Ku przestrodze - suknie

06.09.10, 21:01
Znalazłam w sieci - podzielę się z Wami.

cześć pierwsza

część druga
Nie wszystko złoto co się świeci,
Nie każdy chłop z widłami to Posejdon.
www.kot-malenstwo.blogspot.com do czytania
www.ztworzonka.blogspot.com robótkowy
    • krapheika Re: Ku przestrodze - suknie 06.09.10, 21:46
      bez przesady, suknie z chin sa bardzo popularne wsrod niemieckich PM, poki co nie znam zadnej ktoraby sie skarzyla, ze cos bylo nie tak, po prostu trzeba wybrac sprawdzonego sprzedawce.
    • ankh_23 Re: Ku przestrodze - suknie 07.09.10, 22:13
      A ja kupiłam suknię z Chin. Stosunkowo wcześnie - żeby na wszelki wypadek mieć czas na zamówienie w salonie. I nie żałuję. Nie będę musiała się martwić o ewentualne zniszczenia (wypożyczenie), mam świadomość zadbania o własny portfel (bo zapłaciłam 100 euro z przesyłką) i po ślubie zamierzam w niej wycierać kurze, bo nie będzie mi żal! A co! wink
      Ps. I można mnie teraz ukamieniować wink
      Ps2. Wymierzyła mnie krawcowa, więc kiecka pasuje idealnie. Jedyny mankament to kiepsko doszyte niektóre perełki, ale dało się to załatwić niewielkim kosztem. Aha! Nie było tez podpięcia trenu - zapłaciłam za to u krawcowej 50 zł.
      Ps. 3. jak doczekacie do 18 września do wrzucę zdjęcie ze ślubu smile
      • sajolina Re: Ku przestrodze - suknie 08.09.10, 20:02
        Ankh -A możesz pokazać tą suknię (nie musi być na Tobie, wystarczy obrazek ze strony www).
        • chanelka1985 Re: Ku przestrodze - suknie 08.09.10, 22:58
          Ja uważam, że suknie z Chin są uszyte w sposób paskudny i trzeba nie mieć w ogóle poczucia estetyki, zeby coś tak słabej jakości na siebie założyć.
          Choć nie tylko sukien to dotyczy - jak widze w co ludzie są na ulicy poubierani - te sztuczne tandetne materiały, te krzywo pozszywane rzeczy itd, to się wcale nie dziwię, że z sukniami jest tak samo...
          • chocoladette Re: Ku przestrodze - suknie 08.09.10, 23:51
            Widzialam na zywo jedna sukienke z Chin i musze powiedziec, ze faktycznie ozdoby byly kiepskie (tzn nie przypominaly orginalu, same w sobie nie byly najgorsze) ale jesli chodzi o jakos szycia, nie odbiegala od tego, co widzialam w "renomowanych" salonach. Akurat fason tej sukienki byl bardzo prosty, co nie jest pewnie bez znaczenia.
            Wiadomo, ze kupujac taka sukienke nie nalezy oczekiwac idealnie takiej samej, jak na katalogowym zdjeciu, ale mozna w ten sposob zakupic przyzwoita suknie, ktora w latwy sposob mozna niewielkim kosztem dopasowac do siebie u miejscowej krawcowej. Jakbym musiala zdobyc sukienke w inny sposob niz mi sie to udalo, to pewnie zdecydowalabym sie na suknie z Chin, bo dla mnie kupowanie sukienki z salonu za kilka tysiecy jest totalna pomylka.
          • krapheika Re: Ku przestrodze - suknie 12.09.10, 15:51
            A jednak nick swiadczy o ludziach.Niech zgadne, Twoj nick dotyczy pewnego domu mody?i pani ktora ta kultowa marke stworzyla?winka wiec panno chanelkotongue_out Dom mody Chanel zatrudnia rowniez chinskie pracownice, nie mowiac o tym, ze czesc materialow do wykonania strojow pochodzi z Chin.Uprzejmie cie informuje, ze wiekszosc markowych produktow jest wyrabianych w Chinach.Ba chinczycy slyna ze sztuki rekodzielniczej, a to o czym tak sie rozpisujesz to zwykla tandeta nie majaca nic wspolnego z Chinami jako takimi oprocz naszywki"Made in China".
            trzeba nie miec wogole pojecia o modzie, by tego nie wiedziecwink slabej jakosci jest twoja wiedza niestetytongue_out
            • chanelka1985 Re: Ku przestrodze - suknie 12.09.10, 18:45
              Oczywiście, wiem, że dom mody Chanel ma chińskie pracownice i nie tylko ten jeden ale wszystkie zresztą aby to tylko domów mody dotyczyło.Wszytko się w Chinach teraz robi.
              Chińczycy mogą słynąć ze sztuki takiej lub innej ale na pewno suknie z ebaya nie są tego dowodem. Dwa lata byłam w Niemczech i miałam kumpelę która chciała sobie przyoszczedzić taką kiecką. W Niemczech jest to bardzo popularny sposób na tańszą sukienkę. Niezbyt fajny.
              Moi rodzice mają kolege, który na tamtejszym rynku siedzi 25 lat. Zaczynał kiedy w Chinach robili tylko rowery. Teraz robią wszystko jest tylko taki haczyk - określoną rzecz - powiedzmy obudowę do komputera mogą oni zrobić za 5 dolarów i za 50. Nie muszę mówić co się dzieje z taką za 5.
              A więc nie generalizujmy. Chińskie nie znaczy ani dobre ani złe jakościowo, tylko trzeba mieć oczy i patrzeć. Gorzej jak ktoś patrzy i nie widzi.
              • krapheika Re: Ku przestrodze - suknie 12.09.10, 19:09
                Nie ucz ojca dzieci robicwink chociaz z kultury przeczytalabys moj pierwszy post w tym watku, by sie dowiedziec, ze temat chinskich sukien slubnych kupowanych przez niemieckie PM nie jest mi obcy, zamiast pouczac mnie jak to tam jestwinkosobiscie widzialam suknie chinskie i musze stwierdzic, ze nie ustepuja one niczym krajowym, wazne jest od kogo sie je kupuje.W dodatku mnostwo sukien w salonach slubnych jest produkcji Made in China.
                Wystarczy kupowac z glowa i czlowiek nie bedzie mial problemow jak autorka blogasmile
        • ankh_23 Re: Ku przestrodze - suknie 12.09.10, 12:05
          W tej chwili - nie bardzo, bo kiecka u treściów, skąd będziemy wyjeżdżać do kościoła. Mam co prawda zdjęcia z telefonu komórkowego, ale niezbyt dobrej jakości.
        • ankh_23 Re: Ku przestrodze - suknie 22.12.10, 12:17
          wiem, że trochę po fakcie, ale może komuś się przyda:
          https://photos.nasza-klasa.pl/89232/17/main/fc4761f9fd.jpeg
          • maddalena81 Re: Ku przestrodze - suknie 22.12.10, 13:29
            I co.... i wogole nie roznisz sie niczym od statystycznej-panny-mlodej -w-sukni- z -salonu ( w sensie, ze wogole nie widac , ze kiecka z Chin), jak widac, w Twoim przypadku to byl dobry wybor.
            Wygladasz bardzo ladnie! Gratulacje.
            • ofelia1982 Re: Ku przestrodze - suknie 22.03.11, 10:39
              bez przesady, na tym zdjęciu NIC nie widać - jest małe, niewyraźne i duże oddalenie..A suknię można ocenić jak się ma zdjęcie z bliska.
    • annataylor Re: Ku przestrodze - suknie 11.09.10, 19:48
      w życiu bym nie kupiła sukienki ślubnej na aukcji, nawet w Polsce
      • szampanna Re: Ku przestrodze - suknie 12.09.10, 20:49
        A ja kupiłam, co prawda nie chińską ślubną tylko apartową wieczorową za niecałe 300 zł na allegro i byłam bardzo zadowolona - leżała dobrze, mimo że nie mam figury modelki, a jedyną poprawką krawiecką było wszycie miseczek. Zaryzykowałam bez przymiarki, bez oglądania na żywo nawet - i trafiłam smile
    • ciukrulka Re: Ku przestrodze - suknie 19.01.11, 00:28
      Ja moją zamówioną przez Ebay suknię z Chin dostałam dzisiaj i muszę przyznać że również nie byłam do tego przekonana szukając sukni kierowałam się ilością i jakością komentarzy a były genialne. Kontakt ze sprzedawca był bezproblemowy oczywiście w języku angielskim ale zamawiałam suknię w Londynie więc było to dla mnie naturalne. Wszelkie wymiary wysłałam w pierwszym mailu do producenta. Sukienka wysłana została kurierem więc nie było problemu ze zgubieniem paczki. Od razu w dniu wysyłki dostałam również numer pod którym po podaniu hasła mogłam sprawdzić gdzie sukienka już jest i umówić się konkretnie na jej odbiór w moim domu lub innym podanym przeze mnie adresem. Sukienka wykonana jest bardzo starannie po rozpakowaniu sprawdzałam szwy oraz jak leży ozdoby również są przyszyte dosyć mocno. Sukienka ma wszyte miseczki i elastyczny pasek do zapięcia pod biustem co pozwala na nie zakładanie stanika bez obawy że biust podczas tańca będzie żył własnym życiem. Jedyną poprawką jaką muszę wykonać jest skrócenie ramiączek o czym producent poinformował mnie w mailu ( wszyli dłuższe aby możliwa była regulacja i dopasowanie) . Nie twierdze że wszystkie byłyby zachwycone gdyż wiele razy powtarzałam że taki zakup trzeba przemyśleć i się do niego przygotować. Ja miałam szczęście mam wymarzoną piękna suknie za mniej niż 300 zł. pozdrawiam
      • ciociacesia :) 21.03.11, 09:53
        podeslij mi prosze na maila linka do sprzedawcy
      • ofelia1982 Re: Ku przestrodze - suknie 21.03.11, 12:38
        ciukrulko, a możesz wrzucić zdjęcie tej sukienki, o której piszesz?
    • ciukrulka Re: Ku przestrodze - suknie 22.03.11, 00:46
