odradzam wysyłania zawiadomień

31.08.10, 20:38
Teraz już wyluzowałam i mogę z uśmiechem oznajmić - LUDZIE SĄ P..... / lub
delikatniej - NIENORMALNI.

Wszystkie osoby z rodzinki, którym wysłaliśmy zawiadomienia o naszym ślubie
cywilnym się sfoszyły, że ich nie ZAPROSILIŚMY lub stwierdzili, że się chętnie
podczepią pod ten obiad, na który idziemy tylko z rodzicami i rodzeństwem
(SZOK). A teraz kłócą się rodzice, która rodzina bardziej nienormalnasmile

Więc moje drogie Panny Młode - przed następnym ślubem wink radzę się zastanowić,
czy te zawiadomienia są naprawdę potrzebne. Albo uciekać na bezludną wyspę i
tam się pobierać.
    • aneta-skarpeta Re: odradzam wysyłania zawiadomień 31.08.10, 20:57
      dla mnie takie zawiadomienia są bez sensu

      niepotrzebnie mącą. Nie wszedzie jest tradycja zawiadomień, a
      niepotrzebnie komplikuje to przekaz info

      jak ktos chce osobista impreze, to nie widzę sensu zawiadamiania o
      tym połowy, całej rodziny..bo kazdy moze inaczej to wszystko
      zrozumiec- bo ludzie są dziwni

      a najlepsze jest wkrecanie się na krzywy ryjwink
      • gazeta_mi_placi Re: odradzam wysyłania zawiadomień 31.08.10, 21:03
        Oj tak.
        Nie ma u nas takiej tradycji.
      • mala-szelma Re: odradzam wysyłania zawiadomień 31.08.10, 21:08
        Obok wkręcania się na krzywy ryj moimi dwoma faworytami są także:
        1)pojawianie się na imprezie razem z niezapowiedzianymi dziećmi "bo przecież nie
        mieliśmy z kim go zostawić a taki jest malutki, że zje co najwyżej pół porcji,
        co chyba nie jest problemem? A że zajmie komuś miejsce? No mój boże najwyżej
        dostawi się temu komuś krzesełko w drugim kącie sali"
        2) pojawianie się na imprezie, podczas gdy wcześniej kategorycznie twierdziło
        się, że będzie się nieobecnym. "No a skoro już tu jestem to przecież na wesele
        też mnie zapraszaliście a że jestem głodny to se przejdę się, bo co się mam nie
        przejść?"

        No a co do samych zaproszeń- po ślubie cywilnym mojej przyjaciółki pół rodziny
        obraziło się na nią za zorganizowanie "małej imprezy, o której nawet nie
        zawiadomiła chociażby najbliższych cioć." Także chyba i tak źle i tak niedobrze...
      • marina111 Re: odradzam wysyłania zawiadomień 01.09.10, 10:31
        Nie zgodze się. Ostatnio byłam na ślubie kuzyna i dalsza rodzina pytała mnie czy
        to moj mąz a ja musiałam go przedstawiac. Gdybyśmy te zawiadomienia wysłali to
        było by oczywisytym ze wzielismy slub i jak nazywa się mój mąż. Po za tym
        ostatnio dostalismy tez zaproszenie na slub na nazwisko mojego męża bo nie
        wiedzieli ze ja zostałam przy swoim. Mysle ze takie zawiiadomienia wyjasniają
        sprawe.
        Może jednak lepiej było by wysyłas zawiadomienia o ślubie po ślubie, jako
        stwierdzenie zaistniałego faktu
    • justykon Re: odradzam wysyłania zawiadomień 31.08.10, 21:01
      ja znam takich co nawet rodzicom nie powiedzieli że biorą ślub,a
      świadkami byli urzędnicy z urzędu....ot tak żeby nikt pretensji nie
      miał....
    • kaga9 Re: odradzam wysyłania zawiadomień 31.08.10, 22:20
      Papryczko, nie wiem, czy Cię dobrze zrozumiałam, ale w Twoim regionie jest
      zwyczaj wysyłania zawiadomień, jeśli chce się zaprosić na sam ślub?

      > Wszystkie osoby z rodzinki, którym wysłaliśmy zawiadomienia o naszym ślubie
      > cywilnym się sfoszyły, że ich nie ZAPROSILIŚMY

      Bo w sporej części kraju (a jeszcze przy takiej migracji, jak teraz!)
      zawiadomienie NIE JEST zaproszeniem na ślub. Nie wymyślaj więc ludziom w mało
      wyszukany sposób, bo to nie oni tu są winni.

      Chyba że źle Cię zrozumiałam- to przepraszam.
      • dorothy_mills Re: odradzam wysyłania zawiadomień 31.08.10, 22:30
        MZ zawiadomienia powinno wysyłać się po ślubie. My rozdaliśmy zaproszenia do
        kościoła,bez wzmianki o przyjęciu i każdy wiedział o co chodzi...
      • papryczkajalapeno Re: odradzam wysyłania zawiadomień 31.08.10, 22:31
        Moja Droga Kago,

        w moim regionie i w moim kraju, a jest to Polska, przyjęło się, ze zawiadomienie jest tylko ZAWIADOMIENIEM, czyli jak chcesz to idziesz z kwiatami do koscioła/USC, jak nie chcesz to nie idziesz. Moi rodzice czesto dostawali zawiadomienia, wiec szlismy do koscioła z kwiatami, czasami upominkiem. Taka sama tradycja obowiązuje w regionie, z którego pochodzi mój narzeczony, też w Polsce. On i jego rodzice tez dostawali zawiadomienia. No oczywiście, zawiadomienie zawiadomieniem, ale jak to ktoś ładnie ujął powyżej, można zawsze udać głupiego i się wpieprzyć na imprezę poślubną na krzywy ryjsmile
        • kaga9 Re: odradzam wysyłania zawiadomień 31.08.10, 23:14
          papryczkajalapeno napisała:

          > w moim regionie i w moim kraju, a jest to Polska, przyjęło się, ze zawiadomieni
          > e jest tylko ZAWIADOMIENIEM, czyli jak chcesz to idziesz z kwiatami do koscioła
          > /USC, jak nie chcesz to nie idziesz.

