uczesniczki wieczoru panienskiego

05.08.10, 03:34
Sluchajcie czy wielkim faux pas jest zaproszenie na impreze panienska
osob ktore nie sa proszone potem na wesele? Czy generalnie zasada
jest taka, ze tylko te panie ktore sa na weselu ze swity PM
przychodza na panienski?
    • maddalena81 Re: uczesniczki wieczoru panienskiego 05.08.10, 08:32
      Czesc,
      jak organizowalam wieczor panienski mojej siostry zaprosilam rowniez dziewczyny,
      ktore nie byly zaproszone na wesele (na weselu byla raczej rodzina, a na
      wieczorku moja siostra chciala poszalec tez z kumpelakami ze studiow na
      wieczorku - sama mi dala namiary na kolezanki z ktorymi chciala sie bawic).
      Sama tez uczestniczylam w wieczorku panienskim kolezanki z prac, ktora zaprosila
      mnie tylko na slub (i nie ja jedna na wesele nie bylam zaproszona z tych co byly
      na wieczorku).
      Moze sa jakies zasady. Ale w obu powyzszych sytuacjach nikt sie nie obrazil, nie
      oburzyl i wszyscy sie swietnie bawili.
      Podzrawiam
    • zabciap Re: uczesniczki wieczoru panienskiego 05.08.10, 08:39
      Byłam ostatnio na wieczorze panieńskim u koleżanki a nie jestem
      zaproszona na jej wesele. Więc można śmiało zapraszać takie osoby i
      na pewno nie poczują się urażone faktem że na weselu się nie
      pobawią. Ja na swoim panieńskim będę miała większość koleżanek,
      których nie mogłam zaprosić na wesele.
    • zia86 Re: uczesniczki wieczoru panienskiego 05.08.10, 11:04
      Ja myślę, że to nie problem. Czasami na wesele zaprasza się samą
      rodzinę. Ja bym się przynajmniej za takie zaproszenie nie obraziła. smile
    • aneta-skarpeta Re: uczesniczki wieczoru panienskiego 05.08.10, 11:12
      chyba zalezy od towarzystwa, ale ja bym sie nie obrazila

      sama na naszym paniensko-kawalerskim- było wspólne- mialam gosci,
      ktorzy nie byli zaproszeni na przyjecie weselne
      • zuzaaa123 Re: uczesniczki wieczoru panienskiego 05.08.10, 22:47
        a co byście zrobiły w takiej sytuacji: mojej przyjaciółki kolezanka zaprosiła
        mnie i kilka innych moich kolezanek na wieczor panienski, a nie zaprosiła nas na
        slub. Znamy się tylko z jednego wyjazdu wakacyjnego, natomiast wiem że wsród
        zaproszonych osób są tylko 3 jej dobre kolezanki a reszta to tzw towarzystwo tej
        mojej przyjaciółki ( w tym ja). nie za bardzo wiemy co zrobić, podejrzewamy że
        dziewczyna chce mieć wieczór z licznym gronem ( a nie ma zbyt duzo wlasnych
        kolezanek), dlatego nas zaprosiła, a z drugiej strony prawie jej nie znamy i
        chyba nie za bardzo chcemy robić jej sztuczny tłum na tym wieczorze
        • lili-2008 Re: uczesniczki wieczoru panienskiego 06.08.10, 10:14
          Ja bym nie poszła. Jak nie znam kogoś za dobrze to nie biorę udziału w takich
          imprezach, zwłaszcza, że wiąże się to z kosztami, czasem wcale nie małymi.
        • chomiczkami Re: uczesniczki wieczoru panienskiego 06.08.10, 13:43
          A ja bym poszła. Żadna okazja nie jest zła żeby się pobawić w gronie, może
          poznam jakichś miłych ludzi, kto wie? O ile oczywiście osoba organizująca
          przyjęcie zaproponowałaby rozsądną sumę (składkę?). Jeżeli kogoś nie znam, nie
          będę tracić majątku na jego wieczór panieński. Przykra prawda smile.
          • lili-2008 Re: uczesniczki wieczoru panienskiego 06.08.10, 14:11
            A ja dostałam ostatnio zaproszenie na panieński, gdzie świadkowa napisała, że
            już kupiła prezent (wypasiony karnet do spa i jakaś bielizna) i żeby
            uczestniczki dały znać, czy idą, żeby wiedziała po ile się składamy o_O
            Oczywiście w cenę "biletu na panieński" wchodzi też zaproszenie młodej do klubu
            i stawianie jej - to oczywista oczywistość. No i do tego jeszcze kasa na moje
            wejście do klubu i moją zabawę. Dla mnie przesada. Z młodą nie jestem w żaden
            sposób związana. Powiedziałam, że nie idę. W przeciwieństwie do nich szanuję
            swoje pieniądze.
        • panna-z-kotem Re: uczesniczki wieczoru panienskiego 06.08.10, 14:19
          ale dziewczyna nie ma zbyt dużo własnych koleżanek, bo jest taka nieśmiała, taka
          zamknięta w sobie, taka antypatyczna, bo dopiero się przeniosła do miasta, gdzie
          bierze ślub i urządza panieński, bo bierze ślub i urządza panieński w rodzinnych
          stronach, a z koleżankami z liceum straciła kontakt po maturze dziesięć lat
          temu, bo odbiła koleżance narzeczonego i wszystkie inne się na nią obraziły?...
          ja nie wiem, co bym w takiej sytuacji jak Twoja zrobiła. Zależy chyba, czy
          lubisz pannę młodą i czy w sprzyjających okolicznościach mogłybyście się
          zaprzyjaźnić.
        • kaja86 Re: uczesniczki wieczoru panienskiego 06.08.10, 21:30
          Myślę, że jakbyś miała ochotę iść, to byś po prostu poszła. Z Twojego postu
          wynika, że takiej ochoty nie wykazujesz. Imprezy są dla osób, które chcą się
          bawić, nie sądzę, by pannie młodej zależało na obecności osób, które nie miały
          ochoty przyjść tongue_out Generalnie nie ma przecież nic złego w tym, że nie chcesz brać
          udziału w imprezie osoby, którą mało znasz, niezależnie od tego, czy to wieczór
          panieński, czy coś innego.
    • martina.15 Re: uczesniczki wieczoru panienskiego 07.08.10, 00:06
      bylam na wieczorze panienskim kiedy potem nie bylam proszona na wesele. o ile
      wesele jest raczej w waskim gronie (rodzina+ tylko kilka-kilkanascie osob z
      kregu znajomych) to taka dziewczyna powinna byc wyrozumiala. przynajmniej tak mi
      sie zdaje smile ja mialam dosc mieszane uczucia, ale bardzo lubie panne mloda
      owczesna i po wieczorze jakiekolwiek "zmieszania" mialam za soba.
      • zapasniczek Re: uczesniczki wieczoru panienskiego 07.08.10, 10:30
        martina.15 napisała:

        > bylam na wieczorze panienskim kiedy potem nie bylam proszona na wesele. o ile
        > wesele jest raczej w waskim gronie (rodzina+ tylko kilka-kilkanascie osob z
        > kregu znajomych) to taka dziewczyna powinna byc wyrozumiala. przynajmniej tak m
        > i
        > sie zdaje smile ja mialam dosc mieszane uczucia, ale bardzo lubie panne mloda
        > owczesna i po wieczorze jakiekolwiek "zmieszania" mialam za soba.
        >



        Ale tu nie chodzi o zaproszenie na wesele, tylko o to że nawet na ślub do
        kościoła nas nie zaprosiła, myślę że byłoby sympatyczniej gdyby to zrobiła
Inne wątki na temat:
Pełna wersja