      http://img9.imageshack.us/img9/9526/img0250fm.jpg
      By hania88 at 2011-01-18
      • zuzana21.pl Re: Ku przestrodze - suknie 25.03.11, 14:32
        przeczytalam wszytskie posty i powiem ci ze moze i zaoszczedzilas i to sporo na tej twojej sukni, ale ja nawet za darmo bym jej nie chciala, slub ma sie raz w zyciu i wole wydac 4tys i miec wymarzona dobrze skrojona i uszyta suknie z pieknym wykonczeniem i byc najszczesliwsza panna mloda niz wydac 400zl za juz na zdjeciu zle wygladajaca tandetna sukienke i potem zalowac do konca zycia. Ale to byl twoj slub wiec nie kwestionuje. Pozdrawiam
        • myk123 Re: Ku przestrodze - suknie 25.03.11, 17:22
          Mam niestety podobne zdanie. Ta ozdoba na sukni wygląda bardzo tandetnie. Na materiałach nie bardzo sie znam, więc się nie wypowiadam. Ale całość mi się nie podoba i na pewno był takiej sukienki nie włożyła.
          Już chyba wolałabym coś wypożyczyć z salonu, albo kupić z wyprzedaży.
    • ofelia1982 Re: Ku przestrodze - suknie 22.03.11, 10:38
      no właśnie - opinie sa subiektywne, bo ona faktycznie wygląda na max 300zł (bez urazysad
    • ciukrulka Re: Ku przestrodze - suknie 22.03.11, 13:06
      chciałam tylko dodać że w moim przypadku to jest suknia na poprawiny. Miałam okazję obejrzeć oryginał w salonie i wielkiej różnicy nie zauważyłam jedynie wzór ozdób jest nieco inny ale mnie podobają się oba. Myślę że do ślubu bym jej nie założyła ale na poprawiny jak znalazł
    • centrum_slubne [...] 22.03.11, 18:03
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • latineczka Re: Ku przestrodze - suknie 24.03.11, 00:39
        Z przykrością stwierdzam, że te suknie są okropne. Przepraszam, jeśli kogoś uraziłam ale będę szczera. Mogę sobie tylko wyobrazić, że jeszcze gorzej wygladają na żywo. Materiał to zwykły "plastik", tandeta. Lepszej jakości ubrania noszę przy pieleniu kwiatków w ogródku. Dziewczyny nie jest Wam wstyd wystąpić w szmacie na własnym ślubie. I proszę tylko nie mówcie o braku kasy bo setki tysięcy wydajecie na wyprawienie wesela, "puszczanie gołąbków" i inne bzdury a na suknię, która ma Was zdobić i wyróżnić w ten szczególny dzień żałujecie 2000-3000 bo za taką kwotę możecie mieć piękną suknię z porządnego materiału i z porządnego, polskiego salonu. No ale cóż takie podejście do sukni świadczy o Waszym braku zaangażowania w swój dobry wygląd...
        • audrey_horne Re: Ku przestrodze - suknie 24.03.11, 00:58
          Niestety, muszę się zgodzić. Nie ma się co oszukiwać, jakość sukni jest widoczna gołym okiem. To naprawdę nie jest tak, że do wyboru mamy albo Chanel, albo chińskie podróbki. Można iść do polskiego salonu, można wreszcie kupić dobrej jakości materiał i pójść do porządnej krawcowej. Jeżeli ktoś chce brać ślub w źle wykończonym poliestrze, to ma do tego pełne prawo, ale nie ma się co oszukiwać, że sukienka wygląda tak samo jak w salonie, bo nie wygląda.
        • ofelia1982 Re: Ku przestrodze - suknie 25.03.11, 09:25
          latineczka zabrzmiała jak właścicielka salonu sukien ślubnychsmile
          Ja polecam jeszcze inną opcję - mozna uszyć suknię u krawcowej wzorując się na jakiejś sukni prrojektantów, która nam się podoba LUB można kupić uzywaną. Ja miałam używaną i tego naprawdę nie widać jeśli suknia jest wcześniej tylko 1 raz założona..
        • ylfeth Re: Ku przestrodze - suknie 25.03.11, 10:06
          2000-3000 tysiaki za kieckę to dużo smile wiem że takie są średnie ceny, ale wg mnie koszt uszycia porządnej sukni nie wynosi aż tyle, spora część tej kwoty jest nadmuchana przez wysokie marże sklepowe, a w ogóle moim zdaniem niektóre suknie w tej cenie wołają o pomstę do nieba. Ale o gustach się nie dyskutuje. Kupowanie sukni z Chin też jest przegięciem, to tak samo jak kupować ubrania w tzw. chińskich centrach handlowych.

          Ja uważam, że nie ma sensu szastać kasą, więc będę kombinowała albo z komisem, albo z internetem, albo z krawcową, o ile znajdę taką, która ma gust zbliżony do mojego, bo póki co mam wrażenie, że krawcowe to szyją, na jedno kopyto, suknie-bezy z koralikami, perełkami, drapowaniami i takie tam.

          No chyba ze trafię szóstkę w lotto wtedy manuel mota! big_grin
Pełna wersja