          A, to ja widać mieszkam w "innej" Polsce, gdzie zawiadomienie nie jest
          przyzwoleniem na przyjście na ślub i ma wydźwięk "wiedzcie, że się pobieramy,
          ale was NIE zapraszamy", więc nie ma "chcesz, to idziesz". Tak tylko
          informacyjnie, skoro Was oburzyła reakcja gości.

          O gościach "na krzywy ryj" nie pisałam, tylko o sfochowanych.
          • erillzw Re: odradzam wysyłania zawiadomień 31.08.10, 23:42
            Mysmy zapraszali na slub z informacja o tym, ze przyjecie jest dla
            najblizszej rodziny ale ze milo nam bedzie jesli ktos bedzie chcial
            potrzymac za nas kciuki w trakcie samej mszy i skladania przysiegi.
            Po prostu od razu wolelismy uprzedzic, ze takie zawiadomiwneie czy
            tez zaproszenie jest na uroczystosc a nie na wesele smile
          • krapheika Re: odradzam wysyłania zawiadomień 01.09.10, 10:38
            Ja tez mieszkalam w "innej" Polsce, bo u mnie zawiadomienia wysyla
            sie po slubie, a jesli chce sie kogos widziec tylko na slubie wysyla
            sie zaproszenia slubne bez wzmianki o weselu.Mysle, ze tez bym
            strzelila focha jakby ktos mi wyslal zawiadomienie pobieramy sie
            tego i tego dnia ale nie jestes zaproszona.
        • bez-nikowa Re: odradzam wysyłania zawiadomień 12.09.10, 05:44
          > Moja Droga Kago,
          >
          > w moim regionie i w moim kraju, a jest to Polska, przyjęło się, ze zawiadomieni
          > e jest tylko ZAWIADOMIENIEM, czyli jak chcesz to idziesz z kwiatami do koscioła
          > /USC, jak nie chcesz to nie idziesz.

          Hmm, z jednej strony piszesz, ze zawiadomienie jest tylko zawiadomieniem, z drugiej sugerujesz, ze upowaznia do pojscia na slub. Zdecyduj sie w koncu, albo zawiadamiasz albo zapraszasz. Nie pisz tez, ze tak jest w Twoim regionie i calym kraju, bo to bzdura. Czesto co rodzina to inne obyczaje. Np. dla mnie jest oczywiste, ze na slub tylko zaproszenie-jesli ktos dodatkowo ma byc na weselu to ma w zaproszeniu odpowiednia wkladke o miejscu i godzinie imprezy. A z kolei zawiadomienie to taki troche juz przestarzaly twor - wysyla sie je post factum do osob, ktorych nie zapraszalo na slub-jest to informacja w czasie przeszlym, ze dnia takiego i takiego odbyl sie slub...itd. Zawiadomienie to wylacznie informacja, jak sie chce kogos widziec to sie go zaprasza. Pierwsze slysze o innych praktykach i najwyrazniej czesc "zawiadomionych" przez Ciebie osob rowniez. Wyplynely po prostu roznice w obyczajach, a Ty nawet nie probujac dociekac, co jest nie tak od razu z wulgaryzmami do ludzi, kompletnie nieslusznie. Najwyrazniej dla nich sprawa jest oczywista: zawiadomienie to tylko zawiadomienie (informacja), a zaproszenie to zaproszenie (do obecnosci na slubie). Nie dziwie sie, ze po otrzymaniu zaledwie zawiadomien uznali, ze nie sa zaproszeni.
          • blue.bluebell Re: odradzam wysyłania zawiadomień 12.09.10, 10:03
            Nie ja to pisałam smile ale wiem, o co chodzi:

            > Hmm, z jednej strony piszesz, ze zawiadomienie jest tylko zawiadomieniem, z dru
            > giej sugerujesz, ze upowaznia do pojscia na slub.

            ...otóż i kościół, i USC to są miejsca publiczne. Czy sobie tego życzymy czy nie, każdy może tam pójść, wejść, z kwiatami czy bez. Nie potrzeba specjalnych biletów wstępu (czyli zaproszeń).

            Natomiast sala weselna, zarezerwowane stoliki w restauracji, namiot w ogródku przydomowym - tak, to są miejsca prywatne i tam się bez zaproszenia nie wejdzie.

            Piszesz:

            A z kolei zawi
            > adomienie to taki troche juz przestarzaly twor - wysyla sie je post factum do o
            > sob, ktorych nie zapraszalo na slub-jest to informacja w czasie przeszlym, ze d
            > nia takiego i takiego odbyl sie slub...itd

            ...i nie do końca masz rację smile bo zawiadomienia można wysyłać i przed, i po fakcie.
            • bez-nikowa Re: odradzam wysyłania zawiadomień 12.09.10, 18:47
              blue.bluebell napisała:
              "...otóż i kościół, i USC to są miejsca publiczne. Czy sobie tego życzymy czy ni
              > e, każdy może tam pójść, wejść, z kwiatami czy bez. Nie potrzeba specjalnych bi
              > letów wstępu (czyli zaproszeń). "

              Tylko widzisz, skoro dla mnie zawiadomienie jest czyms innym niz dla Ciebie to i reakcja na nie musi byc inna. Gdybym nie otrzymala zaproszenia to w ogole bym nie poszla, bo dla mnie byloby to przyslowiowe wpraszanie sie na krzywy ryj. Jesli komus zwisa czy przyjde czy nie i wysyla "ulotke" z informacja to dla mnie cos lekcewazacego.

              "> ...i nie do końca masz rację smile bo zawiadomienia można wysyłać i przed, i po fa
              > kcie."

              A ja uwazam, ze to Ty nie masz racji i tak mozna w nieskonczonosc. Dla mnie juz samo stwierdzanie, ze zawiadomienie pelni poniekad funkcje zaproszenia jest dziwolagiem jezykowym i o czyms takim dowiedzialam sie dopiero z tego forum. Ze zdumieniem czytam, ze ktos samo zaproszenie na slub moze potraktowac jako zaproszenie rowniez na wesele-jesli nie ma zalacznika z informacja o przyjeciu/weselu to jak na litosc boska mozna uznac sie za zaproszonego? Widac po tym watku, ze co rodzina to inne zwyczaje (tu juz chyba nawet region nie ma znaczenia). I tak kazdy bedzie wysylal to, co sie u niego praktykuje nie patrzac na komentarze innych. Problem jest wtedy, jak sie obyczaje rozjezdzaja-autorka watku napisala, ze wszyscy, ktorzy otrzymali zawiadomienie poczuli, ze nie sa zaproszeni. Oznacza to tylko, ze byli z tej "frakcji", co np. ja, a autorka nawet nie pomyslala o wyjasnieniu sprawy, o zastanowieniu sie, w czym tkwi nieporozumienie tylko od razu niewybrednie ludzi obraza przekonana, ze jej obyczaje rozciagaja sie na caly kraj jak dlugi i szeroki, a tu niespodzianka. To jest glowny problem tego watku-nieznajomosc roznorodnosci.
          • blue.bluebell Re: odradzam wysyłania zawiadomień 12.09.10, 10:10
            Aha, masz rację w tym:

            > zawiadomienie to tylko zawiadomienie (informacja)
            > , a zaproszenie to zaproszenie (do obecnosci na slubie). Nie dziwie sie, ze po
            > otrzymaniu zaledwie zawiadomien uznali, ze nie sa zaproszeni.

            Mogli tak uznać. Ich prawo. No oczywiste, że nie są zapraszani - tylko powiadamiani, na zasadzie, chcecie, macie ochotę, to skorzystajcie. A jak nie, to nie. I po wysłaniu zawiadomienia nie oczekuje się potwierdzenia. Wysyłanie powiadomień tak według mnie działa. Dla luźnych znajomych, współpracowników, dalekiej rodziny.

            Tak samo zresztą mogliby nie skorzystać z zaproszenia smile

            Dlatego jeśli wybitnie nam na kimś zależy, warto wysłać zaproszenie. Ale powtórzę mój pogląd smile jeśli wybitnie nam na kimś zależy, że no musimy go mieć na 100% podczas ceremonii, raczej wypadałoby podjąć także te osoby na weselu/obiedzie (jeśli coś takiego planujemy). To oczywiście mój punkt widzenia i tak jak pisałam odmienny jest bardzo interesujący.
    • zia86 Re: odradzam wysyłania zawiadomień 01.09.10, 01:41
      To co w takim razie wysyłać? Zaproszenia na ślub, też to może być
      niedobrze odebrane.
      • lili-2008 Re: odradzam wysyłania zawiadomień 01.09.10, 08:38
        Ale dlaczego może być źle odebrane?
        Zaproszenie na ślub to po prostu zaproszenie na uroczystość. A jeśli ktoś ma
        pretensje, że nie został zaproszony na przyjęcie to już jego sprawa. Takie
        rzeczy powinno się rozumieć, a nie strzelać fochawink
        Ale ludzie są różni, więc i różnie reagują na takie zaproszenia/zawiadomienia.
        Co do samego zawiadomienia, dla mnie to też bardziej jak po prostu informacja o
        tym, że ktoś bierze ślub, ale z zaproszeniem niewiele ma to wspólnegosmile
        • horpyna4 Re: odradzam wysyłania zawiadomień 01.09.10, 09:55

          Dlatego właśnie zawiadomienia powinny być wysyłane wyłącznie po
          ślubie, jako informacja. Wtedy mają też inną formę: "...zawiadamiają,
          że ich ślub odbył się..."

          Przed ślubem należy wysyłać zaproszenia i powinny być one tylko na
          ślub, bez najmniejszej wzmianki o obiedzie czy weselu. Chodzi o to,
          żeby dana osoba była zaproszona wyłącznie na sam ślub.

          Zaproszenie na ślub z weselem, czy obiadem, wręcza się tylko tym
          osobom, które chce się widzieć na poślubnej wyżerce. Pozostałe nie
          powinny nawet wiedzieć, gdzie i co się odbywa.

