zabawy weselne - element niezbędny?

17.08.10, 21:18
Były już wątki o tych fajnych jak i "mniej" fajnych zabawach na weselach, a ja
mam pytanie czy byłyście na weselu, na którym oprócz rzucania welonu/bukietu
nie było innych gier? Goście nie byli rozczarowani?
    • alicja_ala Re: zabawy weselne - element niezbędny? 17.08.10, 21:39
      bylam i przyjelam z ulga ten faktsmile
    • rockiemar Re: zabawy weselne - element niezbędny? 17.08.10, 21:48
      U mnie nie bylo zabaw, tylko rzucenie bukietem i krawatem. Goscie sie cieszyli,
      ze nie musza choc raz uciekac na godzinnego papierosa/drinka.
    • jagodowa_panienka Re: zabawy weselne - element niezbędny? 17.08.10, 21:51
      Byłam i w większości nie było głupich zabaw. Nie odczułam żeby to kogoś
      rozczarowało. Ale byłam też kilka razy na weselu gdzie muzyka była tak kiepska,
      że tym faktem ludzie już byli rozczarowani.
    • panna-z-kotem Re: zabawy weselne - element niezbędny? 17.08.10, 21:53
      Nie wiem, jaki typ gościa mógłby być rozczarowany brakiem "zabaw" weselnych, ale
      tak szczerze to mało obeszłoby mnie rozczarowanie tego typu wink.
      • amirya Re: zabawy weselne - element niezbędny? 17.08.10, 22:02
        Mam nadzieję, że moi goście też będą cieszyć się z powodu braku zabaw smile
        Szczerze mowiąc trochę obawiam się jakiś akcji sabotażowych i prób namawiania
        Dj'a za naszymi plecami... Chociaz moze nie powinnam podejrzewać własnej rodziny
        o coś takiego smile
        • gryzikiszka Re: zabawy weselne - element niezbędny? 17.08.10, 22:12
          amirya napisała:

          > Mam nadzieję, że moi goście też będą cieszyć się z powodu braku zabaw smile
          > Szczerze mowiąc trochę obawiam się jakiś akcji sabotażowych i prób namawiania
          > Dj'a za naszymi plecami... Chociaz moze nie powinnam podejrzewać własnej rodzin
          > y
          > o coś takiego smile

          Powinnaśsmile Pogadaj z DJ-em wprost. To Ty go zatrudniasz.
          U nas znaleźli się jacyś nieliczni, ale za to zagorzali, fani disco-polo. Sprawa z DJ-em była ustalona: puścił na odczepnego dwa hity, a na dalsze prośby odpowiadał, że więcej nie ma, bo zaplanowaliśmy inny repertuar.
          Inna sprawa, że bywają przypadki ekstremalne. Ktoś mi ostatnio opowiadał, że goście weselni zbojkotowali "nieweselną" muzę i urządzili konkurencyjną discopolową imprezę na parkingu przy samochodowym radiu... Ale takie ekstrema to chyba rzadkość.
      • gryzikiszka Re: zabawy weselne - element niezbędny? 17.08.10, 22:04
        Byłam na takich bez żadnych zabaw i okołozabawowych dodatków:
        bez rzutu welonem, "Sto lat", "gorzkiej wódki" i instrukcyjnej
        konferansjerki ("A teraz zapraszamy wszystkich na parkiecik"). Nie
        zauważyłam rozczarowania.
      • kr_ka_11 Re: zabawy weselne - element niezbędny? 19.08.10, 07:34
        ja mam teraz maraton weselny i zabaw praktycznie nie ma, byly na moze dwoch
        weselach i malo kto podchodzil do tego z entuzjazmem, pojutrze moje przyjecie i
        tez zabaw nie planuje. z cala pewnoscia nikt nie bedzie z tego powodu rozczarowany.
    • mohito86 Re: zabawy weselne - element niezbędny? 17.08.10, 22:09
      tak byłam na takim - nawet się ucieszyłam, bo niespecjalnie lubię
      nawet na to patrzeć i nigdy nie biorę w tym udziału.
    • amirya Re: zabawy weselne - element niezbędny? 17.08.10, 22:15
      Jejku, czasami wesele mnie naprawdę przeraża ;/
    • szampanna Re: zabawy weselne - element niezbędny? 17.08.10, 22:18
      Byłam na kilku, gdzie nawet rzucania bukietem nie było, po prostu
      niczego w sumie - ani "gorzko, gorzko", ani przyśpiewek, ani
      tłuczenia kieliszków, no po prostu zero rozrywek smile I wszyscy
      wyglądali na niezmiernie zadowolonych z tego.
    • jop Re: zabawy weselne - element niezbędny? 18.08.10, 10:01
      Najfajniejsze wesela, na których byłam, to były właśnie takie, na
      których nie było żadnych debilnych gier i zabaw ludu polskiego.
      • horpyna4 Re: zabawy weselne - element niezbędny? 18.08.10, 10:06

