papryczkajalapeno
24.06.10, 17:46
Po ślubie cywilnym zapraszamy rodziców i nasze rodzeństwo (które będzie
świadkami) na obiad do restauracji. Ślub odbywa się w mieście zamieszkania
mojego narzeczonego. Teściowa na nas wymusiła, żebyśmy zaprosili też jej
siostrę z mężem, bo mieszkają w tym samym mieście i są ze sobą blisko.
Przystaliśmy ostatecznie na to, ponieważ ową ciocię oboje lubimy. Moi rodzice
stwierdzili, że obiad tylko dla rodziców i rodzeństwa po ślubie cywilnym to
bardzo fajne rozwiązanie i nikt się nie obrazi.I kiedy wydawało nam się, że
lista gości nam się zamknęła, to zaczęły się fochy. Ojciec narzeczonego
wymyślił nagle, że wypadałoby zaprosić również jego rodzeństwo, bo to tylko
dodatkowe 4 osoby. Ale jeśli tak zrobimy, to aby było fair, wypadałoby również
zaprosić rodzeństwo moich rodziców z małżonkami - a to jest 18 osób. Na to na
pewno się nie zgodzimy. Zaproponowaliśmy wysłanie zawiadomień o ślubie do
rodziny ojca narzeczonego - ale to też nie jest żadne wyjście, bo oni
mieszkają daleko i zawsze zatrzymują się u rodziców narzeczonego, a więc w
momencie, kiedy my pójdziemy do restauracji, oni pójdą siedzieć sami do
domu?;/ A przyjadą na 100%, nawet na sam ślub;/ I tutaj nawet nie chodzi o to,
kogo lubimy, a kogo nie. Nasz obiad finansujemy sami, a nawet jeśli rodzice
chcieliby się dorzucić tylko po to, aby ta cała rodzina była obecna, to my nie
chcemy mieć wielkiego rodzinnego zjazdu. Nie planujemy w ogóle ślubu
kościelnego. Co zrobić z rodziną ojca narzeczonego? Please help.