          Najważniejszy jest czytelny przekaz.
          • asiu-la83 Re: odradzam wysyłania zawiadomień 01.09.10, 10:15
            Dla mnie zawiadomienie ma troche taki negatywny oddzwiek. Na
            zasadzie zawiadamian kogos tam z rodziny, zeby fochow nie strzelal,
            ale jednoczesnie mam to w nosie czy ten ktos do kosciola/usd
            przyjdzie czy nie. A samo zaproszenie na ceremonie jak dla mnie bez
            sensu. Dziwnie bym sie czula jakby przyszlo duzo osob do kosciola a
            potem ja bym ich nie ugoscila....
        • blue.bluebell Re: odradzam wysyłania zawiadomień 07.09.10, 20:03
          Tylko że nie można nikomu odmówić wstępu do kościoła, a nawet do USC smile

          Ja też żyłam wiele, wiele lat (do dziś, gdy tak czytam ten wątek) w przeświadczeniu, że zawiadomienie oznacza: w tym a tym dniu i miejscu bierzemy ślub - nie jesteście zaproszeni na wesele/obiad/garden party, a co z tą wiedzą zrobicie, to wasze - liczymy się z tym, że być może pojawicie się w USC/kościele.

          Zaproszenie na sam ślub? o kurka wodna, chyba nigdy nie dostałam (zaproszenie było jakoś zawsze na ślub i after party wink ).
          • kaz-oo Re: odradzam wysyłania zawiadomień 07.09.10, 21:41
            Zawiadomienie wysyła się post factum.
            Zaprasza się na sam ślub lub na ślub i wesele. Musi to być wyraźnie określone w zaproszeniu.
            Pierwsze słyszę o tym że zawiadomienie oznacza: w tym a tym dniu i miejscu bierzemy ślub - nie
            > jesteście zaproszeni na wesele/obiad/garden party, a co z tą wiedzą zrobicie, t
            > o wasze - liczymy się z tym, że być może pojawicie się w USC/kościele.

            Jest to jakiś dziwoląg, który juz sam w sobie jet źródłem nieporozumień i ma wydźwięk lekceważącego stosunku do zawiadamianych(?) zapraszanych(?) osób.
            • joanka-r Re: odradzam wysyłania zawiadomień 07.09.10, 22:09
              ''Jest to jakiś dziwoląg, który juz sam w sobie jet źródłem nieporozumień i ma wydźwięk lekceważącego stosunku do zawiadamianych(?) zapraszanych(?) osób.''

              Dokładnie. Na zasadzie my bierzemy ślub, informujemy o tym, a co wy zrobicie mamy w głębokim poważaniu.....Jeśli już informujesz o ślubie zrób to tak aby było jasno i bez jakichkolwiek wątpliwości. Zaproszeń telefonicznych też nie uznaje.
              • c2h5oh_i_ja Re: odradzam wysyłania zawiadomień 08.09.10, 10:50
                Przecież już kilka osób pisało, że są różnice między regionami w roli zawiadomienia i zaproszenia. U mnie dziwolągiem będzie zaproszenie na ślub, w innym regionie zawiadomienie. To tak jakby się kłócić jak właściwie powinno się mówić na bułkę, która w moim regionie nazywa się wrocławska, a w innym weka - gdybym tutaj w piekarni poprosiła o wekę nikt by mnie pewnie nie zrozumiał. Szkoda, że nie bierzecie pod uwagę tego, że obyczaje w całej Polsce nie są jednorodne, ale występują spore różnice pomiędzy różnymi regionami.
                • joanka-r Re: odradzam wysyłania zawiadomień 08.09.10, 11:35
                  nie słyszałam jeszcze aby w którymkolwiek rejonie kraju zaproszenie na ślub było dziwolągiem? to co przychodzi kazdy z ulicy czy ogłoszenia na słupie sie rozlepia?
                  • c2h5oh_i_ja Re: odradzam wysyłania zawiadomień 08.09.10, 12:59
                    Przecież pisałam, że np. w moim regionie taką funkcję jak zaproszenie na ślub pełni zawiadomienie o ślubie i jest traktowane jako zaproszenie do kościoła lub urzędu. Czy tak trudno czytać ze zrozumieniem? Chodzi mi tylko o to, że nazwa inna, ale funkcja ta sama.
            • blue.bluebell Re: odradzam wysyłania zawiadomień 08.09.10, 13:09
              Hej, że o tym nie słyszałyście do tej pory, to nie znaczy, że zwyczaj nie istnieje smile

              Wiele zachowań można określić mianem "dziwolągów", człowiek to jest już taka sztuczna, daleka od pierwotnej natury istota. No przecież nikt Wam nie każe praktykować powiadamiania/zapraszania w ten sposób smile i w ogóle dzięki, poznałam inne spojrzenie na sprawę, nigdy nie wiadomo, kiedy się przyda.

              Co do " lekceważącego stosunku do zawiadamianych(?) zapraszanych(?) osób" to zdaje się, że ludzie potrafią się (słusznie czy niesłusznie) obrazić na brak zaproszenia na wesele/obiad, czy fakt użycia innego sformułowania coś zmienia? ("O, zaprosili tylko na ślub, ale oni są!")

              Ja nie przypominam sobie nieporozumień na tym tle, ewentualnie fochy o niezaproszenie na wesele (ale powtórzę, takie fochy bywają także przy wysyłaniu zaproszenia jedynie na ceremonię).

              Zawiadomienie jest dla dalszej rodziny, dla współpracowników, którzy nie są nam szczególnie bliscy, ewentualnie dla sąsiadów, luźnych znajomych. Mają się dowiedzieć o ślubie i jeśli chcą, to mogą przyjść na ceremonię. Szefowej w pracy chyba jednak wypada wysłać zawiadomienie, ale jeśli nie pojawi się na ślubie, żalu nie będzie. Jeśli się natomiast pojawi, nie ma zdziwienia. Generalnie - tak jak ja to rozumiałam do tej pory, bo tak to funkcjonowało wokół mnie - chodzi o powiadomienie o fakcie ale bez zobowiązywania do stawienia się na ceremonii. Chcecie i macie czas, możecie przyjść do USC/kościoła, ale tak - taka naga prawda smile - nie będziecie częścią, że się podeprę angielskim wyrażeniem, wedding party.

