Marzenia kontra rodzina

13.05.10, 11:35
W skrócie - bo złość mnie dusi.Jest rodzinka ,która wszystko wie lepiej.Jej
ostatni pomysł -zrobili zrzutę rodzinnych precjozów i mamy go przetopić na
obrączki. Tego już było za wiele dla mnie, bo obrączki już mamy
wybrane.Zdaniem rodziny ZA DROGIE.A najlepsze,że wcale nie zaszaleliśmy z
obrączkami,czy para obrączek z białego złota za 1300 zł to, aż takie
szaleństwo? Tym bardziej, że sami za nie płacimy?
Poza tym są dokładnie takie jak chcemy -szkoda,że nie mam zdjęcia.
    • emily_valentine Re: Marzenia kontra rodzina 13.05.10, 11:38
      Weź ten złoty złom, oddaj do skupu, weź pieniądze, rodzinie powiedz,
      że przetopiliście na śliczne obrączki. W czym problem?
      • rewelka86 Re: Marzenia kontra rodzina 13.05.10, 11:48
        emily_valentine napisała:

        > Weź ten złoty złom, oddaj do skupu, weź pieniądze, rodzinie powiedz,
        > że przetopiliście na śliczne obrączki. W czym problem?

        Pieniadze jakie dostana za sam złom będą bardzo małe. Bardziej sie
        opłaca przetapiać i nabyć gotowy wyrób z tego przetopionego niż sprzedać
        złom.

        arwiel napisała:

        > A najlepsze,że wcale nie zaszaleliśmy z
        > obrączkami,czy para obrączek z białego złota za 1300 zł to, aż takie
        > szaleństwo? Tym bardziej, że sami za nie płacimy?
        > Poza tym są dokładnie takie jak chcemy -szkoda,że nie mam zdjęcia.

        Radzę otwarcie powiedzieć rodzinie, że już podjęliście decyzje w sprawie
        obrączek. Wasze argumenty są jak najbardziej słuszne, więc może
        zrozumieją.
        • emily_valentine Re: Marzenia kontra rodzina 13.05.10, 12:12
          Wiem, że bardziej opłaca się przetopić złoto, niż sprzedać, ale w
          końcu chodzi o uszczęśliwienie rodziny, tj. zamknięcie tematu wink
      • aqua.0 Re: Marzenia kontra rodzina 13.05.10, 12:20
        Tez tak uwazam. Weżcie precjoza, zamknijcie temat. Jak do ludzi nie trafiaja
        logiczne argumenty, to trzeba potakiwac, ale robic swoje smile
        Ja bym sie nawet nie bawiła w przetapianie, schowac do szuflady, niech czeka na
        chętnego.
        • kosher_ninja Re: Marzenia kontra rodzina 13.05.10, 12:30
          Ta, lepiej kłamać niż być asertywnym? Cudowne rady. Jak się zaczyna kłamać przy
          takich pierdołach, to potem się będzie to ciągnąć przez całe życie. A wystarczy
          powiedzieć raz, a dobrze, żeby się rodzina nie wpieprzała.
          • aqua.0 Re: Marzenia kontra rodzina 13.05.10, 12:42
            Tak, nadal uważam, że najlepiej jest miec świety spokój i robic po swojemu.
            Gdzie tu kłamstwo?

            >Jak się zaczyna kłamać przy
            > takich pierdołach, to potem się będzie to ciągnąć przez całe życie.