        A ja nie byłam na żadnym weselu z głupimi zabawami. Tylko na takich,
        jak słusznie piszesz, "najfajniejszych".
        • jop Re: zabawy weselne - element niezbędny? 19.08.10, 08:46
          A ja zaś byłam na jednym takim, po którym sam pan młody
          stwierdził "o k..a, jak dobrze, że to się już skończyło" i muszę mu
          przyznać absolutną rację.
          • e.milia Re: zabawy weselne - element niezbędny? 20.08.10, 13:28
            A nie mógł zwrócić uwagi zespołowi, że mu się coś nie podoba?
            • jop Re: zabawy weselne - element niezbędny? 21.08.10, 09:08
              Tego nie organizował zespół, tylko rodzina panny młodej z kumplami-lokalsami,
              wymyślając różne wyjątkowe debilizmy, jak "porwanie" panny młodej i dawanie
              młodemu różnych zadań od wykonania, żeby ją "wykupić". Czy mógł powiedzieć, że
              mu się nie podoba? No mógł, ale rodzinie żony to jakoś trudniej.
    • lili-2008 Re: zabawy weselne - element niezbędny? 18.08.10, 10:09
      U mnie miało nie być zabaw, ale koleżanki chciały, więc się zgodziłam na 2, ale
      DJ-owi powiedziałam, że mają być "na poziomie". DJ na szczęście podejście ma do
      zabaw podobne do mojego, więc wiedział o co chodzi.
      Nikogo nie namawiałam na udział w zabawach, bo sama nienawidziłam, gdy mnie na
      weselach do tego zmuszano. U mnie w zabawach brały udział te osoby, które chciały.

      W najbliższą sobotę idę na wesele, gdzie PM zapowiedzieli, że nie będzie zabaw.
      Myślę, że nikt nie będzie rozczarowany. Dla mnie te zabawy są idiotyczne.
    • asiu-la83 Re: zabawy weselne - element niezbędny? 18.08.10, 10:29
      Mi ogolnie zabawy nie przeszkadzaja, pod warunkiem ze sa na poziomie
      i nie jest ich za duzo. Osttanio bylam na 2 weselach i bylo kilka
      zabaw, typu kobiety tancza makarene czy trzeba bylo zebrac kilka
      przedmiotow od facetow. Ogolnie bylo zabawnie, ten co chcial to
      uczestniczyl, ten co nie chcial to po prostu siedzial i nie musial
      nigdzie uciekac. Ale wszystko zalezy od towarzystwa.
    • zia86 Re: zabawy weselne - element niezbędny? 18.08.10, 10:34
      Mnie się wydaje, że najgorsze w tych zabawach nie są same zabawy
      tylko wyciąganie do nich na siłę gości. A wczoraj Dorothy pokazywała
      mi przerażającą zabawę, "para" tańczyła na białym prześcieradle(?) a
      potem pan wskoczył na panią, nie wiem co to miało na celu.
      • amirya Re: zabawy weselne - element niezbędny? 18.08.10, 11:32
        Przekonałyście mnie, postanowiłam zawrzeć w umowie z Dj'em punkt o braku zabaw
        smile Co do oczepin to chyba najlepiej będzie jak porozmawiam wcześniej z
        przyjaciółkami czy chciałyby brać w czymś takim udział. W końcu granice w
        "zadowoleniu" gości też muszą być ;p Bo już na samą myśl, że miałabym na coś
        takiego patrzeć cierpła mi skórka...
        • krapheika Re: zabawy weselne - element niezbędny? 18.08.10, 11:58
          eee tam ja niektore zabawy uwazam za bardzo fajne i jakos nie
          wyobrazam sobie wesela bez nichbig_grin np macanie po kolanach by PM
          poznal PM i na odwrot, smiechu co niemiara jak nie poznabig_grin
          Pare tak,ale co za duzo to nie zdrowo...
          • amirya Re: zabawy weselne - element niezbędny? 18.08.10, 12:15
            krapheika napisała:

            > eee tam ja niektore zabawy uwazam za bardzo fajne i jakos nie
            > wyobrazam sobie wesela bez nichbig_grin np macanie po kolanach by PM
            > poznal PM i na odwrot, smiechu co niemiara jak nie poznabig_grin
            > Pare tak,ale co za duzo to nie zdrowo...

            No właśnie i czegoś takiego sobie nie wyobrażam. Ani jako gość nie "dałabym"
            swojej nogi do macania ani też publicznie nie mam zamiaru namawiać męża do
            czegoś takiego. Wydaje mi się to zupełnie bez smaku i klasy. Zresztą i tak nikt
            by mojego narzeczonego do czegoś takiego nie zmusił - jest jeszcze większym
            przeciwnikiem zabaw niż ja i uginanie się dla gości musi mieć chyba granice. Nie
            chce być egoistyczną panna młodą, która patrzy tylko na siebie, ale coś takiego
            wzbudza po prostu u mnie niesmak, dlatego jestem lekko przerażona przyszłym weselem.
            • krapheika Re: zabawy weselne - element niezbędny? 18.08.10, 17:39
              To twoje wesele, jak ci sie podoba to mozesz zabronic gosciom nawet
              tanczycbig_grin ja osobiscie lubie niektore zabawy i chetnie biore w nich
              udzial i raczej nie zawuwazylam zeby ktos uciekal, wrecz przeciwnie
              na wszystkich weselach na jakich bylam kandydatow bylo wiecej niz
              miejsc przewidziano w danej zabawie.Osobiscie twoj ton wypowiedzi
              uwazam za bardzo egoistyczny.
              • deelux Re: zabawy weselne - element niezbędny? 18.08.10, 18:24
                A ja się zgodzę z krapheika. Niektóre zabawy są żenujące, a inne
                nawet zabawne wink Ostatnio byłam na weselu gdzie nie było ani jednej
                zabawy i oczepin o północy. I powiem wam, że dziwnie było. Nawet
                goście się dziwili, że PM zrezygnowała z tego punktu wesela.
                • amirya Re: zabawy weselne - element niezbędny? 18.08.10, 20:57
                  Nie, absolutnie to nie egoizm. Wesele jest urządzane właśnie dla rodziny, bo my z chęcią udalibyśmy się od razy w podróż poślubną. Ale taka jest tradycja, dla naszych rodziców też jest to ważne. Z drugiej strony nie wyobrażam sobie, że my jako państwo młodzi oraz nasi przyjaciele (mamy takie samo zdanie o zabawach na weselach) będziemy siedzieć za stołem zniesmaczeni albo chować się po toaletach itd. Zadałam to pytanie, bo nie chce żeby goście (rodzina) wyszli rozczarowani. Ale tak samo jak radzicie Zia86 umiar tak myślę, że przy organizowaniu przyjęcia dla innych też należy zachować umiar, tak by wesele cieszyło także nas. Zdanie większości dziewczyn tylko nas w tym utwierdziło. Oczepiny i całonocna impreza taneczna powinna zadowolić "wszystkich".
              • landora Re: zabawy weselne - element niezbędny? 19.08.10, 01:17
                Gdyby nie to forum, to nawet o "obowiązku" zabaw weselnych bym nie wiedziała...
                My powiemy djowi, żeby nawet nie próbował nic takiego organizować. Nie będzie
                nawet oczepin, rzucać będę bukietem po wyjściu z kościoła i to by było na tyle.
                U mnie w rodzinie nie ma w ogóle takiej "oczepinowej" tradycji, więc nie będę
                się wygłupiać i jej tworzyć. Nie będzie też żadnych bram i tym podobnych wynalazków.
                • gacek-junior Re: zabawy weselne - element niezbędny? 19.08.10, 07:35
                  landora żebyś się bramą nie zdziwiła... u nas w mieście jest taki "dyżurny
                  bramowy", chłopak ma coś z 20 lat i jeździ od kościoła do kościoła albo stoi pod
                  urzędem stanu cywilnego z kawałkiem sznurka i wymusza flaszki. Jest dosyć
                  nachalny i trudno go wyminąć niestety uncertain Na wszelki wypadek przygotujemy 2 flaszki.

                  Co do zabaw u nas też nie będzie żadnych oprócz krótkich oczepin. Znaleźliśmy
                  orkiestrę, która ma o nich takie samo zdanie jak my.
                  • landora Re: zabawy weselne - element niezbędny? 19.08.10, 21:18
                    Myślałam, że w miastach takich rzeczy się nie praktykuje uncertain
                    Mam nadzieję, że nikt się nie przyplącze, ja rozumiem, że jak para chce, to ok,
                    ale przecież nie obcym ludziom, niesamowite chamstwo!
                  • kaga9 Re: zabawy weselne - element niezbędny? 20.08.10, 13:04
                    Zawsze można zadzwonić po Straż Miejskąsmile
                    • landora Re: zabawy weselne - element niezbędny? 22.08.10, 10:59
                      Mam nadzieję, że nie będzie trzeba wink
          • velluto Re: zabawy weselne - element niezbędny? 20.08.10, 13:36
            krapheika napisała:

            > np macanie po kolanach by PM
            > poznal PM i na odwrot, smiechu co niemiara jak nie poznabig_grin

            Nie każdy ma prostackie poczucie humoru
            • krapheika Re: zabawy weselne - element niezbędny? 20.08.10, 14:55
              faktycznie nie kazdy jest tak prostacki jak ty, by sie tak wyrazac,
              a ironia to slowo ci zupelnie obce.
    • ewelinka_1986 Re: zabawy weselne - element niezbędny? 19.08.10, 20:11
      Z moich obserwacji wynika ze osoby po 20-ce nie maja nic przeciw zabawom, a
      osoby zawierajace zwiazek malzenski po 30 juz sa spokojniejsi, dojrzalsi i nie
      chca zabaw (bo to po trochu juz nie wypada, czy jest zenujace). Bylam w zyciu
      tylko na kilku weselach i na kazdym byly zabawy i dobrze sie bawila (ale byly to
      osoby po 20kilka lat), ale slyszalalm i o takich weselach znajomych juz
      starszych gdzie zabaw nie bylo. Stad takie moje przemyslenie.
      My osobiscie zabawy miec bedziemy, oczywiscie bez macania, i robienia z ludzi
      idiotow, takie zeby bylo smiesznie, ale nie zenujaco wlasnie. I nie bedziemy
      zmuszac, kto bedzie chcial to bedzie bral udzial, zreszta okaze sie w trakcie bo
      jak chetnych nie bedzie to na zabawy tez nie bedzie cisnienia. Ale trzeba znac
      swoje towarzystwo. Ja wiem, ze nasi goscie beda sie swietnie bawic biorac udzial
      w konkursach.
      Zawsze to jakis przerywnik, kto nie jest zainteresowany moze isc na kawe,
      papierosa, przewietrzyc sie. A kto chce to sie bawi. Czemu nie, ale bedziemy
      ustalac takie konkursy w ktorych samy bysmy chetnie brali udzial.
    • e.milia Re: zabawy weselne - element niezbędny? 20.08.10, 13:31
      U nas z zabaw było tylko rzucanie welonem i krawatek. Goście, z tego co
      widziałam i słyszałam, bawili się super i nikt nie narzekał na brak
      jakichkolwiek zabaw. A były zarówno młode osoby, które zabaw rzecz jasna nie
      lubą, jak i tacy z rodziny, którzy pierwszy raz widzieli wesele bez zabaw. Nie
      wyglądali na rozczarowanych, nie próbowali organizować sami zabaw w żaden sposób
      i zostali do samego rana - więc wnioskuję, że im się podobało i dobrze się
      bawili, a przynajmniej na to wyglądało. Nie słyszałam też żadnych negatywnych
      komentarzy na temat braku zabaw.

      Ale fakt, warto porozmawiać z DJ-em/orkiestrą na ten temat.
      • lvivianka Re: zabawy weselne - element niezbędny? 20.08.10, 13:47
        z zabaw planujemy jedynie oczepiny oraz przekluwanie balona, w ktorym beda losy
        z wypisanymi obowiazkami PM smile nic poza tym - nie znosimy oboje zabaw weselnych,
        a po 30-ce jeszcze nie jestesmy smile podobnie nasi znajomi, z pewnoscia nie
        bawiliby sie dobrze przy czyms takim smile
    • lilly_about Re: zabawy weselne - element niezbędny? 20.08.10, 14:50
      Większość wesel, na których byłam jako dorosła już osoba obyła się na szczęście
      bez tych zabaw.
      • mundurowa Re: zabawy weselne - element niezbędny? 21.08.10, 09:00
        ja byłam na weselu gdzie o 24 nie działo się nic. Słyszałam po gościach, że
        wielu czekało na to, że coś jednak coś będzie. Sama jakoś nie pieje z zachwytu
        nad zabawami weselnymi ale byłam na takich weselach, że naprawde było bardzo
        śmiesznie i ludzie się świetnie bawili. osobiście uważam, że przynajmniej
        rzucanie welonem powinno być - co do reszty zabaw, wedle państwa młodych.
    • memphis90 Re: zabawy weselne - element niezbędny? 21.08.10, 23:32
      U mnie nie było nawet rzucania bukietu. Goście doskonale sami zorganizowali
      sobie czas. Co więcej- jedna z nadgorliwych ciotek usiłowała uskuteczniac jakieś
      ludowe tańce z miotłami, co spotkało się z żywo asertywnym sprzeciwem gości. Po
      prostu w mojej rodzinie nie lubi się tańców w kółeczku, "cudownych rodziców" i
      innych takich.
      • landora Re: zabawy weselne - element niezbędny? 22.08.10, 11:02
        "Cudownych rodziców" też nie przewiduję big_grin Moi rodzice chyba by umarli ze
        śmiechu, jakbym im kazała tańczyć w kółeczku na środku do tej kiczowatej
        piosenki! Rodzicom podziękujemy na osobności, nie lubię pokazowego dziękowania,
        ronienia łez publicznie itp.
        • aneta-skarpeta Re: zabawy weselne - element niezbędny? 22.08.10, 19:45
          ja myslalam, że mojej mamie podziękowania się niespodobają

          dalismy tylko kwiaty i kosz, nie mielismy typowego wesela wiec
          wykorzystalismy okazje na początku imprezy jak wszyscy stali z
          kieliszkami i moj mąż wygłaszał przemowęwink

          a moja mam sie popłakała ze wzruszeniasmile
    • aga90210 Re: zabawy weselne - element niezbędny? 22.08.10, 15:57
      A ja nie bylam na zadnym weselu bez glupich zabaw, zazdroszczę wam...
    • joanka-r Re: zabawy weselne - element niezbędny? 22.08.10, 17:46
      Szczerze ci powiem, ze teraz się już od tych głupich, ludowych zabaw odchodzi. Dawniej robiono taki przerywnik trwający sporo, oj sporo, aby się ''chłopy'' za bardzo nie popiły na weselu. Ja na twoim miejscu ominęłabym te wszelakie zabawy i dała na luz. Pamiętam jak lat temu kilka byłam na weselu, gdzie orkiestra wymyśliła zabawę z główką czerwonej kapusty, kopało sie ją w kółku, tylko juz nie pamiętam po co i dlaczego. Jedyne co zapamiętałam to wsciekłą panią młodą , bo cały dół sukni miała bordowy. Wiem, ze nie doprała tego i zostały plamy.
    • aorzylowski Re: zabawy weselne - element niezbędny? 22.08.10, 18:42
      Ja tradycyjnie napiszę jak to wszystko wygląda z moich obserwacji i
      oczywiście zza obiektywu kamery wink