              Według mnie "zaproszenie" ma wydźwięk bardziej zobowiązujący i faktycznie jest dla osób bliższych. Tylko, że tych bliższych to raczej wypada podjąć na weselu/obiedzie, prawda? czyli zaproszenie na ślub oraz after party.

              Zawiadomienie można wysyłać i przed, i po fakcie.

              A do kościoła czy USC może przyjść naprawdę każdy. Nawet jeśli dowie się o ślubie pocztą pantoflową. I oczywiście bez zaproszenia na wesele nikt logiczny się na wesele nie pcha.
              • blue.bluebell Re: odradzam wysyłania zawiadomień 08.09.10, 13:51
                Aha, oczywiście jeśli zaproszenie na ślub oraz wesele, to wyraźnie powinno to być zaznaczone (że i na jedno, i na drugie).

                pozdrawiam!
          • burza4 Re: odradzam wysyłania zawiadomień 16.09.10, 13:19
            blue.bluebell napisała:

            > Ja też żyłam wiele, wiele lat (do dziś, gdy tak czytam ten wątek) w przeświadcz
            > eniu, że zawiadomienie oznacza: w tym a tym dniu i miejscu bierzemy ślub - nie
            > jesteście zaproszeni na wesele/obiad/garden party, a co z tą wiedzą zrobicie, t
            > o wasze - liczymy się z tym, że być może pojawicie się w USC/kościele.

            Jeśli się kogoś chce widzieć na ślubie - to się go zaprasza, a nie zawiadamia.
            Osobiście odebrałabym to jako jednoznaczną sugestię, że nie jesteśmy mile widziani w USC czy kościele, i że ktoś chce nas jedynie powiadomić o swoim małżeństwie. Czyli stanowę dla niego ostatnią kolejność zamiatania, jeśli chodzi o relacje, coś na zasadzie pani z kadr, którą się informuje o zmianie nazwiska. Nie dziwię się więc rodzinie, że poczuła się zlekceważona.
    • marina111 Re: odradzam wysyłania zawiadomień 01.09.10, 10:26
      To poprostu zwykły brak zasad dobrego wychowania.
      Ja za to ostatnio tocze debate dotycząca tego ze nie wybiore się na ślub na
      który mnie nie zaproszono. Tesciowa natomiast uwaza ze powinnismy iśc bo to
      przyjaciele rodziny. I zaden argument ze ci przyjaciele z jakiegos powodu (mieli
      do tego prawo) nas nie zaprosili ją nie przekonuje.
      Ja mysle ze powinno się obowiazkowe zajęcia z savoir vivre wprowadzic w szkołach.
    • c2h5oh_i_ja Re: odradzam wysyłania zawiadomień 01.09.10, 10:33
      A ja autorkę jak najbardziej rozumiem. Tu gdzie mieszkam też nie
      funkcjonuje coś takiego jak zaproszenie na ślub. Jest albo
      zawiadomienie, które funkcjonuje w ten sposób w jaki opisujecie
      zaproszenie na ślub, albo zaproszenie na ślub i wesele. Tylko raz
      spotkałam się z zaproszeniem na ślub - dostała je moja bliska
      przyjaciółka i serio przyszła do mnie z pytaniem jak ja bym to
      odczytała, czy zapraszają ją tylko na sam ślub - doszłyśmy do
      wniosku, że na sam ślub, bo o weselu mowy nie było w zaproszeniu, a
      ona nie była na tyle bliską osobą dla pary młodej, żeby ją zapraszali
      na wesele. O tym, że takie zaproszenia na ślub funkcjonują sobie w
      Polsce w najlepsze dowiedziałam się z forum i założę się, że duża
      część mojej rodziny o tym nie wie i gdybym im wysłała takie cuda
      mieliby co najmniej problem, czy to tylko na ślub, a ci mniej kumaci
      przeczytali by "zaproszenie", doczytali tylko datę i godzinę i zajęli
      się wybieraniem kiecki i garnituru na wesele. Na szczęście wesele już
      za mną i tego problemu już nie mam smile

      A tak jeszcze na temat tego jacy ludzie są kumaci - przed swoim
      ślubem wysłałam znajomym z nk luźne zawiadomienie za pośrednictwem
      tejże o tym, że się pobieramy - w tytule wiadomości było jak byk
      "zawiadomienie", a i tak jedna osoba, której bym w życiu nie
      posądziła o taką głupotę, zaczęła się wybierać na moje wesele i
      musiałam ją uświadamiać, że tylko ją zawiadomiliśmy i że wcale na
      imprezę zaproszona nie jest.
    • annataylor Re: odradzam wysyłania zawiadomień 04.09.10, 21:09
      u mnie tez tak jest, ze jak dostaje zawiadomienie oznacza, ze para mloda zaprasza mnie do kosciola/usc
      na slub, a NIE na wesele/przyjecie.
      jak ktos mnie nie chce na slubie, to nic mi nie wysyla/wrecza i problem z glowy smile
    • szampanna Re: odradzam wysyłania zawiadomień 06.09.10, 19:36
      W moim regionie (a może w rodzinie?) zawiadomienie zawsze oznacza, że dana osoba jest mile widziana na ślubie, ale bez wesela. Nie funkcjonuje coś takiego jak zaproszenie na sam ślub. Ale nauczeni właśnie takimi doświadczeniami jak Twoje (oczywiście doświadczeniami innych par), sami wysłaliśmy zawiadomienia PO ślubie. I wszyscy zadowoleni smile
      • joanka-r Re: odradzam wysyłania zawiadomień 06.09.10, 22:20
        W regionie gdzie się urodziłam i wychowałam i w regionie gdzie mieszkam od lat nastu jeśli chce sie kogoś zaprosić tylko na ślub, wysyła się zaproszenie tylko na ślub. Dla pozostałych gości do normalnego zaproszenie dokłada się karteczkę z informacją i zaproszeniu na wesele i gdzie odbywa się impreza. Proste. Wysyłanie zawiadomień o ślubie który już się odbył uważam za nietakt.
        • horpyna4 Re: odradzam wysyłania zawiadomień 07.09.10, 13:01