            Dlaczego generalizujesz? Skąd taki wniosek?
            Jak widac, niektórym członkom rodziny nie wystarczyło powiedziec raz, a dobrze.
          • emily_valentine Re: Marzenia kontra rodzina 13.05.10, 12:46
            Najwidoczniej rodzina jest bardziej asertywna od pary młodej tongue_out
            A dlaczego od razu kłamać? Sprzedać złoto i pieniądze dołożyć do
            tych już wybranych obrączek. Wyjdzie taniej niż te 1300 zł. A
            rodzinie powiedzieć prawdę. W końcu dali to złoto na obrączki czy
            nie?
          • arwiel Re: Marzenia kontra rodzina 21.05.10, 22:32
            No właśnie ja mam problem z tą modną teraz asertywnością, a nie chcę kłamać,
            nie lubię po prostu.
        • ferworia Re: Marzenia kontra rodzina 13.05.10, 12:32
          Sama mam taką rodzinę i jak weźmiesz to złoto albo tylko powiesz, że je
          bierzesz, to za chwilę wyskoczą z czymś nowym. Na zasadzie, jak raz się ugniecie
          pod ich naciskami, to na głowę wam wejdą. Powiedzcie, że obrączki już macie
          zamówione i zakończcie tym temat.
    • merda Re: Marzenia kontra rodzina 13.05.10, 12:40
      Dlatego zawsze mowie,ze pewne informacje lepiej zachowac tylko dla
      siebie.
      Powiedz, ze Ci sie pomylilo, byla promocja i obraczki kosztowaly 500
      zl.A pieniadze z przetopionego zlota przeznacz na inny cel.
      Lub przetop i powiedz ze te twoje obraczki to jest to przetopione
      zloto.Male klamstewko,ale wszyscy zadowoleni wink
      • arwiel Re: Marzenia kontra rodzina 21.05.10, 22:39
        Tylko,że oni nie są naiwni niestety.Sprawdzą sobie w necie, na stronie
        producenta ile kosztują te obrączki i będzie jeszcze gorzej, że kłamiemy, nie
        ufamy dobrym radom. Wygadaliśmy się jakie obrączki zamawiamy, bo nas radość
        rozsadzała i tyle.Emocje wzięły górę.Zresztą kurczę blade, tak na zdrowy
        rozsądek przecież to naprawdę nie jest zawrotna suma jak na obrączki.
    • jagodowa_panienka Re: Marzenia kontra rodzina 13.05.10, 13:45
      Dlatego ja niczego nie uzgadniam z rodziną. Sami wybieramy to co nam się podoba,
      wpłacamy zaliczki i nie mówimy rodzicom na razie co ile kosztuje. Sami za
      wszystko płacimy a i tak na początku się wtrącali i marudzili. Teraz w ogóle o
      tym nie rozmawiamy. Postawimy ich przed faktem dokonanym, mają się cieszyć z
      naszego ślubu i bawić na naszym weselu, a nie wtrącać do wszystkiego. To
      zaoszczędzi obu stronom stresów.

      Kup obrączki takie jak ci się podobają i postaw ich przed faktem dokonanym.
    • erillzw Re: Marzenia kontra rodzina 13.05.10, 14:00
      radzę wydac konkretny oficjalny komunikat do rodziny. Doslownie.
      "Wybralismy obraczki i kupujemy je, za WŁASNE pieniadze, takie jak
      nam sie podobaja i mamy nadzieje, ze uszanujecie nasz wybor, za
      ktory sami placimy"
      Dodałabym podziekowania za gest jakim jest zebranie owych złotych
      precjozów ale odmowiła jego przyjecia. jak sie upieraja to zamknij
      im usta tym, zeby przetopili je sami i zrobili z tego pozniej
      lancuszek dla dziecka na chrzciny.
    • otterly Re: Marzenia kontra rodzina 13.05.10, 14:11
      Pamiętaj, że to Ty będziesz tę obrączkę nosiła (z założenia) przez całe życie.
      Musi Ci się podobać. Postaw rodzinę przed faktem dokonanym smile
    • kosher_ninja Re: Marzenia kontra rodzina 13.05.10, 14:39
      A tak przy okazji - jak macie wybrane obrączki, to zapytajcie, czy możecie się
      za nie częściowo rozliczyć w złocie. W wielu zakładach to, czy złoto jest białe,
      czy żółte, nie robi różnicy. Ja tak robiłam - dałam żółte, a otrzymałam obrączkę
      z białego (z białego naprawdę, a nie rodowanego). Wtedy i wilk byłby syty, i
      owca cała.
      • sajolina Re: Marzenia kontra rodzina 13.05.10, 15:09
        Skoro sami płacicie za obrączki, to w czym problem?? Wasze pieniądze, Wasz
        wybór, koniec tematu. Przecież rodzina nie przetopi Wam złota na siłę i nie
        zrobi nowych obrączek (chybasmile)

        A następnym razem po prostu nie wtajemniczajcie rodziny w kwestie co do których
        nie muszą zostać wtajemniczeni - a już zwłaszcza w kwestie WASZYCH finansów.
    • nothing.at.all Re: Marzenia kontra rodzina 13.05.10, 15:37
      Powiedzcie, że obrączki kosztują 500 zł, bo była promocja. A te
      rzeczy weź i powiedż, że pieniądze wykorzystasz na coś innego, np.
      wózekwink. Bądź asertywana bo znowu z czymś wyskocza.
      • lili-2008 Re: Marzenia kontra rodzina 13.05.10, 15:47
        Kłamstwo z asertywnością ma niewiele wspólnegowink
    • paskud_agg Re: Marzenia kontra rodzina 13.05.10, 20:31
      Ja mogę napisać co ja robię w takiej sytuacji: upieram się i już i staram się
      nie przejmować czyjąś upierdliwością.
      Kilka razy też zrobiłam "błąd" mówiąc o czymś mamie, a były to sprawy różne - od
      poważnych po pierdoły, i ta zaczęła mnie obsypywać złotymi radami i wylewać na
      mnie swą chęć niesienia pomocy swemu dziecięciu. Niestety, ja, zła córka chcę
      sobie zrobić sama i po swojemu, a nie pozwolić mojej mamie organizować za mnie
      mój ślub. Konsekwentnie mówię, że nie, że ja sama, że nie trzeba i tyle.
      Aha, i ja bym tego złota nie brała; za chwilę dowiesz się, że już Wam zamówili i
      opłacili bryczkę do ślubu (a może Wy ferrari chcieliście) albo coś podobnego i
      będziecie mieć niemiłe sytuacje i płacze, że oni przecież chcieli dobrze.
    • marina111 Re: Marzenia kontra rodzina 13.05.10, 21:14
      przetapianie wcale nie jest duzo tansze a pozatym zawsze moga cie na tym oszukac
      • anne241 Re: Marzenia kontra rodzina 13.05.10, 22:14
        z tym akurat nie do końca się zgadzam. My zamówiliśmy obrączki właśnie
        przetapiając swoje złoto (typu mój zerwany łańcuszek czy pierścionek którego nie
        będę nosić) - wybraliśmy wzór a jubiler policzył jedynie koszt usługi. Para
        obrączek zamiast ponad 1000 zł kosztuje nas 200 zł...
        • arwiel Re: Marzenia kontra rodzina 21.05.10, 22:47
          Może mnie teraz ktoś wyśmieje, ale ja jestem może nie przesądna - nie wierzę w
          żadne tam czarne koty,pechowe perły itp.ale nie chcę obrączek z przetapianego
          złota rodzinki, na które składa się m.in.obrączka mojej przyszłej
          teściowej,która rozwiodła się trzy lata po ślubie, potem w prawdzie wyszła
          jeszcze raz za mąż, ale jakoś nie chcę mieć z tym złotem nic wspólnego.Już tak
          mam. Co do obrączek , chcę nówki i tyle.
          • marsmig Re: Marzenia kontra rodzina - wnioski 21.05.10, 23:13
            Droga arwiel, dla mnie sytuacja jest dość jasna.

            1. "obrączki już mamy wybrane"
            2. "są dokładnie takie jak chcemy"
            3. "sami za nie płacimy"
            4. "to naprawdę nie jest zawrotna suma jak na obrączki"
            5. "nie chcę mieć z tym złotem (rodziny - przyp. mój) nic wspólnego"
            6. "chcę nówki i tyle"

            To były przecież Twoje własne słowa.

            Jeżeli chodzi o "mam problem z tą modną teraz asertywnością, a nie chcę kłamać,
            nie lubię po prostu" to najlepiej zastosować metodę "pewne informacje lepiej
            zachować tylko dla siebie". W ogóle nie dyskutować z rodziną, ani na tak, ani na
            nie, grzecznie słuchać, co mają do powiedzenia i robić swoje.

            Powodzenia, oby obrączki były takie, jak sobie wymarzyliście smile "to Ty będziesz
            tę obrączkę nosiła (z założenia) przez całe życie. Musi Ci się podobać."

            ------------
            cytaty pochodzą z tego wątku. pozwolicie, że pominę przypisy bibliograficzne,
            łatwo znaleźć autorki smile
            • horpyna4 Re: Marzenia kontra rodzina - wnioski 22.05.10, 08:49

              7. "to NASZE obrączki i MY będziemy je nosić, więc to MY decydujemy
              i nie zamierzamy na ten temat dyskutować"
    • martina.15 Re: Marzenia kontra rodzina 22.05.10, 10:41
      wiesz przeczytalam caly watek i mam male pytanie- ile ty masz lat ze nie mozesz
      sie postawic rodzinie? narzeczonego tez by ci wybrali to mialabys problem z
      asertywnoscia?
      jeszcze rozumiem jakby oni oplacali takie, wg nich "fanaberie" to owszem, placa,
      musi byc jakis konsensus. ale w takiej sytuacji trzeba im powiedziec raz a
      porzadnie i zakonczyc temat, nie chciec wiecej slyszec tematu obraczek

      jak nie sa tacy glupi ze wejda sobie do internetu to powolaj sie na to ze
      inteligentni ludzie powinni umiec uszanowac decyzje swojego doroslego dziecka i juz.
      • lisia312 Re: Marzenia kontra rodzina 22.05.10, 22:18
        nie rozumiem, o co te boje? Brać złoto i zamienić.
        Córka też chciała obrączki ze złota biało- czerwonego, złotnik zaproponował, że
        możemy przynieść złoto jakie mamy, a on zamieni je na to do obrączek. Uzbierało
        się tego, tak że zapłacili tylko za robociznę i grawer.
    • arwiel Re: Marzenia kontra rodzina 01.06.10, 09:55
      Decyzja została podjęta, obrączki zamówione.Trochę to wszystko trwało, ale jakoś
      przeszło bez większej burzy.Będą takie jak sobie wymarzyliśmy - nomen omen z
      kolekcji Marzeniesmile, białe złoto,4 mm czyli nie za szerokie i nie za
      wąskie.Dzięki za wsparcie i ustawienie do pionusmile
      • marsmig Re: Marzenia kontra rodzina 01.06.10, 10:54
        gratulacje smile
        oby nosiły się dobrze!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja