Miało byc tak pięknie a sie poplątało

IP: 217.153.32.* 15.03.04, 13:16
Od 13 miesięcy jestem zareczona. Ślub miał byc w styczniu, ale wszystko sie
zagmatwało. Gdzieś w okersie wakacyjnym moi rodzice zaczeli platać i
marudzić, ze za wcześnie, ze nie jestśmy przygotowani. Rozpoczeły się
dyskusje. My staliśmy twardo przy swoim zdanu, a nawet za twardo bo wyszły z
tego afery. W efekcie moi rodzice mówią, ze sie nie pojawią na slubie, ze
nigdy nawet nie polubią osoby, którą ja kocham, a zeby usiaśc przy stole z
teściami to juz w ogóle nie ma mowy. Boli mnie to wszytko bardzo. Kocham
rodzicó i nie chce zeby tak było. jednak oni nawet nie wykazują chęci zmniany
poglądu. Mówia, ze jak coś zlego powiedzą na Moje Kochanie to Go zaraz
bronię. A oni jesli juz mówia to tylko źle. Niby po to, zeby mi oczy
otworzyć. A ja mam wrażenie zeby zdenerwować. Każdy moj przyjazd do domu to
nerwy. A ja naprawde chcę z Tą Osobą spedzić życie. Tylko jak bedzie potem.
tego się cholernie boje.
    • magwoj4 Re: Miało byc tak pięknie a sie poplątało 15.03.04, 13:28
      nie martw sie!to Twoje zycie!
      ja jestem w podobnej sytuacji!
      po glebszej rozmowie i zlekcewazeniu tego co sadzi mama,wszystko sie ulozylo!
      byla przeciwna,a teraz chce wszystko sama przygotowac!!!
      bedzie dobrze!!!
    • Gość: kasia Re: Miało byc tak pięknie a sie poplątało IP: 217.153.60.* 15.03.04, 13:59
      ja mam znajoma pare,ktora jest w podobnej sytuacji-tylko narzeczeni
      sa 'przyjaznie' do siebie nastawieni.pomimo wszystko ciagna sprawe dalej i
      powoli stawiaja na swoim.pozdrawiam
    • aliceparis Re: Miało byc tak pięknie a sie poplątało 15.03.04, 16:56
      Dziewczyno, nie daj sie!!! Nie ulegaj wplywom, nie daj sie szantazowac!!! To
      jest wasze zycie, wasz slub i wasze szczescie!!! Jesli ktos nie chce tego
      uznac, nawet jesli sa to ukochani rodzice, to trudno!!!

      Ja sama jestem w podobnej sytuacji. Tzn. moi rodzice sa jak najbardziej za, ale
      moja przysla tesciowa grozi, ze sie zabije i ze nie przyjdzie na nasz slub. To
      tylko takie gadanie, po mnie splywa jak po kaczce, ale wiem, ze mojemu
      narzeczonemu jest bardzo, bardzo przykro. Ale on nie daje soba kierowac i
      jestem mu za to bardzo wdzieczna. Mam nadzieje, ze potem wszystko sie samo
      ulozy. Podobno jak sie dzieci pojawiaja to dziadkowie troche miekna. Czego
      sobie i tobie z calego serca zycze!!!
      • ines-76 Re: Miało byc tak pięknie a sie poplątało 23.03.04, 01:36
        Masz 23 wiec może rodzice mają rację, że jesteś za młoda. Ja wyszłam za mąż
        mając dokładnie tyle co ty i wiem to teraz z całą pewnośćią, że to za
        WCZEŚNIE!!!. Przed ślubem przepełnia was euforia i wiara, że będziecie
        szczęśliwi niestety życie jednak jest różne i jak statystyki wskazują wiecej
        jest nieudanych par niż udanych. Nie wiem co na to wpływa może pewność po
        śłubie, że ta druga osoba nie odejdzie tak łątwo, ale zmienia sie, zmienia
        dużo. Nie wiem czy na lepsze ale musisz wiedzieć, że małżeńskie problemy
        dotykaja każdą parę i często gdyby nie ślub byłoby inaczej jeszcze by ich nie
        było. Mając 23lata jest sie zbyt impulsywnym alby sensownie je rozwiązywać. Ja
        gdybym miała wybor to poczekałabym teraz kilka lat talk 26,27 lat dla kobiety
        to najlepszy wiek. Pomyśl kilka lat będziecie szczęśliwi bez ślubu w wieku 27
        założycie rodzinę a problemy pojawia sie jak będziesz miala 30 i calkiem inne
        podjejscie do życia i łatwiej je współnie znieść. Życzę ci dużo szczęścia ale
        twoi rodzice mają rację, że lepiej poczekać. Małżeństwo jest świetną sprawą ale
        trudną. Czytając wasze euforyczne wypowiedzi śmiejemy się z mężem, że za kilka
        już miesięcy większość z was będzie uczestnikami forum problemów małżeńskich i
        zadawać pytana typu " Mam go dość! Chcę być znowu pannąwink. Ale to ty musisz
        sobie to przemyśleć nie rodzice bo czyż nie uczymy się na własnych błędachsmile.
        Poprzednie rozmóczynie mają rację. To twoje życie i nie pozwól aby nim ktoś
        manipulował.
    • Gość: asia23 Re: Miało byc tak pięknie a sie poplątało IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.04, 20:22
      Na początku moim rodzicom nie podobał się mój chłopak zawsze coś było nie
      tak , nawet jego rodzice byli nie tacy jak potrzeba – tak uważali moi rodzice.
      Zawsze moja mama miała tyle do powiedzenia same p[rzykrości na temat mojego
      chłopaka. Teraz po 5 latach jest dobrze rodzice pogodzili się z tym zę ja Go
      kocham i już jest dobrze Nie wymyślają i nie obrażają Wojtka. Teraz jesteśmy po
      oświadczynach, zaręczynowa kolacja przed nami ale myślę że będzie dobrze. Nasi
      rodzice żyją ze sobą w zgodzie. Myślimy o ślubie w czerwcu następnego roku.
      Tobie życzę powodzenia. Nie załamuj się ważne że się kochacie. A poza tym To
      będzie Twój mąż Ty z nim będziesz mieszkać a nie Twoja mama. A może jesteś za
      młoda? Ja mam 23 lata a mój narzeczony 25. Chociaż żałuję że nie pobraliśmy się
      wcześniej znamy się od ponad 5 lat. No nic Jeszcze raz powodzenia.Przekonaj
      rodziców że przykro Ci że nie popierają Twojego wyboru że jesteś z Nim
      szczęśliwa, że to nie jest pochopna decyzja, że wszystko jest przemyślane.
      • Gość: asik Re: Miało byc tak pięknie a sie poplątało IP: 217.153.32.* 16.03.04, 10:11
        mam dokładnie tyle lat co Ty , a moje Kochanie 26. Mam nadzieję, że z czasem
        zmiękną. Dzięki
    • Gość: kasia Re: Miało byc tak pięknie a sie poplątało IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.04, 21:05
      mi tez tesciowie probuja zatruc slub. robia wszystko zeby zrazic nas do siebie,
      moich rodzicow do mojego narzeczonego.. najpewniej na slubie ich nie bedzie. to
      przykre i trudne, ale mimo wszystko to ma byc NASZ dzien, nie mozna dac go
      sobie zepsuc..
    • Gość: Iwka Re: Miało byc tak pięknie a sie poplątało IP: *.iplan.pl 22.03.04, 11:52
      Widze że jest sporo ludzi z tego typu problemami.Rodzice mojego chłopaka nie
      byli przeciwni naszemu małżeństwu, schody pojawiły sie dopiero kiedy zaczęliśmy
      organizować sam ślub.My nie chcemy wesela kameralnego ponieważ mamy ochote się
      wyszaleć w tym dniu z najbliższymi a oni wolą kameralnie. Od tego czasu jak
      mamy różnice zdań co do samej organizacji ślubu, do mojego narzeczonego a
      swojego syna mają żal iż nie będzie tak jak oni by chcieli i że ja go
      już "urobiłam". A we wszystkim naradzamy się we dwójke i wcale tak nie jest jak
      oni mówią. Czuje się zbulwersowana i urażona.Nie wiem jak będzie dalej??
Pełna wersja