          To nie jest żaden nietakt, tylko zwyczajna informacja.

          Niektóre pary biorą cichy ślub, czasem gdzieś daleko. A należy powiadomić krewnych i znajomych, że zmieniło się stan cywilny. I w większości przypadków też nazwisko.
    • kaz-oo Re: odradzam wysyłania zawiadomień 07.09.10, 18:37
      Te wszystkie nieporozumienia to skutek nieznajomości zasad sv i ogólnego braku obycia.
      • blue.bluebell Re: odradzam wysyłania zawiadomień 07.09.10, 20:06
        To jak to ma być według zasad sv? oraz zasad obycia? ogólnego?

        • kaz-oo Re: odradzam wysyłania zawiadomień 07.09.10, 21:12
          Zapraszający formułuje zaproszenie w sposób nie pozostawiający żadnych wątpliwości na co kogo zaprasza. Zapraszany nie nadużywa gościnności i korzysta z zaproszenia jedynie w granicach określonych przez zapraszającego. Proste.
          Zawiadomienia wysyła się post factum.
          NIeścisłości i niedopowiedzenia rodzą kłopotliwe sytuacje, a wpraszanie się na tzw krzywy ryj to po prostu dowód chamstwa i prostactwa.
    • ann.k Re: odradzam wysyłania zawiadomień 07.09.10, 21:16
      Chcieliśmy zaprosić do USC tylko tych gości, których później chcieliśmy ugościć na obiedzie poślubnym. Dodatkowo biorąc pod uwagę fakt, że zorganizowaliśmy wszystko w 18 dni, nie było specjalnie okazji do poinformowania wielu osób (dalszej rodziny i znajomych), że się ślub w ogóle odbędzie. Zaczęliśmy informować ludzi telefonicznie i zaczęły się fochy. Nagle tyle osób chciało być na naszym ślubie.
      • sajolina Re: odradzam wysyłania zawiadomień 12.09.10, 10:12
        Dla mnie jak do tej pory też było logiczne, że zawiadomienie o ślubie i zaproszenie na ślub wysłane gościom przed ślubem to jedno i to samo, i oznacza niezobowiązujące zaproszenie na samą uroczystość. W jakim innym celu podaje się datę ślubu, godzinę i miejsce?

        A wpychanie się na wesele to już inna para kaloszy.Swoją drogą to ciekawe, że część osób rzeczywiście zaproszonych jest z tego powodu niezadowolona, bo tak daleko, tyle pieniędzy itp. itd., a z drugiej strony jest rzesza ludzi, którzy wpraszają się sami i im te odległości i koszty nie przeszkadzajątongue_out

        Mz, dobrym wyjściem byłoby konstruowanie krótkich i treściwych zaproszeń na ślub tak, aby mieć pewność, że każdy to zaproszenie przeczyta od początku do końca, a nie tylko rzuci okiem na datę i dopowie sobie resztę. Możnaby np. napisać " Z radością zawiadamiamy, że X i Y dnia Z zawrą związek małżeński w kościele/USC takim o godzinie takiej. Serdecznie zapraszamy do wzięcia udziału w uroczystości zaślubin." I kropka. To już chyba ktoś wielce uparty dopatrzy się tam zaproszenia na wesele.

        • anoussshka Re: odradzam wysyłania zawiadomień 12.09.10, 11:11
          Moim zdaniem, jesli ktos jest uparty, to we wszystkim dopatrzy sie czego chce sie podatrzec....
          Nie zgadzam sie z bez-nikowa. Ja pochodze z Wielkopolski i tam sa takie zwyczaje, o ktorych pisze autorka watku. Zaproszenie na slub i wesele, zawiadomienie tylko o slubie - rownoznaczne z tym, ze osoba zawiadamiana jest mile widziana na ceremonii. Ja z tego forum dowiedzialam sie, ze w innych regionach jest inaczej i juz wiem, ze gdybym chciala zaprosic na ceremonie kogos z poza naszego regionu wyslalabym Zaproszenie na Slub.
          Zwyczaje naprawde sa rozne!!!! I moim zdaniem trzeba sie liczyc z tym, ze ktos nie zrozumie i bedzie probowal dowiedziec sie na co tak naprawde jest zaproszony. I mimo, ze to moze byc niezreczne, to poki grzeczne to ok. Najbardziej nie lubie wpraszania sie lub zakladania, ze przeciez to oczywiste, ze jestem zaproszony na wesele....
          • bez-nikowa Re: odradzam wysyłania zawiadomień 12.09.10, 18:54
            anoussshka napisała:

            > Nie zgadzam sie z bez-nikowa. Ja pochodze z Wielkopolski i tam sa takie zwyczaj
            > e, o ktorych pisze autorka watku. "

            No zobacz, mam rodzine w Poznaniu - nie przyjezdna, ale "od zawsze" w Wielkopolsce. Jest to dalsza rodzina, ktora niedawno zapraszala na swoj slub. Wylacznie na uroczystosc, bo skromne przyjecie bylo dla absolutnie najblizszych i otrzymalam zaproszenie na slub, nie zawiadomienie.
            • anoussshka Re: odradzam wysyłania zawiadomień 12.09.10, 21:50
              Czyli wychodzi na to, ze racje ma autorka watku odradzajac wysylanie zawiadomien smile
              Czyli jaki z tego wszystkiego wniosek? Moze jesli ktos nie jest zaproszony na wesele, to nalezy powiadamiac ustnie? Wtedy najlatwiej uniknac nieporozumien.
              Dla mnie to wazna lekcja, bo myslalam, ze to proste, ale rzeczywiscie zwyczaje sie roznia...
              Ja bede miala tym wiekszy problem, ze slub bedzie sie odbywal w tym samym miejscu co wesele. Czyli jesli ktos przyjdzie na sama ceremonie (a cywilna trwa pewnie okolo 20 minut to pozniej tylko zyczenia, toast i dziekujemy bardzo...) Bardzo wazne, zeby nikt nie spodziewal sie, ze moze zostac na weselu, jesli nie byl przewidziany...
          • annataylor Re: odradzam wysyłania zawiadomień 14.09.10, 14:32
            też jestem z Wielkopolski i tez sa takie zasady z zaproszeniem/zawiadomieniem jak u anoussshki smile
        • annajustyna Re: odradzam wysyłania zawiadomień 12.09.10, 12:26
          Wierz mi, ze wiele osob poprzez "Uroczystosc zaslubin" zrozumie takze wesele uncertain.
          • sajolina Re: odradzam wysyłania zawiadomień 12.09.10, 15:20
            Hmmm, no to może "Z radością zawiadamiamy, że X i Y wstapią w związek małżeński w dniu takim. Serdecznie zapraszamy do wzięcia udziału w uroczystości w kościele takim o godzinie takiej"?

            Bo nie wiem jak inaczej można to ująć, niedługo pozostanie już tylko obcesowe:
            "UWAGA- Zaproszenie nie obejmuje wesela" albo "Prosimy gości o rozejście się do domów po uroczystości kościelnej."
            • marta_an Re: odradzam wysyłania zawiadomień 16.09.10, 15:01
              My mamy dwa rodzaje zaproszeń, na samą uroczystość w USC oraz na ślub i przyjęcie weselne.
              Chyba jasne jest (przynajmniej dla mnie) że gdy nie ma wzmianki o weselu to się na nie nie idzie. Chociaż wiem że są i tacy ludzie...
              Też mieliśmy problem ze stworzeniem małej listy gości (miał być obiad dla rodziców, dziadków i chrzestnych a wyszło prawie 40 osób uncertain )
              Ale jak nie zaprosić pół rodziny na obiad skoro przyszli na ślub, jak się zachować żeby nie czuli się pominięci?
              Mi przychodzi do głowy nie wysyłanie im zaproszenia wcale...
              • niezapominajka261 Re: odradzam wysyłania zawiadomień 16.09.10, 22:53
                Witajcie,
                Mam właśnie głowę pełną myśli na temat zawiadomień! Niedługo ślub cywilny (kościelny i wesele za 3 lata). Po cywilnym tylko uroczysty obiad w restauracji (rodzice, świadkowie, dziadkowie = 15 osób)...i pojawia się kwestia pozostałej (też bliskiej, ale tylko z mojej strony) rodziny - nie wiem czy ryzykować z wysyłaniem zawiadomień, nie jestem też pewna czy telefoniczne zawiadomienie jest w porządku!? nie mam pojęcia co bardziej może zaszkodzić - zawiadamianie czy też całkowita rezygnacja z tego. Trudne to wszystko. Nie chcę żeby ktoś poczuł się urażony itp., ale jestem w kropce co począć sad
                • szampanna Re: odradzam wysyłania zawiadomień 17.09.10, 10:41
                  Ja bym zawidomiła o ślubie, dodając od siebie (telefonicznie lub odręcznie na dołączonej kartce) kilka słów łagodzących być może niemiłe wrażenie - że teraz tylko przyklepujecie formalnie, a za 3 lata będzie Wam miło zaprosić na ślub kościelny i przyjęcie, coś w tym guście. Trudno się wypowiedzieć- każda rodzina jest inna. Jedna zrozumie i nawet nie będzie chciała Was krępować swoją obecnością, tylko zaczeka te 3 lata, a inna się obrazi. Jeśli przewidujesz focha, lepiej wysłać zawiadomienia po fakcie.
    • papryczkajalapeno Re: odradzam wysyłania zawiadomień 05.10.10, 12:49
      jako autorka wątku, powiem Wam, jak cała sytuacja się skończyła, gdyż jesteśmy już po ślubie cywilnym. od strony męża wysłaliśmy trzy zawiadomienia - pierwsze do tej rodzinki, która oznajmiła, ze "podczepi się pod obiad". teść wziął na siebie wyjaśnienie sytuacji, zadzwonił, nie wiem, co im powiedział, ale przypuszczam, ze bardzo taktownie wyjaśnił kameralny charakter przyjecia. mieli focha, ale po dwóch tygodniach przysłali kartkę z zyczeniami. drudzy zawiadomieni przysłali nam pocztówkę.... z londynu (dziwne, bo oni tam nie mieszkają), dostaliśmy też maila, ze kuzyni nie mają specjalnej ochoty przejechac na imprezę dla znajomych organizowaną pózniej. trzecia odnoga rodziny- kiedy teściowie odwiedzili ich jeszcze przed ślubem, ostentacyjnie okazywali swoje niezadowolenie, a po slubie zadzwonili do tescia, zeby przekazał nam zyczenia.

      do mojej rodziny nie wysyłaliśmy nawet zawiadomień, i do teraz tego nie żałuję. ze ślubu nie robilismy tajemnicy, wiec wszyscy wiedzieli, i nawet dostałam od dwóch kuzynek życzenia smsowe, ale najsmieszniejsza sytuacja miała miejsce 3 tygodnie po slubie, kiedy odwiedzilismy moją chrzestną (która nigdy nie pamietała o moich urodzinach, nie wspominając juz o jakichkolwiek prezentach na jakiekolwiek okazje i generalnie mnie nie odwiedza) i babcię, i oni poinformowali nas, że nic nie wiedzieli z obruszoną miną, i że poczekają na kościelny i wtedy pewnie ich zaprosimy...hmmm, no nie zaprosimy, bo kościelnego nie bedzie tongue_out

      aha i generalnie wszyscy nas się pytali "kiedy kościelny?"....bardzo stosowne...tongue_out

      • erillzw Re: odradzam wysyłania zawiadomień 05.10.10, 14:27
        do nas na sama uroczystosc przyszlo kilka osob. Nikt nie planowal sie "podczepiac" pod impreze a nie ukrywam, ze widok niektorych osob byl dla nas mega wielkim zaskoczeniem, bo np. pojawil sie moj znajomy z ktorym jakies 10 lat temu sie bardzo kumplowalismy i ze 4 lata temu urwal nam sie zasadniczo kontakt.
        Takze wydaje mi sie, ze wiele zalezy od tego jakie ma sie otoczenie i jak ono podchodzi do spraw slubu. Bo kilka osob z rodziny rowniez bylo na samej uroczystosci (nie robilismy slubu na 150 osob bo wypada zapraszac ciotki, wujkow ktorych sie widuje raz na dekade) i wszyscy sie cieszyli ze mogli byc z nami w chwili skladania przysiegi. Nie doszly mnie zadne sluchy o tym, ze sie czuli pominieci czy cos a wrecz sami mowili, ze rozumieja ze czasy sa takie a nie inne i nie robi sie wielkich wesel bo nie ma na to pieniedzy i jest to zrozumiale.
    • szosty.bieg Re: odradzam wysyłania zawiadomień 05.10.10, 13:42
      dla mnie wysyłanie zawiadomień przed ślubem jest całkiem normalne. Zawiadomienie ma na celu poinformowanie, że x i y danego dnia w danym miejscu biorą ślub. Kto chce wybiera się na ten ślub z życzeniami i tyle. Nigdy w rodzinie, ani wśród znajomych nie było żadnych niejasności z tego powodu, bo ktoś coś myślał itp.

      Jakaś burzliwa rodzinka się trafiła smile ale co region to inny zwyczaj!
    • merda Re: odradzam wysyłania zawiadomień 05.10.10, 16:22
      Dla mnie istnieja trzy wersje:
      1.Zawiadomienie- jak sama nazwa wskazuje, zawiadamiam o danym wydarzeniu, ale nie zapraszam.Po otrzymaniu nie ide w ogole, ewentualnie do kosciola/urzedu
      2.Zaproszenie na slub- zapraszam do kosciola lub urzedu bez wzmianki o pozniejszej uroczystosci.Po otrzymaniu idea do kosciola
      3.Zaproszenie na slub i wesele, gdzie wyraznie pisze, kiedy i gdzie odbedzie sie zarowno slub jak i wesele.Po otrzymaniu ide na slub ,a pozniej na wesele.

      Faktem jest jednak, ze ludzie zawsze zinterpretuja to sobie na swoj sposob...
    • kaz-oo zaproszenia/zawiadomienia -opinia ekseperta sv 16.11.10, 18:43
      forum.gazeta.pl/forum/w,1162,118754674,118754674,zaproszenie_czy_zawiadomienie_.html
      • 3-mamuska Re: zaproszenia/zawiadomienia -opinia ekseperta s 17.11.10, 02:40
        A jeszcze o czymś pomyslam, ze nigdy nie wyslalabym zaproszenia na sam ślub osoba mieszkającym daleko bądź dardzo daleko, z tego wzgledu ze było by mi głupio ze ktoś się fatygowal taki kawał drogi, a potem spadaj.wiec takim osobom rodzinie czy znajomym wyslalabym zawiadomienie po ślubie. Bo zaproszenie wydaje mi się bardziej zobowiązujace do wzięcia udziały w danym wydarzeniu, a nie chciałabym się czuć niezręcznie odsylajac kogoś z kwitkiem po długiej podróży.
        Zaproszenie na sam ślub wyslalabym rodzinie z najbliższej okolicy i znajomym, na których by mi zależało żeby byli w kościele, a np. ze względów finansowych nie mogę zaprosić na ślub i wesele.do całej reszty zawiadomienie ,ale przed ze jeśli ktoś ma chęć a mieszka blisko to moze ale nie musi być.
        Moze to dziwne i nie zgodne z zasadami , ale jakoś zgodne z moim sumieniem.
        Osoba mieszkającym daleko lub dardzo daleko jeśli juz zaproszenie to i na ślub i wesele.
Pełna wersja