kościelnych;
        4. ostentacyjnie nie praktykują.

        78. Należy pamiętać, że w wypadku osoby, która odstąpiła od Kościoła i wiary, względnie publicznie jej nie praktykuje, niebezpieczeństwo naruszenia prawa Bożego jest większe, niż w małżeństwie z osobą wierzącą, ale należącą do braci odłączonych, czy niewierzących w dobrej wierze. Stąd też wymagania w obydwu wypadkach są różne. Ordynariusz może przekazać trudniejsze wypadki przewodniczącemu Komisji Episkopatu, może jednak również zadecydować sam, stosując się do zasad ogólnych przyjętych przez Stolicę Apostolską, zgodnie z teorią rękojmi równorzędnych (cautiones aequipollentes). Skutki faktyczne bowiem przeciwstawienia się strony niekatolickiej zobowiązaniom strony katolickiej są jedynie prawdopodobne, przynajmniej teoretycznie i nie niweczą szczerego oświadczenia strony katolickiej.
        Ocena sytuacji konfliktowej, jaka mogłaby powstać co do zobowiązań strony katolickiej, będzie miała inny wydźwięk duszpasterski, jeżeli drugą stroną będzie osoba świadomie niewierząca. W tym wypadku bowiem, zagrożenie prawa Bożego jest większe i konsekwentnie jego obrona musi być mocniejsza
        Normy niniejszej Instrukcji uzupełniają przepisy kan. 1067 i 1126. Konferencja Episkopatu nie ogranicza możliwości ordynariusza miejsca, by w oparciu o kan. 1071, § 2 i 1126 mógł wydać niezależnie od tych norm inne "praeter legem", których domaga się dobro wiernych.

        79. Episkopat Polski, biorąc pod uwagę względy duszpasterskie postanawia, że do starania się o dyspensę lub o zezwolenie wymagane do zawarcia małżeństwa mieszanego tych osób, które zostały wskazane w n. 72 niniejszej Instrukcji, jest kompetentny nie tylko duszpasterz strony katolickiej, ale także ten, na terenie którego zamieszkuje strona niekatolicka, względnie publicznie niepraktykująca. Odnosi się to również do pozostałych rodzajów małżeństw mieszanych.

        80. Duszpasterz zapoznając się z niekatolikiem pragnącym zawrzeć małżeństwo z katolikiem, powinien wywnioskować na podstawie przeprowadzonej rozmowy, jakie wartości religijne, moralne i światopoglądowe posiadają strony, a zwłaszcza strona niekatolicka. Niezależnie od tego, czy jest ona ochrzczona czy nie, wierząca czy też wychowana bez wiary lub od wiary odstąpiła, duszpasterz, zachowując delikatność wobec reprezentowanych przekonań, wyjaśni otwarcie zasady nauki katolickiej dotyczącej jedności, nierozerwalności małżeństwa oraz jego celów. Do duszpasterza należy także uznanie, jak dla dobra rodziny i jej przyszłości potrzebna jest jedność małżeńska, zwłaszcza duchowa.
Pełna wersja