magdasot
26.04.10, 22:09
Podzielcie się swoimi obawami, lękami, co spędza Wam sen z powiek.
Czy to brak pogody, trema, czy boicie się że podwykonawcy nawalą a może, ze
florystka nie do końca zrozumiała Wasze intencje?
Ja pamiętam, że strasznie chciałam wszystko kontrolować i wydawało mi się, że
jak 100 razy nie zadzwonię np. do dekoratorów to na pewno coś będzie nie tak.
Bałam się, że będę zsypana przez krosty i będę wyglądać fatalnie, bo najlepszy
makijaż tego nie przykryje. Bałam się też że się spóźnimy - byliśmy w kościele
5 minut przed rozpoczęciem Mszy...Dziś już wszystko wydaje się być "śmieszne"
ale wtedy nie było. Podzielcie się swoimi lękami