Ślub chrześniaka a konflikt z jego matką.

15.05.10, 16:22
Zbliża się ślub i wesele mojego siostrzeńca i chrześniaka. Zostaliśmy
zaproszeni tylko przez Parę Młodą. Z siostrą, matką chrześniaka nie rozmawiam
od lat (spory majątkowe), jest ona w stosunku do mnie pełna nienawiści. Nie
skorzystamy więc z zaproszenia, bo nie chcemy psuć atmosfery na weselu i nie
chcemy by siostra nas ignorowała i okazywała niechęć na uroczystości. Czy
dobrze robimy? Co z prezentem ślubnym?
    • lvivianka Re: Ślub chrześniaka a konflikt z jego matką. 15.05.10, 16:36
      A przez kogo jeszcze chcielibyscie byc zaproszeni? Jasne, ze zostaliscie
      zaproszeni tylko przez PM, bo to ich slub.
      Ja bym poszla. Nikt nie kaze Wam rozmawiac z jego matka, ani nawet siedziec kolo
      niej.
      • monikapers Re: Ślub chrześniaka a konflikt z jego matką. 15.05.10, 16:42
        mysle tak samo, masz wyjścia:
        -albo byc na slubie, a nie uczestniczyc w weselu,
        -wziac udzial w weselu i bawic sie, jak kazdy zaproszony gosc,
        -skorzystac z okazji i wyciagnac reke do zgody, nawet, jesli wina nie jest po
        twojej stronie.
        Wyborem opcji odrzucenia zaproszenia swiadomie poglebiasz konflikt, przy okazji
        robisz przykrosc siostrzencowi i jego bogu ducha winnej przyszlej zonie.
    • pszczzola Re: Ślub chrześniaka a konflikt z jego matką. 15.05.10, 16:51
      Jesli obawiawiasz się, że będziesz niełądnie potraktowana na weselu to ja bym
      nie szla. Poszla bym jednak na sam ślub oraz dała prezent, wkońcu to chrześniak.

      Ale dobrze to przemyśl, taka okazjia byłą by dobra do pojednania. A jak do
      sytuacji odnosi się reszta rodziny, wkońcu oni też na weselu będą.
    • mancipi Re: Ślub chrześniaka a konflikt z jego matką. 15.05.10, 16:55
      pytanie jeszcze czy przez te lata konfliktu utrzymywałaś kontakt z siostrzeńcem (jak też resztą "wspólnej" rodziny), bo jeżeli nie to pytanie po co iść na to wesele (ślub to inna sprawa i na to proponuję pójść), może ich zaproszenie było kurtuazyjne.
      • niektorymodbija Re: Ślub chrześniaka a konflikt z jego matką. 15.05.10, 17:10
        to ja powiem od drugiej strony - chrzestna meza pomimo zaproszenia nie
        pojawila sie nawet na slubie. Wlasnie z powodu konfliktu na tle
        finansowym.. Mezowi bylo przykro, ja mam kiepskie zdanie o jego
        chrzestnej..
    • martina.15 Re: Ślub chrześniaka a konflikt z jego matką. 15.05.10, 18:15
      mi sie wydaje ze idziesz na slub chrzesniaka a nie na slub siostry

      nieelegancko, niemilo, faux pas- tak wasze zachowanie odbierze pan mlody
    • niebieski_lisek Re: Ślub chrześniaka a konflikt z jego matką. 15.05.10, 18:22
      Ja byłam w podobnej sytuacji, mój kuzyn brał ślub, nasze mamy były pokłócone
      (nie o kasę), rodziny nie odzywały się od paru lat. Zarówno rodzice jak i ja
      dostaliśmy zaproszenia, nikt z nas nie poszedł, jedyne co zrobiliśmy to wysłanie
      maila z info że nas nie będzie i z życzeniami. Nie widzę powodu żeby iść na ślub
      osoby, do której się nie odzywam, nie chciałam tam być. Uważam że powinnaś
      zrobić to co uważasz, jeśli to dla ciebie ważne wydarzenie, to może warto się
      tam wybrać? Innym rozwiązaniem jest pójście na sam ślub lub zaproszenie młodych
      do siebie na pokazanie zdjęć z uroczystości. Według mnie prezent powinnaś
      kupować tylko jeśli będziesz na weselu. Może też tak być, że obecność na weselu
      ociepli twoje stosunki z siostrą.
      • kotka.zielonooka Re: Ślub chrześniaka a konflikt z jego matką. 15.05.10, 21:48
        niebieski_lisek napisała:
        Nie widzę powodu żeby iść na ślub osoby, do której się nie odzywam ...

        Albo nie czytasz uważnie albo nadinterpretujesz i to mocno .
        Przeciez autorka watku nigdzie nie napisała ze "nie rozmawia" z chrzesniakiem a jedynie z jego matką. A to nie jest slub matki tylko własnie chrześniaka.
        Nie napisze "co" ze zrozumieniem sie kłania smile
        • niebieski_lisek Re: Ślub chrześniaka a konflikt z jego matką. 16.05.10, 10:36
          > Nie napisze "co" ze zrozumieniem sie kłania smile

          A to niestety Tobie. Ja opisywałam swoją sytuację, a nie autorki wątku.
    • konface Re: Ślub chrześniaka a konflikt z jego matką. 15.05.10, 21:23
      MZ powinnaś pójść na ślub. To jest Twój chrześniak, tzn. zobowiązałaś się
      być dla niego więcej niż ciocią.

      Prezent to już kwestia Twojego serca do tego chłopaka - czy chcesz mu go dać,
      czy nie? Relacja z siostrą nie ma tu nic do rzeczy.
      • mycha0211 Re: Ślub chrześniaka a konflikt z jego matką. 15.05.10, 22:49
        Decyzję czy pójdziesz na ślub i wesele lub sam ślub musisz podjąć we
        własnym sumieniu,tak jak napisała konface jesteś nie tylko
        ciocią.Mogę przytoczyć podobny przykład z mojej rodziny,18 lat temu
        mój kuzyn(syn brata mojego taty) brał ślub zostaliśmy zaproszeni i
        oczywiście pojechaliśmy,kiedy ciocia nas zobaczyła to się popłakała
        ponieważ okazało się że tylko my przyjechaliśmy od strony wujka.
        Zaproszona chrzestna niestety nie przyjechała ponieważ mówiąc
        brzydko"olała" chrześniaka.
        Ty nie popełnij tego błędu,jeśli nie chcesz konfliktu z siostrą idź
        na sam ślub.
    • kaga9 Re: Ślub chrześniaka a konflikt z jego matką. 16.05.10, 01:35
      Trudno rozsądzać, nie wiedząc, jakie masz (i czy w ogóle masz jakieś) relacje z
      rzeczonym siostrzeńcem. Dziewczyny zwracały uwagę na to, że chłopakowi może być
      przykro, jeśli Cię nie będzie- ja napiszę o drugim biegunie: istnieje jeszcze
      opcja (wybaczcie brutalność), że zostałaś zaproszona, bo wg chłopaka chrzestnych
      "wypada" zaprosić, a nie dlatego że rzeczywiście życzy sobie obecności ciotki na
      ślubie. Niemniej to tylko przykra możliwość, oby niepasująca do tego przypadku.
      Stąd Twoja obecność na uroczystości i ewentualny prezent tak naprawdę zależą od
      Twojego wewnętrznego przekonania co do całej sprawy.
    • kol.3 Re: Ślub chrześniaka a konflikt z jego matką. 16.05.10, 06:48
      Jeżeli nawet zostałaś zaproszona - jak piszą poprzedniczki -
      kurtuazyjnie (czego się tak naprawdę nie dowiesz), to ja bym wybrała
      opcję, aby iść na sam ślub i wręczyć prezent. Chrzestna to ktoś więcej
      niż zwykły gość. Będziesz miała poczucie, że jesteś w porządku.
      Obecność na weselu byłaby jednak mało komfortowa i raczej nie ma sensu.
    • nothing.at.all Re: Ślub chrześniaka a konflikt z jego matką. 16.05.10, 08:44
      Według mnie źle robicie. To Twój Chrześniak, jego wesele, dlatego też Was PM
      zaprosili. Nie róbcie mu przykrości. A myślę ze skłócona rodzina jakoś przeyżje.
    • horpyna4 Re: Ślub chrześniaka a konflikt z jego matką. 16.05.10, 10:59

      Jeżeli masz dobry kontakt z chrześniakiem, to porozmawiaj z nim.
      Powiedz, że cieszysz się z zaproszenia, ale czy przypadkiem Twoja
      obecność nie popsuje atmosfery na weselu? Bo nie chciałabyś JEMU
      psuć takiej uroczystości. Bez takiej rozmowy nie powinnaś podejmować
      decyzji.

      Jeżeli kontakt jest żaden, to potraktuj zaproszenie tylko jako
      przejaw grzeczności, wyślij podziękowania i życzenia.

      Jeżeli nie będziesz na weselu, też możesz kupić prezent i poprosić,
      żeby młodzi przy okazji odwiedzili Cię; wtedy wręczysz im prezent.
      Nie powinien być zbyt drogi (to byłoby zobowiązujące), ale elegancki
      i ładnie opakowany (grzeczność).
    • callja Re: Ślub chrześniaka a konflikt z jego matką. 16.05.10, 15:12
      Jeżeli obawiasz się ze strony siostry jakiegoś przykrego afrontu +
      mordeczych spojrzeń w kościele (a to całkiem możliwe, kasa dzieli
      najbardziej sad ) to może wyjściem będzie wysłanie w dniu ślubu
      telegramu z serdecznościami - staroświecko, ale sympatycznie, coś
      innego niż SMS wink A potem dosłanie ładnego prezentu + pięknego
      karnetu z życzeniami. Warto tez jeszcze przed ceremonią szczerze
      porozmawiac z chrześniakiem o całej sytuacji - myślę, że powinien
      zrozumieć. A krótko po ceremonii zaproś go wraz ze świeżo poślubioną
      żoną na kawę smile

      Ważne, by grac w otwarte karty, niedomówienia to obok pieniędzy
      najczęstsza przyczyna nieporozumień...
Pełna wersja