zestresowałam się z rana

20.04.10, 09:50
od 5.00 spać nie mogłam, za niecałe 6 miesięcy ślub, a my jeszcze
tyle rzeczy nie mamy pozałatwianych, ani fotografa ani kamerzysty, a
o sukni to nawet nie wspomnę (wiem jaki typ, ale chciałam jeszcze
poprzymierzać, a nie mam kiedy), na dobrą sprawę mamy tylko salę,
zespół i księdza

jakoś taki smutek mi się od rana nazbierał, że nie zdąrzymy...

jeszcze chciałam Was zapytać jak to jest jak ma udzielać ślubu
znajomy duchowny, w jakiej formie należy go o to poprosić, bo mój
proboszcz już z nim rozmawiał, ale my jeszcze oficjalnie to nie (ok.
200 km mamy do niego), wydaje mi się, że telefonicznie to nie
wypada, zupełnie nie mam na to koncepcji...
    • stworzenje Re: zestresowałam się z rana 20.04.10, 10:02
      myślę,że pojechać, odwiedzić księdza i porozmawiać smile.
    • paskud_agg Re: zestresowałam się z rana 20.04.10, 10:24
      Zdążycie spokojnie w pół roku. Ja mam ślub za 6 tygodni, a mało rzeczy mam tak
      naprawdę pozałatwiane (termin, kiecka, obrączki, buty), ale mam już koncepcję na
      prawie wszystko. Nie denerwuj się tylko sobie zaplanuj ze sporym zapasem czasu
      co i kiedy trzeba zrobić. I postaraj się za bardzo nie przejmować. W końcu ślub
      ma być radosną uroczystością, a nie okazją do zrobienia z siebie kłębka nerwów wink
    • marina2813 Re: zestresowałam się z rana 20.04.10, 10:41
      Hej

      Ja mam slub za 2 miesiace, wogole nie jestesmy przygotowani. Pan
      mlody nie ma absolutnie nic, menu nie ustalone, muzyka na 1szy
      taniec nie wybrana, ja nie mam butow, bielizny, obraczek. Powoli
      bedziemy zalatwiac ...Co ma byc to bedzie!

      Zadzwon do ksiedza, ksiadz to tez czlowiek, zrozumie! Powiedz ze
      mmialas do niego leciec samolotem ale z powodu wybuch wulkanu nie
      mozesz, wiec dzwonisz wink
    • ferworia Re: zestresowałam się z rana 20.04.10, 11:00
      Nie stresuj się, bo ze wszystkim zdążycie. Zrób listę rzeczy do zrobienia i
      odhacz te, które są już załatwione oraz określ termin realizacji tych do
      zrobienia. Powodzenia!
    • gazeta_mi_placi Re: zestresowałam się z rana 20.04.10, 11:22
      >za niecałe 6 miesięcy ślub, a my jeszcze
      tyle rzeczy nie mamy pozałatwianych, ani fotografa ani kamerzysty, a
      o sukni to nawet nie wspomnę.

      Ja suknię wybrałam (i naprawdę byłam z niej zadowolona)trzy miesiące przed ślubem (wymagała z dwóch poprawek).
      Fotografa wybraliśmy chyba z 2-3 tygodnie przed ślubem(po prostu z reklamy radiowej-facet nie mógł uwierzyć,że po prostu z reklamy,że nie oglądaliśmy wcześniej jego żadnych prac itp. big_grin ,mąż przez telefon stwierdził,że jest sympatyczny i otwarty to się nada,zresztą później się okazało,że mieliśmy szczęście bo to dobry fotograf i polecany).
      Dodam jednak,że mieliśmy ślub (cywilny) nie w sobotę więc może dlatego udało nam się z terminem u tak dobrego fotografa.
      Z suknią w każdym razie na pewno powinnaś się wyrobić smile
      • najta Re: zestresowałam się z rana 20.04.10, 18:05
        Spokojnie zdążysz, 6 m-cy to kupa czasu!

        Ja sukienki zaczęłam szukać 4 m-ce przed ślubem, garnitur kupiliśmy na 2 tyg.
        przed ślubem, a fotografa załatwiliśmy na dzień przed ślubem!
    • zia86 Re: zestresowałam się z rana 20.04.10, 18:30
      Pół roku to mało i dużo czasu, najtrudniejsze może być znalezienie
      kamerzysty i fotografa jeśli macie ślub w sobotę, bo ci najlepsi w
      swoich kategoriach mają zaklepane już długo terminy ale szukaj, dzwoń
      może się uda. smile
      No i suknia jeśli chcesz jakąś "firmową" z zagranicy to koniecznie
      już ruszaj na podbój salonów bo sprowadzenie takiej sukni to około 5
      miesięcy, także nawet jeśli panie w salonie będą chciały to może być
      problem.
      Z resztą jak się sprężysz to na pewno zdążysz.
      A do księdza moim zdaniem wypada iść jednak osobiście jeśli to 1 raz
      go prosicie, potem wszystkie szczegóły możecie już przez tel.
    • adrianna26 Re: zestresowałam się z rana 20.04.10, 20:53
      dzięki, trochę mnie uspokoiłyście, a ja zrobiłam sobie dzień wolny i
      trochę pozałatwiałam:
      znajomy porobi nam zdjęcia w plenerze (mamy wybrane już miejsca,
      trochę rozrzucone po Polsce: zamek w Poznaniu i park na Sołaczu,
      bajkowe Posadowo i Wąsowo, w Warszawie Łazienki i Wilanów, Krasiczyn
      i Krynica Górska, jeszcze kusi nas Kraków, ale zobaczymy czy czasu
      starczy) a nam brakuje kogoś na samą uroczystość i początek wesela,
      no a kamerzysta to by się przydał przynajmniej do oczepin, sukienkę
      chciałam sprowadzać, ale zdecydowałam się na szycie, odwiedziłam
      kilka pracowni w swoim mieście i jedna przypadła mi gustu
      jakościowo, staranne wykończenia, dobre materiały i wogóle duży
      wybór, przynajmniej nie będę się stresować czy doleci na czas
      zadzwoniłam dziś do zespołu, mamy dać znać, co byśmy chcieli, wiem,
      że jest wątek o zabawach dla gości, też muszę w miarę coś
      przyzwoitego poszukać
      cały czas nie mamy listy gości (zlecenie dostali nasi rodzice, do
      majowego weekendu mają nam dać wykaz gości z każdej rodziny),
      wcześniej policzyliśmy ich mniej więcej i na tej podstawie
      zarezerwowaliśmy salę

      z tego wszystkiego dopiero teraz zobaczyłam jaki błąd zrobiłam i
      oczom nie wierzę

      "> jakoś taki smutek mi się od rana nazbierał, że nie zdąrzymy..."
      za co drogie forumowiczki przepraszamsmile
    • diablica.mala Re: zestresowałam się z rana 21.04.10, 10:04
      Spokojnie, pół roku to dużo czasu! My podjęliśmy decyzje o ślubie i
      weselu i termin mieliśmy za pół roku właśnie. Zdążyliśmy ze
      wszystkim smile Najpierw nauki ( weekendowe, ale zapisać się na nie
      graniczyło z cudem! ), suknia i obrączki - najdłużej czekaliśmy.
      Orkiestra i fotograf to nasi znajomi, więc to nam odpadło. Garnitur,
      buty, koszula tez ok 2 tyg przed. Moja bielzna i buty pare dni
      przed. Dokumenty z USC do kościoła zanieślimy 2 tyg przed ślubem.
      Ostatnie dwie niedziele na zapowiedzi akurat, inaczej to ksiądz
      powiedział, że by nas nie przyjął ( nie wiem czy żartował ) Kwiaty
      dla rodziców, wiązanka i butonierki zamówione tydzień przed ślubem,
      tort podobnie. Kwiat we włosy udało mi się dopasować 3 dni przed smile

      Jeśli chpodzi o księdza powinniście się z nim spotkać smile

      I spokojnie, napewno zdążycie!
Pełna wersja