zapasniczek
21.07.10, 22:51
Wybaczcie ale muszę sobie trochę ulżyć!
W niedzielę jest nasz ślub i dzisiaj dzwoni moja przyszła teściowa do
mojego N i mówi że ona chce jeszcze 5 osób zaprosić na nasz obiad
poślubny ( nie mamy wesela tylko obiad w bardzo wyselekcjonowanym
gronie). A chce ich zaprosić dlatego, że wysłała im zaproszenie na
ślub, a tak naprawde liczyła że ich nie będzie, gdyż mieszkają 200 km
od warszawy. A tu nagle dzisiaj się okazało że oni jednak na ślub
przyjadą, a on wpadła w popłoch - jak to oni przyjadą z daleka a ona
ich bez obiadu puści do domu zaraz po mszy. My powiedzieliśmy
stanowcze NIE dla jej pomysłu zapraszania ich, wywiązała się ostra kłótnia i w rezultacie rodzice N powiedzieli że przyjdą na ślub!
My jesteśmy bardzo pewni naszej decyzji, bo to nie pierwszy taki ich
wybryk!.
Ależ jestem na nich wściekła!!!!