      Kwestia oczepin i zabaw z nimi związanych jest oczywiście umowna.
      Wszystko zależy od tego jakie mamy podejście do tradycji oraz
      sposobu "tradycyjnego" ich wykonania. Osobiście jestem wielkim
      entuzjastą polskiej tradycji.
      Bywam na bardzo wielu weselach wink i siłą rzeczy obserwuję i
      filmujęwink Widziałem już naprawdę wiele i myślę, że warto się tymi
      obserwacjami nieco podzielić. Młodzi ludzie z reguły bardzo ochoczo
      uczestniczą w tradycyjnych polskich oczepinach a także w zabawach,
      które są z nimi związane - jest jednak jeden bardzo istotny warunek:
      muszą być poprowadzone przez zespół lub DJ'a z klasą i elegancją!


      czyli:
      - zaproponowane konkursy mają być miłe i taktowne;
      - pozbawione jakiegokolwiek nieestetycznego podtekstu;
      - nie mogą być poprowadzone rubasznie;
      - nie mogą ośmieszać gości, którzy będą brać w nich udział.


      To są tylko podstawowe wymogi, jest ich znacznie więcej... Jest
      wiele zespołów, które nie mają pojęcia o co chodzi w tradycji
      oczepinowej i wesołej zabawie z udziałem zgromadzonej młodzieży.
      Zdarza mi się niekiedy widzieć "porażkę", o której szkoda pisać sad.
      Repertuar zabaw towarzyszących oczepinom musi być przez organizatora
      skrupulatnie przemyślany, do tego stopnia, aby uczestnicy takiej
      zabawy (zwłaszcza panie) nie miały obaw wyjść na parkiet ... bez
      ryzyka kompromitacji czy ośmieszenia.
      Jest wiele zespołów a także DJ-ów, którzy potrafią poprowadzić
      oczepiny z klasą i elegancją z udziałem praktycznie wszystkich
      gości:

      Takie przykładowe fragmenty zabawy oczepinowej:

      www.youtube.com/user/artvideopl#p/u/5/FBO9fFvs6Aw
      www.youtube.com/user/artvideopl#p/u/6/9s4maBhOTDM
      Podobnie jak większość tu piszących, uważam że nie ma sensu
      organizować oczepin (oczywiście z wyjątkiem rzucania kwiatkami lub
      welonem), jeśli w dalszej części zostaną poprowadzone byle jak sad
      Godzinny drink na zewnątrz w doskonałym towarzystwie zawsze będzie
      kuszącą alternatywą ...

      Jestem jednak optymistą, ponieważ większość zespołów, z którymi się
      stykam (zwłaszcza DJ'e z kursami wodzirejskimi) - doskonale sobie
      radzą z takim weselnno-oczepinowym ceremoniałem. Są to naogół młodzi
      i ambitni ludzie, którzy nie są obojętni na zwyczaje w polskiej
      tradycji. Wiele robią, aby tą tradycję podtrzymywać z należytą
      elegancją i klasą smile

      Pozdrawiam
      Andrzej
      _____________________________
      Jeśli chcesz zapytać o coś co dotyczy filmowania i montażu bez
      prowadzenia długiej polemiki na forum, pisz na
      aorzylowski@artvideo.pl
      • landora Re: zabawy weselne - element niezbędny? 22.08.10, 19:36
        Jeżeli u kogoś w rodzinie taka tradycja istnieje, to pewnie warto ją podtrzymać.
        W moim przypadku ani moja mama, ani nawet babcia oczepin nie miały - więc tu nie
        ma mowy o tradycji. W ogóle o oczepinach i zabawach nie wiedziałam, pierwszy raz
        to zobaczyłam u przyjaciółki na weselu, no i przeczytałam na forum.
        Muszę się wypytać o wesele prababci, może mama coś słyszała.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja