czego się obawiacie przy organizacji ślubu???

26.04.10, 22:09
Podzielcie się swoimi obawami, lękami, co spędza Wam sen z powiek.
Czy to brak pogody, trema, czy boicie się że podwykonawcy nawalą a może, ze
florystka nie do końca zrozumiała Wasze intencje?

Ja pamiętam, że strasznie chciałam wszystko kontrolować i wydawało mi się, że
jak 100 razy nie zadzwonię np. do dekoratorów to na pewno coś będzie nie tak.
Bałam się, że będę zsypana przez krosty i będę wyglądać fatalnie, bo najlepszy
makijaż tego nie przykryje. Bałam się też że się spóźnimy - byliśmy w kościele
5 minut przed rozpoczęciem Mszy...Dziś już wszystko wydaje się być "śmieszne"
ale wtedy nie było. Podzielcie się swoimi lękami smile
    • emily_valentine Re: czego się obawiacie przy organizacji ślubu??? 26.04.10, 22:21
      Ja się najbardziej obawiałam kłopotów zdrowotnych.
      Obawy na szczęście się nie sprawdziły, tzn. te o które wcześniej się
      zamartwiałam. W najczarniejszych koszmarach nie przypuszczałam, że w
      dniu ślubu prawie 3 razy zasłabnę i prawie zemdleję uncertain
      A bałam się, że dostanę @, że złamię nogę, że mąż tuż przed ślubem
      znowu wyląduje w szpitalu, że ktoś umrze i będzie stypa zamiast
      wesela itd.
      • emily_valentine Re: czego się obawiacie przy organizacji ślubu??? 26.04.10, 22:22
        A, i jeszcze bałam się, że z nerwów dostanę rozstroju żołądka, bo to
        u mnie normalka w stresujących sytuacjach tongue_out
        • erillzw Re: czego się obawiacie przy organizacji ślubu??? 26.04.10, 22:54
          Że o czymś zapomnę.. nie dogadam się z kimś, nie załatwie kogoś.. Ze
          sukienka będzie za krotka, ze fryzura nie wyjdzie..
          Ale najbardziej boje sie tego, zeby moj przyszłymąż nie miał
          problemów z kręgosłupem ktore dopadają go na jesieni... Bo wtedy nie
          jest w stanie wstać z łóżka.
        • jagodowa_panienka Re: czego się obawiacie przy organizacji ślubu??? 26.04.10, 23:00
          To ja mam podobne obawy.
          Resztą się nie stresuje.
          - Na pogodę nie mam wpływu, choćbym nie wiem co robiła to jej nie zmienie.
          - Dekoracje i inne około ślubne gadżety - no cóż będzie jak będzie, nawet jeśli
          coś pójdzie nie tak to pewnie nikt tego nie zauważy, a nawet jeśli no to
          tragedii nie będzie. Krzywy kwiatek przecież nie popsuje mi humoru.
          - Spóźnienie - bez nas nie zaczną.

          Chciałabym natomiast żeby wszyscy dobrze się bawili, żeby smakowało im jedzenie
          i żeby miło wspominali nasz dzień.
          • xxxtabxxx Re: czego się obawiacie przy organizacji ślubu??? 27.04.10, 11:12
            "- Spóźnienie - bez nas nie zaczną."

            znam sytuację, że ksiądz zaczął bez młodych - tłumacząc się, że
            następna msza ślubna się wtedy opóźni wink
            • jagodaak Re: czego się obawiacie przy organizacji ślubu??? 27.04.10, 11:20
              ja tak samo jak emily obawiam sie ze zachoruje badz wyjdzie mi taki pryszcz ze
              zadna kosmetyczka mi tego nie przykryje, no i ze obsluga na sali zrobi cos czego
              nie chcialam i nie beda mogla sie na nich wsciekac tylko robic dobra mine bo to
              przeciez slub aby sie nie denerwowac....ehhhh
              • bursztynek22 Re: czego się obawiacie przy organizacji ślubu??? 27.04.10, 15:33
                Jagodaak, kiedy ślubujesz, bo mamy suwaczki podobnie zaawansowane? big_grin
                • kotka.zielonooka Re: czego się obawiacie przy organizacji ślubu??? 27.04.10, 19:16
                  Bursztynek ... litości! ... chyba łatwo policzyc ze dziewczyna slubuuje jeden
                  dzien po tobie skoro ty masz 5 mies i 18 dni a ona 5 mies i 19 dni...
                  (sic!!!)
                  • bursztynek22 Re: czego się obawiacie przy organizacji ślubu??? 28.04.10, 12:16
                    Nie rozumiem twojej złosliwości. Przyjmij do wiadomości, że można
                    mieć różne motywy zadawania pytań, i skoro ja je zadałam, to
                    najwyraźniej jakiś motyw miałam.
                    • kotka.zielonooka Re: czego się obawiacie przy organizacji ślubu??? 28.04.10, 18:59
                      Nie jestem "złośliwa" skąd ci to przyszło do głowy ?!

