adrianna26
20.04.10, 09:50
od 5.00 spać nie mogłam, za niecałe 6 miesięcy ślub, a my jeszcze
tyle rzeczy nie mamy pozałatwianych, ani fotografa ani kamerzysty, a
o sukni to nawet nie wspomnę (wiem jaki typ, ale chciałam jeszcze
poprzymierzać, a nie mam kiedy), na dobrą sprawę mamy tylko salę,
zespół i księdza
jakoś taki smutek mi się od rana nazbierał, że nie zdąrzymy...
jeszcze chciałam Was zapytać jak to jest jak ma udzielać ślubu
znajomy duchowny, w jakiej formie należy go o to poprosić, bo mój
proboszcz już z nim rozmawiał, ale my jeszcze oficjalnie to nie (ok.
200 km mamy do niego), wydaje mi się, że telefonicznie to nie
wypada, zupełnie nie mam na to koncepcji...