ktoś chce płakać ze szczęścia na ślubie?

28.05.10, 17:12
Dla wzruszonych gości chusteczki DIY wink

https://www.weddingbee.com/wp-
content/uploads/2010/05/24/dsc0419.jpg

https://www.weddingbee.com/wp-content/uploads/2010/05/24/be-
glas.jpg

https://www.weddingbee.com/wp-
content/uploads/2010/05/24/dsc0090.jpg

https://www.weddingbee.com/wp-
content/uploads/2010/05/24/dsc0417.jpg

https://www.weddingbee.com/wp-
content/uploads/2010/05/24/dsc0418.jpg

https://www.weddingbee.com/wp-
content/uploads/2010/05/24/dsc0415.jpg

https://www.weddingbee.com/wp-
content/uploads/2010/05/24/dsc041401.jpg

https://www.weddingbee.com/wp-
content/uploads/2010/05/24/dsc0416.jpg

https://www.weddingbee.com/wp-
content/uploads/2010/05/24/dsc0111.jpg
    • tomelanka Re: ktoś chce płakać ze szczęścia na ślubie? 28.05.10, 17:27
      ii tam, w rękaw wytrę wink
      • wilowka Re: ktoś chce płakać ze szczęścia na ślubie? 28.05.10, 20:18
        I będziesz miała rękawy w paski wink
    • martina.15 Re: ktoś chce płakać ze szczęścia na ślubie? 28.05.10, 18:14
      a mi sie strasznie podoba, to jest cos i milego i praktycznego i ladnego i
      taniego tongue_out ja bylabym zachwycona dostajac takie chusteczki, a znajac moja
      rodzine to ryczec beda moi rodzice, moj P. zreszta pierwszy tekst o naszym
      przyszlym ewentualnym slubie rzucil ze on jak mi bedzie przysiegal to bedzie
      plakal ze szczescia big_grin wiec ja to widze jak najbardziej smile
    • chomiczkami Re: ktoś chce płakać ze szczęścia na ślubie? 29.05.10, 11:08
      Świetne, zabawne i goście na pewno by docenili śmieszny gadżecik smile. Muszę to
      (naprawdę!) przemyśleć. Tylko skąd wezmę takie fikuśne kopertki?
    • rubia88 Re: ktoś chce płakać ze szczęścia na ślubie? 29.05.10, 11:29
      świetne! podoba mi sięsmile
    • blue.bluebell Re: ktoś chce płakać ze szczęścia na ślubie? 29.05.10, 14:15
      Trochę mojej refleksji, proszę z góry o nieurażanie się smile

      Bardzo podoba mi się staranność wykonania oraz wybrana kolorystyka.

      Niestety, choć jak widzę opinie wyżej są pozytywne, ja odbieram pomysł z chusteczkami źle. Może jestem nieszczęśliwym wyjątkiem smile smile a może wyrażam głos nie tylko własny? Jeszcze raz powtórzę, że same w sobie chusteczki ładne ale...

      Posłuchajcie moich argumentów a właściwie wyjaśnień. Owszem, zdarzało mi się popłakać na ślubie. Narzeczeni byli wspaniałymi ludźmi po wielkich przejściach a ich ślub był tak podniosły (ale bez zadęcia), piękny i elegancki, a jednocześnie nierozdmuchany i skromny, że widząc szczęście w ich twarzach... to było nie do opisania i się poryczałam smile Faktycznie, chusteczka by się przydała (no, miałam swoją w torebce, tej użyłam).

      Ale... jak te chusteczki miałyby być rozdawane? z "góry"? według potrzeb przez - no właśnie przez kogo? czy może czekałyby na jakimś stoliku, gdzieś z boku?

      Ja to odbieram trochę tak na zasadzie - przygotowaliśmy chusteczki, bo z góry zakładamy, że jesteśmy tacy wyjątkowi, że wy drodzy goście musicie płakać, tego się od was oczekuje.

      Ok rodzice może deklarują, że będą płakać... ale inni goście? mają płakać bo chusteczki są?

      Te łzy radości to chyba takie bardziej spontaniczne powinny być?

      ...że pominę kwestię już poruszaną, typu papier toaletowy z logo młodych smile no z chusteczkami może być podobnie - nie tylko oczka się nimi obciera smile

      Ok wiem smile to może i pewna przesada - no ale być może jednak warta przemyślenia.

      (Na podobnej zasadzie ja nie lubię wierszyków z prośbą o kasę. Nie pozostawia się gościom dowolności, czy prezent i za ile prezent, tylko wszystkich obliguje do wręczenia gotówki, która to gotówka w jednoznaczny sposób "obnaża" swoją wartość rynkową; prezent może być rękodziełem, może być tańszy od "talerzyka" a i tak wdzięczny sentymentalnie, a gotówka jaka jest, ile jej jest, każdy widzi.)
      • just.pe Re: ktoś chce płakać ze szczęścia na ślubie? 29.05.10, 14:40
        blue.bluebell, lepiej tym tego nie ujęła.
        • martina.15 Re: ktoś chce płakać ze szczęścia na ślubie? 29.05.10, 16:21
          jakby sie ustawilo koszyczek przy ostatniej lawce w kosciele to chusteczki
          braliby tylko chetni

          osobiscie nie czulabym musu plakac bo dostalam chusteczki- taka rzecz sie przyda
          czy predzej czy pozniej, i to nie do wycierania tylka (jeju, jakby nie mozna
          nosa wysmarkac czy twarzy wytrzec tylko albo plakac albo sie wy**ac, troche
          pomyslunku)

          poza tym nie jest to nadrukowane na samej chusteczce tylko na kopertce wiec nie
          ma smiechu pt. podcierac tylek para mloda bo chusteczki sa biale.

          papier przezroczysty mozna kupic w sklepach papierniczych albo na allegro
          • blue.bluebell Re: ktoś chce płakać ze szczęścia na ślubie? 29.05.10, 16:53
            Rozumiem, że się ze mną nie zgadzasz, ba! spodziewałam się, że będę w mniejszości, ale nie przypisuj mi czegoś, czego nie pisałam, ok? no rozumiem, czytasz w pośpiechu, niedoczytałaś i mogło Ci się coś pomylić.

            Hej, hej, ja nigdzie nie pisałam o tyłku, pisałam, że to "kwestia typu papier toaletowy" ("typu" czyli podobna, a nie dokładnie taka sama, zauważ).

            Swój pomyślunek mam smile i proszę mi nie przypisywać smile Dopuść myśl i Ty, że może nie miałabym ochoty, aby coś z moim logo albo zapakowane w kopertę z logu służyło do wydmuchiwania nosa.... tak właśnie, wysmarkać nos (jak to swoimi słowami ujmujesz) w chusteczkę opakowaną w kopertę z logo... urocze smile i to miałam na myśli. Ja jestem na nie.

            Bo ogóle jestem na nie z umieszczaniem logo na czymkolwiek, co się niszczy/gniecie/wyrzuca/brudzi. Taki powiedzmy przesąd. Nie musisz się z tym zgadzać ale mimo wszystko, fajnie by było, gdybyś zrozumiała, że niektórzy tak mają smile (jak do mnie dotarło hehe z tymi spódniczkami do/w/za kolano w kościele, i już pamiętam, jak to może być odbierane smile smile )

            Nadal podtrzymuję opinię, że jednak koszyczek z chusteczkami to takie przygotowanie się na okoliczność, która wcale nie musi nastąpić i według mnie pewną niezręcznością jest samo oczekiwanie, że nastąpić powinna.
            • martina.15 Re: ktoś chce płakać ze szczęścia na ślubie? 29.05.10, 22:02
              >jestem na nie z umieszczaniem logo na czymkolwiek, co się
              niszczy/gniecie/wyrzuca/brudzi

              chcialam zauwazyc, jak widac na zalaczonych obrazkach ze loga nie ma tu na
              niczym co sie niszczy, gniecie wyrzuca lub brudzi, ba, ja tu wcale loga nie widze tongue_out
              "logo" jest na kopertce, "logo" odklejane lub mozliwe do ekstrakcji przynajmniej
              po tym co widze na fotkach, osobiscie bym takiej kopertki nie pogardzila do
              wykorzystania w domu nawet.

              naprawde uwazasz ze wystawienie koszyka, zeby chetni sobie taka symboliczna
              chusteczke wzieli, to przymuszanie kogokolwiek. nie chcesz- nie rycz, nie chcesz
              brac chusteczek- nie bierz, w razie czego trzyj w rekaw. podoba ci sie pomysl-
              here you are!

              a z tym przypisywaniem to sorry ale zbyt proste w dedukcji bylo nawiazywanie do
              papieru toaletowego wiec nie oburzaj sie tak, ze ktos nazwal to wprost.
              • blue.bluebell Re: ktoś chce płakać ze szczęścia na ślubie? 31.05.10, 08:18
                Z przypisywaniem to wyjaśniłam i zacytowałam, a Ty dalej wymyślasz coś, czego nie napisałam, a za Twoje asocjacje nie odpowiadam smile
                A przecież można się przyznać, że czytałaś pobieżnie i nie doczytałaś, nic strasznego smile zdarza się smile

                Kopertka do wykorzystania w domu...? rozumiem, że z pietyzmem włożyłabyś delikatnie tę kopertkę do torebki (załóżmy, że torebka o właściwym rozmiarze), tak, aby nie pognieść... w trakcie ceremonii... i ocierania łez smile ..albo odklejasz logo, wkładasz do torebki... Ok wierzę na słowo, chcieć to móc.

                Tak, ja naprawdę uważam, że wystawienie koszyka to wykalkulowanie, że goście mogą płakać na ślubie, a jakoś wolę bawić się w udawanie, że o tym z góry nie można przesądzać smile Celowo napisałam o wierszykach z prośbą o pieniążki - widzisz to jest podobnie. Mnóstwo dziewczyn, nawet chyba większość na forum nie widzi w tym nic zdrożnego i ok smile skoro tak uważają, ale ja i wiele innych dziewczyn uważa to za takie "przymuszanie" i pewne faux pas. Po to jest forum, żeby się wymieniać poglądami, no a mój jest taki (nie chodzi o to aby Ciebie przekonać, a Ty nie musisz przekonywać mnie).

                W razie czego nie muszę trzeć w rękaw, skąd ten pomysł? z doświadczenie własnego Martina??? ...ja noszę chusteczki w torebce, wiesz.

                Generalnie projekt ładny i estetycznie wykonany, masz świętą rację, jak kto lubi takie klimaty, nich korzysta. Ja bym się uśmiała widząc takie cudo. Z powodów wymienionych.
      • ania_2010 Re: ktoś chce płakać ze szczęścia na ślubie? 30.05.10, 11:51
        Biorąc pod uwagę własne doświadczenia i obserwacje innych wesel, podzielam Twoje
        wątpliwości.
        • emily_valentine Re: ktoś chce płakać ze szczęścia na ślubie? 30.05.10, 12:39
          Sprawdziłam te koperty. Autorka kupiła je ebayu, mają rozmiar 4¼” x
          2½”, materiał to glassine (przetłumacz sobie).

          https://www.weddingbee.com/wp-
content/uploads/2010/05/24/glassine3.jpg
          • blue.bluebell Re: ktoś chce płakać ze szczęścia na ślubie? 31.05.10, 08:19
            Swoją drogą mimo mojego przynudzania smile koperty bardzo ładne, ciekawe,
            do czego jeszcze można by je wykorzystać.
Pełna wersja