                      Napisałaś wyraźnie i spytałas "kiedy ślubujesz" , skoro wyraznie , czarno na
                      białym widac ze dzień po tobie. to nie dziw sie że ja sie dziwę takim
                      pytaniom .
                      Nie wykrecaj teraz kota ogonem i nie pisz o jakiś "motywach" i nie dorabiaj
                      teorii prosze smile
                      Co innego jakiekolwiek inne pytanie (miejsce, godzine itp.) a co innego pytanie
                      o dzień zaślubin bo tu nijak żadnej teorii ze NIE zadałas wyjatkowo
                      niemądrego pytania - nie wymyslisz smilesmile smile
    • zia86 Re: czego się obawiacie przy organizacji ślubu??? 26.04.10, 23:01
      Ja się najbardziej boję, że nie zostanę zrozumiana i że pomimo
      najszczerszych chęci usługodawców i naszego zaangażowania na każdej
      płaszczyźnie efekt nie będzie taki jak sobie wyobrażamy. Jakich
      organizacyjnych spraw to się akurat nie boję.
    • paskud_agg Re: czego się obawiacie przy organizacji ślubu??? 27.04.10, 11:31
      Sprawy organizacyjne jakoś w ogóle mnie nie martwią. Jeśli już coś, to martwi
      minie czy goście się nie spóźnią na ślub kwadransik (a wtedy już będzie po
      ślubie, bo cywilne są zwięzłe w formie) i czy mi kolejni goście nie poodmawiają
      przybycia. Reszta jak będzie tak będzie, spodziewam się, że będzie super smile
    • merda Re: czego się obawiacie przy organizacji ślubu??? 27.04.10, 12:05
      Rowniez lubie miec wszystko pod kontrola i organizowac przed czasem,
      tymczasem... do slubu zostalo malo czasu, a my podstawowe sprawy
      typu dokumenty, ubior ,itp bedziemy mieli dopiero na ostatnia
      chwile sad
      Ale najbardziej zalezy mi na zdrowiu,biorac pod uwage ,iz mama
      niedawno miala klopoty zdrowotne, wiem ze zdrowie jest najwazniejsze
      i niestety ulotne.
      A jesli sie tak konkretnie skupie, to dochodze do wniosku,ze
      wszystko sie moze zdarzyc wiec lepiej nie stresowac sie detalami i
      podejsc do tego wydarzenia ze spokojem, ha, wiem dobrze sie mowi wink
    • pszczzola Re: czego się obawiacie przy organizacji ślubu??? 27.04.10, 12:07
      Ja sie nie boje organizacji. Napewno bedzie dobrze a jak cos nie
      wyjdzie to i tak nikt nie zauwazy. Bedzie pieknie.

      Boje sie, ze cos mi albo N sie stanie, ze bede chora, zlamie noge.
      Problemow z cera nie mamy ale boje sie ze mojemu N wielkie zmimno na
      ustach wyskoczy. Na slub mialam leciec 2 dni przed ceremonia ale po
      wybuchu wulkanu zmnienilam lot i lecimy tydzien przed. Zaczelam sie
      bac, ze gdyby cos sie znowu stalo to moge nie zdazyc a tak to nawet
      samochodem (z Anglii) zdaze dojechac.
      A z powazniejszych rzeczy to babcia N jest w szpitalu w krytycznym
      stanie. Boje sie ze odejdzie i polowa wesele bedzie w zalobie albo
      nie przyjdzie wcale (choc sami mnie zapewniaja abym nie rezygnowala
      z wesela).
      • zoselin1987 Re: czego się obawiacie przy organizacji ślubu??? 27.04.10, 12:14
        Ja również nie boję się organizacji. Jakoś będzie.

        Boję się bardziej jakichś wypadków losowych sad Babcia nie jest w najlepszym
        stanie, dziadek odszedł niedawno. Boję się właśnie takich sytuacji,że po drodze
        ktoś umrze itp. To paraliżujący strach.
        • rockiemar Re: czego się obawiacie przy organizacji ślubu??? 27.04.10, 16:02
          U nas babcia N zmarla w zeszlym tygodniu, a slub w nastepna sobote sad
          • zoselin1987 Re: czego się obawiacie przy organizacji ślubu??? 27.04.10, 16:13
            rockiemar napisała:

            > U nas babcia N zmarla w zeszlym tygodniu, a slub w nastepna sobote sad

            Ojej rockie. Przykro mi. Właśnie takich sytuacji strasznie się obawiam sad
    • asiu-la83 Re: czego się obawiacie przy organizacji ślubu??? 27.04.10, 13:15
      A moja najgorsza czescia przygotowan bedzie lista gosci i ich
      zapraszanie. Chcemy z N zrobic male wesele i chcemy pozapraszac
      tylko kilka ciotek, kilku znajomych i wszystko i wiem, ze bedzie
      niezle gadanie, ze nie zapraszam kuzynek...Najchetniej to bym
      pojechala gdzies na ciepla wyspe z rodzicami i rodzenstwem i tyle...
    • ania_2010 Re: czego się obawiacie przy organizacji ślubu??? 27.04.10, 14:05
      Ja najbardziej boję się, żebym nie miała czasem ataku migreny, bo
      wtedy nic nie zdołam zrobić. I wówczas wolę umrzeć. No i czy
      wydobędę z siebie głos z tremy.
      A reszta, organizacja, kwiaty, jedzenie, no cóż dołożyłam wszelkich
      starań, a jak będzie tak będzie. Mam to poniżej szlachetnej części
      pleców. Bo i tak jak będą mi chcieli obrobić tą część ciała, to i
      tak to zrobią, bez wględu na wszystko.
      Chciałabym tylko, żeby było już po. Będę mogła wtedy spokojnie zająć
      się pracą i przyjemnościami, a nie wiecznym rozmyślaniem co jeszcze
      i denerwowaniem się jak wypadę.
      • pszczzola Re: czego się obawiacie przy organizacji ślubu??? 27.04.10, 15:19
        Tylko nie przejmuj sie za bardzo. Slub powinien byc przyjemnoscia. I
        nie zakladaj od razu, ze bedziesz obgadana. A nawet jesli to nie z
        powdu Twojej winy tylko braku kultury goscia.
    • arwena84 Re: czego się obawiacie przy organizacji ślubu??? 27.04.10, 15:59
      Jako specjalistka od zamartwiania, też mam kilka obaw. Główna to jak się rodzice
      dogadają podczas wesela i ślubu, nie są już razem. Byłam na weselu gdzie matka
      młodej nie przyszła powitać ją chlebem i solą, bo koło jej ojca stanąć nie
      chciała. U mnie raczej tak nie będzie, ale mimo wszystko się tego boję. Martwię
      się jak przywiązana do tradycji rodzina narzeczonego zareaguje na dj'a, czy będą
      się bawić bez tych wszystkich "gorzko, gorzko", zabaw weselnych (będzie tylko
      rzucanie bukietu) etc. Boje się, że któreś z nas zachoruje. Rozstroju żołądka
      też się strasznie obawiam, przed każdym stresującym wydarzeniem mam taki
      problem. Poza tym ulewa - to mi się śni po nocach, że wychodzę w białej sukni a
      tam LEJE. Zanim zdążę dojść do kościoła już jestem cała mokra, rozpada się
      fryzura, rozmywa makijaż etc. Krosty też mnie niepokoją, choć problemów z cerą
      nie mam.

      To by było na tyle. ;]
      • elske Re: czego się obawiacie przy organizacji ślubu??? 27.04.10, 16:56
        Dwa tyg przed ślubem miałam jeszcze do skończenia sukienkę ślubną (podwinięcie
        dołu spódnicy i doszycie ozdób).I wtedy miałam sen, że jest juz sobota, dzień
        ślubu, a ja mam suknie w rozsypce. Od razu skończyłam sukienkę, bo sen był
        bardzo realistyczny.
        Przebiegiem wesela nie zaprzątałam sobie głowy.Raczej "poszłam na żywioł ". Za
        to bałam się jak będzie wyglądał na ślubie mój teściu (zawsze chodził w
        dziwnych spodniach do kostek i marynarkach z innej bajki, ale ciotki zabrały go
        na zakupy i wygladał super).I jeszcze wujek mojego męża.Mąż koniecznie chciał
        mieć ciotke na ślubie i weselu bo przypomina jego matkę (moja teściowa już wtedy
        nie żyła).A wuj to mąż ciotki.Facet ma swój świat,widziałam go już w akcji na
        innym weselu.Teść go pilnował i obeszło się bez incydentów.
    • martina.15 Re: czego się obawiacie przy organizacji ślubu??? 27.04.10, 17:49
      boje sie ze "superDJ" albo "superobsluga" i "superjedzenie" w jakis sposob
      bedzie mialo gorszy dzien
      kiepskiej pogody
      choroby, skrecenia nogi czy niestety dla mnie alergii- czyli ze bede spuchnieta
      na twarzy, zasmarkana i zalzawiona, do tego mam azs i boje sie ze te plamy ze
      zgiec lokci nie da sie zatuszowac

      glupie to ale tak sobie wlasnie mysle ze niestety shit happens wiec czemu nie
      wlasnie w nasz termin? ehh...
      • kotka.zielonooka Re: czego się obawiacie przy organizacji ślubu??? 27.04.10, 19:25
        Na razie niczym sie nie martwie bo ... kompletnie nie mam czasu na organizacje swojego slubu wiec wszystko "lezy i kwiczy"
        ale jak sie zastanowie czego moge sie bac to owszem :
        - boje sie ze ktos z bliskiej rodziny umrze i nie bedzie kompletnie atmosfery na sluby wesela i radosc.
        - boje sie ze utyje i nie zmieszcze sie w kiecke
        - boje sie ze dostane zapalenia spojówek i bede wygladac jak czerwonooka świnka uncertain
        - boje sie ze wyskoczy mi mega pryszcz na nosie
        - boje sie ze narzeczony złamie w dniu slubu noge (nie wiem czemu mialby to robic ale ...)\

        i an koniec:

        - i boje sie ze w torcie weselnym beda .... race. ma nie byc rac, WSZYSCY kurna wiedza ze ma ich nie byc. Kelnerzy wiedza, obsługa wie, kierownik sali wie, goscie slubni wiedza. Druchna na wszystkie swietosci przysiegala ze wlasnoocznie sprawdzi czy ich nie ma i w razie czego zasłoni wlasna piersia wjazd na sale weselna tortu z racami. Moja mama obiecala ze w razie czego bedzie ja wspierac. Wszystkim gledze o tych racach . I co?! Upiorne race snia mi sie po nocach i nie wiem czemu mam przeczucie graniczace ze zgroza ze jednak je na wlasnym slubie zobacze!
        smile
      • lvivianka Re: czego się obawiacie przy organizacji ślubu??? 27.04.10, 20:18
        Ha Martina witaj w klubie, tez mam azs sad
        • lvivianka Re: czego się obawiacie przy organizacji ślubu??? 27.04.10, 20:21
          Ja sie boje, ze sie spoznimy i nie zdazymy wyszykowac. Mam z tym duzyyyyy
          problem zawsze. Boje sie, ze rodzice beda naburmuszeni, tak jak na slubie brata.
          Boje sie, ze moja skora nie bedzie w odpowiednim stanie i sie bede luszczyc (mam
          azs), albo dostane zapalenia spojowek.
          Boje sie, ze fryzjer mi zepsuje fryzure, albo z eona sie nie utrzyma.
          Boje sie, ze sie bede smiac podczas przysiegi ;P
          Oj duzo tego. tongue_out
    • nietoperekeb Re: czego się obawiacie przy organizacji ślubu??? 27.04.10, 20:43
      A ja się boję teściowej...
      Ma depresję (nie leczoną), teraz jeszcze złamała nogę i ma gips od
      kolana w dół, a najgorsze jest to że zabieram jej ukochanego synka i
      co gorsza.. będziemy mieć osobną kuchnię wink
      Więc ona została sama i nie ma po co żyć.. a w domu razem mieszkać
      będziemy my, ona i brat z żona i 3 dzieci !
      Boję się że wyskoczy z czyms dziwnym w dniu ślubu nagle tak jak 2
      dni temu (!) wyskoczyła, że nie jednak się jej to nie podoba i nie
      mogę wychodzic z moim N razem z domu, tylko od mojej mamy z
      mieszkania osobno.

      A poza tym, boję się że będzie lało, że mnie buty obetrą i że
      zawalimy 1 taniec bo idziemy na żywioł a mój N oj tańczyć nie
      umie..wink
    • rockiemar Re: czego się obawiacie przy organizacji ślubu??? 27.04.10, 20:53
      Ja sie boje, ze:

      - ktos zachoruje, bedzie mial wypadek, itp.

      - zepsuje mi sie strasznie cera przed slubem, a mam do tego niestety sklonnosc
      (a do kosmetyczki ide juz w piatek, mialam w poniedzialek, ale jest 3 maja uncertain)

      - bedzie lalo jak z cebra (normalny maly deszczyk az tak bardzo by mi nie
      przeszkadzal, byle nie ulewa...)

      - bedzie dretwo i ludzie beda sie nudzic

      - moja suknia okaze sie strasznie niewygodna
      • dorothy_mills Re: czego się obawiacie przy organizacji ślubu??? 27.04.10, 21:05
        Ja się boję wszelkich wypadków losowych(śmierć,choroba moich bliskich),że sporo
        gości nie dopisze(ale wcześniej potwierdzili obecność),że będę brzydko wyglądać
        i nie będzie co pokazać na forum tongue_out, że gościom nie spodoba się nasz pomysł na
        nasze wesele. Ogólnie chciałabym wszystkim dogodzić, a tak się nie da.
    • odsrodkowa Re: czego się obawiacie przy organizacji ślubu??? 28.04.10, 12:31
      Nie martwiłam się niczym w zasadzie.
      Wczoraj zaczęłam- że nie wyzdrowieję do soboty sad
      • bursztynek22 Re: czego się obawiacie przy organizacji ślubu??? 28.04.10, 12:40
        Trzymamy kciuki, będziesz zdrowa jak sie patrzy smile
        • sajolina Re: czego się obawiacie przy organizacji ślubu??? 28.04.10, 18:35
          Lvivianka, a mogę z ciekawości zapytać, czemu rodzice byli naburmuszeni podczas
          ślubu Twojego brata?
          • lvivianka Re: czego się obawiacie przy organizacji ślubu??? 28.04.10, 22:04
            Sajolina, oczywiscie. wink Zona mojego brata jest po rozwodzie i nie mogli miec
            slubu koscielnego, wiec wzieli cywilny. A moi rodzice sa bardzo wierzacy.
    • moniak20 Re: czego się obawiacie przy organizacji ślubu??? 28.04.10, 20:02
      Do dnia ślubu zadręczałam się wątpliwościami:
      czy będzie ładna pogoda (wszyscy twierdzą, że była ładna - nie
      pamiętam wink, choć w zasadzie tak krótko byłam na dworze, że mogła być
      nawet burza z piorunami, i tak nie miałoby to znaczenia),
      że moja wielka tiulowa sukienka nie pozwoli mi na swobodne tańce
      (pozwoliła),
      że będę miała kompletnie niedobraną fryzurę (była podobno super, tak
      przynajmniej twierdzą mój już-mąż i mój tata, z reguły oszczędni w
      komplementach),
      że będę w kościele tak cicho mówiła, że i mikrofon nie pomoże (pomógł
      spokojnie, nikt się nie zorientował jaka byłam przerażona publicznym
      wystąpieniem),
      W najczarniejszych koszmarach nie wyśniłabym tego, co niestety
      zgotował los - o 10 rano dowiedzieliśmy się o tragedii samolotu (10
      kwietnia), o 17 miał być ślub. I tu włączył nam się chyba jakiś
      psychiczny mechanizm samoobronny - z jednej strony pod wpływem
      wiadomości napływających zewsząd - zszedł nam stres przedślubny,
      głowy mieliśmy zaprzątnięte tym, co się stało. Z drugiej strony mimo
      wszystko atmosfera przygotowań nie dała nam się całkiem zdołować i
      pochłonąć tym smutnym emocjom.
      W dniu ślubu, po tych informacjach, zaczęłam się bać, że goście nie
      przyjadą - ale dojechali prawie wszyscy, kapela uczciła tragedię
      chwilą ciszy i wesele odbyło się normalnie.
      Za to oczywiście wydarzyło się mnóstwo rzeczy, których bym nie
      podejrzewała o wydarzenie się - min. zabrakło mi czasu i to baaardzo,
      choć miałam go mieć nawet za dużo wink o 16.15 miało być
      błogosławieństwo, a o tej porze moja koleżanka kończyła mnie malować
      (a gdzie jeszcze prysznic i ubieranie sukienki??), do tego zepsuł mi
      się zamek w sukience w ostatniej chwili i tylko moja nieoceniona mama
      uratowała wszystko, a potem na dodatek hotel nie podstawił zamówionej
      limuzyny tylko jakiś inny samochód i nie mogłam do niego zmieścić
      całej kiecki wink
      Tak więc, drogie koleżanki forumowe, nie stresujcie się na zapas
      NICZYM, bo i tak okaże się, że zupełnie inne rzeczy się przydarzą,
      niż te, o których myślicie, że mogą winkChoć koniec końcem z
      perspektywy wszystkie te rzeczy wydawać się będą zupełnie bez
      znaczenia...
      pozdrawiam i trzymam kciuki, żeby Wasze śluby i wesela udały się tak
      jak nasze smile
      • paj80 Re: czego się obawiacie przy organizacji ślubu??? 20.05.10, 12:36
        Ja sie obawiam, ze gosciom nie spodoba sie moja wizja wesela i beda
        gadac (chce wiejski klimat), ze zamkne sie w sobie podczas przysiegi
        malzenskiej, ze nic z siebie nie wydusze albo zapomne slow
        wypowiedzianych wczesniej przez kiedza do powtorzenia (mam problem z
        wystapniemiami publicznymismile, ze nogi beda mi sie trzesly, ze zjaram
        cegle, ze jedzenie bedzie kiepskie, ze nie bede sie podbac i ze beda
        obgadywacsmile ze fryzura, ze sukienka, wszystko wszystkosmile
        • rosato Re: czego się obawiacie przy organizacji ślubu??? 20.05.10, 13:30
          obawiam się:

          - pryszcza na twarzy (mojej lub narzeczonego) ja w zyciu miałam ze 3 pryszcze,
          ale nigdy nic nie wiadomo.
          - tego ze ktos złamie noge lub rękę (nie daj Boze jakis wypadek)
          - ze zejdzie mi makijaż po zyczeniach (całowaniu przez gości)
          - ze dostane okresu uncertain
          - tego ze odczepia mi się sztuczne włosy big_grin i będą sunąć po trenie, a ja tego
          nie zauważę.
          - i ubrudzenia sukni ślubnej np. barszczem. (po 3.00 juz mi bedzie rybka, ale
          wczesniej?)
    • miss.mirabelka Re: niczego:) 20.05.10, 13:42
      Wiadomo, że może się wydarzyć jakaś tragedia w rodzaju śmierci,
      wypadku itp, ale to normalne, że nie zadręczam się myśleniem o tym -
      poza tym to dramat niezależnie do tego, czy w dniu ślubu, po nim czy
      też przed.
      A tak to nie mam się czego bać - najwyżej coś nie wyjdzie, ale to
      przecież nie problem, bo najbardziej liczy się to co później, a ie
      ten jeden dzień.
    • zia86 Re: czego się obawiacie przy organizacji ślubu??? 20.05.10, 13:45
      Ja się ostatnio zaczęłam obawiać, że nie kupie takiej sukni jaka mi się
      marzy z powodu tego, że tych wszystkich projektantów nie ma w Polsce. A
      ja chciałabym dużo różnych sukni poprzymierzać żeby mieć pewność. smile
    • future_bride Re: czego się obawiacie przy organizacji ślubu??? 20.05.10, 13:51
      ja sie obawiam ze moi goscie beda mieli problemy z dojazdem do mnie,
      mamy ok 40 gosci z zagranicy i co chwila slychac informacje ze
      wulkan w islandii wybucha i paralizuje loty albo teraz np w Polsce
      drogi sa zalane i ze goscie nie dojada z lotniska (a to jeszcze
      spory kawalek drogi do mojego miasta)!! tego sie wlasnie najbardziej
      boje!!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja