Jak się wykręcić od wesela?

08.06.10, 01:50
Pytam tutaj, bo pewnie wy będziecie wiedzieć jak mi pomóc.

W dorosłym życiu byłam dotąd na 3 weselach i tylko na 1 z własnej woli, to były bardzo przykre doświadczenia.
Od tamtego czasu znajomym mówiłam ZANIM mnie zaprosili, że ja na wesela nie chadzam.

I tak 10 lat nie bycia zapraszanym obniżyło moją czujność. W tym roku przyjęłam zaproszenia na 3 wesela moich bliskich znajomych. Właśnie odbyło się pierwsze z nich i jestem przerażona!

Jak się wykręcić od reszty???? oba są za niedługo...

Dlaczego jestem przerażona? Bo myślałam, że era tzw "tradycyjnych" wesel jest już za nami, bo znam moich znajomych i nie sądziłam, że coś takiego urządzą. Pierwsze zdziwienie czekało mnie już na zaproszeniu, gdzie był jakiś dziwny wierszyk o papierach ze znakiem wodnym. Nie skumałam tego - dopiero narzeczony mi wyjaśnił, że to chodzi o to, że należy przynieść kasę!!!! Krótko mówiąc, miałam ZAPŁACIĆ za to zaproszenie. Potem się okazało, że na wesele nie mogę przyjść w czarnej sukience, jaką już miałam. Naszukałam się jakiejś innej, a potem się okazało, że 50% pań było w czarnych kieckach z sylwestra!

Ciężko przeżyam w kościele dziwne gadki księdza o podległości żony do męża (sic!). Potem było wesele - z rosołem, wódką (wyłącznie), disco-polo, "zabawami" itp. Na całej sali znałam 1 osobę. Było sztywno, drętwo, usiłowałam porozmawiać z ludźmi ale się nie dało, mój facet nie tańczy, ja nie jem, wódki nie pijemy, więc patrzyłam na zegarek i poganiałam wskazówki.

Udręczyłam się okropnie. Nie wytrzymam tego więcej, jeszcze takim kosztem.

Rozmawiałam już z tymi znajomymi, którzy mają wesele niedługo, starałam się im dać do zrozumienia, że może im oddam to zaproszenie, ale oni twierdzą, że ich wesele będzie inne. Nie wierzę!

Do kościoła chętnie pójdę, będę rzucać ryżem itp, ale ta "zabawa" to naprawdę nie dla mnie. Szkoda mi tego zmarnowanego miejsca na mnie, kogoś innego można jeszcze zaprosić. Co zrobić, jak się z tego wykręcić, nie psując kontaktów na całe życie?
    • pszczzola Re: Jak się wykręcić od wesela? 08.06.10, 09:36
      Szkoda, ze masz takie podejscie. Wiele ludzi potrafi sie dobrze
      bawic na wesach, ktore nie sa w ich klimacie. Nie widze nic zlego w
      tradycyjnym weselu. Lepsze takie, niz przesadnie sztuczne i wystawne.

      Co do wykretow ja ostatnio dostalam takiego maila.

      "bardzo serdecznie dziękujemy za zaproszenie na Wasze wesele,
      niestety z przykrością musimy podziękować za nie.
      Oczywiście z największą przyjemnością przyjedziemy na Wasz ślub,
      żeby być świadkami tej pięknej chwili zawierania przysięgi
      małżeńskiej.

      Pozdrawiamy bardzo serdecznie,
      Życzymy wielu wspólnych radosnych i pełnych miłości chwil."

      Nie dziwie sie, ze odmowili bo maly kontakt mamy z ta rodzina i ja
      tez bym na ich wesele pewnie nie przyszla, ale wypadalo zaprosic.
      Ciesze sie, ze chca przyjsc na slub i chyba wole taka szczera
      wymowke niz, sciemnianie o jakiejs innej waznej imprezie w tym
      czasie.
      • aneta-skarpeta Re: Jak się wykręcić od wesela? 08.06.10, 09:44
        ja jestem typem, który disco polo i odpustowych zabaw nie lubi, ale
        wesela uwielbiamsmile
        generalnie wódki nie pijam, ale jak nie ma nic innego to ktos zrobi
        porstego drinka etc- choc nie zdazyło mi sie , zeby nie było chocby
        wina

        wtedy wino do siebie i jazdawink

        ale fakt, ciezko sie bawic jak sie nikogo nie zna

        a mail bardzo właściwy i grzeczny. ja bym sie nie obraziła jakbym
        takowy dostała
    • zia86 Re: Jak się wykręcić od wesela? 08.06.10, 10:20
      Po pierwsze ja bym posłuchała znajomych. W dzisiejszych czasach jest
      naprawdę dużo nowoczesnych wesel, miałaś pecha, że trafiłaś jeszcze
      na takie mocno tradycyjne,które nie było w twoim klimacie. Może
      większość gości tamtej pary takie lubiła a wiadomo, że wesele się
      troszkę pod gości robi.
      Jednak naprawdę wesele może być inne, zobacz np. na nasze forumowe
      wesela. smile Także nie zniechęcaj się, sukienkę już masz więc do boju.
      smile
    • martina.15 Re: Jak się wykręcić od wesela? 08.06.10, 10:42
      wiesz troche nie kapuje ;P

      jesli bylas z narzecoznym i z calej sali znalas tylko jedna osobe to
      jakim cudem zaproszono cie na to wesele?
      rozumiem tez ze nie wolno ci tanczyc jesli narzeczony nie tanczy
      i ze jestes anorektyczka bo nic nie jesz smile

      szczerze nie wiem o co chodzi z przykrymi doswiadczeniami...
      przybliz, moze mi sie wlaczy jakas empatia tongue_out

      uwazam ze masz zle podejscie, nie wiadomo dlaczego tak naprawde
      uwazam ze jesli najpierw sie zgodzilas a nowozencom bardzo zalezy to
      powinnas isc, z zalozeniem ze bedzie naprawde fajnie. chocby na
      jakis czas, nikt nie kaze zostawac do niewiadomo ktorej.
      i tak jak to opisujesz to juz widze te proby zagadywania innych wink
      uwierz czasami warto sie pokrecic po sali zeby znalezc fajnych
      rozmowcow, a na pewno trzeba sie usmiechac!!! zeby miec tez kogos
      pozytywnego naprzeciwko siebie.

      przy okazji- moja przyjaciolka tez prosila o kase. ja z nia po
      prostu porozmawialam, powiedzialam ze raz ze nie mam kasy dwa ze
      mnie troche krepuje dawac znajomym kaske i kupie im prezent. nie
      jakis strasznie drogi i byla superzadowolona.

      jezeli sa to wesela bliskich znajomych to w ogole nie wiem o co ci
      chodzi. z bliskimi znajomymi pogadac nie umiesz?
    • reirei Re: Jak się wykręcić od wesela? 08.06.10, 10:56
      Nie rozumiem twojego oburzenia w 3 kwestiach:
      1. pieniądze - z reguły na wesele przychodzi się z prezentem albo
      kopertą, więc nie rozumiem dlaczego nazywasz to płaceniem za
      zaproszenie, nikt ci nie kazał dawać pieniędzy, przecież mogłaś
      kupić prezent.

      2. czarna kiecka - i kolejny raz nie rozumiem kto ci KAZAŁ kupić
      inną sukienkę. Owszem, mówi się, że nie powinno się przyjść ubranym
      na czarno na wesele, ale kolejny raz powtórzę, nie jest to żaden
      nakaz.

      3. No i ostatnie, po cholerę przyjęłaś to zaproszenie? Pewnie
      wiedziałaś, że nie będziecie tam nikogo znać, że twój N. nie tańczy,
      że ty nie jesz (cokolwiek to ma oznaczać). Nie bardzo wiem czego
      oczekiwałaś, ale większość wesel tak wygląda, że się na nich je,
      pije i tańczy. Jak cię nie bawią takie imprezy to na nie chodź.
      Gorzej, że już powiedziałaś, że przyjdziesz, a z tego ciężko się
      wykręcić. Cokolwiek byś im nie powiedziała, pamiętaj, żeby nie
      odwoływać swojego przyjścia na ostatnią chwilę, bo to już by było
      chamstwo.
      • blue.bluebell Re: Jak się wykręcić od wesela? 08.06.10, 13:23
        Pomijając fakt, że uważam post założycielski za prowokację smile to
        Reirei, prośba o kasę na zaproszeniu (tylko o kasę, przecież nie ma
        tam wierszyków o tym, że jak nie kasa w kopercie to prezent) to jest
        "nakaz dawania pieniędzy".

        Przecież jakby młodym nie zależało na pieniądzach i dopuszczali
        dowolność, nie dawali by wierszyka?

        Na wesele się przychodzi z podarunkiem takim czy innym, ale uwierz
        Reirei, że wierszyki z prośbą o kasę mogą być niemiło odebrane. Na
        zaproszeniu umieszcza się to, co dotyczy wszystkich gości i jest
        niejako obowiązkowe - miejsce, czas ślubu, czas i miejsce wesela. Jak
        na zaproszeniu stoi, godzina 18-ta kościół pod wezwaniem i tak dalej,
        to przecież nie chodzi o dowolność, tylko o zebranie gości w tym
        kościele na tę godzinę. Dlatego wiele osób nadal rażą "wierszydełka o
        pieniążkach" - to jest narzucanie gościom konkretnej formy podarunku.
        Ok wielu osobom to zwisa albo nawet docenią pomysłowość rymów smile ale
        niekoniecznie każdemu musi się spodobać. A czy jest w dobrym tonie?
        no właśnie, to zależy jak dla kogo smile
        • reirei Re: Jak się wykręcić od wesela? 08.06.10, 13:36
          A ja i tak uważam, że wierszyk nie jest nakazem tylko sugestią co by
          młodzi chcieli dostać. Tak czy siak idąc na wesele wydaje się
          pieniądze, więc nie widzę zbytniej różnicy we włożeniu do koperty
          tej sumy czy wydaniu jej w sklepie.
          Byłam na kilku ślubach i weselach i zdażało się tak, że pomimo
          wierszyków o winie, książkach, kuponach totka itp. ludzie przynosili
          PM kwiaty i to samo z prezentami na wesele. A to jak PM zareagują na
          to, to już inna para kaloszy. Jak będą burakami to będą obgadywać
          ciotkę, że im kupiła zestaw sztućców zamiast dać kasę, a jak będą to
          ludzie z klasą to się ucieszą i podziękują.
          Dyskusja na temat wierszyków już była wielokrotnie i chyba nie o to
          tu chodzi. Mnie razi określenie "płacenie za zaproszenie", bo z tego
          wynika, że każdy gość musi zapłacić, tylko forma jest różna, albo
          pieniądze albo prezent.
          • aneta-skarpeta Re: Jak się wykręcić od wesela? 08.06.10, 13:42
            Tak czy siak idąc na wesele wydaje się
            > pieniądze, więc nie widzę zbytniej różnicy we włożeniu do koperty
            > tej sumy czy wydaniu jej w sklepie.

            widzisz tylko fajnym prezentem mozna zamaskowac małą kwotę

            np ja znalazłam przypadkiem piekny zestaw sniadaniowy- 2 filizanki,
            talerzyki, dzbanek na herbate za 87zł- w piekny motyw różany

            wygladało to na duzo drozsze
            wyglądało to mniej wiecej tak
            www.naherbatke.pl/pictures/products/big/551_9.jpg
            do tego slicznie mi zapakowali

            prezent wyglądał akuratnio- ale 100zł w kopercie nie wyglądałoby tak
            okazalewink
          • blue.bluebell Re: Jak się wykręcić od wesela? 08.06.10, 13:59
            Zgadzam się z Tobą, to jest kwestia odczuć; nie będę starała się
            Ciebie przekonać smile ale ja to czuję tak, że owszem, sugestia, ale
            jasny komunikat "dawać banknoty bo nic innego nas nie zadowoli"
            tudzież "oczekujemy tylko forsy, bez względu na waszą sytuację".

            Wiem, że dyskusje na ten temat były i ja chyba nawet powoli zaczynam
            łagodzić swoją opinię smile Kiedyś uważałam wierszyki o pieniążkach za
            straszne ..., no nieważne smile

            Masz rację, że tak czy siak wydaje się pieniądze, ale w przypadku
            prezentów niekoniecznie wiadomo, ile. Forsa w kopercie jest
            jednoznaczna. Trzy stówki to trzy stówki, a ile kosztował ręcznie
            haftowany obrus? wyciągnięty z pawlacza, bo po babci? kupiony za
            grube sumy w Cepelii? kupiony okazyjnie na targu? czy może był to
            prezent typu "podaj dalej"? Opcja "dopuszczalnych prezentów" daje
            większe pole manewru gościom i pozwala im wyjść z godnością z
            ciężkiej sytuacji (nie ma funduszy, a zaproszeni przez przyjaciół na
            wesele).

            No dobra, nie ma co się licytować smile bo to tak jak słusznie mówisz
            kwestia "uważania" czyli indywidualnych odczuć.
    • e.milia Re: Jak się wykręcić od wesela? 08.06.10, 11:03
      Skoro nie masz ochoty, to otrzymanei zaproszenia przecież nie jest nakazem
      uczestnictwa w takiej imprezie. A znajomym możesz wytłumaczyć, że nie wynika to
      z Twojej czy Waszej niechęci do nich, tylko z niechęci uczestniczenia w
      weselach, albo że nie chodzisz na takie imprezy z zasady. Możesz powiedzieć też,
      że za to przyjdziesz na sam ślub, żeby towarzyszyć im w tej ważnej chwili (tak
      jak napisała pszczoła).
      Swoją drogą nie rozumiem takiego obrażania się za to, że jakiś gość nie
      przyszedł na wesele. My zapraszamy mnóstwo osób, ale od razu przypuszczamy, że
      część nie przyjdzie, z różnych powodów - np. z takich że tego dnia mają coś
      innego, albo po prostu nie mają ochoty, jest za daleko itd - i przyjmjemy to ze
      zrozumieniem, a nie ze zrywaniem kontaktów na całe życie.
      • rosato Re: Jak się wykręcić od wesela? 08.06.10, 11:42
        ida_listopadowa ja Ciebie dobrze rozumiem, w życiu dobrze bawiłam sie moze na 2
        weselach, a na pozostałych siedziałam i czekałam az minie 24.00 i do domu.
        teraz naskoczy na Ciebie duzo oburzonych przyszłych panien młodych, które robią
        takie wesela i bedzie ze "nie doceniasz starań", "po co oni cię zaprosili.. nie
        idz, bo zepsujesz wesele" itp. ja sie nie czepiam, chcą tak to tak bedą mieć, ok
        ich marzenie, przykre jest tylko to że nie mogą zrozumiec ze komuś nie podoba
        sie taka zabawa. ja tez nie cierpię tych zabaw i tandetnych ozdób (bez urazy do
        tych co tak uwielbiają smile), szanuję upodobania wszystkich.
        masz tylko 2 wyjscia - isc, zobaczyc i jak sie nie spodoba to wyjsc ok 24.00,
        albo nie isc wcale. ale moze bedzie fajnie smile, ja trafiłam na takie wesele mojej
        siostry, było super, nowoczesne wesele, dj (prawie bez disco polo) bez tych
        zabaw i konkursów. i bawili się wszyscy i młodzi i starsi.
    • adynka Re: Jak się wykręcić od wesela? 08.06.10, 16:39
      Az sie dziwie, ze wogole Cie zaprosili. Jesli nie jesz, nie pijesz,
      nie bawisz sie to gdzie spotykasz sie ze znajomymi i co robicie?
      Powiedz poprostu, że nie uznajesz takich imprez i wcale nie dlatego,
      ze jestes dzikusem big_grin
      Oszczędzisz sobie "placenia za zaproszenie"
      http://www.abcslubu.pl/suwaczki/2010_09_25_103_1.png
      • onaionczerwiec Re: Jak się wykręcić od wesela? 09.06.10, 10:30
        A ja się cieszę że nie mam takich znajomych jak ty :]
        uwierz że wesela są różne i nawet rozumiem typowo tradycyjne wesele
        wiekszość ludzi umie się dostosować do danej sytuacji, ty nie umiesz
        więc po co na takie imprezy chodzisz? i co jak te twoje przemyślenia
        dojdą do twoich znajomych to myślisz że im będzie miło ?
        no i pytanie jakie Ty sobie wesele zorganizujesz?
        No ale niestety nigdy nie będzie tak żeby każdy był zadowolony
        chociaż widzę że niektórych nigdy niczym nie zadowoli
        a moja rada: zjedz coś może wtedy zobaczysz że można życ pieknie i z
        uśmiechem na ustach wink
        sorry za złośliwość ale czasami nie można przejść obojętnie wobec
        zupełnego braku taktu drugiej osoby
        wódki też się napij może wyluzujesz choć na chwilę wink
        • wielorak Re: Jak się wykręcić od wesela? 13.06.10, 21:50
          piszesz o narzeczonym- czy już macie datę ślubu? czy robicie wesele?
          pewnie nie- dlatego, że nikt by do was nie przyszedł.
    • at.at Re: Jak się wykręcić od wesela? 14.06.10, 13:08
      A ja Cię rozumiem. Nie cierpię takich tradycyjnych wesel, z wódką, z wodzirejem,
      z zabawami. Jak ktoś lubi- proszę bardzo, niech się bawi. Zawsze można grzecznie
      odmówić. Nie znaczy to, że druga strona się nie obrazi- moja przyjaciółka
      obraziła się, bo nie byłam w stanie być na jej ślubie w sobotę, mając w piątek i
      poniedziałek egzaminy kończące studia, 1 000 km od miejsca, gdzie było wesele.
      Trudno.
Pełna wersja